no bo muszę sobie pogadać, a nie mam z kim o tej durnej babie.
Powiem tak - jestem w połowie (albo i za połowa trochę) trzeciego
tomu i mnie zalewa - bo nie wiem, czy autorka, jak dla mnie jakoś
tak niemrawo przedstawiła tego Edwarda, czy tylko ja taka dziwna
jestem, przecież ten Jacob jest 1000 razy lepszy!!!! aaaaaa! jak ona
może chcieć zostać wampirem!!!!! napiszę parafrazując onegdajszy
watek cudaka - chcę swojego własnego wilkołaka!!!!!
Czy któraś też woli go od wampirów ??? Acha - proszę nie zdradzać
dalszego ciągu, aż nie zamelduję, że skończyłam