Chodzi o rez.głowy. Wyszło ,że obustronnie obecne są drobne torbiele splotów naczyniówkowych (4-5mm) w okolicy trójkątów komór bocznych. Poza tym zmian ogniskowych nie uwidoczniono. Reszta opis ok. Zadzwoniłam wieczorem do tej lekarki od której miałam skierowanie. Stwierdziła,że pierwszy raz się spotyka z takim umiejscowieniem torbieli,ale ponieważ reszta opisu jest w porządku-ona by to tak zostawiła. Zapytałam czy to mi jakoś zagraża,powiedziała,ze nie. Powinno wystarczyć,ale...... Czy iść z tym jeszcze do innego neurologa? Czy dać sobie spokój,uwierzyć i wyluzować? Czy też doszczętnie oszaleć z nerwów??? Nie czuję się komfortowo ze świadomością,że mam takie znalezisko w głowie

Radzcie.