Dodaj do ulubionych

problem z sąsiadem :/

24.04.11, 18:52
problem niecodzienny uncertain

Moja córa (3lata) spodobała się sąsiadowi.
Facet w wieku dziadkowym, mieszka z żoną, dzieci chyba gdzieś na wyjeździe, wnuków prawdopodobnie brak.
Zaczęło się od zwyczajnego dzień dobry, jaka pogoda itd. Sąsiad zagaduje Młodą , chwilę rozmawiają.
Ostatnio sąsiad grzebał w ogródku, sadził kwiatki i przy okazji dał Młodej kwiatka w doniczce.
Miły gest, podziękowałam
A dziś Młoda dostała jajko czekoladowe i dwie maskotki.
I co teraz?
Oczywiście, przy najbliższej okazji podziękuję, ale co dalej?
Krępuje mnie taka sytuacja uncertain
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 18:59
      ale co - zwykła życzliwość drugiego człowieka tak ci przeszkadza?
      jak tak, to mu o tym powiedz.
      • esofik Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 19:16
        Żyvczliwośc mi nie przeszkadza
        krępują mnie prezenty od obcego człowieka
        gdyby dziś dostała tylko jajko, pomyślałabym, ze fajnie
        imho te maskotki są zupełnie zbędne
        • w_miare_normalna Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 23:29
          nie widze w tej sytuacji ncizego dziwnego
          ja w moim bloku w ostatniej bramie rowniez mam sasiada (cos kolo 55 lat) , ktory rowniez zawsze mloda zagada, a kilka razy nawet dal banana i jablko, co w tym dziwnego ?


          -
          Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • changeone Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 19:07
      Rozumiem Cię, ale wystarczy, że podziękujesz i poobserwujesz. Raz na jakiś czas słodycz czy kwiatek jest miłym gestem, gorzej gdy częstotliwość prezentów robi się coraz większa i ich wartość też.
      • mamakacperka-pl Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 22:56
        A może poprostu starszy Pan nie ma wnuków,dzieci też nie bardzo się garną do niego. Pan samotny,polubił Twoją córkę jak wnuczkę i przelewa te swoje "dziadkowe" uczucia na małą??? Może nie ma komu dawać słodyczy i prezentów? a Córcie polubił?? tragedia jak narazie żadna a młoda ma radoche. obserwuj i tylesmile
        • mearuless Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 23:09
          niech mu corka laurke narysuje. niech sie facio cieszy...takie nic nie kosztujace podarunki potrafia czlowieka uszczesliwic...i sprawic ze chce sie zycbig_grin
          • esofik Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 23:35
            też pomyślałam o jakimś rysunku w formie podziękowania
            ale nie chcę nakręcać, żeby nie doszło do niezręcznej sytuacji. Co za dużo to nie zdrowo smile
            mam tylko cichą nadzieję, że do Bożego Narodzenia nie będzie okazji do dawania prezentów smile
    • ez-aw Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 23:26
      Na razie obserwuj. Może nie ma zagrożenia, ale dobrze że zwracasz uwagę. Może tylko człowiek lubi ją jak wnuczkę, a może ....
      Nie wiem co Ci doradzić. Rozmowę z człowiekiem? Powiedzieć, że czujesz się skrępowana ta sytuacją? Może rozmowa coś wyjaśni.
      Ciężko doradzić w takiej sytuacji.
      • esofik Re: problem z sąsiadem :/ 24.04.11, 23:43
        Na szczęście Młoda jest jeszcze młoda - 3lata i sama nie wychodzi przed blok, więc wszystko dzieje sie w mojej obecności
        możliwe, że wyolbrzymiam (oby)
        • bei Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 15:55
          Czujnej mamie różne niepokoje przez głowe przechodząsmile- jesli intuicja zakrzyczy, ze prezentów jest nad zwykły przejaw sympatii- to poprosisz, ze wystarczy miłe słowo i uśmiech..
    • mariolka55 Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 17:25
      problem bo masz miłego sąsiada ?
      no naprawde teraz nawet życzliwość jest problemem?
      może wyluzuj trochu?
      • malgosiek2 Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 18:36
        Nie naskakujcie na kobitkęwink
        I nie chodzi o to, że miły sąsiad, a ona tego nie docenia.
        Też bym czuła się z jednej strony dziwnie, najwięcej przypadków pedofilii jest wśród bliższego otoczenia właśnie.
        Więc bądź czujna i obserwuj na razie i tyle.
        A gdy się pokażą prezenty z "grubszego kalibru"to zdecydowałabym się na rozmowę i wytłumaczyła jak się czuje.
        • mariolka55 Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 18:44
          mnie sie wydaje że teraz strach być miłym dla dziecka ,bo od razu jest sie podejrzanym...
          chodzi o to zeby nie popadac w skrajności
          przeciez sąsiad jest mily zawsze w obecności matki,więc chyba nie ma co obserwować
          a prezenty póki drobne ,to chyba nic złego.
          • malgosiek2 Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 19:08
            Widzisz Mariolka teraz akurat ze schroniska dla rodzin mam sytuację, gdzie ojciec jest podejrzewany o wykorzystywanie seksualne 5 letniej córeczki.
            Byłam na tę okolicznośc wzywana do prokuratury w celu złożenia zeznań jako świadek.
            Zapewniam, że to nic przyjemnego.
            A rodzinę znam od ok.3 lat i bym nie podejrzewała o taką sytuację w tej rodzinie i ciężko mi to sobie nawet wyobrazić.
            Owszem prezenty póki co drobne to nic złego ma się rozumieć.
            Może faktycznie w tym zachowaniu sąsiada nie ma nic złego, nie mniej matki dość często mają intuicję do różnych rzeczy.
          • esofik Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 19:35
            mariolka wdech, wydech, wdech, wydech

            Chcę nauczyć swoje dziecko, że od obcych osób prezentów, słodyczy, lodów się nie bierze. Nie, bo nie. A sąsiad mi w tym nie pomaga wink

            Jestem wyluzowana i mam nadzieję, że ten gest był tylko i wyłacznie z okazji świat. Nadal jednak uważam, że wystarczyłoby samo jajo smile

            > przeciez sąsiad jest mily zawsze w obecności matki,więc chyba nie ma co obserwo
            > wać
            nie zamierzam towarzyszyć córce w zabawach podwórkowych aż do osiemnastki wink
            • mariolka55 Re: problem z sąsiadem :/ 27.04.11, 14:45
              > mariolka wdech, wydech, wdech, wydech

              ehhh ja zapomniałam emotke postawić i może mój post zabrzmiał nie tak jak powinienwink

              zgadzam sie z Tobą,ja tez uczę że od obcych prezentów sie nie przyjmuje,nie rozmawia itp
              (sama jestem uczulona na tych gnojów,do dzis pamiętam wikarego który molestował moją koleżankęuncertain )
              no ale sasiad to nie obcy przeciezwink

              w sumie to masz duzo racji i pewnie to jajo pewnie by wystarczyło,ale może mu te maskotki zalegały w domu,porządki robił i stwierdził ze taka mała dziewczynka sie ucieszy?
    • przeciwcialo Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 19:56
      Zwykła ludzka zyczliwośc. Czasy takie sie zrobiły że ludzie z nieufnościa podchodzą do zwyczajnych ludzkich miłych odruchów.
    • karra-mia Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 21:00
      to brzmi jak jakaś mania prze4śladowcza, pedofilska czy coś, a facet po prostu miły jest, dzieci kocha, swoich wnukow nie ma albo nie ma blisko to twojej chce nieba uchylic. Jak cię to niepokoi to obserwuj, pilnuj, ale nie złosć się, że ktoś chce sprawić radość twojemu dziecku.
      • esofik Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 21:24
        mam wrażenie, że niektóre z WAs mają problem z pedofilią większy niż ja
        nie napisałam, że podejrzewam faceta o niecne zamiary!
        krępuje mnie przyjmowanie prezentów (nawet w imieniu dziecka) od obcych ludzi
        nigdy nie lubiłam
        • karra-mia Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 21:27
          no ale w czym problem. Komputera jej nie kupił, maskotkę jej dał. Swita są, zajączka sąsiad obchodzi. Niech córa laurkę narysuje w podziękowaniu i juz. jak prezenty będą zwiększać swoją wartość, to wtedy ewentualnie reaguj, ale teraz... nie odbieraj radości ani starszemu sąsiadowi ani córce no
          • esofik Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 21:34
            oj! nie odbieram - jeszcze P>

            wątek powstał pod wpływem wczorajszych emocji wink (jołk)
            ja to taki dziwny typ, że nawet idąc z facetem na piwo sama za siebie płacę tongue_out
            • karra-mia Re: problem z sąsiadem :/ 25.04.11, 21:51
              ja kiedyś tez, ale wyluzowałam. Nie warto robić problemy tam, gdzie ich nie ma. PO co sobie stwarzać. mało to problemów mamy na codzien. Esofik poluzuj, sąsiadowi sprawia to radość, dziecku też, a kiedyś w przyszłości będzie miała fajne wspomnienia z tym związane. ja do dziś wspominam sąsiadkę babci, która już mnie od dołu słyszała że idę i czekala na mnie na klatce z jakimś łakociemsmile
    • moninia2000 Re: problem z sąsiadem :/ 27.04.11, 12:51
      A ja jednak nie bagatelizowalabym sprawy....
      Moze jest to mily, starszy pan, a moze nie. Moze byc pedofilem albo nie. Kto wie?
      Oczywiscie, ze milo sie zachowuje, ale matka ma prawo nie chciec prezentow.
      Nie rozumiem krytyki innych kobiet/mam(?) wlasnie pod katem, ze pan mily, a co ona taka nieufna czy ze przesadza...
      Wole przesadzic, jesli o moja coreczke chodzi, niz zezwolic nieuwaznie na cos, co potem na jej zyciu zawazy...
      Wiem o czym pisze, niestety...
      Jak bym postapila? Nie wiem... Probowalabym wyczuc pana moze. Jesli wydalby mi sie OK, moze i nic bym nie zrobila, tylko na bacznosci sie miala, a z coreczka rozmawiala. Jednak moze bym po prostu poszla sama do tego pana i podziekwoala mu za wsio, ale zaznaczyla uprzejmie, ze prosze, aby malej jednak nic nie dawal, bo staram sie ja wychowac ostroznie, aby nikt obcy jej krzywdy nie zrobil. Kazda normalna osoba zrozumie...
      Dzieci sa bardzo ufne, ktos moze je przekonac do siebie orzez jakis czas, aby potem wykorzystac. Ja jestem cholernie ostrozna...
    • soczek_bez_gazu Re: problem z sąsiadem :/ 28.04.11, 00:21
      Na razie sytucaj w normie. Najprawdopodniej pan w wieku emerytalnym lubi male dzieci po prostu i z sympatii dał małej mały prezent (pewnie prezent za zapewne ok 20 zł to nie jest dla niego duży wydatek).
      Natomiast dobrze że jesteś wrażliwa na takie sytuacje. Uczul małą żeby prezenty otrzymywała tylko w twojej obecności, i ewentulanie dopytaj ją czasem o relacje z sąsiadem, powiedz żeby nie opuszczała waszej posesji bez twojej zgody (bo sąsiad zapewne przez płot) i tyle. Jeżeli proponaowałby ze zabierze gdzieś twoje dziecko a ty masz złe przeczucia to po prostu odmów.

      Nie chce tu wprowadzać paniki, pewnie dziadek jest nieszkodliwy, po prostu miej oko na małą i na sytuację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka