exotique 06.09.11, 12:16 smaze powidla sliwkowe. wlasnymi recyma zbierane kuzwa-ile razy musza sie przypalic, by mialy w koncu ten poczciwy smak?? robie 3 wersje- same powidla, z roza i trzecie-z czekolada hmmmmmmmmm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guz_ek Re: od 8 rano 06.09.11, 13:27 Jak to tak, napisać smażę i bez przepisów. Ładnie proszę o wytłumaczenie jak krowie na rowie- JAK ROBISZ TE POWIDŁA. Odpowiedz Link
jkk74 Re: od 8 rano 06.09.11, 13:58 exo jak będziesz lecieć do Polski to koniecznie weź po słoiczku popróbujemy i ocenimy Odpowiedz Link
doral2 Re: od 8 rano 06.09.11, 14:29 w życiu by mi się nie chciało. użyłabym żelfixu, pół godziny i gotowe Odpowiedz Link
babowa Re: od 8 rano 06.09.11, 14:40 ja to nawet ze 3 dni pykalam po trochu stało w garze, kiedy byłam w kuchni właczyłam i tak w kołko kocham powidła a z czekolada to jak? Odpowiedz Link
exotique Re: od 8 rano 06.09.11, 16:37 no mnie tez zawsze do 3 dni zajmuje. zwykle to latwo- w wielkim woku robie- smaruje go olejem rzepakowym- na ogien i wrzucam sliwy do pelna- dodaje 1/3 szkl wody i ma pyrkotac az sie rozejda sliwki na gladko. mieszac trzeba. pierwsze 30 min na ostrym ogniu, potem tylko by bulgotalo. potem dziele to na czesci- do rozanej dodaje syropu rozanego-i mniej cukru. do czekoladowego-dodaje troche wody , pol kilo cukru na kilo owocow, zagotowuje i sypie dobra jakosciowo czekolade w proszku- zu ile kto lubi- ja ok 300g. gorzka of kors. mieszam i w sloiki. a trzecia czesc siedzi i nadal pyrkocze Odpowiedz Link