zemdliło mnie

18.07.12, 08:19
jak TO przeczytałam i odechciało mi się jeść w jakiejkolwiek knajpie uncertain
    • a-ronka Re: zemdliło mnie 18.07.12, 08:53
      dlatego jem w macusmile
      Knajpa nawet najlepsza zawsze ma grzeszki a już w starym żarciu przoduje Bida na trasie Wwa-Lublin. Jak dowiedziałam się co robią z zupą i mięsem to w zyciu tam nie zajadę ale samochodów wokoło tej knajpy jest zawsze pełno więc........
      Ludzie chyba mają to w duszy i zgodnie z zasadą "czego oczy nie widzą" zjadają "padlinę".
    • donerkasia Re: zemdliło mnie 18.07.12, 09:57
      a Ty myślisz, ze tylko w knajpach tak jest? no to Cię zmartwię - w zakładach przetwórstwa warzyw/owoców, masarniach, piekarniach jest BARDZO podobnie.
      Dżemik z owoców, które właśnie wylądowały pod taśmą, zamiast na niej, kadzie na soki, gdzie chlupią się radośnie szczury, myszy w mieszalnikach ciasta chlebowego itd.
      kiedyś kolega (technolog żywienia) miał praktyki w jednej z firm produkującej m. in. rogaliki z nadzieniem w środku i opowiadał, jak to pracownicy radośnie spuszczali się do wiader z nadzieniem waniliowym...
      • robitussin Re: zemdliło mnie 18.07.12, 10:55
        donerkasia napisała:

        > a Ty myślisz, ze tylko w knajpach tak jest? no to Cię zmartwię - w zakładach p
        > rzetwórstwa warzyw/owoców, masarniach, piekarniach jest BARDZO podobnie.

        Z ust mi to wyjęłaś. Jest podobnie, jeśli nie gorzej.
        Ja nie jadam twarogu klinka i kiełbas, odkąd (na uczelnianych wycieczkach) zobaczyłam produkcję na żywo. A to i tak było pod kontrolą, bo wiedzieli wcześniej, że przyjdziemy smile
        Nie wiem, czy któraś widziała produkcję cukru czy kwasku cytrynowego, ale to też jest wystarczająco obrzydliwe smile
        • olinka20 Re: zemdliło mnie 18.07.12, 11:09
          Uf, nasz szczescie nie jadam ani cukru, ani kwasku cytrynowego smile
        • donerkasia Re: zemdliło mnie 18.07.12, 11:32
          produkcja cukru (byłam w Guzowie, gdy jeszcze istaniała) była ok bardzo. no przemysłowa, no...wiadomo - śmierdząca również, nie powiem. Może nie wyglądała najlepiej, ale było czysto w przeciwieństwie do bardzo znanej przetwórni warzyw o owoców, gdzie chciało się rzygać po prostu na sam widok uncertain
      • mamakarolla Re: zemdliło mnie 18.07.12, 12:18
        donerkasia napisała:

        > a Ty myślisz, ze tylko w knajpach tak jest? no to Cię zmartwię - w zakładach p
        > rzetwórstwa warzyw/owoców, masarniach, piekarniach jest BARDZO podobnie.
        Nie, nie myslę tak.
        W tym wywiadzie jest akurat o restauracjach więc do nich nawiązałam.
        Zdaję sobie sprawę jak to wygląda w produkcji żywności
      • kfiatuszkowa Re: zemdliło mnie 18.07.12, 14:36
        Ja w zawodówce miałam klasę łączoną fryzjerki z rzeźnikami. Co kumple opowiadali, głowa mała. Też były szczury w maszynie mielącej, było sikanie do tych wielkich "garów", ogólnie wszyscy przestali jeść przetwory wędliniarskie.
        • doral2 Re: zemdliło mnie 18.07.12, 19:55
          z racji ukończonej przed pierwszą wojna światową zawodówki, nie jadam żadnych kupnych ciast.
          z kremem w szczególności.
          raz mi się zdarzyło poślizgnąć i tyłkiem klapnąć w michę kremu.
          krem został zeskrobany z otoczenia i naszprycowany na torciki...
          smacznego.
    • olinka20 Re: zemdliło mnie 18.07.12, 10:10
      Dobra len smierdzacy ze mnie i nie kliknełam, ale zachodzi domniemanie, ze to ten wczorajzy reportaz w tvn24?
      W sumie z tego co widziałam to chrzczone jest najtansze, najpodlejsze zarcie.
      A stary olej, na ktorym smazy sie ryby chyba normlany, przecietny nos wyczuje?
      Bo jak mi smierdzi starym olejem czy czyms to omijam takie przybytki z daleka.
      W zeszłym roku bylismy własnie w Kołobrzegu, stołowalismy sie tylko poza domem i albo mamy zelazne zoładki ( a nie mamy) albo mielismy szczęscie ( byc moze) albo staralismy sie wybierac restauracje, z ktorych nie waliło na km starym olejem ( o tak).
      A w ogole wkurza mnie ta ostatnia nagonka na restauratorów ( zwłaszcza nadmorskich). Odbieram to jakby skomasowaną akcje biur podrózy- nad pl morzem jest do dupy, jezdzie za granice, tam cud miod malyna i w ogole ( jak sobie przypomnę stan domku we Fr to mi sie na rzyg zbiera jaki tam był syf).
      • cudko1 Re: zemdliło mnie 18.07.12, 10:35
        tu jest np zaznaczone ze w hotelowych to jest lepiej, co może wskazywać na artykuł sponsorowany

        a wiecie ostatnio sobie dorabiam właśnie w gastronomi, i tak kuchnia owszem jest stara bardzo sprzęt może nie najlepszej jakości (za chwile zmiany będą na zzznnnacznie lepszy) ale produkty są świeże a tych nie wykorzystanych z danego dnia się nie używa na dzień następny, widziałam na własne oczy wywalanie kilogramów żarcia dobrej jakości ze świeżych produktów uncertain aż ja sama użyłabym ich w dniu następnym tongue_out (oczywiście nie wszystkich)

        jakoś nie chce mi się do końca wierzyć, ze sytuacja jest tak tragiczna, nie w dobie tak ogromnej konkurencji i walki o klienta, no ale może ja naiwna jestem tongue_out
      • mamakarolla Re: zemdliło mnie 18.07.12, 12:17
        olinka20 napisała:

        > Dobra len smierdzacy ze mnie i nie kliknełam, ale zachodzi domniemanie, ze to t
        > en wczorajzy reportaz w tvn24?

        Nie to wywiad z kucharzem pracującym w kilkunastu restauracjach. Opisuje on jak przygotowuje się w nich jedzenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja