Dodaj do ulubionych

Pomożecie?

29.01.12, 23:35
Chodzi mi o ustosunkowanie się do tematu kremacji ciała zmarłego ,w stosunku do pogrzebu naturalnego.Jakie jest Wasze zdanie,chciałybyście być skremowane ......wasi bliscy ,czy pochowane/pochowani tak tradycyjnie? Bardzo potrzebuję opinii na ten temat.
Obserwuj wątek
    • annabetka Re: Pomożecie? 29.01.12, 23:41
      I jeszcze sorry za taki temat na noc łikendową ale i tak jutro odpowie ktoś ....może,zależy mi na Waszej osobistej opinii.
    • jkk74 Re: Pomożecie? 29.01.12, 23:41
      najpierw niech wytną co się ew da a potem skremować... mniej kłopotów z dalszym przechowywaniem...
      a prochy najlepiej rozsypać nad morzem...
      • ez-aw Re: Pomożecie? 29.01.12, 23:52
        Zawsze chciałam dać się skremować. Nie ma to nic wspólnego z wiarą.
        W rodzinie mój teść też chce i nawet dowiadywałam się gdzie to się robi i ile kosztuje.
        Sama byłam na pogrzebie kumpla, który był skremowany i nie stanowiło to żadnego problemu.
        • annabetka Re: Pomożecie? 30.01.12, 00:08
          Ale wiecie ,że mielą prochy i nie spalone kości? i że dla rodziny ,tych którzy zostają tutaj może być to traumatycznym przeżyciem......że mają poczucie udręczenia tego ciała,brak szacunku dla godnego odejścia.....Tak tylko piszę bo nie koniecznie jest to moje zdanie ,ale bardzo mi zależy na Waszych opiniach . Dzęki Jkk i Ez.
          • bryanowa-1 Re: Pomożecie? 30.01.12, 00:53
            jakie udreczone cialo? co ty piszesz? skremowac mozna jak najbardziej z tym ,ze wedlug religi rzymsko -katolickiej nalezy cialo(prochy) pogrzebac.
            • annabetka Re: Pomożecie? 30.01.12, 00:59
              Bryanowa ja wiem ,że TY jako zmarły nic nie czujeszsmile(o ile stosowny jest tu uśmiech)
              chodzi mi bardziej o rodzinę uświadomioną jak wygląda kremacja i czy byliby w stanie w niej uczestniczyć,chodzi mi o ludzi żywych którzy mają bliską osobę pochować. Jakie jest ich podejście do kremacji.
    • annabetka Re: Pomożecie? 30.01.12, 01:10
      I przede wszystkim pytam osoby które miały styczność z kremacją bliskich ,którzy odeszli .Przepraszam powinnam była to napisać w pierwszym poście.Ale uwagi osób nie doświadczonych też są dla mnie bardzo cenne,dzięki za opinie.
      • alicja.sunshine Re: Pomożecie? 31.01.12, 19:03
        w listopadzie 2011 umarł mój tata, nawet nie wiedziałam, że zażyczył sobie kremacje i świecki pochówek - tak jak chciał tak miał...
        ostatnie pożegnanie - zwyczajne jak przy każdym pogrzebie tylko później trumna jechała (chyba) do Warszawy czy gdzieś pod/za ... a nie do grobu. Trzy dni później odbył się pogrzeb i stała urna a dookoła niej mnóstwo kwiatów które powędrowały do rodzinnego grobu.

        Ja i moi najbliżsi również chcemy być skremowani.
    • jowitka345 Re: Pomożecie? 30.01.12, 08:33
      Mój wujek byl skremowany jakieś 10 lat temu... nikt nie narzekał z rodziny wprost przeciwnie każdy poparł ten wybór. Teraz wiem, ze sa jakieś obostrzenia nt temat. Podobno w przepisach kościelnych jest napisane, że chowa się ciało i jeżeli komuś zależy na kremacji to są wtedy dwa pochówki. Jeden z mszą w kaplicy z księdzem a potem po kremacji już bez mszy, ale też z księdzem do grobu. Podniosły się słowa krytyki, ze to tylko służy zarobkom firmom pogrzebowym bo najpierw ksiądz bierze dolę i firma za trumnę a potem druga opłata za kremację i transport oraz znowu ksiądz no i, ze to rozciąganie traumy wg rodzin zmarłych.
      W dwóch przypadkach jednak ksiądz może wyrazić zgodę na jeden pochówek gdy ciało jest sprowadzane z zagranicy oraz gdy rodzina jest z różnych części kraju lub świata i problemem dla nich jest zostanie dłużej.
      m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,10565306,Kosciol__msza_nad_cialem__nie_nad_urna__Bedzie_list.html

      Wg mnie teraz, zeby zrobić jeden pogrzeb rodzina zmarłego będzie kłamała, że wiele osób przyjedzie z daleka.
      Ja osobiście wole być skremowana i żadne tam uciśnianie ciała itp do mnie nie przemawia
      • kwintesencja_patologii Re: Pomożecie? 30.01.12, 09:06
        Temat akurat dla mnie bardzo na czasie... Ja nie mam nic przeciwko, o zaleceniu Kościoła, by msza była odprawiana nad trumną, a nie nad prochami, słyszałam, ale nie wiedziałam, że są jakieś realne obostrzenia, że msza nad prochami to tylko w jakichś konkretnych przypadkach - byłam przekonana, że to tylko zalecenie, ale generalnie wybór jest wolny.
        Mnie samej jest wszystko jedno, jak chcą, mogą mnie kremować, jak nie, to też nie będę protestować wink
        • opium74 Re: Pomożecie? 30.01.12, 09:27
          skremowany był mój teść. Urna z prochami pogrzebana w rodzinnym grobie.
          Sremowany był mój znajomy, urna schowana w "ścianie" na cmentarzu katolickim. Cała ściana takich jakby półek na urny. Półki się zamurowywało i wieszało na tym miejscu tabliczkę.
          Sama chciałabym byc skremowana. Najpierw niech wezmą co potrzeba - nawet dłonie czy stopy czy oczy. a później spalą. Co zostanie mogą mleć jak zaistnieje taka potrzeba.
          Mam nadzieję że ci co pomnie pozostaną będą troszczyć się o miłe wspomnienia po mnie a nie o prochy.
          Jakby była taka możliwośc to tez chciałabym być gdzieś rozsypana, bez stałego grobu.
          Zresztą niby zjadanie przez robaki ma być bardziej "godne"? suspicious
          • bei Re: Pomożecie? 30.01.12, 10:04
            Mogą mnie kremowac.
            Co do bliskich mi osob nie umialabym podjąc takiej decyzji, jezeliby wiadome bylo, ze ktos bardzo chciał, cieżko by mi bylo jego ostatnią wolę spelnic.
            Wiem, ze to, co nie spopieli sie, ejst mielone. RAZEM z resztkami truny-do kremacji przeznaczona jest specjalna trumna, sosnowa, bez lakierow, .
            Kremacja oszczędza miejsce pochowku (tak metrazowo)
            Tzn taki jest jej z wielu celów. Ale u nas nie mozna prochow przechowyac w domu, malo ejst tez "ragałów" na urny. Najczęsciej urna chowana jest do grobu i zajmuje on tyle meisjca na powierzchni co grob z nieboszczykiem niekremowanym
            Trudne to wszystko.
            Gdy zmarła mi mama, kremacja byla tylko w dwoch punktach w Polsce. Moja mam wczesniej zachwycala sie takim sposobem grzebania zmarlych. Ja w tym wszystkim nie umialam sie znaleźć. Mialam jakie schizy, ze musze ją cieplej ubrac do trumny (lubila longshirty- wiec taki pod koszulą i marynarką miala. Gdy podlewałam kwiaty na grobie-to z wyzrutem, ze woda leje się tam, w dol, ze ciało ulega szybszemu rozkładowisad
            Przy glowie posadzona hortensja- bo lubiła.
            Wracając do kremacji
          • ez-aw Re: Pomożecie? 30.01.12, 10:07
            A niech se mielą co chcą, mi to już będzie wisieć.
            "Trauma" w tym przypadku mnie nie rusza, to tylko ciało. Widziałam jakie spustoszenie choroba zrobiła na ciałach bliskich. Później to ciało było jeszcze wystawiane na widok (odsłonięta trumna). To jest dopiero trauma. Zdecydowanie wole elegancką urnę.
            • i_b13 Re: Pomożecie? 30.01.12, 11:05
              jestem za kremacją
              skremowani byli moi dziadkowie, 7 i 5 lat temu
              wszystko załatwiał zaklad pogrzebowy
              ciała były wywożone do najbliższego wówczas krematorium w Poznaniu
              mniej dramatyczny jest pogrzeb
              i ziemia nie wali w wieko trumny, brrrrr
              i mniej miejsca zajmuje urna i robale nie jedzą
              i ekologicznie
              i ja też tak chcę
    • anna_sla Re: Pomożecie? 30.01.12, 11:16
      ja chce być skremowana, a inni nie wiem.
    • mme_marsupilami Re: Pomożecie? 30.01.12, 11:41
      Juz dawno powiedzialam, ze chce byc skremowana i moga mnie postawic w sloiku po ogorkach na serwetce na telewizorze. Wszystkie mozliwe narzady maja pojsc do przeszczepu i nie chce przedluzania sztucznie zycia.
    • fajnyrobal Re: Pomożecie? 30.01.12, 12:13
      W sumie czy tak czy tak ciało zamienia się w proch. Więc jeżeli można ja chcę być skremowana. I chcę oszczędzić bliskim koszmaru otwartej trumny i tzw czuwania przy zwłokach które odbywa się godzinę przed pogrzebem.
      Byłam na kilku pogrzebach, teścia był zdecydowanie najgorszy do przetrzymania właśnie ze względu na otwartą trumnę.
    • mamalgosia Re: Pomożecie? 30.01.12, 12:18
      Częstym argumentem za kremacją jest lęk przed obudzeniem się w trumnie. Ale to chyba się już nie zdarza przy obecnym rozwoju medycyny?

      W kremacji odpowiada mi to, że nie trzeba wielkiego grobu, wystarczy mała półeczka w kolumbarium. Ale jest coś przygnębiającego - dla mnie - w pogrzebie nad urną. Jednak nikłość ludzkiego ciała jest dla mnie wtedy zbyt uderzająca, czegoś mi brakuje, jakby pożegnanie było niepełne. AL eto tylko moje, subiektywne odczucie
    • paskudek1 Re: Pomożecie? 30.01.12, 12:50
      u mnie decyzja jest taka: mama wyraziła kategoryczną wole bycia skremowaną i mamy taki prikaz w razie co. Powtarzała to juz tyle razy że inna opcja nie wchodzi w grę. Ja i małżonek także wyrażamy chęć spopielenia siebie, jakby sie dało to ze mnie moga dodatkowo wyciąć co się da i tyle. Dodatkowo mam kategoryczny zakaz sprowadzania księdza na pogrzeb męża więc kwestie obostrzeń mnie nie interesują. Ewentualne problemy będą przy mamie ale to też mam nadzieję że w ciągu najbliższych 30 lat nie nastąpi a potem może się coś zmieni.
    • margotka28 Re: Pomożecie? 30.01.12, 13:24
      mój dziadek był skremowany - na własne życzenie. Całą moja rodzina chce być skremowana. Ja też. Organy jeśli będzie to możliwe - do przeszczepów.
      Tradycyjny pogrzeb jest niehigieniczny, a wystawianie trumny na widok publiczny bezsensowne.
    • shimmer_lip Re: Pomożecie? 30.01.12, 14:57
      Ja chcę być skremowana ale moja Mama nie chciała i uszanowaliśmy jej decyzję. Dobrze jest rozmawiać o takich sprawach za życia. Ja swojemu powtarzam, że mają mnie spalić, jak będzie taka opcja prochy rozsypać w jakimś miłym miejscu i podczas pogrzebu na trąbce ma ktoś grać marsz chopina. Serio.
    • paula_029 Re: Pomożecie? 30.01.12, 15:04
      Ja i mój M generalnie skłaniamy się ku kremacji, ale co z moim ciałem się zrobi po śmierci to mnie raczej nie będzie interesować. Jak dla mnie można mnie pod płotem zakopać i nie będę z tego powodu nikogo straszyć po nocachtongue_out
      A tak poważnie-kremacja bardziej estetyczna mi się wydaje i młodsze pokolenie w mojej rodzinie wolałoby chyba taką opcję.
    • shipa Tylko kremacja 30.01.12, 17:57
      Kremacja z cala pewnoscia.

      A wczesniej niech wytna co moze sie przydac jakiemus potrzebujacemu (narzady i co jeszcze medycznie bedzie ,,uzyteczne"- postep medycyny nastepuje szybko, wiec nie bede sie dzisiaj ograniczala , mi bedzie juz i tak wszystko jedno).

      Jedno ,,ale": jesli kiedys osiade w jakim kraju na stale, a prawo dopuszcza przekazanie tam zwlok na potrzeby szkol medycznych- pojde na to, a wtedy sposobu pochowku najczesciej dokonuje szkola/ uniwersytet, wiec ewentualnie poprosze przy podpisywaniu takiej zgody o wziecie pod uwage kremacji.

      Coz, warto o takim rowiazaniu pomyslec za zycia, zeby bliskim oszczedzic chociaz jednej decyzji w tak stresujacym momencie, jak smierc w rodzinie. I tak mieli ciezko ze mna, a do tego wymoglam na wiekszosci rodziny, ze jak zdazy mi sie umrzec w dobrym stanie zdrowia a gwaltownie, to sami maja znalezc lekarza, ktory zabierze z mojej doczesnej powloki co sie da do transplantacji- zeby nie musieli sami lekarze robic ,,podchodow" do pobrania moich nerek, rogowek czy watroby.

      Kurcze, mloda dosc jestem, ale z racji posiadania w rodzinie osob naprawde wiekowych jakos znam ,,preferencje" co do formy grzebania wsrod najblizszych... nie zawsze smierc jest tabu.

      Pokolenie przedwojenne woli byc pochowane ,,w calosci", ale jakos nie gani nas, mlodszych, za inne wybory- uwazajac, ze kremacja jest latwiejsza i tansza (nawet jesli to nieprawda), a zaoszczedzenie klopotu rodzinie po smierci jest ze wszech miar wskazane.
      • dlania Re: Tylko kremacja 30.01.12, 18:07
        Ja bym wolala w całości, po co niepotrzebnie zanieczyszczać atmosfere procesem spalania, lepiej chyba użyźnić ziemięwink Ale w sumie to mi wisi. Za to bardzo, bardzo chciałabym mieć ziemny nagrobek z drewnianym krzyżem, ktory spróchnieje po jakims czasie, a nie jakąś pieprzoną plyte z marmuru.
        • doral2 Re: Tylko kremacja 30.01.12, 20:04
          jesteście jeszcze młode, więc sądzę, że kiedy przyjdzie wasz czas, kremacja będzie standardem, i wtedy jakaś inna, nowa metoda będzie wałkowana na maglu...
          osobiście jestem za kremacją.
    • zuzanka79 Re: Pomożecie? 30.01.12, 20:20
      Dwa lata temu pochowano moją babcię - mamę mojego taty i zgodnie z jej wolą ciało zostało skremowane. Był to pierwszy taki pogrzeb w naszej rodzinie.
      Stwierdzę jedno - mniej emocjonalnie to przeżyłam niż pochówek tradycyjny gdy z drugą babcią żegnałam się w kostnicy gdy wieko trumny było otwarte.
      Ja sama osobiście też chciałabym być skremowana. I jeśli zejdę z tego świata jako osoba zdrowa i w miarę młoda to to co się da ze mnie wyciągnąć mąż ma oddać transplantologom. A resztę w ... proch.
    • annabetka Re: Pomożecie? 31.01.12, 10:46
      Dziewczyny dzięki za opinie,bardzo mi na tym zależało, jak dobrze pójdzie to Was zareklamuję w pewnej telewizji do tego były mi potrzebne opiniebig_grin Ja nie jestem przeciwko kremacji ale sama bym tak nie chciała i raczej bliskich bym nie chciała kremować chyba że takie mieli by życzenie za życia.
      • akasya Re: Pomożecie? 31.01.12, 15:27
        Spóźnione trochę, ale też się wypowiem.
        Moja mama od lat już powtarza, że chce być skremowana, "żeby robaki żadne po niej nie łaziły". Ja też chcę zostać skremowana - najpierw wszystko co się da na recycling, a później do ognia. Po śmierci na nic mi trumny, marmury albo inne cuda, a wydaje mi się, że trochę mniej traumatyczny jest taki pogrzeb. A jeśli księża mają jakieś ale co do tego, to trudno, nie zależy mi specjalnie na ich obecności w trakcie mojej ostatniej drogi...
    • hamerykanka Re: Pomożecie? 31.01.12, 15:41
      Jakis rok temu chowalismy tescia. W ladnie ozdobionym pokoju byla wystawiona trumna, ktora potem odjezdzala powoli za kurtynke, za ktora znajdowala sie spalarnia. I po uryczystosci rodzina dostala urne, mozna ja bylo pogrezbac na cmentarzu lub zabrac z soba. Maz wybral opcje grzebania urny w grobie rodzinnym w innym stanie (firma sama sie tym zajela, oplacona ustanowionym funduszem ze spadku), ale np jego ex , ktorej tragicznie zmarla corka, trzyma te urne w garderobie.
      Ja mam zaznaczone w prawie jazdy, ze jestem dawca organow, wiec niepobrane resztki chce by skremowano, a jesli przezyje moich rodzicow, czesc prochow wyslano im by pogrzebac w grobie rodzinnym, a czesc rozsypac lub pochowac w moim ogrodzie.
    • annabetka A czy...... 31.01.12, 19:54
      Już jestem po rozmowiesmile
      Czy chciałybyście nosić na szyi naszyjnik ze skremowanych zwłok swojej matki? Naszyjnik zrobiony z prochów ,syntetyczne diamenty,swoją drogą piękne dzieła z tego wychodzą ale mnie bardziej interesuje czy zdecydowałybyście się na taki krok?
      • esofik Re: A czy...... 31.01.12, 20:12
        ad kremacji - mogą spalić. I myślę, że bez problemu podjęłabym taką decyzję odnośnie najbliższych, a raczej tego co by po nich zostało..

        ale nie chciałabym trzymać prochów w domu, niedajboże na kominku suspicious a biżuteria.. eee ja bym nie mogła uncertain imho jest to chore

        widziałam w gazecie reklamę takia biżuteria dla starych wdów, z prochami lub włosami zmarłego
      • ez-aw Re: A czy...... 31.01.12, 20:13
        Zdecydowanie bym nie nosiła. Mam inne pamiątki po mamie.
        To jest dopiero dla mnie profanacja zwłok. Nie spalenie, tylko robienie "biżuterii", amuletów czy jak to nazwać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka