dzidaa
01.05.10, 17:39
Całkiem niedawno dostałam 2 maila od osób ,które były zainteresowane kupnem
rzeczy, które wkleiłam sobie do albumu Picasa(link w mojej
sygnaturce).Oferowały kwotę o wiele większą niz te rzeczy były warte+koszty
wysyłki całkiem spore.Grzecznie uprzejmie, że te rzeczy sa im potrzebne dla
dzieci z Nigerii...bla bla bla.......ja cipcia pomyslałam o adopcji tzw na
odległość-to akurat fakt, zę takie są...ale cóż......Wszystko niby cacy,
kilka maili grzecznościowych, ze owe osoby juz zleciły swoim bankom przelewy
tylko teraz ruch należał do mnie, a mianowicie musze szybko wysłać paczkę i
wysłać scan z numerem nadania, a pieniądze będą juz na moim
koncie......dostałam nawet maile z banków o potwierdzeniu zlecenia przez owe
osoby z numerem transferu i tam takim informacjami ....bla bla bla....i mimo
ogromnych wątpliwości pewnie bym poszła na ta pieprzoną pocztę, ale zapytałam
wręcz w ostatniej chwili wujka google o informacje na temat rzekomych banków
tych naciągaczy...
Banki no niby istnieją,ale......ale znalazłam stronę, gdzie wpisało sie
jeszcze kilkadziesiąt osób z tymi samymi ciekawymi przypadkami.
Link do poczytania u dołu sa wpisy
allegro.mikroprogramy.pl/komu.html?koment=0
Dziewczyny z czatu pewnie coś będa kojarzyły , bo pisałam o tym
Wniosek????nie tylko babcia z dziadkiem może sie nabrać.
uff....