21.06.09, 20:37
Dlaczego tak wiele go na świecie?Mordów,gwałtów,bestialstwa...
Nie ukrywam,że patrzę na ten temat przez pryzmat tego co człowiek
potrafi zrobić z psem.Patrzę dzis na moją sukę śpiącą obok i
zastanawiam się gdzie by była gdyby nie ja.Czy wogóle by byłasadMam
doła,jest mi źle,jest mi smutno.Wstydze się czasem,że jestem
człowiekiem-stworzeniem,które jest najokrutniejszym ze zwierzątuncertain
Dziękuje za uwagę...
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Zło... 21.06.09, 20:52
      (yyyyyyy..... chcesz drynia? sad
    • semida Re: Zło... 21.06.09, 20:53
      YYY,a co to za wisielczy nastrój?
      • roksanaa22 Re: Zło... 21.06.09, 21:06
        No dziewczyny napiszcie-jak można wydłubać psu oczy i odrąbać ogon?
        Jak można go podpalić?Jak można go oskalpować i rozwalicz czaszkę
        cegłą?NO KURWA JAK MOŻNA!!!!!!!!!!!
        Suka moja miała byc zastrzelona bo cieczki nie miała(więc szczeniąt
        też nie) a darmozjada trzymac nie będą,miała być kryta własnym
        ojcem,mieszkała na podwórzu(AST na podwórzu!)...
        • ba_warka Re: Zło... 21.06.09, 21:11
          matko...biedne stworzenie..mają niektórzy sieczkę zamiast mózgusad
    • madameblanka Re: Zło... 21.06.09, 21:29
      pomyśl ze też ci ludzie leczą, inni wynajdują panacea na choroby, inni sa
      wolontariuszami w Afryce, kolejni ukrywali żydów podczas wojny, jeszcze inni
      twoirzą nowe technologie żebyś szybciej mogła przeglądać stronki lub...wykonać
      dokładniejszą tomografię.

      Jest dobro i zło, cienie i blaski, wzloty i upadki itepe, itepe.
      • roksanaa22 Re: Zło... 21.06.09, 21:37
        Wiem madame...pisałam,że rozchodzi się o traktowanie psów.No źle mi
        dziś.Kurwa,płaczę,no...
        Sorry dla tych co pomyslą,że zaśmiecam forum.Ale dzielę sie z Wami
        radościami,problemami to i smutkami chyba mogę...
      • cosa_nostra_77 Re: Zło... 21.06.09, 21:38

    • deela Re: Zło... 21.06.09, 21:32
      widze to co widze i w ogole sie nie wsytdze niech sie wstydzi ten co robi nie
      ten co widzi
    • karra-mia Re: Zło... 21.06.09, 21:33
      roksana możesz na to tak spojrzeć
      jesteś po to, żeby ci, co prezentują najgorsze z naszych cech, nie
      mieli wiele do powiedzenia, do zrobienia.
      • roksanaa22 Re: Zło... 21.06.09, 21:39
        karra,staram sie jak mogę.A mogę niewielecrying
        Ogłaszam psy,szukam domów,wpłacę jakiś grosik na leczenie.Na razie
        to tyle...sad
        • in-ca Re: Zło... 21.06.09, 22:21
          roksana łączę się w bólu, nie znoszę jak cokolwiek złego dzieje się dzieciom,
          albo zwierzakom crying oba niczemu niewinne.
          • agusia79-dwa Re: Zło... 21.06.09, 23:00
            gdzieś kiedyś przeczytałam, że ktoś kto nie kocha zwierząt, nie
            kocha też ludzi. I uważam, że to jest prawda.
            • kasiabazia Re: Zło... 21.06.09, 23:30
              agusia79-dwa napisała:

              > gdzieś kiedyś przeczytałam, że ktoś kto nie kocha zwierząt, nie
              > kocha też ludzi. I uważam, że to jest prawda.

              Ale miłość do zwierząt jest łatwiejsza.

              Byliśmy zmuszeni uśpić psa.Mama poszła z nim do weterynarza,ale po drodze spotkała znajomego,który niby widząc że mamie jest ciężko to zrobić zaproponował ze on może go zaprowadzić.Połakomił się na pare groszy(chyba 30 zł,niepamiętam ) wyprowadził go w las i tam uderzając pałką w łep zabił(przynajmniej on tak myślał) i zakopał.....Pies wrócił do domu,choć niewiem jak w takim stanie dał rade.Zdechł w domu.
              Choć to był dobre 10 lat temu jeszcze mi się ręce trzęsą.
              Facet dostał 3 miesiące w zawiasach.

              Rozumiem i szczerze ci współczuje.
            • figrut Re: Zło... 21.06.09, 23:33
              > gdzieś kiedyś przeczytałam, że ktoś kto nie kocha zwierząt, nie
              > kocha też ludzi. I uważam, że to jest prawda.
              To niestety nie do końca prawda. Ktoś, kto kocha zwierzęta może też nie kochać
              ludzi.
              Tak obok tematu. Czy ma ktoś do czynienia z psem bernardynem, który musiał
              zmienić dom i właściciela ? Odnalazłam w necie suczkę bernardyna o bardzo mądrym
              spojrzeniu. Wszyscy dookoła odradzają mi (łącznie z weterynarzem) zabranie jej
              do siebie, bo suczka pięcioletnia i z jedną panią od pięciu lat i podobno nie
              przyzwyczai się do innego właściciela, a musi być wydana ze względu na zmianę
              mieszkania. Ja mogę zapewnić jej wszystko, co miała w poprzednim domu z ogrodem,
              ale nie wiem, czy zapewnię jej też radość życia, bo jednak miałaby się rozstać z
              swoją panią. Miałyście kiedyś psa, który nie był ze schroniska, a powędrował z
              ręki dawnego właściciela do nowego ? Jeśli tak, to czy nie cierpiał dłużej, niż
              dwa tygodnie ? Patrzę na zdjęcie tego psiaka i chce mi się wyć, bo może trafić
              do kogoś, kto ją w kojcu zamknie, albo nie będzie o nią dbał uncertain
              • cosa_nostra_77 Re: Zło... 22.06.09, 12:16
                Moi znajomi mieli do czynienia z bernardynem, ale psem, i musial tez on zmienic
                wlascicela, traumy wiekszej nie przezyl.Mial 3lata jak go oddano ze wzgledu na
                wyjazd na stale za granice.Wszystko zelzy tez od charakteru psa, sa takie co sie
                tak bardzo przywiazuja, ze choruja a nawet zdychaja z tesknoty, a sa takie co
                potrafia zaakceptowac nowa sytuacje i nowych wlascicieli.Biorac takiego psiaka
                trzeba liczyc sie z ryzykiem.
              • freederike Re: Zło... 22.06.09, 12:30
                ja mam taką suńkę, od półtora roku. Psiną opiekował się dziadek
                pewnej rodziny, jak dziadka zabrakło, zabrakło miejsca dla psa. Nowi
                właściciele suki nie dopilnowali i koniec końców trafiła do
                schroniska ze szczeniakami. Była tam tylko kilka dni, pojechałam po
                nią na drug koniec Polski, bo nie mogłam oprzeć się jej spojrzeniu
                na youtubie. Warto było, bo psina szybko odpłaciła nam miłością. U
                nas sytuacja była odwrotna, bo pies ze wsi trafił do miasta, bała
                się windy, autobusów, ale szybko to minęło. Przez pół roku ciagnęła
                w stronę siwych facetów, szczególnie tych łowiących ryby w naszym
                parku. Teraz jest już "nasza" smile i nie szuka poprzedniego pana.

                Tyle, że nasza jest bokserem, niewiele wiem o psychice bernardynów i
                tym konkretnym przypadku. Jeżeli jednak serducho ci podpowiada, żeby
                ją przygarnąć spróbuj poszukać pomocy w fundacjach zajmujących się
                adopcjami takich psiaków, tam na pewno uzyskasz informacje, jak
                takie psiaki reagują na zmianę pana i środowiska i jak im pomóc. Ja
                polecam stronę fundacji boksery w potrzebie, o adopcji kilkuletniego
                psiaka jest tam wszystko.


                • roksanaa22 Re: Zło... 22.06.09, 16:49
                  Taka suczka jak najbardziej może doskonale z Wami żyć.Szczególnie
                  jeśli dasz jej więcej niż poprzedni właściciel.Nowe przygody,zabawy
                  pomoga zapomnieć i skupić się na Tobie.Od 1 dnia określa się zasady
                  panujące w domu i konsekwentnie przestrzega.Jeśli to możliwe możesz
                  się dogadac i kilka razy odwiedzić psa w domu,zabrać na spacer by
                  Cię znał i co najważniejsze juz polubił.
    • eyes69 Re: Zło... 22.06.09, 12:51
      Dlaczego tak wiele?
      Bo nie brakuje idiotow, zboczencow, zwyrodnialcow i psycholi.
      Ale nie roznimy sie wiele od innych zwierzat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka