Odkąd zmarła moja babcia, boję się w nocy spać. Boję się, że do mnie przyjdzie

W dniu pogrzebu mojej babci, zmarła babcia mojego męża. Wczoraj był pogrzeb. I na stypie szwagier opowiadał jak to tej nocy (poprzedniej) przyszła do niego babcia w nocy. Pogłaskała po głowie. Tak się obudził. Był przerażony. Potem jeszcze mu się przyśniła. Tak wczoraj o tym wszyscy rozmawiali. Że duch może się jeszcze błąkać po ziemi. Dla mnie to z deczka śmieszne, nie wierzę w to, a jednak czuję się dziwnie...
Od pierwszej nocy boję się, że przyjdzie do mnie babcia

Możecie się ze mnie śmiać. Ja, racjonalna osoba. Lubię oglądać horrory. Nie boję się ich. A boję się ducha mojej babci

Moja mama śpi przy światłach i telewizorze. Też ma jakieś obawy. Babcia zmarła w domu u niej. W moim pokoju, w którym przez dwa lata mieszkała. 3h czekałyśmy z mamą aż przyjedzie lekarz i stwierdzi zgon. Ciągle wtedy zagladałam do babci. Przykryłam ją. Otworzyłam okno w jej pokoju.
I boję się jej ducha, jak jakiś dzieciak
Dodam, że na 2 tyg. przed jej śmiercią, przyśnił mi się dziadek (nie żyje od 18 lat). Dwa razy. Nigdy mi się nie śnił. A w mym śnie był taki jak zawsze. Jakiego go zapamiętałam. Nie chory. Zdrowy. I pomagał babci w moim śnie. Za pierwszym razem wejść po schodach. Za drugim, pilnował jej w kuchni i doglądał jakiegoś gniazdka elektrycznego. Wtedy przeszło mi przez myśl, że przyszedł po nią. Tak, jakby to było oczywiste. Dziadek przyszedł po babcię.
Sorry za bełkot, ale dziś mąż rano poszedł do pracy a ja pod kołdrą bałam się otworzyć oko do siódmej

Przecież to irracjonalne.
Dodam, że mój przyjaciel wierzy w strzygi.

Nawiedzała go niejednokrotnie.
I jak ja mam spać spokojnie