exotique
12.11.10, 10:30
miec normalne dziecko? bo ogolnie sporo mam chcialoby miec dziecie uzdolnione, prawie ajsztajna :d i oczywiscie zauwazam, ze chwalenie sie przybiera forme jakiegos zyciowego konkursu i misji- by pokazac moje to takie i siakie (czytaj lepsze)a twoje to jeszcze tego czy smego nie robi...
Ja rozumiem, duma rodzicielska itp.
Moja mala jest zwyczajnym dzieckiem (to ze dla mnie najcudowniejszym na swiecie to inna sprawa), nie ma specjalnych uzdolnien (poza obsluga ajfona szybsza od swojej matki-ale nie wiem czy to akurat powod do dumy), widze to i jakos nie staje mi to koscia w gardle.
rozwija sie w swoim tempie, nie stymuluje jej dziesiatkami zabaw edukacyjnych ani tez nie ograniczam jej odkrywania swiata na swoj sposob.
a ostatnio dowiedzialam sie, ze jak nei bede na zajecia jakies zapisywac, jak nie zawale pol chalupy zabawkami co rzekom rozwijaja umiejetnosci dwulatki (czemu swiecace pianino ma byc lepsze od kilku garnkow i lyzki?) to dziecko sobie w szkole nie poradzi i bedzie przecietniakiem.
cholera, co zlego w tym, ze dziecko mialoby byc przecietne? czy wszystkie musza byc uzdolnione i nadzwyczajne?