lady.godivia
03.07.11, 09:00
chyba się pochlastam
Młody siedział w domu 3 tygodnie - 2 z zapaleniem płuc i tydzień żeby tak zaraz po chorobie nie wlec go do przedszkola coby się trochę wzmocnił
Był w przedszkolu 3 dni przed Bożym Ciałem i teraz ten tydzień co się skończył i od wczoraj ma 38 gorączki i kaszle,
no ryczeć mi się chce myślałam, że w lecie będzie trochę lepiej niż w zimie,
w zimie chodził do przedszkola przez tydzień a przez kolejne dwa siedział w domu
nie pomaga bioaron C, szczepionka doustna, po tranie żyga,
pomijam to że teraz jest na etapie, że nie chce brac leków i jak widzi łyżeczkę, albo dozownik to już mu się na żyganie zbiera.
Myślałam o zmianie klimatu z morza w góry ale niestety mam mega kryzys finansowy i nie dam rady nigdzie pojechać
czy któraś z Was zna może jakiś cudowny sposób na uodpornienie czy po prostu muszę czekać, az samo z siebie będzie lepiej
prosze mnie pocieszyć