otojestemtu
19.10.11, 23:39
Żeby nie siedzieć w domu i nic nie robić otwarłam sobie mały sklepik, wiecie taki mały, taki mój, żeby coś tam zarobić, a żeby się z szefostwem wiecznie nie użerać, no i żeby czasu dla dzieciaków było więcej niż mniej. Sklep działa, z szefostwem się nie użeram, z czasem dla dzieciaków jako tako, ale czasu dla siebie ani minuty, po prostu nie występuje, nawet u was od trzech miesięcy jestem przelotem i po łebkach, eh, jak to zrobić żeby doba była dłuższa albo żeby wszystko robić dwa razy szybciej, ma któraś przepis? Tylko nie pisać, że mniej spać ;D