10.06.09, 21:01
po urodzeniu dziecka tak duzo par przechodzi kryzys? przeciez dziec powinien
laczyc a nie dzielic.bylam na czacie i laska zalila sie, ze po urodzeniu
dziecka tylko sie kloca z facetem? czemu tak? ja rozumiem, ze przy dzieciach
jest duzo pracy, ale co jeszcze powoduje takie kryzysy?
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Dlaczego 10.06.09, 21:11
      może to, ze zamiast dbac tylko o siebie, teraz wchodzi im jeszcze
      jedna osóbka, która potrzebuje mega uwagi. Wiele par sobie z tym nie
      radzi, wielu mężczyzn nie radzi sobie z tym, ze ich żony posiwęcają
      więcej czasu dzieciom w ciągu dnia (co często jest zrozumiałe), a
      wieczorem nie mają zawsze ochoty na seks, na pobycie z mężem, bo
      padaja na pysk po całym dniu spędzonym na zakupach, spacerkach,
      gotoaniu, praniu i sprzątaniu. Byc może o to chodzi...
      A wiele kobiet znów ma problem z tym, ze mąż więcej pracuje, co tez
      jest zrozumiałe, bo teraz musi utrzymac rodzinę 3osobową i nie może
      dziecku niczego zabraknąć.
      Tak sobie to ja wykombinowałam.
      • cosa_nostra_77 Re: Dlaczego 10.06.09, 21:16
        w sumie masz racje z tym wiekszym nakladem pracy ze strony kobiety i mezczyzny,
        ale ja troche nie rozuiem,szczegolnie gdy dziecko jest bardzo dluuuuugo
        planowane, wiadomo, ze trzeba sie liczyc z nieorzespanymi nocami (bogu dzieki ja
        ich nie doswiadczylam) i z innymi zadaniami zwiazanymi z byciem rodzicami.Skoro
        wiadomo, ze poki sie nie wyucza nowej roli bedzie ciezko to czemu nadal daja sie
        wciagnac w kryzys.
        • asiaiwona_1 Re: Dlaczego 10.06.09, 21:19
          cosa_nostra_77 napisała:

          >i (bogu dzieki j
          > a
          > ich nie doswiadczylam)

          TY Bogu dziękujesz??? big_grinbig_grinbig_grin A to ciekawostka big_grinbig_grinbig_grin
          • cosa_nostra_77 Re: Dlaczego 10.06.09, 21:24
            rozumiem, ze nie bedac katoliczka nie mam prawa w Boga wierzyc, a to ciekawostkabig_grin
        • karra-mia Re: Dlaczego 10.06.09, 21:20
          no bo cosa niby wiadomo, niby słyszano z opowieści, niby poczytano,
          ale zderzenie z rzeczywistością daje kopa, nagle sie okazuje, że tak
          na prawde gówno wiemy.
          Myslę,że często proza życia dobija. Dobrze, jeżeli para zdaje sobie
          z tego sprawe i walczy,ale gorzej, jak tkwią w takiej prózni
          • cosa_nostra_77 Re: Dlaczego 10.06.09, 21:27
            tylko ja np nie wiedzialabym co poradzic takiej kobiecie, bo tak na prawde
            ciezko walczyc o zwiazek gdy jest sie przytloczonym ta ''proza zycia''o ktorej
            napisalas.sobiscie zanm trzy pary, ktore uwazalam za super dobrane, wszystkie
            trzy praktycznie do roku po urodzeniu dziecka sie rozstaly.
            • karra-mia Re: Dlaczego 10.06.09, 21:29
              jak się rozstały to:
              albo byli jednak niedobrani
              albo byli nieodpowiedzialni i zabawa w dom im się znudziła
              albo zabrakło im woli, siły do walki o związek
              albo myslały, że jakoś się ułozy i nie starali się o siebie już
        • mikroesde Re: Dlaczego 11.06.09, 09:37
          cosa_nostra_77 napisała:
          wiadomo, ze trzeba sie liczyc z nieorzespanymi nocami (bogu dzieki j
          > a
          > ich nie doswiadczylam)

          No to nie dziw się, że niektórzy przechodzą kryzys. Ja nie spałam od dwóch
          tygodni dłużej niż 2 godziny, mam już wszystkiego dość, mąż pomaga ale i tak mam
          do niego jakieś zastrzeżenia, czasami głupie typu czemu faceci nie mogą karmić
          piersią, hormony mi szaleją, ryczę co chwilę. TO naprawdę może być przyczyną
          kryzysu. Że nie wspomnę o kolkach. W takiej sytuacji brakuje czasu na spokojną
          rozmowę i wyjaśnienie nieporozumień. Zanim pojawiło się dziecko wieczór był
          czasem przytulenia się do męża, pogadania, seksu, odpoczynku, teraz padam twarzą
          na łóżko i zasypiam od razu, on też.
          Ale wierzę, że to tylko czasowe i normalne, trzeba się dostosować do nowej
          sytuacji. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie długo trwało.
          • cosa_nostra_77 Re: Dlaczego 11.06.09, 13:36
            Alez ja sie nie dziwie, ja sie pytam dlaczego ak jest a nie inaczej? jako osoba,
            ktora nie ma wrzeszczacego i nie przesypiajacyego nocy dziecka nie mam zadnego
            porownania wiec chce sie dowiedziec.Na pewno bedzie lepiej mikroesde, unormuje
            sie wszystko.Jestes po porodzie 2tyg? czy dluzej?
    • ba_warka Re: Dlaczego 10.06.09, 21:20
      Często bywa tak,że obowiązki opieki nad dzieckiem spoczywają w rękach kobiety bo
      pan małż pracuje(lubię to stwierdzeniewink).Tylko,że po całym dniu umilanym
      maluchowi, wieczorem umęczona mama nie ma przyjemności umilać wieczoru panu
      małżowi co =kryzys
    • semida Re: Dlaczego 10.06.09, 21:21
      ...
    • eyes69 Bo zycie sie zmienia 10.06.09, 21:27
      Z dnia na dzien.
      Bo hormony szaleja.
      Bo kobieta sily nie ma, bo facet pracuje i sie nie wysypia i tez
      sily nie ma.
      • cosa_nostra_77 Re: Bo zycie sie zmienia 10.06.09, 21:29
        no coz wniosek nasuwa sie dosc smutny, ze dziecko w zwiazku to duze ryzyko.
        • ba_warka Re: Bo zycie sie zmienia 10.06.09, 21:30
          wcale nie-pod warunkiem ,że obowiązki są dzielone i się rowmawia
          • ba_warka rozmawia-miało być;) 10.06.09, 21:31

          • cosa_nostra_77 Re: Bo zycie sie zmienia 10.06.09, 21:33
            wiesz obowiazki moga byc wspaniale rozdzielone i na krotka rozmowe tez moze
            starczyc czasu co nie znaczy, ze starczy tego czasu, by ten zwiazek jakos
            utrzymac. o na zwiazek skladaja sie wspolne chwile, seks a z tym jest na ogol
            kiepsko.
            • ba_warka Re: Bo zycie sie zmienia 10.06.09, 21:41
              wiele osób nie mówi co je boli tylko kiedy się uzbiera problemów to pękają i
              zaczynają awantury a wtedy rośnie mur.to ma też związek z seksem-kiedy są
              nieporozumienia to i chęci brak-prawda?
              • cosa_nostra_77 Re: Bo zycie sie zmienia 10.06.09, 21:46
                nie wiem, ja tam mam ciagle ochote na sekssmile nie wazne jak bardzo o cos sie
                pozre z m...jakos najwygodniej nam wychodzi godzenie sie w lozkusmilei dopiero po
                gadamysmile
                no coz sama tez jestem typem osoby, ktora tlamsi w sobie a potem wybucha i wtedy
                chulaj dusza piekla nie ma dlatego jestem w stanie zrozumiec osoby, ktore tez
                maja podobny charakter.
                • alesio23 Re: Bo zycie sie zmienia 11.06.09, 08:05
                  ooo to strasznnie fajnie.
    • jodi20l Re: Dlaczego 11.06.09, 09:14
      hmmm, czy to nie dlatego,że dziecko przewraca życie do góry nogami?? a
      może dlatego, że nie ważne jak bardzo byliśmy przygotowani na dziecko
      to z każdym dniem okazuje się że wcale tak nie było. i nie ważne jakimi
      byliśmy "specjalistami" od dzieci swoje rady możemy sobie w kieszeń
      wsadzić
    • deodyma Re: Dlaczego 11.06.09, 13:19
      moze babka za bardzo skupia sie nad opieka nad dzieckiem a meza nie
      zauwaza?
      moze nie pozwala mezowi zajmowac sie dzieckiem,l bo ona wszystko
      zrobi lepiej sama, potem jest zmeczona, ma zal, ze maz w niczym jej
      nie pomaga, kloca sie itd...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka