Dzisiaj rano

05.06.13, 08:59
w przedszkolu, mama jednego chłopca próbowała szukać oparcia we mnie. No i kurcze nie znalazła. Chodziło o to, że miała rozmowę z panią wychowawczynią, której nie podobało się zachowanie jej syna (który jest w czołówce dzieci rozrabiających, razem z moją córką), a dokładnie chodziło o przechwalanie się "ja dostałem a ty nie" (wg relacji mamy, 100 zł za zęba od wróżki zębuszki). Na pewno nabrało to większego rozmachu, za jedno zdanie na pewno pani nie miałaby pretensji.

Szukała oparcia pt. "czy nie ma Pani dosyć, że Oktawia (tak, jak jej syn) dostaje ciągle czarne kropki?" (czarne kropki są za złe uczynki) Czy nie dziwne jest przenoszenie winy dziecka na wychowawczynię? Bo chyba to pani wina, że daje czarne kropki wink
A jeszcze dziwniejsze jest to słyszeć od osoby, która sama pracuje w przedszkolu (innym), bo twierdzi, że to lubi i że w domu nie może siedzieć (zacytowałam).

Kobieta fajna, mądra, ale bezkrytyczna. A ja niestety powiedziałam, że Oktawia nie jest święta, że wiem, że się źle zachowuje, w domu miewamy z nią problemy, że nad nią pracujemy i że na wszystkie czarne kropki sobie zasługuje i że dziwie się, że nie ma ich więcej - tego ostatniego nie powiedziałam wink Trochę mi to przez gardło nie chciało przejść, ale nie lubię kłamać tongue_out

Zwłaszcza, że panie w przedszkolu są za-je-bi-ste i zawsze sprawiedliwe.

Drogie mamy - kiedy trzeba, brońcie swoje dzieci, ale kiedy trzeba nie bądźcie bezkrytyczne, mówię to jako wychowawca big_grin
    • cudko1 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 09:08
      ja staram się być obiektywna, ale już dla ojca młodej ciężko to przechodzi, córa jest chodzącym ideałem, a już niechby ktoś obcy coś spróbował powiedzieć aaaaaaaaa masakra ale walczę z tym dzielnie
      gorzej było tyko z dziadkiem córki dla tego to już w ogóle święta była, tolerował tylko ją, wsie inne dzieci go wnerwiały suspicious
      • kanga_roo Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 10:21
        a ja jestem z tych, co stają po stronie dzieci, więc uważałabym, że skoro dzieci ciągle rozrabiają i ciągle dostają kropki, to oznacza, że coś jest nie halo z pani metodami, a nie z dziećmi. na przykład, że dzieci nie mają możliwości rozładować nagromadzonej energii, bo rodzaj zajęć proponowanych przez panie na to nie pozwala. albo, że panie chcą miec spokój, więc premiują dzieci spokojne, wyciszone, a nie doceniają dzieci aktywnycj i przebojowych.

        ale to ja. mogę sobie tak pisać, ponieważ moje własne dzieci są w placówkach postrzegane jako wyjątkowo grzeczne i spokojne. nadrabiają w domu, kochane maleństwa, ale ja im czarnych krop nie wlepiam, najwyżej się wydrę, jeśli broją ponad miarę.
        • jowita771 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 10:29
          A nienie, nie powinnaś wrzeszczeć, tylko pozwolić dzieciom jakoś rozładować energię, widocznie nie dajesz im możliwości i dlatego broją suspicious
          • kanga_roo Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 10:45
            ależ muszę wrzeszczeć. nie tylko dzieci mają prawo rozładować energię i emocje big_grin
            ja poza domem też jestem grzeczna, czarnych kropek nie dostaję, ale w domu - hulaj dusza.
            poza tym dla mnie "broją" nie jest synonimem "źle się zachowują", raczej "rozrabiają". daję im możliwość rozrabiania, ale i sobie wyrażenia, co o tym myślę. przykład: nie bronię im ganiania po ogrodzie i chlapania wodą z węża, ale o 21:30 jednak zaganiam kompletnie przemoczone potwory do domu ("mamusiu, nie musimy się już kąpać"), i wrzeszczę na widok przemoczonych adidasów (młodsza rozsądnie włożyła kalosze).
            • grave_digger Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 16:02
              kangaroo, rozumiem, że każdy może mieć inne doświadczenia, ale nie ma miejsca tutaj.
              Jak powiedziałam, panie są sprawiedliwe, nie karają dzieci za tzw. szaleństwa. Podam na przykładzie mojej córki - jest karana za konkretne sytuacje, czyli, gdy stwarza zagrożenie dla siebie i innych, gdy też np. szaleje przy jedzeniu (ostatnio przy zupie).
              Słowa pani: "Nie mogę karać Oktawii za to, że jest nadpobudliwa, to tak jakbym karała spokojne dziecko za to, że jest za spokojne" Powiem ci, że moje córka nie mogła trafić lepiej.
              Z roku na rok jest coraz lepiej. Najśmieszniejsze, że zasady wszystkie zna, a nie zawsze się do nich stosuje. Co więcej, nie słucha pani, gdy ta ją uspokaja.
              Mój mąż twierdzi, że jest rozpuszczona tongue_out
        • karykatura12 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 10:31
          > a ja jestem z tych, co stają po stronie dzieci, więc uważałabym, że skoro dzie
          > ci ciągle rozrabiają i ciągle dostają kropki, to oznacza, że coś jest nie halo
          > z pani metodami, a nie z dziećmi. na przykład, że dzieci nie mają możliwości ro
          > zładować nagromadzonej energii, bo rodzaj zajęć proponowanych przez panie na to
          > nie pozwala. albo, że panie chcą miec spokój, więc premiują dzieci spokojne, w
          > yciszone, a nie doceniają dzieci aktywnycj i przebojowych.


          podpisuje się

          ale to ja mama ruchliwego,przechwalającego sie syna gaduły -który jest idealem w domu oraz spokojnej grzecznej i małomównej córki -przemieniającej sie w diabła w domu wink
          • opium74 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 10:53
            tygodnik.onet.pl/30,0,80507,zlosc_lepsza_niz_smutek,artykul.html
            "Jeśli powtarzasz dziecku coś 100 razy a ono nadal nie rozumie /nie robi tego co Ty chcesz/ to znaczy że w tym duecie to nie dziecko jest tym które wolno sie uczy...."

            Chłopiec nie powinien się przechwalać. Jednak jest to typowe zachowanie przedszkolne. Oczywiście rolą rodzica jest wyjaśnienie dlaczego przechwalanie nie jest fajne ale karanie dziecko przez panią za to że opowiada co dostało?? Skoro jego zachowanie tak eskalowało że pani uznała za konieczne ukaranie chłopca to znaczy ze:
            a. wczesniej nie reagowała
            b. nawet jeśli reagowała to najwyraźniej niewłaściwie.
            • grave_digger Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 13:55

              nie. Chłopiec się nasmiewal z innych, ze tego nie maja.
              • opium74 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 14:23
                a pani po najmniejszej linii oporu dała mu czarną kropke.
                Mogła posadzić dzieciaki w kółeczku i poprosić żeby każdy wymienił swoje 3 zalety, albo żeby każdy powiedział 3 miłe rzeczy o koledze/koleżance siedzacym obok. Mogła pokazac że ludzi sięceni za to jacy sa a nie za to co mają.
                Mogła połozyć nacisk że Ania ładnie rysuje, Wojtek świtnie zapamiętuje wierszyki itd.
                Jednak w polskich placówkach jedyne na co sie kładzie nacisk to na wyłapywanie i zaznaczanie /karanie/ złych zachowań...






                Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
                https://www.4it.co.za/Lterror/PICS/newsleeping20BT.gif
                • karykatura12 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 16:28
                  podpisuje się pod Opium

                • grave_digger Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 16:49
                  Cytata pani po najmniejszej linii oporu dała mu czarną kropke.
                  Twoje wnioski są daleko idące. Nie było cię tam, tak, jak i mnie. Niechcący tylko przysłuchałam się rozmowie, która toczyła się na korytarzu rano, bo mama chłopca złapała panią, gdy ta szła po dzieci do innej sali.
                  Może robiła wszystko to, co opisałaś a i tak nie przyniosło to efektu.
                  • opium74 Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 17:35
                    Możliwe ze pani wcześniej próbowała robić to o czym pisałam.... Możliwe ze trafiałas na kompetentne, pełne empatii oraz doskonalace swoją wiedzę panie. Możliwe. Jednak obserwując rzeczywistość jakoś mi w to trudno uwierzyć....
    • mme_marsupilami Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 10:52
      Zalezy od dziecka i opiekunek, nie mozna generalizowac. Mam w domu dwoch ancymonkow ( bardzo energiczne i psotne dzieciaki), a z przedszkola RAZ dostalam info ze cos tam przeskrobal - podejrzewam te pania o sluzbe w Legii Cudzoziemskiej, bo radzi sobie z niesfornymi dziecmi rewelacyjnie.
      Wydaje mi sie, ze tej mamie system "kropek" nie przekazuje nic konkretnego, dlatego dziwi sie ze tyle a nie wie za co. Oczywiscie zgadzam sie z Grabarzowa, ze nie przytaknela, skoro chlopiec rozrabia to oczywiste, ze dostaje kare.
      • kanga_roo Re: Dzisiaj rano 05.06.13, 11:05
        u nas wychowawczyni z przedszkola w ubiegłym roku robiła ankietę na temat systemu kropek. napisałam, że według mnie same kropki specjalnie jej nie pomogą. i rzeczywiście tak było, moja młodsza dostawała zielone (za "grzeczność"), którymi przestała się ekscytować po paru tygodniach. jej koledzy mieli non stop czerwone (za "niegrzeczność") i też nie widziałam, żeby to jakoś przeżywali. na szczęście pani powiązała w końcu kropki z drobnymi nagrodami co jakiś czas, i to już miałao większe szanse powodzenia. w tym roku nie "kropkuje", znudziło jej się pewnie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja