Dodaj do ulubionych

Stary bez pracy

11.02.12, 21:47
Słuchajcie, sorry, że tak na początku z grubej rury, ale doła mam.
Chodzi o to, że dwa lata temu otworzyłam firmę ze wspólniczką dla męża - ja pracę miałam. On w zasadzie nie ma żadnych kwalifikacji i tak pomyślałam, że to mu da jakąś szansę na rozwój.
Wzięłam na to kredyt i tak przez dwa lata utrzymywałam sama rodzinę, bo firma nie zarabiała - wychodziła na zero. Teraz, ponieważ kasy z tego biznesu nie ma no i koleżanka, z którą prowadził mąż firmę zaszła w ciążę i w związku z brakiem motywacji do pracy w niedochodowej firmie nie chce się nią zajmować - firmę zamykamy. Mąż wypytuje wśród znajomych o pracę. Generalnie pracować chce, nawet chciałby dalej w tej naszej firmie coś robić, ale trzeba spłacić wspólniczkę, boi się sam zaryzykować - stanęło na tym, że zamykamy.
No i teraz (wiem, jestem egoistyczną suką) wkurwiona siedzę dwa tygodnie i mam myślę sobie, że życie mam zjebane, że ta moja wspólniczka ma męża, który świetnie zarabia, może sobie pozwolić na drugie dziecko, siedzi w domu i jest cała happy. Ja z kolei zapierdzielam sama na dom, o drugim dziecku nie mam co marzyć, bo muszę chatę utrzymać. Normalnie pretensje mam do siebie, że jak młoda i piękna byłam to nie myślałam w kategoriach, że facet wykształcony być powinien, że powinien mieć jakieś perspektywy. W wieku 18 lat motylki mi wystarczały.
Mam wyrzuty sumienia, że tak myślę, bo mąż dobry jest. Dba o dziecko, o dom, o co go poproszę, zawsze załatwi, a jednak pretensje o to, że nie zarabia mnie zżerają od środka.
Nie wiem już sama, co myśleć o tym wszystkim. Z głodu nie umieramy, ale ja mam zawsze parcie, że można lepiej, więcej itd.
Obserwuj wątek
    • one-smutasek Re: Stary bez pracy 11.02.12, 22:39
      Wcale się nie dziwię, że trochę Cię to uwiera i pewnie za to co za chwilę napiszę mnie zlinczujątongue_out ale ja naprawdę nie wyobrażam sobie sytuacji w której utrzymuję zdrowego męża. Nie chcę być źle zrozumiana bo wiadomo są pewne przypadki losowe typu wypadek, choroba itd. i w takiej sytuacji oczywistym dla mnie jest, że biorę ciężar utrzymania rodziny na swoje barki, bądź też przejściowe sytuacje typu utrat pracy itd. Natomisat utzymywanie zdolnego do pracy mężczyzny byłoby ponad moje możliwości psychiczne. Czy wg. Ciebie firma ma szanę na przynoszenie zysków w najbliższym czasie? Jeśli tak to może dogadaj się ze wspólniczką na spłatę w ratach jej udziału. Porozmawiaj z mężem jak on to wszystko widzi...Nie wiem co poradzić ale w pełni rozumiem rozczarowanie i wcale nie jesteś egoistką...
    • fajnyrobal Re: Stary bez pracy 11.02.12, 23:38
      Słuchaj, powoli, nie od razu Kraków zbudowali. Małż na razie wykazuje chęć poszukania pracy, więc zaciśnij zęby, uzbrój się w cierpliwość i patrz czy tylko na tej chęci się skończy czy faktycznie coś działa. Generalnie czasy na szukanie pracy są teraz nieciekawe, ale kto wie. A co do wykształcenia, to teraz więcej ofert pracy jest dla fizycznych niż dla tych po studiach bez doświadczenia w zawodzie.
      • baxteria Re: Stary bez pracy 11.02.12, 23:53
        Dzięki dziewczyny. On się naprawdę nie miga, ale właśnie o to chodzi, że on chce, ale chuj - nie wychodzi. A ja jestem taka, że musi być już, natychmiast.
        Może przez PMS widzę to wszystko w takich czarnych kolorach.
        Firma transportowa jest - mamy samochód z plandeką i on tym śmigał dwa lata po Europie. Robotę miał nieciekawą, bo spał na parkingach w samochodzie, ale nie skarżył się, liczył, że coś z tego będzie. A teraz nawet gdyby chciał dalej jeździć to lipa, bo ta moja wspólniczka nie chce mu ładunków na giełdzie transportowej szukać, bo nic z tego nie ma jak do tej pory no i ją stać na to, żeby siedzieć w domu i nic nie robić, a nas nie.
        Może cud się stanie i znajdzie szybko tą robotę, choć widzę, że ciężko mu rozstawać się z tą firmą. Tyle włożył w nią pracy, a teraz okoliczności złożyły się na to, że trzeba ją zamknąć. Gdybym miała możliwość, sama szukałabym mu tych ładunków, a wdrażać kogoś, kto nie ma o tym pojęcia - za duże ryzyko.
        I tak źle i tak niedobrze w mordę jeża.
        • fajnyrobal Re: Stary bez pracy 12.02.12, 00:16
          Czyli co? On ma prawo jazdy kat C? To pracę z palcem i pod wiatr powinień znaleźć.
          • baxteria Re: Stary bez pracy 12.02.12, 00:22
            Nie ma. Ma na B. Ten samochód jest do 3,5 tony - taki:
            https://pictures.trader.pl/pictures/5/61/cf/0CAF4400FB942CFDD265BCBFEB443804.jpg
            • 3-mamuska Re: Stary bez pracy 12.02.12, 02:06
              Wiesz ,ja wpadlam na taki pomysl,nie wiem czy jest moze wypalic,ale...
              Moja tesciowa ma sklep,taki na wsi taki co ma wszystko,wlasciwie wszystko.
              I ciagle mowi ze jej ciezko po hurtowniach jezdzic,ze male hurtownie nie maja transportu,ze sama do mleczarmi, po warzywa,chemie po jajka,po mieso kurczaki czy nogi piersi z kuraka,w skrzynkach na tylnie siedzenie w lodzie i 10 minut do sklepu i wedliny, papierosy lody ,tez musi sama przywiesc,a jeszcze sie nadzwigac,tylko piwo im hurtownia przywozi,i chipsy i ciastka na wage.
              I tak pomyslalam ze jesli narazie nie ma pracy to pojezdzic popytac dac ulotki w takich wlasnie malych hurtowniach.Tesciowa dzwoni zamawia,ale jechac sama musi.
              My mieszkamy w miescie 43tys ludzi i to sa wioski do okola do jakis 50 klometrow moze.
              NIe wiem gdzie mieszkacie ,ale moze tam szukac w tych sklepch hurtowniach,jak juz auto macie.
              Czasem nawet w ciagu dnia braknie np.chleba i musi kogos wysylac, zeby pojechal no i nie raz problem bo to wiesz czasem wielka laska,no i ona zawsze im placi jak cos zalawiaja dla niej.
              U nas sporo takich sklepikow osiedlowych i sami jeżdzą wszystko i wiem ze narzekaja.
              W miedzy czasie niech robi na prawko na C i szuka normalnej pracy.
              • opium74 Re: Stary bez pracy 12.02.12, 08:37
                kurs na kategorię C czy np. wózki widłowe byłby dobrym pomysłem ale pewnei kosztuje dużo?? sad
                Czasem w UP sa organizowane ze zniżkami w ramach funduszy UE.
                Znajomy ma podobne auto i nie jeździ po europie ale po Polsce. Zleceń szuka przez internet, sam.
                Z tego co wiem to chyba był/jest? podpięty pod jakąś większą firmę i oni też mu czasem coś zlecają.
                Twierdzi że nie stac go na jeżdzenie po europie bo to jakies duże opłaty sa.

                A ten samochód to Wasz jest?? bo znajomy swój to ciągle spłaca
    • magiczna_marta Re: Stary bez pracy 12.02.12, 09:18
      Niech pogina do UP i robi prawko kat.C
      Wtedy z robotą lepiej, albo, tak mi jeszcze wpadło, jak macie taki samochód to może jakaś firma kurierska?
      • ez-aw Re: Stary bez pracy 12.02.12, 11:44
        Niech porozmawia z firmami kurierskimi, Oni często nie chcą zatrudniać na umowę o pracę, tylko podpisują umowy z ludźmi mającymi własną działalność. Może to będzie rozwiązanie?
        • baxteria Re: Stary bez pracy 12.02.12, 12:14
          Dzięki dziewczyny za podpowiedzi. Do UP pogonię go w poniedziałek. Samochód nasz - już spłacony.
          • doral2 Re: Stary bez pracy 12.02.12, 15:41
            w firmach kurierskich słabo płacą, niestety.
            starczy na paliwo, zus, podatek i waciki.
            kurs na widlaki kosztuje ok. 400 zeta.
            na prawko C kosztuje sporo.
            może up skieruje.
            dopytajcie też o inne kursy, na dźwigi, żurawie.
            i kursy spawalnicze.
            • jowitka345 Re: Stary bez pracy 12.02.12, 15:50
              No ale na początek to chyba wystarczy co? chłop na bierze doświadczenia a potem kto wie... może swoją firmę kurierska założysuspicious.
              Samochód już jest a i firma też gdzieś biuro miała więc start jest łatwiejszy.
              • kiecha3 Re: Stary bez pracy 12.02.12, 20:21
                w UP żeby dali na szkolenie to trzeba być zarejestrowanym bezrobotnym.. a pan mąż ma firmę.. wiec tu dupa...
                są dotacje z Unii udzielane przez urząd Marszałkowski.. może tu bym poszukała wsparcia.. bo nie ma wymogu bycia bezrobotnym..
                poszukałabym jeszcze innych (większych) firm transportowych i może u nich jakichś zleceń?? A kurierka nie jest zła, na początek - tylko często wymagają białego auta..
                na razie zdecydujcie co z ta firmą.. bo jeśli wspólniczka odejdzie (a rozumiem, że spółka cywilna to jest) to zniknie wam działalność. Jeśli zdecydujecie się ją zachować, to można zrobić tak - napisać aneks do spółki (wolne od podatku PCC bo nie ma wartości):
                1. dopisać ciebie z jakimś udziałem
                2. wypisać wspólniczkę.
                jeśli jesteś zatrudniona, to od ciebie będzie tylko zdrowotne (ok 300zł). Jeśli to pierwsza działalność małżonka, to rozumiem że płaci tzw pały ZUS?? A nie niemal 1000 zł.
                • baxteria Re: Stary bez pracy 12.02.12, 21:04
                  Nie, to już druga jego działalność. Wcześniej miał sklepik w szkole.
                  Samochód wystawiliśmy na sprzedaż. Boję się, że sami z tym zasranym transportem zostaniemy, a w tej branży ostatnio cieniutko.
                  Teraz siedzi i czyta o kursach na D. Choć zarobki kierowców autobusów dupy nie urywają, ale zawsze to jakieś podniesienie kwalifikacji.
                • ez-aw Re: Stary bez pracy 12.02.12, 21:17
                  Proponuję jeszcze by mąż się zorientował w szkoleniach EFS (dofinansowywanie z UE, czasem całkiem za darmo lub zwraca Unia część kasy). Nie wiem z jakiego jesteś regionu, to musisz poszukać sama. Tu baza szkoleń zawodowych i innych: www.inwestycjawkadry.info.pl/szkolenia-zawodowe,k,11.html

                  Również z EFS'u może szukać pracy, poszukaj w projektach czy coś się znajdzie. www.efs.gov.pl/dzialaniapromocyjne/Strony/Wyszukiwarki_projektow_EFS.aspx
                  • baxteria Re: Stary bez pracy 12.02.12, 21:29
                    Dziękuję. Już wertujemy te szkolenia.
                    Super jesteście dziewczyny. Duża buźka.
                    Jestem z mazowieckiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka