Wczoraj w nocy zabrała mnie karetka z domu z bólem serca, dziwnym ciśnieniem i wysokim tętnem. Ciśnienie 133/41, puls 117. Jakieś drgawki mnie złapały, nie mogłam się uspokoić i serce waliło jak oszalałe.
Już kładłam się spać, gdy nagle poczułam ból. A ze trzy godziny wcześniej wypiłam kilka łyków piwa i zrobiłam się purpurowa na twarzy jak przy reakcji alergicznej. Swędział mnie dekolt, ale po 15 min przeszło. Ogólnie miewam tak przy jakimkolwiek alkoholu i z tego powodu niezbyt często piję piwko

Na SORze poleżałam sobie do 12-tej. Non stop kogoś przywozili, najczęściej po ataku epilepsji. Podziwiam ludzi, którzy tam pracują.
Mam iść do kardiologa, ale oczywiście w jednej przychodni nie ma już miejsc na ten rok, a w drugiej zapisy od pon na lipiec i dalsze miesiące. Mam tez zrobić badanie na tarczycę, ciekawe po co.