olinka20 22.02.11, 12:42 Ze kazda otwarta szuflada/ szafka/ lodówka błyskawicznie zapełnia się kotem?? Chocby była na drugim koncu domu nagle sie pojawia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moninia2000 Re: A jak to jest 22.02.11, 12:52 hahaha, nic mi nie mow! Ja mam dwa, adoptowane...Kazdy jest inny. Jeden podaza za mna krok w krok, prawie sie spokojnie wysikac nie moge...uch. I kazda, ale to kazda szuflada, szafka, dziura...zapelnia sie kotem! Odpowiedz Link
matysiaczek.0 OT 22.02.11, 12:53 może powinnam na gołębia to zwalic... słuchaj, czy jest możliwe, ze kocica sama sobie krzywde robi włażąc tam gdzie nie powinna, czyli np do szafki z faceckimi narzędziami: wiertarki, piłki, wkrętaki, tarcze ... no w sensie mogą być ostre części. No i efektem takiego włażenia jest skóra zdarta praktycznie do mięśnia, włosów na pow. 1cm^2 nie ma, oczywiście krwawi, ciężko goi się. Czy mozliwe że w tej szafce tak sie skaleczyła? A jak nie ostre narzędzia to skąd to mogła wziąć? Podwórko to tylko przez balkon widziała. Odpowiedz Link
olinka20 Re: OT 22.02.11, 13:00 A to jakis spec sie musi wypowiedziec, bo ja kocia swiezynka jestem, wspolnie zyjemy 3 miesiąc. Ale pewnie jest to mozliwe, koty mają własne sciezki. Pozostaje zabezpieczyc szafke i kota pilnowac. JAk dalej będzie miec rany szukac innej przyczyny. Odpowiedz Link
matysiaczek.0 Re: OT 22.02.11, 13:06 a to może daj boże wejdzie w wacik spec i sie wypowie, bo ja nowego wacika zakładać nie będę, jednak strasznie mnie dręczy ta zagadka, bo juz 2 raz sie kocicy zdarzyło...moze to jaka choroba? Odpowiedz Link
prigi Re: OT 22.02.11, 15:55 przyczyn może być wiele. np. ta szafka z narzędziami, ale może być też tak, że coś ją gryzie, swędzi w tym miejscu, i gryzie się lub drapie do krwi, aby tego paskudztwa się pozbyć. hartek od młodzieńczych lat ma zdarte do skóry, że tak to nazwę, pięty tylnich łap. ma to od wiecznego szybkiego staru do ataku na wyemiaginowanego wroga po twardej podłodze. Odpowiedz Link
mygdullaa Re: A jak to jest 23.02.11, 08:36 łoj tylko nie zamknij kotka w lodówce JA miałam suczkę beagle i też wystarczyło zbliżyć się do lodówki albo do drzwi od spiżarki gdzie stałą jej karma i tylko dotknąć klamki i już przybiegała choć by w ogrodzie była. Teraz jej nie ma i strasznie mi ciężko że nic mi się między nogami nie plącze jak gotuję w kuchni. Odpowiedz Link
olinka20 Re: A jak to jest 23.02.11, 09:31 Sprawdzam po kazdym otwarciu, bo mam schize. A ja nienauczona takiej nachalnosci przy gotowaniu, czy innej aktywnosci kuchennej, bo moj pies wie, ze dostanie i nie zebrze. A tu taki miaukun zebrzący sie trafił Odpowiedz Link