Dodaj do ulubionych

Zgubiona torebka

23.01.13, 14:46
Ochłonęłam w końcu i chce podzielić się z wami moim talentem big_grin
Otóż będąc w Polsce na święta zgubiłam torebkę...Z dokumentami ( dowód, prawko, karta bankomatowa ). Było też tam 2 tys zł. A i dodam,że dopiero co kupiłam tą śliczną torebusię a i portfel też był nowy (prezent od mikołaja ). Dokonałam tego na parkingu, postawiłam torebkę na dachu samochodu i grzebałam w kartonie z maszynką do mielenia mięsa aby sprawdzić czy wszystko jest. Następnie wsiadłam i odjechałam. Po 10 minutach dopiero zorientowałam się,że nie mam torebki.
Która jest taka zdolna? big_grin
Obserwuj wątek
    • bei Re: Zgubiona torebka 23.01.13, 15:16

      -Wieki temu tak zrobilam z portfelem-na stacji paliw polozylam na dachu auta by ogarnąc rozsypujący sie stosik czasopism a poźniej odjechalam.
      Ktos znalazł...i odeslal mi dokumenty, za co jestem mu bardzo wdzięczna.
      Podobny numer powtorzyl moj mlodszy brat.
      Ktos znalazł portfel na brzegu kałuzy, zadzwonil do niego.
      Brat przyjechal po znalezisko, jakze sie zdziwil, gdy wewnątrz ocalało też 50 pln (portfel znalazł nastolatek)
      Ucieszony oddal mu 50 i dolozyl 20- bo sam z utęsknieniem wyczekiwal wyplatysmile
      Gdyby mial wyrabiac dokumenty musialby trochę większą sumę stracic.



      olaromanska.blox.pl/html

      www.dlaleszka.cba.pl/
      • asiaiwona_1 Re: Zgubiona torebka 23.01.13, 15:38
        no to gratuluję smile Już nie wiadomo czego szkoda najbardziej - 2 tysięcy, dokumentów czy nowej torebusi wink
    • thegimel Re: Zgubiona torebka 23.01.13, 17:01
      Znajomy to samo popełnił. Z saszetką z pieniędzmi, dokumentami, do kompletu w Czechach. Zorientował się w PL dopiero. Miał szczęście, że już z UE byliśmy i nikt go na granicy nie molestował big_grin. Ja zgubiłam w podobny sposób korek od wlewu paliwa, ale udało się zgubę znaleźć.
    • stillgrey Re: Zgubiona torebka 23.01.13, 17:51
      Ja kiedys na dachu zostawilam transporter z zolwiami wodnymi wink Dobrze, ze widzial to nastoletni sasiad i zdarzyl mnie dogonic big_grin

      Zguby wspolczuje.
    • mearuless ja jestem lep[sza. 23.01.13, 18:59

      maz pobral kase kilka tysiecy bo mielismy wplacic na wyjazd do egiptu dla naszej rodzinki.
      wracalismy autobusem i maz dal mi torbe [aktowke z kasa.
      ja postwilam obok.
      wysiedlismy, dochodzimy do domu.
      maz pyta gdzie teczka?

      a ja -jaka teczka???
      no i sie zaczelo.
      on sie darł ze zgubilam tyyyyyyyle kasy. ja sie darłam zeby on sie nie darł.
      w koncu postanowilam zlapac autobus big_grin
      biegne za autobusem [pojechal na petle, odczekal, ruszyl] lece do niego ale bydle ucieklo big_grin

      wiec taka przerazona lapie stopa, nikt sie rozhisteryzowanej babie zatrzymac nie chce.

      w koncu jeden pan maluchem sie zatrzymal.
      ja wsiadam , gadam jak najeta próbuje wytlumaczyc o co chodzi.
      w koncu pan doścignął autobus miedzy przystankami, ja wpadlam, krzycze "czy ktos widzial teczke, białą teczke z pieniedzmi????"

      jeden pan, leniwie spogladajac pyta "tą???"

      TAK WLASNIE TĄ!!!!

      i uratowalam nasz wyjazd do egiptubig_grin
      ale juz miekko mialam. maz by mnie zabil, pokroil i spalil.
      • olinka20 Re: ja jestem lep[sza. 23.01.13, 19:37
        Mea tez bym cie pocwiartowała, na miejscu mezą.
        Takiego spektakularnego zdarzenia nie miałam, ale tesciu zostawił korek od wlewu paliwa na masce, kotrek ofkors spadł, tesciu juz chciał go wziac, ale akurat przejechało auto, ktre zmiazdzyło korek.
        Podobno miał bardzo głupią minęwink
        • paciaty Re: ja jestem lep[sza. 23.01.13, 20:05
          A czy do jasnej cholery nie mogłaś tej torebki zgubić mi gdzieś przed nosem, he?
          Dokumenta bym odesłała.

          Takich przygód nie miałam ALE...
          Lata temu, szłam ze znajomą ulicą, nagle patrzymy, a na chodniku leży portfel - zobaczyłam pierwsza. Znajoma mówi bierz, a ja nie, ty bierz bo...
          Bo modny był wtedy program z ukryta kamerą i bałam się, że to jakiś żart, portfel na sznurku czy coś.
          Oczywiście koleżanka portfel wzięła bez problemów i zarobiła ponad 500 zł, a mnie szlag trafił.
          • zawsze-w-drodze Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 07:40
            Nie zarobila. Ukradla.
            • melancho_lia Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 09:30
              Nie ukradła tylko znalazła
              • zawsze-w-drodze Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 10:38
                No tak. A przecież staropolskie przysłowie mówi: "znalezione nie kradzione". Wzięła coś co NIE NALEŻAŁO do niej. Ukradła. A w najlepszym przypadku przywłaszczyła. Ech ta polska, zlodziejska mentalność...
                • melancho_lia Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 10:44
                  Nigdzie nie zapisano, ze portfel z dokumentami był. Jak była tam sama kasa to co? Tez ukradła?
                  Stuknij się lepiej.
                  • mearuless Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 10:50
                    no chyba wlasnie tak wink
                    jak jest jakis dowod do kogo nalezy zguba, albo w poblizu ktos szuka a ty podnosisz , chowasz i idziesz to jest kradziez.

                    no ale jesli nie da sie namierzyć wlasciciela to co? co miala z tym zrobic?

                    mojo corko znalazlo komorke w sniegu, przyniosla ja do domu, wysuszylysmy, odpalilysmy, zadzwonilam pod pozycje "mama" i facet przyjechal po komorke.
                    ale gdyby nie dalo sie go uruchomic, albo karta by byla zniszczona, wtedy ten tel. by lezal u mnie w domu.
                    tez bym byla zlodziejem?
                    • zawsze-w-drodze Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 11:03
                      Jak nie ma dokumentow albo innej możliwości kontktu (karteczki z telefonem na przykład) to sie odnosi na najbliższy komisariat. Ale dla złodzieja każda wymiana jest dobra. I jeszcze zapewnienie (by "paciaty"), ze odesle dokumenty. No, naprawdę uczciwy złodziej. Wstyd i tyle.
                      • melancho_lia Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 11:09
                        Ręce opadają.
                        Wszyscy Polacy to złodzieje. A Ty, skąd kochana jesteś?
                      • przeciwcialo Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 16:23
                        Co policja robi z bezimiennymi portfelami? Zawartośc na skarb państwa?
                        • zawsze-w-drodze Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 18:41
                          Daje do depozytu. Jeśli nikt sie nie zgłosi (a ludzie sie zgłaszają wbrew pozorom bo często nie wiedza czy zgubili czy kieszonkowiec ich okradł) przez określony czas, to portfel do biura rzeczy znalezionych - tam chyba trzy lata trzymają. Jeśli zmierzasz do tego, ze lepiej zeby znalazaca wziął niż (ewentualnie) Skarb Państwa - to uważam, ze nie masz racji - wazna jest zasada, ze nie bierze sie rzeczy, ktore naleza do kogos innego (albo naleza do wszystkich - w publicznym parku np), ja przynajmniej w życiu cudzego/państwowego/społecznego/nie mojego nie wzięłam. Ale dla mnie Państwo, jako wspólne dobro, jako wspólnota jest ważne. może jestem dziwakiem.
                • mearuless ps... 24.01.13, 10:59

                  błagam!!
                  jaka polska zlodziejska mentalnosc?

                  ja jestm polka-nie kradne.
                  moj maz jest polakiem nie kradnie
                  moje dzieci i rodzice sa polakami nie kradna.
                  moi znajomi sa w wiekszosci polakami nie kradna.

                  co to za powiedzenie?
                  bardzo ale to bardzo czuje sie urazona twoim stwierdzeniem.
                  poza tym wiele razy jak cos gubilam ludzie mi to oddawali jak mogli mnie zidentyfikowac.
                  • zawsze-w-drodze Re: ps... 24.01.13, 11:20
                    Tak, mnie tez opadają ręce - czytalas o MASOWYCH kradziezach w szpitalach dziecięcych (jakoś ostatnio w Gazecie było), o akceptowanych społecznie wyłudzeniach L4, o nieplacacych a szanowanych alimenciarzach, o "organizowaniu" w pracy przyborow szkolnych i biurowych, o supermarketach w których masowo ludzie odlewaja płyny, odrywaja gratisy, o zabawkach masowo znikajacych z plazy, placu zabaw, piec minut po tym jak je spiscisz z oka, o tym, ze nie można spuścić z oka roweru, nart, dziecięcego wózka. Jesteśmy narodem o specyficznym podejściu do uczciwości. Czy to wynik zaborów, wojny czy komunizmu- nie wiem, wszystko jedno. Ale jestem Polka i często jest mi wstyd. I uważam, ze takie zachowania trzeba GŁOŚNO piętnować. Może to cos zmieni.
                    • zawsze-w-drodze Re: ps... 24.01.13, 11:22
                      A jeszcze mi sie przypomniała słynna już "wigilia" w Radomiu...
                    • hamerykanka Re: ps... 24.01.13, 16:19
                      To jest fakt. Moja znajoma sie buduje-pare dni temu rabneli jej dwie pary drzwi wejsciowych razem z futryna, nawet pianke uszczelniajaca ladnie wydlubali, jest do tylu 8 000 zl.

                      Wiem, ze mi sie teraz oberwie, ale tu gdzie mieszkam zostawiam dom i samochody nie zamkniete i nic nie ginie. Raz pojechalismy do sklepu, kiedy wrocilismy okazalo sie ze maz zostawil swoj samochod na podjezdzie z otwartymi szeroko drzwiami, w srodku GPS i radio satelitarne-nie zginelo.
                      A teraz cwiczenie-sprobujmy tak w Polsce..sad
                      • olinka20 Re: ps... 24.01.13, 17:02
                        Bo sie boja, ze ktos ich zastrzeli tongue_out
                        • mearuless Re: ps... 24.01.13, 17:07
                          wlasnie to mialam olinko napisac.
                          u nas dzieki bogu tylko zlodzieje.
                          tam społeczeństwo juz ucywilizowane, z ogładą, doskonale posługujące sie bronią wink

                          i moze niech tak pozostanie.
                          mnie na kazdym rogu moga okrasc ale dzieki bogu nie zastrzelic.


                          tiny.pl/h5xxw
                          • fajnyrobal Re: ps... 24.01.13, 17:30
                            Tia, takie cuda tylko w hameryce. Ja kilka razy zostawiła samochód niezamknięty na całą noc, mój małż jeszcze mnie przebił, bo zostawił z otwartymi na oścież oknami, w środku radio i nawigacja i co? I nic nie zginęło. Jeszcze sasiadka przyszła nam powiedziec, że zostawiliśmy samochód otwarty.
                            Spróbuj portfel upuścić na chodnik w Nowym Yorku ani trzech sekund nie zagrzeje miejsca i naaapewno trafi na najbliższy komisariat. W Texasie nie kradną bo się boją, że ktoś ich odstrzeli - taki stan.
                            wszędzie są ludzie i ludziska, złodziejstwo nie jest tylko i wyłącznie naszą cechą narodowa - to cecha ogólnoludzka i spotykana na całym świecie.
                            • hamerykanka Re: ps... 24.01.13, 18:02
                              Heh, mi wlasnie jakis obcy facet przeszedl przez ogrod, ale zaraz przyszedl do domu przedstawic sie ze musi zmierzyc odleglosc od naszej studni glebinowej-ma zrobic nowe szambo u sasiadow. Nie przywitalam go z bronia smile, Nawet poglaskal psice, ktore do niego merdaly smile))
                              • mearuless Re: ps... 24.01.13, 19:17
                                a bo ty jestes przeszczep z Polski.
                                ale przyznaj sie, portfel mu zajebawszy? wink
                                • hamerykanka Re: ps... 25.01.13, 00:58
                                  Gdzie tam portfel. Kluczyki do koparki!!! smile
                                  • olinka20 Re: ps... 25.01.13, 10:49
                                    Kłamiesz! To psy mordercy, nie moga merdac big_grin
                                    One od razu do gardła sie rzucają wink

                                    Mea, jeszcze rechoczę z tego przeszczepabig_grin
          • mearuless Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 09:45
            heheh no moglam.
            pamietam jak ten facio w autobusie co mi oddal teczke byl zdziwiony. i ja wyjelam ze srodka 100 zł i mu daje. a on ze nie!
            i tak nie chcial ze az sie zerwal i chcial do tylu uciekac big_grin

            i tez facet z malucha tez nie chcial, no mialam taka ochote obdzielic ich kasa a wszyscy mnie olali big_grin

            a pozniej z mezem w ramach odstresowania wypilismy wszystko co akurat mielismy w barku big_grin
            • sylki Re: ja jestem lep[sza. 25.01.13, 09:10
              znaczy się imprezka była big_grin
      • kwintesencja_patologii Re: ja jestem lep[sza. 24.01.13, 01:03
        Ja pierdziuuu, toż to opowieść jak z filmu akcji normalnie big_grinDD

        Mój kumpel kiedyś zgubił plecak z laptopem i trzema komórkami. Spadł mu z bagażnika rowerowego - był niedokładnie umocowany. Gdy kumpel się zorientował, że nie ma plecaka, zawrócił po niego, ale... nie było już po co wracać. Cenna zawartość była w proszku po tym, jak po plecaku przejechało kilka samochodów.
    • melancho_lia Re: Zgubiona torebka 24.01.13, 09:33
      Ja kiedyś tak gnałam za gościem co zrobił coś takiego samego. szłam z dziećmi i widzę jak facet pakuje się do auta i rusza a neseser na dachu. lecę z wózkiem i trzylatkiem za rękę, wrzeszczę do faceta, macham (na szczęście światła go złapały), Facet wysiada z miną mocno zdziwioną, co ta baba chce. jak mu powiedziałam, to chwycił ten neseser i bardzo mi dziękował.
      • mamaivcia Re: Zgubiona torebka 24.01.13, 10:13
        Ja tak nie robię, bo jestem jakaś taka przesadnie poukładana, spięta i skoncentrowana uncertain
        Nic nie gubię, nawet parasolek czy rękawiczek. No nic.
        Za to mój małżonek nadrabia za nas dwoje.
        Telefon Nokia nówka sztuka, jakiś szał ciał no tamte czasy. Miał go raptem jeden dzień. Oglądał coś tam przy TIRze. Telefon położył na kole - szerokie, dużo miejsca ... no wiecie ... podobno samo się prosi, żeby tam telefon położyć. No w każdym razie sprawdził coś tam, kierowca ruszył, pomachał mu jeszcze ... no a za parę minut ... gdzie mój telefon?
        Potem był numer z teczką z dokumentami firmowymi i pieczątkami na dachu auta. Na szczęście centrum Wawy, dużo ludzi i wkoło znaki dymne mu dawali, a że uliczka zatłoczona to nie jechał szybko i teczkę uratował.
        Potem były jeszcze ze dwa telefony na dachu samochodu. Jeden przepadł, a drugi zadzwonił do mnie ;P jak mąż już był w salonie po nowy ;P Jakiś miły starszy pan zauważył spadający telefon z dachu samochodu. Zabrał go do domu i czekał na córkę, aż wróci z pracy i rozszyfruje czyj to wink
    • lopez27.1 Re: Zgubiona torebka 24.01.13, 12:34
      Mój tata w wakacje tak zrobił ale zgubił całą saszetkę z wszystkimi dokumentami .Jedynym plusem w tym wszystkim było to że wcześniej zapłacił w sklepie ponad 7 tyś za materiały (oczywiście kasa była w saszetce) i jak wyszedł ze sklepu położył saszetkę na dachu samochodu i pojechał.
      • lencia102011 Re: Zgubiona torebka 24.01.13, 13:07
        No to patrzę,że nie tylko ja taka zdolna jestem big_grin
        A dodam jeszcze, że tego dnia kiedy tą torebkę zgubiłam wracaliśmy do Szwecji. Na szczęście promem, a tam dokumentów nie sprawdzali.
        Kiedy powiadomiłam męża o zgubieniu torebki to była chwila ciszy i zaraz mnie przytulił ;p myślałam,że mnie zabije a tu taka niespodzianka ;p
        • arwena_11 Re: Zgubiona torebka 24.01.13, 14:55
          Mój syn kilka lat temu na obozie zostawił plecak w jakimś sklepie, czy kiosku. W plecaku była komórka, aparat fotograficzny, pieniądze, legitymacja.
          Jakie było moje zdziwienie kiedy odebrałam telefon od syna a tam jakiś kobiecy głos. Na szczęście udało nam się dogadać, gdzie odebrać zgubę. Potem ja dzwoniłam do księdza, z którym był na obozie i tłumaczyłam co i jak. Poprosiłam też, żeby kupił z synem jakiegoś kwiatka czy coś takiego w podziękowaniu. Co najlepsze syn się wtedy jeszcze nie zorientował, że coś zgubiłsmile
    • hamerykanka Re: Zgubiona torebka 24.01.13, 16:15
      Moj slubny tez taki zdolny.
      Cokolwiek polozy na dachu samochodu, a ma taki glupi nawyk, to juz stracone. Nie wiem ile razy w ten sposob stracil kubki z kawa, butelki z woda, portfel, powiesil okulary na bocznym lusterku i tez przypomnial sobie po przejechaniu ilustam kilometrow, raz dokumenty polozyl w papierowej teczce na masce-potem je zbieralam z kilkuset metrow drogi szybkiego ruchu bo wiatr tez pomogl....
      Ale w domu jest podobnie utalentowany sad. Ponoc typowe dla naukowcow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka