Auto oddane na godzinę, po godzinei umyte ale
ZGUBIONO KLUCZ- super, prawda?
W domu co prawda byl zapasowy- ale jak teraz nam ukradna samochód-
to zegnajcie pieniadze z ubezpieczenia

Pan szukał "wszędzie"- w sumie to ja byłam gorliwsza i bardziej
pomysłowa niz on- prawdopodobnie musiał mu wypasc w innym aucie.
Moze ktos odda...a może nie- jak się połakomi na desingerski brelok-
to klucz wywali

Była godzina 21 sza, my od domu pol godziny jazdy- obsługa zamias
proponowac podwiezienie za nas podrzucił...
Juz nie mam pretensji, ze ktoś zgubił- trudno, zdarzyło się...ale
jak mozna poźniej tak na lodzie zostawiać

Później okazało się, ze chyba instalacja zalana wodą- alarm nam wył
co chwilkę

Trzeba go było wyłączyć w ogóle..
biorą za usługę te 80 pln..i co?
Grrrrrrrrrrrrrrrr