epistilbit
19.07.09, 20:13
Spotkałam dziś w galerii moją byłą wychowawczynię i dyrektorkę DD. Widziałam,
że mnie obserwuje, kilka razy podchodziła i odchodziła w końcu zebrała się na
odwagę.
Po kilku pitu pitu czy to ty, tyle lat,
wyraziła zdumienie
że się nie zaćpałam ani nie zapiłam na śmierć
że mam dziecko i jest ono olaboga
czyste, zadbane, ubrane i uśmiechnięte
a jak mój >facet< na jej pytanie czym się zajmuje odpowiedział zgodnie z
prawdą że jest lekarzem to mało się nogami nie nakryła
jeszcze dodałam że pracuję, studiuję i wkrótce będę mieć własne m
to baba strzeliła pąsa
i gada mi że
" no bo ja nigdy nie wierzyłam że będziesz żyć normalnie"
taaa
nie ma co, jak takie poglądy reprezentują pedagodzy...