doral2 08.04.09, 22:15 nie ukrywam, że liczę na pomoc Czarnejtakiej.. jak się do ciężkiej anielki nie zanudzić w trakcie pedałowania?? oraz czy to dobra metoda na odchudzanie? sękju. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alleo1 Re: pytanie rowerowe... 08.04.09, 22:20 Rozumiem, że rower stacjonarny? W trakcie oglądałam zaległe seriale Co do odchudzania, to podobno, owszem, dobre. Prawie jak seks Odpowiedz Link
mathiola Re: pytanie rowerowe... 08.04.09, 22:26 zanudzić?? W trakcie pedałowania??? Chyba żartujesz. A widoki? A przygody? A zatrzymywanie się, żeby obejrzeć to albo tamto? A wyznaczanie sobie nowych rekordów, które chcesz pobić? A na odchudzanie jak najbardziej. Szczególnie nogi zyskują Odpowiedz Link
mathiola Re: pytanie rowerowe... 08.04.09, 22:28 a czekaj, to stacjonarny jest? No to filmy oglądaj Odpowiedz Link
doral2 Re: pytanie rowerowe... 08.04.09, 22:33 stacjonarny, filmów nie lubię, słucham radia i uczę się języka. i nudzę codziennie przez godzinę Odpowiedz Link
alleo1 Re: pytanie rowerowe... 08.04.09, 22:36 To może zmień jednak na normalny i wyrusz w trasę, choćby dla widoków. Albo, skoro nauka i radio Cię nudzą, zdrzemnij się w trakcie? Szybciej Ci czas minie ;P Odpowiedz Link
doral2 Re: pytanie rowerowe... 08.04.09, 22:36 książki trochę niewygodnie...za bardzo trzęsie na wybojach Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: pytanie rowerowe... 09.04.09, 07:52 a gdybyś pedałowała w trakcie jakiegoś serialu ulubionego? Zamień rower na "normalny" i ruszaj w świat powietrze świeże+ ruch = dotlenienie może jakąś psiapsiółę zaangażuj? Odpowiedz Link
doral2 Re: pytanie rowerowe... 09.04.09, 09:41 nie mam psiapsiółki i właśnie dlatego kupiłam stacjonarny, żeby nie być uzależnioną od pogody, czasu i psiapsiółki. pomysł z drzemką coraz bardziej mi się podoba Odpowiedz Link
tabakierka2 jak nie masz??? 09.04.09, 09:46 a matysiak, czajka??? podobno są z Twego miasta? eee, babo jedna, coś kombinujesz jak nie masz psiapsióły to się rozejrzyj - mnóstwo ludzi jeździ samych. Ja na ten przykład i tak wolę, bo nikt mnie nie spowalnia ( np. moja mama, która jedzie średnio 10km/h) ani nie gna ( moja psiapsióła ( druga skrajność - jakieś 30km/h) a ja sobie we własnym tempie szaleję i tak jeździsz sama i tak, więc wskakuj na normalny rower Odpowiedz Link
czarnataka Kochana....:D 09.04.09, 10:51 Jeździsz po ścieżkach rowerowych, po ścieżkach leśnych, czy jeszcze którędy indziej? Ja się nie nudzę, bo zawsze z kimś jeżdżę Mogłabyś sobie dobrać jakąś koleżankę. Może w Twoim mieście jest jakaś strona z fanami rowerowymi? Oni zazwyczaj organizuja wspólne przejażdżki. Jeśli chcesz się odchudzać na rowerze to ważne jest: -kadencja-czyli jak często na minutkę kręcisz pedałami.Nie możesz jeździć na ciężkich przełożeniach. Tłuszcz zaczyna się spalać dopiero po około 45 minutowej jeździe w pułapie tlenowym. Czyli nie powinnaś mieć tętna większego niż 130. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to chęęęęęętnie pomogę AAAA! Ja po 2 miesiącach jazdy w sezonie zrzucam nawet 12 kg Odpowiedz Link
czarnataka Re: Kochana....:D 09.04.09, 10:58 Właśnie doczytałam, że stacjonarny masz. Ja też co prawda ale nie mam problemu z nudą bo mam taki: www.skleprowerowy-duda.pl/index.php?products=product&prod_id=611 Na raty wzięłam rok temu, a raz się żyję. Wcześniej miałam normalny i tylko moja silna wola i dogryzanie ze strony chłopa, że ostatnia będę na maratonie powodowało, że jeździłam Odpowiedz Link
hedonistka Re: pytanie rowerowe... 09.04.09, 15:57 Doral, kup sobie pulsometr i wtedy będziesz zajeta obserwowaniem monitora, czy trzymasz się w strefie tlenowej. A tak w ogole to porzuc ten stacjonarny - taka piękna pogoda, idz na powietrzu pojeżdzic, za mnie też pojezdzij, bo ja nie moge i az mi się serce kraje... Odpowiedz Link
doral2 Re: pytanie rowerowe... 09.04.09, 18:55 mam wyświetlacz z przejechanymi kilometrami, spalonymi kaloriami, upłyniętym czasem i tylko mnie wkurwia obserwowanie tegoż czyli co - powinnam odpuścić sprężynę, bo już se na maksa dokręciłam, siódme poty ze mnie lecą, czy co? niedobrze?? jeżdżę codziennie 30 kilometrów w czasie +- 45-50 minut, spalam 500 kalorii, znaczy się że źle? waga stoi w miejscu, psia mać co do pogody i wycieczek turystyczno-krajoznawczych - nie chcę na zwykłym rowerze jeździć, bo to cała wyprawa dla mnie, stąd mam stacjonarny. a pogodę wykorzystuję na grzebanie i dłubanie w ogródku. aha, i proszę mi tu wyjaśnić o co kaman z tą strefą tlenowa? Odpowiedz Link
hedonistka Re: pytanie rowerowe... 10.04.09, 22:14 Tłuszcz spala się w organizmie przy udziale tlenu. Jak za mocno zapieprzasz, to brak ci tchu, twoje serducho wali za szybko, w mięśniach zaczyna odkładac sie kwas mlekowy, bo nie dostają dostateczej ilości tlenu (czyli: sapiesz jak lokomotywa, czerwona na gębie, a na drugi dzień zakwasy). Świetnie wpływa to na rozwój masy mięśniowej, ale słabo pozbywasz się sadła. Tak jak mówi czarnataka, jeśli będziesz się trzymac pulsu 130 uderzen serca na minute, będziesz sobie dostarczać dość tlenu do spalania tluszczu. I postaraj sie wytrzymac 60 min, sadło spala sie po 45 min dopiero, najpierw palisz glikogen (takie podręczne paliwo organizmu) z mięśni. I jeszcze jedno: albo twoj wyświetlacz jest do dupy, albo bierz rower i startuj w Tour de Pologne. ;P Wytrzaskasz wszystkich, skoro przez godzine na stacjonarym rowerku zapierdalasz ze średnią prawie 40 km/h. Odpowiedz Link
doral2 Re: pytanie rowerowe... 10.04.09, 22:25 no, tak mi na wyświetlaczu pokazuje... ale może i on łże jak pies, kto go tam wie. w każdym bądź razie, miło jest zobaczyć te 30 kilometrów i 500 spalonych kalorii po 50 minutach idę odkręcić śrubę, a wy mi to sposoby na nudę dawajcie Odpowiedz Link
hedonistka Re: pytanie rowerowe... 10.04.09, 22:57 Ja pedałując na trenażerze (taki stojak z rolką oporową, w ktory wpina się swoj normalny rower) czytałam gazete, oglądałam filmy rowerowe i słuchałam energetyzującej muzyki. I obserwowałam pulsometr, wcale nie tak łatwo utrzymać się w strefie. ;P Jak masz kumpele, z którą potrafisz ględzić godzinami przez tel, to z nią gadaj. Jeśli jesteś w stanie równo pedałować i gadać do kogoś bez przerywania zdania na dodatkowe wdechy - jesteś w strefie tlenowej. Odpowiedz Link
doral2 Re: pytanie rowerowe... 11.04.09, 15:24 a widzisz, a ja przyspieszałam i siódme poty z siebie wyciskałam... znaczy się - błąd! odkręcę śrubę i licznik przestawię na prędkość, wtedy będę wiedzieć czy się mieszczę w strefie tlenowej... Odpowiedz Link
czarnataka Re: pytanie rowerowe... 09.04.09, 19:34 Stoi w miejscu bo sie mordujesz i rozwijasz siłę i co za tym idzie masę mieśniową. Jeździj tak jakby wypośrodkowanie. Wydaje mi się, że tętno 130 byłoby ok Odpowiedz Link