Dodaj do ulubionych

Koszyk, kuweta....

03.12.10, 20:40
chodzi mi o miejsce w domu Waszego pupila.
Gdzie trzymacie swoje zwierzaki i ich miski. Moj pies ma swoje miejsce na przedpokoju. Zastanawiam sie teraz gdzie go ulokowac po przeprowadzce wink
Obserwuj wątek
    • mearuless Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 20:44
      moj ma kuwete w przedpokoju a zarcie w pokoju ewy, bo to ona go ma karmic wedle naszych przedkotowych ustalen.

      spi z nami wiec legowiska jako takiego nie posiada.

      zabawkami sie bawi ewy.szczegolnie kocha lalki barbie i pileczki.

      a w zasadzie caly dom nalezy do kota bo kot tez czlowiek i nie mozna go ograniczaćwink
      • doral2 Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 20:49
        jako posiadaczka psów odpowiadam - legowiska są w kuchni pod schodami i miski też.
        z legowisk psy są uprzejme korzystać gdy jesteśmy w kuchni.
        gdy jesteśmy w salunie, to leżą na kanapach.
        gdy jesteśmy w sypialni, to leżą w łóżku pod kołdrą.
        jeden się wyłamuje i czasami leży na podłodze, a czasami na legowisku w sypialni, to legowisko jest jego osobiste i dwa drugie psy w nim nie leżą.
        jeden psioch przynosi psie chrupki do salunu, a i do sypialni też, bo jeszcze by z głodu umarł po drodze do kuchni big_grin
        pod kołdrą też mi się zdarzało psie chrupki znaleźć, wszak droga z piętra na parter do miseczki daleka, co nie? uncertain
        • sewa.49 Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 20:55
          Doral Twoje psy maja lepiej jak niektorzy ludzie i do tego bardzo towarzyskie som big_grin
          • doral2 Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 21:11
            sewa.49 napisała:

            > Doral Twoje psy maja lepiej jak niektorzy ludzie i do tego bardzo towarzyskie s
            > om big_grin.."

            zapomniałam dodać do kompletu, że mają zimowe kurteczki i jesienne sweterki, w które są rano ubierane big_grin
      • sewa.49 Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 20:51
        > a w zasadzie caly dom nalezy do kota bo kot tez czlowiek i nie mozna go ogranic
        > zaćwink

        Mea ai loviu big_grin big_grin big_grin
        • mearuless Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 21:06
          aj lowiu tubig_grinbig_grinbig_grin
          • schiraz Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 21:16
            Kuweta jest w przedpokoju (nikt nie pamięta o otwieraniu łazienki i kotom zdarzyło się zamanifestować swoje niezadowolenie z tego tytułu pod drzwiami) Toffi śpi z nami, Łatek śpi wszędzie gdzie miękko, byle nie w łóżku.
            ------
            Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • ez-aw Re: Koszyk, kuweta.... 03.12.10, 21:24
      Moja miała kuwetę w łazience (na drzwi zakładałam ogranicznik - taki sam jak dla dzieci, by nie przytrzasnęły palca). Spała różnie: w swoim koszyczku na szafie (uwielbiała wysokości), na krzesłach, na łóżku jeśli było wolne. Miski w przedpokoju.
    • dezetta Re: Koszyk, kuweta.... 04.12.10, 09:49
      Miski w kuchni, kuweta w kiblu, legowisko/koszyk w "saloonie" mimo że kot i tak śpi gdzie chce tongue_out
    • mankencja Re: Koszyk, kuweta.... 04.12.10, 11:42
      kuweta w kiblu, miska w kuchni, liczne legowiska:
      we wnęce w przedpokoju, bo tam idą rury od ogrzewania, wiec podloga jest ciepla
      na najniższej półce regału
      na parapecie w sypialni
      w szafie na majtkach konkubenta albo na moich swetrach
      • tysia77 Re: Koszyk, kuweta.... 04.12.10, 12:02
        Miski w kuchni,kuweta w przedpokoju. Legowisko w w tzw,salonie. Śpi w nim czasem w ciągu dnia,w nocy śpi w łóżku. Ostatnio zaadoptowała sobie koszyk na zakupy na drugie legowiskosmile Zastanawima się teraz gdzie dać drugie legowisko bo w środę odbieram drugą kotkę.
    • olinka20 Re: Koszyk, kuweta.... 04.12.10, 18:41
      To ja po kolei:
      Pies- jak byl mały to miał swoj kojec, ale chyba nie bardzo go kochał, bo wykoapł w nim dziurę i tarzał sie w kawałkach gąbki. Od tego czasu spi gdzie chce. Najczesciej kolo mnie na kanapie, w sypialni na łozku, a ostatnio na dywaniku z łazience ( nie ma to zwiazku z kotem, bo on ma takie jazdy dywanikowe raz na kilka miesiecy).
      Zarcie ma w przedpokoju, jak dostanie cos fajniejszego, jakies przekąski czy cus to nie je u siebie tylko nosi od progu, do progu i modli sie nad tym zarciem.
      Kota- legowisko plus miski kolo kaloryfera w kuchni, spi- wszędzie.
      • olinka20 A kuweta 04.12.10, 18:57
        Zapomnialabym smile w ubikatorku.
        Tylko pilnujemy sie teraz jak wsciekli zeby drzwi zostawiac otwarte.
    • prigi kot 04.12.10, 18:49
      kuweta w wc, miski w kuchni (tak jak Bóg przykazałwink)
      legowiska nigdy nie miał-śpi tam gdzie my przebywamy oraz na krześle pod stołem, na dywanie koło drzwi, przy, na, nad, pod kaloryferem oraz w wielu innych miejscach
      • zales239 Re: pies 04.12.10, 21:16
        Ma kosz wiklinowy a w nim kocyk polarowy za 4 zeta z lumpka ,sam się w nim zakopuje,że tylko jajka mu wystają,
        miski w kuchni ,jak ma nasypany Frolic,to każde kółko nosi pojedyńczo do salunu i przegryza i się delektuje,
        kocha wylegiwać sie z nosem w kominku i leży taki rozciągniety jak dywanik prawiesmile
        wtedy pies nie żyjebig_grin
        • opium74 Re: pies 04.12.10, 21:33
          Psica - 3 legowiska - 1 pod moim biurkiem - tam spi w dzień jak ja pracuje, 2 koło kanap - tam śpi w dzień jak się kręcimy po domu, 3 w kuchni (między kuchnią a jadalnią) tam lezy jak coś robię w kuchni.
          Dodatkowo śpi na kanapach a w nocy z nami w łóżku.
          Miska z woda stoi koło kuchni, jedzenie dostaje 2 x dziennie w kotłowni - ona bardzo syfi przy jedzeniu a na dodatek dostaje leki które mogłyby zaszkodzić kotu więc na czas jedzenia muszą być izolowane.

          Kot - kocyk na moim biurku - spi na nim jak ja pracuje, transporter wyłozony kocykiem polarowym stoi na górze kołóo drzwi do naszej sypialni - tam śpi w nocy. Jedzenie - miski z jedzeniem na parapecie w salonie - kot ma karme wysokobiałkową która mogłaby zaszkodzić chorej na nerki suce. Zreszta jakby jego miska stała na ziemi to zawsze byłaby pusta suspicious

          kuwety ma dwie - jedną na parterze pod schodami - tak że ani pies ani dziecko nie mają do niej dostępu.
          Druga na górze koło drzwi do łazienki - ustawiona wejściem do ściany - bo skurczybyk jak kończył siku to wylatywał w takim pędzie że żwirek był w całym domu. Po jednorazowym zderzeniu ze ścianą wychodzi statecznie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka