hedna
27.02.12, 13:02
Tydzień temu zamówiłam na allegro telefon,dostałam go w środę. Na aukcji była informacja,ze telefon ten nie posiada simlocka,a jak przyszło co do czego-okazało się,że posiada. Mąz (bo to miał byc jego tel.) zadzwonil do Pani (jakaś siksa młoda) ,na co ona w wielkim szoku,ze nie wiedziała...... Dobra. Umówili się ,że M.sprawdzi ile bedzie kosztowalo ściągnięcie i da jej znać.jak już było wiadomo dziewczyna powiedziała,żeby sciągnął ,a ona zwróci pieniadze. W piatek po południu M. wysłał jej zdjecie rachunku (jako potwierdzenie) i wiadomość. I cisza..... Nie odbiera telefonów,napisałam jej maila,że prosze o kontakt w tej sprawie i nic. No i teraz co ? Kwota niby nie zabójcza,ale tak się nie robi!Wprowadza klienta w błąd,oferuje,że zwróci koszty i tyle?? Wystawiać już negatywa? Wkurza mnie to,bo sama jestem uczciwa w takich kwestiach jak ten pies!