05.12.13, 14:31
Podczytałam sobie ematkę i powiem wam, że zdziwiły mnie lekko wypowiedzi osób, które twierdzą, że wyjeżdżają w świat na BN. Czyli, że co, nie mają one rodziny? Mama, tato, babcia... No, ja nie znam osób wyjeżdżających na urlopy, by tylko nie obchodzić BN. A wy? Może to standard w dużych miastach?

My to już w ogóle chyba dziwni, bo wigilię spędzimy z moją mamą i teściową i szwagrem, zamiast latać po dwóch różnych, bo po prostu się lubimy i spotykamy nie tylko podczas wigilii wink Potrafimy się razem wódki napić i bezinteresownie pomóc. A ostatnio teściowa wypatrzyła mi zajefajną torebkę w czaszki (pozdrawiam amor wink), o którą się wzbogacę na święta.

Jak spędzacie wigilię? Czy to dziwne, że chce się ją spędzić z rodziną? Czy to już nie trendy?
Obserwuj wątek
    • zales239 Re: wigilia 05.12.13, 14:53
      Oj znam,znam,nawet bardzo dobrzesuspicious
      Moi rodzice za przeproszeniem spieprzają już co roku i to nie tylko na BN , ale na Wielkanoc też.
      Nic nie jest ważne,
      najważniejsze, że mamusia nie musi tachać siat na 4 piętro i się pocić przy przygotowaniach.
      Czort bierz córkę ,wnuki,jak może być całkiem lajtowo!
      • grave_digger Re: wigilia 05.12.13, 15:10
        Zawsze wyjeżdżali i byli tacy nierodzinni? wink Gdzie wyjeżdżają?
      • zales239 Re: wigilia 05.12.13, 15:29
        Jak starszaki były takie podstawówkowe to pomału matka zaczęła się wycofywać z przygotowań , raz było u mnie, raz u teściowej i coraz rzadziej u moich rodziców.
        A teraz to jest tak, że już chyba 3 lata nie spotykamy się na święta.
        Gdzie jadą?
        Nie ,nie .....nie na Wyspy Kanaryjskie czy inne Seszelesuspicious
        Jadą do Kołobrzegu ,Dziwnowa brrrrrrrrrrrr, niefajna pogoda jest gwarantowana!

        W tamtym roku się wzięłam i obraziłam na zawsze , a że jestem skorpionem to żeby skały srały tongue_out to ciężko będzie dojść do porozumienia.
    • pszczolaasia Re: wigilia 05.12.13, 15:15
      ja jestem strasznie nienowoczesna jak na standardy ematkowewink
      wigilia z rodzina . ba nawet tesciowa i szwagierke zaprosze + moja rodzine- czyt rodzicow z rodzenstwem z rodzinami.
      dania beda TRADYCYJNE.
      • pszczolaasia Re: wigilia 05.12.13, 15:16
        i ejszcze- ja uwielbiam wigilie. uwielbiam. nigdy bym sie nie zdecydowala na wczasy w czasie swiat.
        ale oczywsicie jak kto lubi...to szerokiej drogiwink
        • grave_digger Re: wigilia 05.12.13, 15:17
          ja też uwielbiam wigilię... i prezenty big_grin
          • dziewczyna_bosmana Re: wigilia 05.12.13, 15:34
            A mnie zawsze dziwiło po co ateiści obchodzą święta tongue_out Boże Narodzenie czy Wielkanoc to "imprezy" wybitnie religijne. Takie branie z wiary to co fajne a reszta precz? Co świętują ateiści w święta religijne? Z rodziną można się spotkać i obdarować prezentami w każdy inny dzień roku. Po co ta szopka? Tak się czepiam dla zasady big_grin
            • grave_digger Re: wigilia 05.12.13, 16:33
              Dla mnie to święta nie religijne tylko folklorystyczne smile
              • grave_digger Re: wigilia 05.12.13, 16:34
                Acha, nie jestem ateistą smile
                • dziewczyna_bosmana Re: wigilia 05.12.13, 16:44
                  A kim, agnostykiem? Co ja poradzę że ciekawa jestem smile
                  • guderianka Re: wigilia 05.12.13, 16:48
                    ja nie jestem katoliczką a obchodzę rytuał bo tak mnie nauczono
                    no i lubie prezenty, jedzenie i światełka wink
                    • dziewczyna_bosmana Re: wigilia 05.12.13, 18:36
                      Ja też nie jestem katoliczką a obchodzę święta BN bo to święta chrześcijańskie a chrześcijanką jestem zdecydowanie. Musi też jesteś chrześcijanką bo z tego co mi wiadomo świąt muzułmańskich, żydowskich, hinduistycznych czy buddyjskich nie obchodzisz tongue_out
                      • guderianka Re: wigilia 05.12.13, 19:44
                        Jestem chrześcijanka bo miałam chrzest-jakos wyboru wielkiego nie miałam
                        a święta innych religii bym obchodziła gdyby mnie tego nauczono i gdyby tak robiło moje otoczenie
                        Np.mój wujek katolik związał się z ciotką-Białystok-która jest protestantką i po latach życia "z wronami" obchodzi święta po "wroniemu "
                        • dziewczyna_bosmana Re: wigilia 05.12.13, 19:50
                          Ooo, ja też wrona smile
                        • prigi Re: wigilia 05.12.13, 19:59
                          Nie znam określenia "wrony". To obraźliwe określenie protestantów?

                          Święta owchodzę z rodzina. Jednych i drugich mamy pod nosem, więc nie wyjeżdżamy dalej niż 5km od domu. Męczą mnie strasznie dwie wigilię, ale jedni i drudzy nie chcących zapraszani, więc tkwią w tym podwójnym skierowaniu po uszy.skype a bardziej po barszcz z uszamismile
                          • guderianka Re: wigilia 05.12.13, 20:12
                            Prigi -nie, to nawiązanie do powiedzenia "wejdziesz między wrony-musisz krakać tak jak one" smile
                            • jan.kran Re: wigilia 05.12.13, 21:00
                              Ja podobno jestem agnostyczką , tak twierdzi syn antropolog kulturowy in spetongue_outPP
                              A ja zawsze myślałam że jestem ateistką muszę sprawdzić w wiki jaka to róznicatongue_outPP

                              Ja jakoś nie podchodzę do Świąt religijnie , jest to okazja pobyć z dziećmi albo opcjonalnie z Rodziną w PL.
                              Chciałabym raz w życiu wyjechac na BN w ciepłe kraje , tak z ciekawości jak to jest spędzić Wigilię pod palmą.
                              Ale ogólnie Święta to dla mnie okazja rodzinna a nie religijna.
                              Gdybym mogła to bym co roku była w PL na Święta ... ale od wyjazdu w 1983 roku mogę na palcach jednej ręki policzyć Święta w Polsce...
                  • grave_digger Re: wigilia 05.12.13, 17:08
                    nikim? wink jestem wolnym człowiekiem.
    • dziewczyna_bosmana Re: wigilia 05.12.13, 15:42
      A może mają jakieś niefajne stosunki rodzinne i nie chcą udawać że jest cacy tylko dlatego że są święta. Po co robić coś na siłę i sztucznie się uśmiechać przy dzieleniu opłatkiem?
    • andziulec Re: wigilia 05.12.13, 15:49
      Wychodzi na to, że jestem ematkowa bo nie znoszę udawać, ze święta mnie cieszą. A nie cieszą. Jestem ateistka i jedyny kompromis na jaki poszłam to wigilia u babci, żeby jej przykrości nie robić. Ale! Opłatkiem się nie dzielę, prezentów nie kupuję i nie dostaję. Resztę świąt spędzam w domu sama z dzieciem z książką najczęściej i w błogim lenistwie. Najczęściej trzy dni w piżamie pod kołdrą.
      A jak będę bogata to będę brała dziecię pod pachę i wyjeżdżała na ten czas z miasta jak najdalej. Na cholerę to stanie przy garach i robienie żarcia jak dla wojska. Ni chuchu odpoczynku tylko zapindol. W dupie mam takie wolne dni. Ament
    • guderianka Re: wigilia 05.12.13, 15:56
      Z najbliższą rodziną -ale nie całą rodziną
      Ja mam w deklu zakodowane -emama radzi psychoterapię tongue_out- że nie wyjadę na święta BN póki żyje moja Mama. Ale chętnie bym to zrobiła, może dlatego że nieważna jest dla mnie katolicka otoczka świąt
    • hedna Re: wigilia 05.12.13, 16:51
      Nie wyobrażam sobie spędzić świąt na wyjezdzie. Kocham tą atmosferę,kocham moich rodziców,makowiec mamy i miny dzieci wpatrzonych w choinkę i czekających na Mikołajasmile Ateistką nie jestem,u nas w wigilię przed jedzeniem jest modlitwa,taka specjalna.
      • akseinga Re: wigilia 05.12.13, 18:26
        My jedziemy w 11 osób. Rodzice , brat, kuzyni, dziadek. Zajmujemy połowę pensjonatu i jest GIT. Mamy czas na rozmowy, spacery na pewno więcej czasu niż w przypadku krzątaniny w domu.
    • olinka20 Re: wigilia 05.12.13, 19:25
      Nie obchodzimy swiąt ( chociaz zwyczajowo prezenty dostajemy i dajemy), 24 siedzimy razem, jemy jakis super ekstras, ktory P ugotuje/upiecze. W 1 dzien swiąt jedziemy do moich rodziców na obiad, potem do jego mamy na kawe. A w drugi dzien swiąt do jego taty na obiad.
      W 1 dzien swiąt u moich rodziców jest wesoło. PRzychodzi moja sistra z partnerem i brat z bratową i 2 dzieci. Dodatkwo moi rodzice nalegają, zebym brała psa, siora bierze swojego. Psy biegają ze starszym wnuczkiem po domu, horror winkwink
      Wtedy wymieniamy sie prezentami.
      Aha, zeby nie było wigilie rodzice spedzają nie samotnie.
      • grave_digger Re: wigilia 05.12.13, 19:45
        niesamotnie, czyli jak? smile
        • olinka20 Re: wigilia 05.12.13, 19:49
          Mam jeszcze 2 rodzenstwa wink
          Niestety dziadkowie juz nie zyją wiec odpada jazda.
    • doral2 Re: wigilia 05.12.13, 20:56
      a już myślałam, że to ja jakaś przedwojenna..
      chociaż moja wiara jest bardzo słaba, to jednak obchodzę święta BN i WN, bo tak mnie nauczono, bo taka tradycja u nas w rodzinie.
      zawsze są jacyś goście, jak nie na wigilii, to w pierwszy albo drugi dzień świąt. albo u nas, albo my u nich, albo jednego dnia u nas, drugiego u nich.
      co roku na początku grudnia ustala się harmonogram w rodzinie, właśnie jesteśmy na tym etapie, oraz co roku ustala się co będzie na stole, i teraz też mamy ten etap.

      każde święta, wszystko jedno jakiego wyznania, są fajne, pod warunkiem że się je spędza w fajnym towarzystwie.
      jak się ma niefajną rodzinę, to święta do dupy są.
      niezależnie jakiego wyznania.
      współczuję tym, co z powodu niefajnej rodziny spierdzielają na świeta z domu.
      i ich dziecią też i chomikom.
      • mamaoskarka18 Re: wigilia 06.12.13, 09:14
        Nie lubię świąt Bożego Narodzenia u nas odkąd pamiętam zjeżdżała się CAŁA rodzina- od początku grudnia już z mamą sprzątałam, prałam, myłam, odkurzałam, prasowałam, lepiłam, gotowałam, smażyłam , piekłam itp. nie był to piękny czas , było to zapierdzielanie z wywieszonym jęzorem później wszyscy goście siedzieli za stołem z my znów przez 3 dni podawanie jedzenia, zmywanie. Odkąd poszłam na swoje jadę z mężem do rodziców i teściów na wigilię i w pierwszy dzień świąt do jednych na obiad, do drugich na kawę i ciasto. Drugi dzień spędzam w domu z mężem i dzieckiem. I cieszę się bo w tym roku mój brat w pierwszy dzień świąt bierze ślub.
        • nie_wiem_nie Re: wigilia 06.12.13, 12:12
          obchodzę Święta tradycyjnie, chociaż bez chodzenia do kościoła, dzielimy się opłatkiem, kupujemy, dostajemy prezenty, czasami zajdziemy zobaczyć stajenkę. Mój tata jest ateistą, ale pości w wigilię bo taka jest tradycja. Dla nas BN to tradycja, nie religijne święto.
    • beverly1985 Re: wigilia 06.12.13, 12:59
      Nie jeżdżę na wigilię do domu odkad mój ojciec wrócił do matki. Moje rodzeństwo też nie. Nie odwiedzamy ich też w ogóle.
      • hedna Re: wigilia 06.12.13, 13:22
        smutna sytuacja,w w sensie to zle,że rodzice są razem?
    • kwintesencja_patologii Re: wigilia 06.12.13, 20:01
      Absolutnie nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia poza domem, z dala od rodziny. Musi być komplet ludzi - ja, mama, brat z rodziną, ciocia i wujek (tata nie żyje). Pamiętam kiedyś wigilię w bardzo ograniczonym gronie - moi rodzice, brat (wówczas jeszcze licealista, bezżenny i bezdzietny) i ja - i to była najsmutniejsza wigilia w moim życiu...
    • solejrolia Re: wigilia 07.12.13, 10:21
      w zeszłym roku byliśmy na wyjeździe za granicą, wcale nie palmy, a sporo zwiedzania, i to był bardzo fajny czas dla mojej rodziny. chciałabym coś takiego powtórzyć kiedyś.
      bo tak normalnie to jesteśmy rozdarci pomiędzy moją rodzinę a pomiędzy teściów, którzy mieszkają daleko, więc albo tu, albo tam, pogodzić tego nie da rady, i zawsze KTOŚ jest niezadowolony.
      nawet ten, komu idziemy na rękę i z nim spędzamy swięta- i tak jest średnio, bo nagle ni z tego, ni owego wychodzą jakieś trupy i niedomówienia.
      i złościmy się, że "znów coś, zawsze coś i coś", że stwarzać mamy pozory zgranej rodziny, którą z pewnością na co dzień nie jesteśmy, i po godzinie kończą się tematy do rozmów, a tu trzy dni tzreba razem spędzać, przy wielogodzinnym biesiadowaniu przy stole, że dzieci na co dzień włażą na głowę dziadkom (na ich życzenie) a w swięta są non stop strofowane, bo "SĄ ŚWIĘTA i trzeba umieć się zachować" zawsze trzeba się do kogoś doginac, bo rodzina musi być w komplecie, nawet jeśli jest na to na siłę, i całkiem bez sensu (np. logistycznie) oraz, że nie można tego czasu po prostu spedzić po swojemu i odpoczywając, na luzie, tak by każdy był zadowolony, owszem spotkać się, czemu nie, ale nie na siłę...i czemu nie moze to być spotkanie na kawę na przykład, o nie, tym towarzystwie trzeba spedzić wielogodzinne biesiadowanie nad talerzem, inaczej obraza gospodarza.
      chrzanić toindifferent
    • margotka28 Re: wigilia 08.12.13, 20:23
      "Podczytałam sobie ematkę i powiem wam, że zdziwiły mnie lekko wypowiedzi osób, które twierdzą, że wyjeżdżają w świat na BN. Czyli, że co, nie mają one rodziny? Mama, tato, babcia... No, ja nie znam osób wyjeżdżających na urlopy, by tylko nie obchodzić BN. A wy? Może to standard w dużych miastach?"

      Nie mieszkam w dużym mieście i chętnie bym wyjechała na BN. Święta te cieszyły mnie jak byłam dzieckiem i rodzina w miarę normalnie funkcjonowała. Ale teraz jest inaczej - ja i dzieci spędzimy je sami. Smutne. Bardzo. I dlatego wiem, że gdyby mnie było stać, wyjechałabym najlepiej w ciepłe kraje. A poza tym - nie jestem wierząca, moje dzieci też nie (już nie) i ten cały cyrk bożonarodzeniowy to dla nas udręka. W sklepach ścisk, szał zakupów, nie można normalnie pojechać i bez zderzania się wózkami, z ludźmi w amoku, bez słuchania durnych przyśpiewek typu merry christmas, stania w kolejkach przy kasie, ryku spoconych dzieci, chińskich badziewiastych bombek zrobić zakupów. Dlatego stanowczo bym wyjechała. Szczególnie, że poza pierogami z grzybami (które tylko ja jem), żadna z wigilijnych potraw nie trafia w nasze gusta. Dla nas te święta to po prostu kolejnych kilka dni wolnych, gdzie trzeba się będzie wcześniej zaopatrzyć w żarcie aby uniknąć sklepowego horroru.
    • jk3377 Re: wigilia 08.12.13, 20:59
      Ja bardzo lubię te świeta, bardziej niz Wielkanoc, która wazniejsza. Zawsze były to rodzinne, magiczne swieta pełne prezentów, nawet gdy mamy na nie nie bylo az tak stac. Nawet 'widzialam' oczami wyobrazni tego Mikolaja, ktory to przed chwila szybko podrzucil upominki heheh i balam sie rozpakowac kiedys worek, co by kije samobije nie wyskoczyly...wink uwielbiam żarcie świateczne-szczególnie makiełki, i w ogole mak we wszystkim, bo ja uzaleznionasmile
      Ale...
      Jak mozna powiedziec,ze sie nie wyobraza inaczej speczonych swiat, skoro inaczej sie ich jeszcze nie spedzilo, jak z rodzina w sensie pozostałymi z rodziny czlonkami..? Nie wiem, czy by mi brakowalo tej atmosfery- a moze nie? moze spedzone gdzies indziej i inaczej spodobałyby mi sie bardziej? az tak sie znacie mimo,ze nie macie porownania?
      Takze chcialabym spedzic choc raz te swieta inaczej, w ciepłym kraju jakimś, albo zupelnie zimniejszym niz nasz, gdzies na polnocy, poznac tamtejsze inne potrawy w te dni.
      W tym roku 1 raz wyprawiam wigilie dla rodziny u nas na nowym M, na 15 os i mysle,ze sie uda jakos. Ale zawsze chodzilismy od mamy do teściowej, i nie lubilam np tego siedzenia za stolem wiecznie, zawsze tak samo, bla bla bla...
      Z kolei od 2 lat chyba, moja mama, co prawda na Wielkanoc, mająca juz swoje lata kobieta, wyjezdza sobie z przyjaciolkami na te swieta do kurortu w kraju i ma wszystko gdziesbig_grin zostawia nas z siostra i robcie co chcecie. Ale my ja w tym popieramy-jak nie teraz to kiedy? kiedys nie mogla, wiec niech korzystasmile I jest fajnie, a my sobie jakos radzimy, mamy swoje rodziny, chcemy to sie odwiedzimy i juzsmile

      Alem sie rozpisała..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka