Dodaj do ulubionych

10 lat temu....

06.05.11, 20:28

miałam 20 lattongue_out
dowiedziałam sie ze po raz pierwszy będe mamą
olałam studium policealne z myślą...eeee przecież za rok pojde na studia...

a teraz...
mam 30 lat
po raz trzeci zostanę mamą...
nie poszlam na studia:p

olałam swoje ambicje...zagubiłam, sie troszkę... w sumie jestem szczęśliwą matko kucharko sprzataczko praczkąbig_grin aaa i "żono" kochanką zamieszkującą z dala od wielkiego miasta na własne życzenie;

nie jest żle...ale zawsze mogło być lepiejtongue_out

tak myślę, ze może po 40 przyjdzie czas dla mnie i tylko dla MNIE aaa nie tych malych wstrętnych "bachorów"wink

taki oto bilans...

ps. nie mam dzisiaj urodzinwink tak mnie naszło myśląc kiedy zaszłam w pierwszą ciązewink

a jak u Was?
co było 10 lat temu?

dziękuję za uwagę
pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • kowalowa Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 20:29

    • olinka20 Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 20:40
      Ech dziesięc lat temu zakuwałam do sesji, jadąc na jogurcie i paczce groszków dziennie.
      Na szczescie moj obecny partner otoczył mnie opieką i moge sobie w zdrowiu klikac z wamiwink
      Innych głupich/spektakularnych/dziwnych rzeczt nie pamietam.
      Aha, 10 lat temu miałam najdłuzsze włosy w zyciu- do połowy pleców.
      • rybalon1 Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 20:42
        10 lat temu prawie (25 sierpnia) brałam ślub ehhh smile
        • doral2 Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 20:54
          abo ci ja wiem, com ja robiła 10 lat temu??
          na pewno pracowałam, aaa, wiem!!!! zaczęłam swoją przygodę z systemami zarządzania, o!
          i awansowałam na stanowisko pierwsze po prezesiku big_grin
          i zaczęłam myśleć o swoim domu. znaczy żeby go kupić.
          i zaczęłam kombinować, jak to zrealizować.
          heh smile
          • kowalowa Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 22:03
            "doral2 napisała:

            > abo ci ja wiem, com ja robiła 10 lat temu??"

            a widzisz doral...ile sobie przypomniałaśwink

            ja w sumie przed dowiedzeniem sie o ciąży też prowadzilam imprezowe życie..od week do week..mieszkalam z rodzicami nie myslałm o pracytongue_out dopwieo jak w ciąże zaszłam...to świat zmienił sie o 180 stopni... na szczescie znajomi zostali..tylko mniej intensywnie moglam sie z nimi spotykacwink
            ale... do głowy mi nie przyszlo, że ja i on... będziemy razem tyle czasutongue_out i że za jakiś czas będe trzeci raz w ciązy...z nimwink czasmi załuję, ze go nie zostawiłam w cholere...bo przeciez nie jest księciem na białym koniu...(ja też w sumie nie jestem już "księzniczką"...raczej kopciuchem:p) ale przeciez tacy nie istniejąwink
    • grave_digger Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 20:55
      fajny temat smile

      10 lat temu
      - byłam na koncercie Marylina Mansona
      - wróciłam z wielkiego miasta do mojego rodzinnego, bo rzuciłam ówczesnego faceta.
      - poznałam mojego teraz byłego męża
      - prowadziłam intensywne życie towarzyskie z wtedy czwórką przyjaciół. spotykaliśmy się codziennie (!). robiliśmy mnóstwo nieodpowiedzialnych rzeczy.
      - nie pracowałam - zaczęłam pracować od września w moim gimnazjum.

      dziś prowadzę 100 razy lepsze życie niż wtedy.
      jak w wierszu "duch się we mnie wichrzy"
      w życiu nie wróciłabym do tamtego, chociaż tamto wtedy było całym światem
    • zuzanka79 Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 21:16
      10 lat temu? Hmm???
      To był 2001 rok - ja pierdziu jak dawno wink
      Byłam piękna i młoda , a teraz mi nawet "i" nie zostało big_grin
      Miałam 22 lata rozpoczęte studia i 1001 pomysłów na życie. Dzieci i mąż to była abstrakcja. Kosmos, coś co jest ale nie każdy to musi mieć tongue_out Znałam już wtedy sojego obecnego męża ale gdyby mi ktoś wtedy powiedział, że to będzie mój mąż to bym się w głowę postukała. Weekendy spędzałam ze znajomymi, miałam dużo świętego spokoju i wolnego czasu. Eh, dalej nie piszę bo się zdołuję.
    • ez-aw Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 21:24
      Pracowałam w innym zawodzie, byłam szczuplejsza o 10 kilo, mieszkałam u rodziców. Nie pamiętam z którym facetem się spotykałam, ale pamiętam znajomych, knajpki, koncerty itp. Fajnie było smile
    • prigi Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 21:24
      10 lat temu moje życie upływało głównie na zabawie, imprezach poprzeplatane nauką. wtedy broniłam inżyniera i myślałam, że teraz będzie z górki (buhahhahaa).
      jak się nie mylę byłam też na koncercie depechów na Służewcu-moje pierwsze mistyczne koncertowe przeżycie
      podobnie jak zuza, nie myślałam o dzieciach i mężu.
      fajnie było
    • fajka7 Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 22:34
      10 lat temu było bardzo kiepsko u mnie. Ale dobra rzecz się stała jedna również - postanowiłam założyć firmę i ta decyzja odmieniła moje życie zdecydowanie in plus.
      Pojawiły się cele, plany, marzenia, w efekcie dzwignęłam się i wszystko zaczęło się układać. Dziś jest tak jak zawsze chciałam, żeby było.
    • jot.em.ka Re: 10 lat temu.... 06.05.11, 22:35
      O mamusiu, byłam piękna, młoda, szczupła i głupia jak but. Byłam już związana z moim obecnym mężem, ale to był ten rok, w którym poznałam innego i nastąpiło trochę zawirowań i decyzji do podjęcia. Podjęłam, że zostaję z moim obecnym mężem, zostałam i to był bardzo dobry krok smile)
      Zaczynałam wówczas polonistykę i myślałam, że złapałam Pana Boga za nogi, k... ja p..., cytując.
      A, wtedy też się wyprowadziłam na swoje i imprezowałam non stop.
      Ech
    • w_miare_normalna Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 01:20
      10 lat temu przeżyłam swoją pierwszą miiłość, taką nawet powiedziałabym już poważniejszą, z "owym" Panem do dziś się widujemy na ulicy i kłaniamy się sobie nisko, chyba jakiś sentyment ..
      10 lat temu chodziłam do szkoły, miałam obiad podany pod pysk, posprzątane, co tydzień wielkie kieszonkowe i generalnie robiłam co chciałam. dokładnie 10 lat temu poszłam na swoje pierwsze balety, było to w maju też, pamiętam bo kumpela miała urodziny (starsza kilka lat) i rodzice pozwolili mi z nią iść smile
      a teraz hm ........ nic nie mam ... tylko corcie i tego mojego K.
      zyje w sumie na lasce innych

      a takie plany mialam- ze skoncze psychologie, ze bede rpacowala z dziecmi w domu dziecka, ze bede wolontariuszka, ze bede .. aaaaa szkoda gadac.
      ciesze sie, ze chociaz liceum skonczylam (tydzien po rozpoczeciu roku dowiedzialam sie, ze jestem w 10 tyg ciazy), zagrozona ciaza itd, ale dalam rade
      studium zaczelam i po pol roku zrezygnowalam bo mi mloda duzo chorowala,
      mam jeszcze 2 przedmioty do poprawki na maturze
      i zero perspektym na poprawe swego zycia, a mloda jestem
      to i tak zyc mi sie nie chce
      musialam sie wyzalic-
      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • jkk74 Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 01:47
      10 lat temu...
      (wtedy przyszły) mąż się do mnie wprowadził...
      zaszłam w ciążę (drugą) ale niestety znów poroniłam...
      zaszłam w ciążę trzecią (po 9 mcach urodziłam córcię smile)

      przerwałam studia mgr i zostałam z licencjatem... do dzisiaj nie uległo to zmianie...

      teraz...
      mam 37 lat prawie...
      mam aktualnie tego samego męża co wtedy...
      troje dzieci...
      nie myślę o studiach...
      mam mnóstwo przeróżnych, dobrych i bardzo złych, doświadczeń życiowych...
      są sprawy których żałuję całym sercem...
      są sprawy których za nic bym nie zmieniła mimo konsekwencji...

      za kolejne 10 lat...
      chciałabym móc powiedzieć że nie żałuję tego jak żyłam, żyję i żyć zamierzam...
    • 18_lipcowa1 Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 13:33
      również miałam prawie 20 lat i dupe pelną fantazji
      mialam troche inne plany na zycie
      ale ulozylo sie tak ze jestem zaskoczona ale i bardzo szczesliwa i zadowolona
      i jeszcze wiele przede mna
      • martaborys Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 14:34
        Witam ja tutaj po raz pierwszy.
        10 lat temu..... zdalam maturę i rozpoczęłam studia. Miałam wielllkie plany i co z tego wyszło? mąż, dwójka dzieci i brak pomysłu na siebie sad W mędzy czasie byłam za granicą i teraz żałuje że tam nie zostałam. Nie miałam pojęcia że czas tak szybko leci i za rok już 30-stka. Mam nadzieje że jeszcze w życiu bedę miała lepiej.
        Pozdrawiam
        • doral2 Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 15:33
          martaborys napisała:

          "...Nie miałam pojęcia że czas tak szybko leci i za rok już 30-stka...."

          ani się obejrzysz, a czterdziestka ci stuknie.
          czas z dnia na dzień płynie coraz szybciej, aż w końcu zaczyna go brakować i człowiek się budzi na emeryturze, odliczając dni do śmierci...
          • jot.em.ka Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 18:26
            Dziękujemy ci Doral za tchnięcie optymizmu smile
            • doral2 Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 18:59
              do usług wink
              życie nieuchronnie prowadzi do śmierci big_grin

              ps. dla niektórych tu osób dziesięć lat to połowa życia, dla innych tylko ćwierć smile
      • best_bej Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 14:42
        a 10 lat temu zdawałam maturę. i byłam przekonana że jakoś to będzie. w głowie raczej miałam chłopców niż książki. Maturę zdałam i wyjechałam na studia do stolicy, gdzie życie utarło mi nosa. okazało się, że zdany egzamin dojrzałości nie jest równoznaczny z stawieniem czoła dorosłości.
        ale walczę (często sama z sobą) i staram się nie dać sięsmile
        • sewa.49 Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 15:49
          10 lat temu mialam 33 lata, meza ktory wyszedl z wiezienia i same dlugi. Corka moja szla do pierwszej komunii. Teraz mam innego meza, urodzilam syna i wiode spokojne zycie bez dlugow. Wyjechalam za granice wink
          • dlania Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 16:28
            `Musiałam na kalkulatorze obliczyć, ile mam aktualnie lat (nie zdawalam matury z matematyki i to efektywink). Ja piernicze, 34!!!
            10 lat temu:
            - dowiedzialam sie , że jestem w ciązy
            - skończyłam studia i rozpoczęlam nastepne
            - rozesłałam 100 cv, a potem zeszłam w szara strefę
            - duuuuużo czytałam
            - dużo słuchałam muzyki (obecnie, po latach, nalóg mi niestety wrócił)
            - grałam nałogowo w Heroesów
            - klepalam biedę wraz z małżonkiem
            - przeszłam "bieszczadzki worek" (ok. 40 km) na nogach, w połowie w deszczu
            - obiecywałam sobie, że jak fajki będą za więcej niz 5 zł to rzucam palenie
            - no i wyszłam za mązwink
            • dorcia1234 Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 17:24
              10 lat temu wpatrywałam sie w swój ogromniasty brzuch i czekałam na narodziny córki. Ciepło było niesamowicie, to był gorący maj- ponad 30 stopni i młoda postanowiła opuścić przytulny lokal całe dwa tygodnie wcześniej
    • ciociacesia zdawalam mature 07.05.11, 16:25
      upilam sie po raz pierwszy
      pojechalam na pierwszy woodstok
      • pina_colada88 Re: zdawalam mature 07.05.11, 17:47
        10 lat temu pisalam sprawdzian szóstoklasisty
        poszlam do gimnazjam big_grin
        Matko, ale to dawno bylo, ale wszystko pamiętam jeszcze z tamtych czasów smile
        • jot.em.ka Re: zdawalam mature 07.05.11, 18:26
          A idz ty!!!
        • tedesca1 Re: zdawalam mature 09.05.11, 11:13
          Czytam wątek, taki klimat, a tu pina wyskoczyła z tym gimnazjum big_grinbig_grin
          Proszę wyciąć tą Panią!! smile
    • karra-mia Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 19:13
      10 lat temu...
      miałam 19 lat, mama wyprowadziła mnie z domu i kombinowałam, gdzie mieszkac, za co mieszkać, jeść i zyć. To tak na szybko.
    • papiki Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 19:30
      ...obroniłam pracę mgr (i nic z tego nie mam).
      ...stanęłam na ślubnym kobiercu (ło matko! okrągła rocznica, aż sprawdziłam - "wesele cynowe").
      ...i tak się żyło beztroskosmile (bo z dziecmi już tak beztrosko nie jest).

      (...) piii...wypowiedź została skasowana, po co się dołowac w taki piękny deszczowy wieczór...
      • karra-mia Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 19:32
        jaki deszcz?
        u mnie niedeszczowo, ale nastrój jak najabrdziej podły
    • setia Re: 10 lat temu.... 07.05.11, 20:43
      hm, tak sobie myślę, że rok 2001 to był rok, w którym dokonałam kluczowych wyborów w moim zyciu, a zaczęło się to mniej więcej tak:
      -skończyłam studia
      -zaczęłam szukać pracy, a że w mieście, w którym studiowałam wychodziło mi to średnio pojechałam za pracą do stolicy (taka była wersja dla rodziców, w praktyce balowałam ze znajomymi - to były cudne dni smile
      -ojciec wreszcie stracił cierpliwość dla moich nieudolnych poszukiwań i usadził mnie w pewnej firmie w rodzimym mieście, co zapoczatkowało moją karierą w branży, w której z pewnymi skokami w bok pracuję do dzisiaj,
      - wyszłam za mąż za kolegę ze studiów czego największym plusem była ponowna wyprowadzka z rodzinnej miejscowości wink
      -zamieszkałam w mieście, w którym w sumie nie żyje się łatwo, ale nigdy tego nie żałowałamsmile
    • renkag Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 10:28
      Byłam młodą mężatką w pierwszej wymarzonej ciąży (lekarze mówili, że będę miała trudności z zajściem).
      Teraz jestem "starą" mężatką w trzeciej wymarzonej ciąży smile i z dwójką całkiem odchowanych dzieci.
      Ale pomiędzy tymi ciążami mam całkiem fajne, satysfakcjonujące życie - zawodowe i prywatne smile
    • pszczolaasia Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 11:50
      spoznione najlepszegosmile jesli dobrze zrozumialam to watal rozliczam sie z zyciem z powodu urodzin?smile
      mialam lat 20 paretongue_out konczylam studia, bylam juz zaslubiona od 5 lat z moim zajebistym chlopem. dzieci niet, ani staran o nie.
      a teraz mam lat 30 pare. dzieci sa. studia nie wiem po co zrobilam dla fantazji chyba.
      • pszczolaasia Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 11:52
        acha i oczywiscie jednoczsnie pracowalam juz w huk czasu.
    • annajustyna Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 13:26
      Pomieszkiwalam w Danii i zbieralam w sobie sily do rozstania z aktualnym chlopem. Pisalam niemiecka magisterke i myslalam naiwnie, ze swiat zawodowy lezy u mych stop tongue_out.
      • ceres9 Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 13:36
        liceum zaczynalam;]
    • semida Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 20:33
      10 lat temu miałam 16 lat(niespełna)i pstro w głowiesmile
      10 lat pozniej od 10 lat wczesniej nadal mam 16 lat i pstro w głowietongue_out
      • semida Re: 10 lat temu.... 09.05.11, 20:38
        Aaaaa...w czerwcu się bronię...albo w pazdziernikubig_grin
        P.S.Dziecka tez się dorobiłam.I męża.I rybek i szczura,i psa(ciężarnego w tym momencie).
        OooooowinkTo mam przeżyciabig_grin
    • dziub_dziubasek Re: 10 lat temu.... 10.05.11, 08:59
      Zaczynałam studia- wydawało mi się wtedy że Pana Boga za nogi złapałam..
      Z perspektywy patrząc wybrałam źle, miałam wtedy inną mozliwość i byłabym szczęśliwsza gdybym wybrała inaczej.
      Zawód mam może i fajny ale cholernie stresujący...
    • karolina17w Re: 10 lat temu.... 10.05.11, 14:56
      10 lat temu....
      byłam młoda i głupia. Nic o życiu nie wiedziałam. Baaardzo chciałabym do tych czasów wrócić.

      Dziś - mam 2-letnie dziecko. Studia jako wielka pomyłkę; na wymarzone się nie dostałam sad. Życie obeszło się ze mną brutalnie i nie mam już nadziei, że będzie lepiej. Jednym słowem - 10 at temu było pięknie i bardzo chciałabym cofnąć czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka