Dodaj do ulubionych

A"propos orgazmu

31.03.09, 14:09
Czy sa tu szczesliwe, majace orgazm pochwowy? Kuzwa, bo ja takowego w zyciu
nie mialam i zastanawiam sie, czy rozni sie jakos od lechtaczkowego? Lepszy,
gorszy czy taki sam? eh, mam szanse go miec jeszcze, czy jak nie ma to nie bedzie?
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: A"propos orgazmu 31.03.09, 14:11
      ja nie miałamtongue_out
      chyba...tongue_out
      tzn. najpierw miałam jeden ale łechatczkowy (sama), później wspólnie
      z mężolem, więc może to kontynuacja tego pierwszego "manualnego", a
      może to właśnie pochwowy? nie wiem, same rozsądźciebig_grin
    • matysiaczek.0 Re: A"propos orgazmu 31.03.09, 14:12
      ja pierwszy pochwowy miałam po urodzeniu drugiego dziecka..raczej małż nic nowego nie zrobił, stawiam, ze mi sie coś "porobiło" po rozeniu młodego big_grin
      to jest inaczej, bardziej, cieplej...jakos tak do serca..a łechtaczkowy przy tym taki cichy (?) ech..słowami nie opiszę..nagram film i puszczę ci, to zobaczysz jaka różnica big_grin
    • tabakierka2 matysiak;) 31.03.09, 14:13
      wrazeń chyba nie jesteś w stanie nagraćbig_grin
      • matysiaczek.0 Re: matysiak;) 31.03.09, 14:20
        no wiesz..dałoby sie, małż mówi, że inaczej "wykręcam się"...ale to by zakrawało na porno jakbym wam zapodała..tongue_out
        • hellious Re: matysiak;) 31.03.09, 14:23
          Zadne porno nam nie strasznetongue_out Masz ty tego chlopa tam? Jak nie, to wieczorem
          prosze sie sprezyc i pochwowy miec, bo ja sie chce podszkolictongue_out
          • czarnataka dziełchy... 31.03.09, 14:33
            Ja to tylko łechtaczkowy.
            A tak wogóle to pierwszy orgazm miałam przez coś w co byście nie
            uwierzyłytongue_out
            • hellious Re: dziełchy... 31.03.09, 14:38
              Czarna, nie badz taka, podziel siesmile Mnie kiedys prysznic zbalamucil big_grin
              • czarnataka ano... 31.03.09, 14:53
                na rowerze miałamtongue_out Siodełko niewygodne było i jakoś taki nacisk był
                na.... tongue_outtongue_out Pierwszy orgazm. Później już wiedziałam o co kaman i z
                czym się to je;P Ale ciiiibig_grin
                • hellious Re: ano... 31.03.09, 14:56
                  hehe, a nie spadlas z niego?
                  • czarnataka Re: ano... 31.03.09, 14:59
                    No właśnie nie...
                    Bo się durna z siodełka podniosłam bo się przestraszyłam i się nie
                    zrobiło do końca jak się zrobić miałotongue_out
                    Ale doświadczenie zdobyłamtongue_out
                    Sprawdziłam wieczorem i jakby było tak na rowerze to bym spadła:p
                    • hellious Re: ano... 31.03.09, 15:03
                      hehebig_grin Ja to pierwszy mialam z facetem akurat. I bynajmniej nie pierwszym, ani
                      nawet drugim. Dlugo oporna jakas bylam, albo oni tacy nieudolni.
                      • czarnataka to drugie hell:D n/t 31.03.09, 15:07

                        • hellious Re: to drugie hell:D n/t 31.03.09, 15:09
                          hehe, no taka mialam nadziejetongue_out Ten ktory wreszcie trafil tam gdzie powinien
                          mial zajebiscie sprytny jezyk. Juz drugiego takiego nie spotkalam tongue_out
          • moninia2000 Re: matysiak;) 31.03.09, 14:33
            No nieee, najpierw siora mnie wzrusza i rycze w pracy, a teraz mnie
            tak podniecilyscie, ze zaraz po pracy mezusia zaciagne..uff.
            Dobrze, ze kumpel obok taki...niewydarzonywink
    • liwilla1 Re: A"propos orgazmu 31.03.09, 14:43
      miewam jeden i drugi, każdy jest inny i zajebisty na swój sposób smile
      najfajniejsze są wtedy, gdy samej się wszystkim steruje tongue_out znaczy przy
      współuczestnictwie faceta, ale takim bardziej biernym tongue_out
    • matysiaczek.0 wywnętrzam się: 31.03.09, 15:04
      może trochę OT, ale jak byłam na porodówce z pierwszym dzieciem, to strasznie powoli akcja sie rozkręcała. No i połozna powiedziała, że albo zacznę w końcu rodzić, albo oxy zaaplikuje. No, że skurcze słabowate, lekko bolące, ale jednak były, to ja poszłam pod prysznic i tam....eh..pomyślałam, ze przecież nie zaszkodzi, a może przyspieszyć. No co wam będę pisac..a i suteczki takie wrażliwe okazały się na dotyk...i tak sobie pomiedzy skurczami..nie wiem, czy to akurat cos pomogło, ale za dwie godz starsza już była na świecie. Najśmieszniejsze, że małż za drzwiami łazienki stał i czekał aż się "wyprysznicuję". Do dziś nie wie, co ja tam robiłam, a potem pomyslałam, że swinia jestem, mogłam go zaprosić...
      tylko cicho, nic mu nie mówcie, to będzie nasza TAJEMNICA big_grin
      • hellious Re: wywnętrzam się: 31.03.09, 15:06
        No, prysznic dobra rzecz smile Orgazm jeszcze lepszatongue_out
        • czarnataka Re: wywnętrzam się: 31.03.09, 15:09
          Zboczeniectongue_out
          • ololla Re: wywnętrzam się: 31.03.09, 15:48
            Miałam ale na porodówce zgubiłamsad
    • slimakpokazrogi Czarnataka 10.04.09, 21:19
      kurde, no to ja już rozumiem, co Cię tak do rowerów ciągnie !!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka