22 lutego zakupilam na allegro komplet garnkow. Tego samego dnia wplacilam
kase, wyslalam wiadomosc o opcji platnosci, dostawy i z prosbą o wystawienie
faktury. Opcje faktur na żądanie mają jak byk wypisana na aukcji. Jednak....
ja tej faktury nadal nie mam, juz dawno powinnam sie z niej rozliczyc.
Dzwonilam do baby z 10 razy, kolejnych kilka moj maz, babsko twierdzi, ze
wylalo te fakjtury 4 (CZTERY!!!) razy i jakims dziwnym trafem, ani jedna do
mnie nie dotarla... Ponoc dwie byly wyslane zwyklym listem, i dwie poleconym.
Zadnej nie mam. Za kazdym kolejnym telefonem do tej pani ona twierdzi ze ok,
to wysle po raz kolejny., Czego ona mi do chuja tak bezczelnie klamie?? Co to
za problem pieprzoną fakture wyslac, zwlaszcza, ze taka opcja jest u nich
przewidziana? No co ja mam z ta piczą zrobic? Komantarza im nie wystawilam,
wystawie dopiero po otrzymaniu tej pieprzonej faktury, ale jakos sie nie
zanosi... co byscie zrobily w tej sytuacji? boi mi rece juz opadly... za
tydzien miną dwa miesiace...