Niedawno pisałam o czterech kotkach wywalonych pod blokiem. Wczoraj odholowaliśmy do schroniska psa wywalonego z samochodu. Teraz koło balkonu przeleciała mi wypuszczona nimfa. Co jest querwa z tymi ludźmi?
Pytanie raczej retoryczne

skoro dziecko można zostawić na lotnisku i zabrać doopę na wakacje, to już raczej nie powinno mnie dziwić, że się ludziska pozbywają balastu zwierzęcego