migotka-2
22.03.10, 09:34
Sytuację, która ciąży pewnie wielu i wiele z nas naprawdę czuję się rozdarta.
I to jest problem! Nie to, że Doral coś komuś zrobiła słusznie, czy nie
słusznie, że się kobiety pocięły.
Ja nie uczestniczę w czacie więc pewnie dożo mnie omija, i o wielu rzeczach
nie wiem, Jednego jestem pewna, że tu poznałam fajne kobitki, że magiel pomaga
mi odreagować stresy i nie mam zamiaru stawać po którejkolwiek stronie
barykady. Bo tak całą sytuację odczułam: Nowy obóz, który nie lubi starego
obozu i próbuje ściągnąć do siebie w ramach dowalenia Doral osoby z magla
(niektórzy)!!!. Bardzo chciałabym się mylić
że tak jest i jeśli tylko tak poczuje to odszczekam to, co napisałam.
Prześledziłam sobie wątek o PRL nieszczęsny i przekonałam się, że Doral nie
atakowała, broniła swojego zdania (też się ze wszystkim nie zgadzam) ale bez
przytyków personalnych. Ale zaatakowana się broniła, i tak zrobiłaby każda z nas.
Moje zdanie jest takie, ostatnia sytuacja była tylko zapalnikiem a bomba
tykała już wcześniej.
Jednocześnie do osób z Pijalni nadal czuję wielką sympatię i nie mam zamiaru
tego zmieniać, bo nie ma takiego powodu.
I na koniec jedno pytanie po co to komu?