kaja2002
13.04.12, 12:28
Z jednym dzieciem musiałam iść do alergologa, z drugim do okulisty. Podczas rejestracji od obu usłyszałam, że bez pisma, że dziecko jest zgłoszone do ZUS, w ogóle nikt nie będzie ze mną rozmawiał. Ok. Poszłam do pracy (na urlopie jestem) i dostałam oba pisma.Rejestratorka u alergologa wzięła pismo, poklikała w kompie i oddała. Do okulisty ze starszym szedł Ideał. Kładzie pani owo pismo, a pani mu na to , że to jej do niczego niepotrzebne i dała do zrozumienia, że w zasadzie to możemy tym sobie dupę podetrzeć. Na szczęście nauczona doświadczeniem, dałam Ideałowi wszystkie możliwe zaświadczenia, RMUA i inne pierdoły, więc ostatecznie do badania doszło, dzięki ci panie! Zastanawiam się tylko jaki oni mają cel; do głowy przychodzi mi tylko jeden - utruć życie pacjentowi...