Dodaj do ulubionych

ubrania pracowe i codzienne...

09.10.10, 21:40
na jednym takim forum wyczytałam sobie, że ubrania pracowe po zdjęciu ida do prania, natomiast te domowe składa się / rzuca byle gdzie / wiesza na krześle / i coś tam jeszcze i następnego dnia zakłada ponownie.

hmmm......w pracy ciuchy się brudzą, a po domu to nie??
imho, raz założone = kosz na pranie + pralka
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: ubrania pracowe i codzienne... 09.10.10, 22:06
      doral2 napisała:

      >
      > imho, raz założone = kosz na pranie + pralka

      nawet spodnie? Ja spodnie kilka razy zakładam. Jakbym miała po każdym dniu prać to bym chyba oszalała. a podomowe ciuchy też mam. W domu nie trzeba być takim picuś-glancuś, więc i w "używanych" ciuchach można pochodzić.
    • ez-aw Re: ubrania pracowe i codzienne... 09.10.10, 22:14
      Domowe ciuchy pojawiły się u mnie dopiero niedawno. Oczywiście przy dziecku, a dokładniej gdy rozszerzałam mu dietę smile
      Wcześniej ubierałam się rano do pracy, po powrocie chodziłam w tym samym po domu. W tych samych ubraniach gotowałam i sprzątałam. A wieczorem do praniai. Jednak spodnie potrafię założyć więcej niż jeden raz (spódnic praktycznie nie noszę).
      • doral2 Re: ubrania pracowe i codzienne... 09.10.10, 23:29
        nie, no spodnie zakładam kilka razy, ale bluzkę/koszulkę tylko raz.
        w garsonce, marynarce, eleganckiej bluzce raczej trudno i niepraktycznie byłoby mi po domu chadzać, sprzątać prać lebo tyż obiad gotować, więc się przebieram, ale wieczorem ciuchy lądują w praniu. za wyjątkiem spodni ofkors.
    • mathiola Re: ubrania pracowe i codzienne... 09.10.10, 23:42
      Jeden raz zakładam majtki, koszulki, bluzki.
      Spodnie używam parokrotnie.
      Staniki też piorę po paru razach.
      I nie ma dla mnie znaczenia czy po domu czy nie po domu
    • zuzanka79 Re: ubrania pracowe i codzienne... 10.10.10, 08:32
      Chyba czytałyśmy to samo forum wink
      Ja właśnie te domowe piorę po każdym użyciu ( czasem nawet spodnie, szczególnie gdy karmiłam Marysię która siedziała mi na kolanach), natomiast te pracowe ( żakiety wszelakie spodnie i spódnice, a czasem nawet bluzki białe- bo tylko takie do pracy noszę) wędrowały na wieszak i do szafy.
      Ja rzecz do prania nie klasyfikuję na pracowe i domowe tylko na czyste i brudne, albo na czyste i śmierdzące tongue_out. Wszystko co nie czyste jest prane. Klasyfikacji tej trzymam się zarówno w stosunku do moich ubrań jak i pozostałych członków rodziny, tocząc tym samym nieustanne boje z mężem moim osobistym, co rusz poszukującym tego czy tamtego co przed chwilą jeszcze wisiało na krzesełku big_grin
    • triss_merigold6 Re: ubrania pracowe i codzienne... 10.10.10, 09:59
      Interesująca teza. Czy dotyczy także ubrań do prania chemicznego - garsonek, żakietów, spodni z wełny? Nie każdy do pracy może chodzić w jeansach i swetrach czy innych bawełnianych bluzkach.
      • lineczkaa Re: ubrania pracowe i codzienne... 10.10.10, 11:21
        triss_merigold6 napisała:

        > Interesująca teza. Czy dotyczy także ubrań do prania chemicznego - garsonek, ża
        > kietów, spodni z wełny?

        hyhy
        a Ty Ty Brutusie wink
    • mme_marsupilami Re: ubrania pracowe i codzienne... 10.10.10, 10:41
      W pracy nosze uniform (pieeeekny, gryzacy w co sie tylko da - stringi raczej odpadaja, zmieniany codziennie). Te ubrania, ktore zakladam w drodze do pracy, nie laduja od razu w pralce, bo zakladam je na 5 minut. W domu przebieram sie w ciuchy, ktorych mniej mi szkoda (chetnie legginsy i bluza) a w pralce laduja wszystkie bez podzialu na wyjsciowe i niewyjsciowe, jak sa w mojej ocenie brudne.
    • jkk74 Re: ubrania pracowe i codzienne... 10.10.10, 11:26
      no mam ciuchy bardziej do pracy/wyjścia i takie domowe, ale do pralki wrzucam to co brudne...
      domowe noszę 2-3 dni o ile się nie pobrudzą...
      pracowe podobnie... spodnie kilka razy zakładam, bluzkę raz lub dwa zależnie od koloru i pory roku (w ekstremalnych przypadkach 3 dni nosze ale to srogie wyjątki), staniki piorę codziennie lub co dwa dni (też zależnie od pory roku - gorącym latem i srogą zimą szybciej się przepacają i piorę codziennie, w okresach przejściowych starczają na dwa dni)...
      majtki, skarpetki, rajstopy, podkoszulki idą do brudów codziennie...

      zasada jest jedna dla wszystkich ciuchów - moich i reszty rodziny - jak coś jest brudne to idzie do prania...
      • roksanaa22 Re: ubrania pracowe i codzienne... 10.10.10, 16:02
        Nie mam takowego dylematu bo pracuję na bloku operacyjnym a tam jak wiadomo ubrania służbowe obowiązują,prane w pralni smile
        Co do prania to o ile spodnie założę ponownie to bluzki np juz nie.
        • donerkasia Re: ubrania pracowe i codzienne... 11.10.10, 11:52
          ja po 7h w labie śmierdzę, jak stara apteka co najmniej, więc ciuchy musowo po 1 dniu do prania.
          "codzienne" noszę kilka dni (2-3), ale zakładam je dopiero po prysznicu koło 19.00, jak przyłażę do domu i zdejmuje koło 22, nie widzę sensu prania ich co dzień.
    • exotique Re: ubrania pracowe i codzienne... 11.10.10, 12:03
      teraz nie pracuje, ale nigdynie mialam podzialu.
      welniane spodnie od kostiumu tez w pralce mlocilam, maja sie dobrze.
      maz ma ciuchy domowe i pracowe- ale mu sie nie dziwie- pod krawatem nie bedzie z mloda po podlodze czy trawie sie tarzal.

      ja odkad jest mloda tez przestalam nosic sukienki i rajstopy po domu, jakos mi malowygodnie na obcasie.
      • zales239 Re: ubrania pracowe i codzienne... 11.10.10, 12:26
        a ja mam ciuchy domowe,luźny dresik,koszulka,ciepłe skarpety,
        od zawsze jak patrzyłam na moja mamę zarzekałam się,ze nie bedę chodzić po domu taka rozmemłana i wyszło inaczejbig_grin,preferuję luzik,
        ciuchy niedomowetongue_out nosze kilka dni,chyba,ze upiernicze w ogrodzie,
        ubrania tak zwane wyjsciowe piore jak sa brudne ,często bluzki noszę parę razy,ale ja wychodze na 3,4 godziny a po powrocie przebieram się w jeszcze bardziej znoszonesuspicioustongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka