czwarteczek
17.05.13, 21:54
Postanowilam oszczedzac bo ciezkie czasy ida i jedym z moich postanowien bylo zmniejszenie wydatkow na tzw ,,urode'' odwolalam uzupelnianie rzes, raczki i wasik zaczelam sama robic, a woskowanie odpuscilam na rzecz maszynki (ale chyba wroce do wosku..)
Kierujac sie dobrem mojego budzetu poszlam dzis do fryzjera osiedlowego i wygladam jak cholerny poborowy marines!!!! Babka pojechala mi boki maszynką, a jak zwrocilam jej uwage to prychnela i laskawie wziela nozyczki.... Dzieczyny mialam juz rozne rzeczy na glowie, ale moja przyjaciolka lepiej mnie obciela na % imprezie niż ten szmatokoń!!!!
Juz nigdy wiecej nie bede oszczedzala na moich wlosach.
Ide się napić.