Dodaj do ulubionych

wpraszający sie goście

01.08.09, 11:40
Otóz. Zadzwonił ostatnio do męża na skajpa jego daleki kuzyn, z którym
ostatni raz widział sie chyba na własnym bierzmowaniu big_grin czyli z 17 lat temu.
Kontaktu nigdy dobrego nie mieli, właściwie żadnego. Na pewno żadnego przez
przez te 17 lat. Kuzyn ten powiedział, że przyjeżdzają z żona do Grecji na 2
tygodnie. Tydzień w hotelu i tydzień u nas chcieliby spędzić. |Bilety maja
kupione już. Nam nie bardzo pasuje ten termin, bo na 99% mąz bedzie w tym
czasie mial urlop i mieliśmy gdzieś na wyspe jakąs płynąc odpoczywać.
Kuzynostwu to jednak nie przeszkadza. Powiedzieli, że jak wyjezdzamy, to
możemy im przecież klucze zostawić! Noz kurza twarz! Najpierw mówił, że
chcieliby sie z nami bardzo spotkać, dlatego nie wzięli hotelu na drugi
tydzień, bo u nas by sie zatrzymali ( w celu spotkaniaaaaaa|), a teraz nagle
juz same klucze im wystarcząuncertain Mąz kręci nosem, mnie tez nie bardzo. Dla niego
to w sumie obcy ludzie, tym bardziej dla mnie. Dałybyście klucze?
Obserwuj wątek
    • cafe_tee Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 11:46
      głupia sytuacja....
      Ale ja, nie dałabym. Kurcze, tam są Twoje prywatne rzeczy! pierniczę, że rodzina
      - ale czasem kogoś kusi, żeby gdzieś zajrzeć albo poszperać. Powiedz, że jakby
      "coś się stało", to ubezpieczenia nie dostaniecie, albo problemy jakieś
      będziecie mieli z administratorem - bo nie wolno kluczy zostawiać. Że takie
      przepisy są... no nie wiem co wymyślić.
      Albo po prostu odmów i powiedz, że nie masz w zwyczaju zostawiać kluczy.
    • e_r_i_n Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 11:52
      Klucze pod moją nieobecność zostawiam tylko najbliższym (czyli moje
      rodzeństwo/rodzice). Nie zostawiłabym czyli.
      • tyssia Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 15:25
        Nie zostawiłabym
    • histopatologia Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 11:55
      No chyba oszalałaś, że się zastanawiasz!
      "Nie jest to możliwe, mamy inne plany na ten czas" - i tyle, zero tłumaczenia i
      wymyślania wymówek. Bezczelność ludzka nie zna granic.
      Mieszkasz w atrakcyjnym miejscu, więc trenuj asertywność bo Cię zjedzą.
      • ololla Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 12:03
        Zuzka powiedz,że żartujesz.
        Nad czym się zastanawiać? Nie ma Was i już! Nie bo nie!
      • madame_zuzu Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 12:07
        to mąz rozmawia z nimi. Ja ich nie znam. Mąz sie na bank nie zgodzi. Co innego,
        gdyby uzgodnili taki pobyt z nami wcześniej, jak ich wyjazd był jeszcze w
        planach a nie realizacji. Wtedy nie ma sprawy, siedźcie u nas nawet i miesiąc
        (ale z nami). Lubię gości w domu, bardzo, ale...
        • caffe_mocca Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 12:11
          Nie nie dałabym!
          To praktycznie OBCY ludzie (co z tego ze jakies tam wiezy krwi - jak własciwie
          ich nie znacie)
          W zyciu nie pozwoliłabym mieszkac obcej dla mnie osobie w moim mieszkaniu gdyby
          mnie tam nie było!!!
          dwa - sytuacja nie jest taka ze jakis wypadek/tragedia i trzeba pomoc i
          przenocowac - tylko po rpostu skapia na hotel i tyle (doskonale to widac ze
          wcale nie zalezy im na was a na waszej chałupie).

          nie dajcie sobie spartolic wyjazdu - bo albo z niego zrezygnujecie albo bedac na
          wyjezdzie non stop bedziecie sie zastanawiac co oni w tym czasie robia w waszym
          mieszkaniu.

          krótka piłka- macie urlop , wyjedzacie , nie chcecie zostawiać kluczy i
          mieszkania im, bo takie macie zasady i już.
          najwyzej się obraza i co? Tak ci ich brakowało przez 17 lat????
    • princy-mincy Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 12:11
      Kuzyn ten powiedział, że przyjeżdzają z żona do Grecji na 2
      > tygodnie. Tydzień w hotelu i tydzień u nas chcieliby spędzić.
      |Bilety maja
      > kupione już.
      Kupili bilety nie umawiajac sie wczesniej z Wami??

      Nam nie bardzo pasuje ten termin, bo na 99% mąz bedzie w tym
      > czasie mial urlop i mieliśmy gdzieś na wyspe jakąs płynąc
      odpoczywać.
      No i plynce, w koncu to Wasze wakacje.

      > Kuzynostwu to jednak nie przeszkadza. Powiedzieli, że jak
      wyjezdzamy, to
      > możemy im przecież klucze zostawić!
      Ja bym powiedziala, ze jednak nie mozemy, i w dupie, ze to kuzyn.
      Czlowieka na oczy nie widzialas, jego zony nawet Twoj maz nie zna

      > Dałybyście klucze?
      W zyciu nie

      Ludzie to sa jednak bezczelni, nie zapytaja, tylko na chama Wam sie
      do mieszkania pakuja

    • sebaga Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 12:43
      niech im mąz powie, ze nie ma sprawy, a za noc liczycie tyle i tyle.

      Bezczelne typy..
      • bryanowa-1 Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 13:04
        zuzu cos mi sie zdaje ,ze ktos pod pretekstem odwiedzin chce se zaoszczedzic na
        hotelu.nie zgadzac sie i juz,moga se wpasc na kkawe i spierdalac.wiesz wy tam
        mieszkacie i sie urzadziliscie tylko nikt nie pytał jakim kosztem.a teraz chca
        was zwyczajnie wykorzystac.ja bym sie nie zgodziła i huj
    • kkokoszkaa Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 13:38

      jestem w szoku...buractwo! normalnie wtydu nie mają , jak mozna
      postawic kogos w takiej sytuacji. Trzeba sie zapytac czy oni na
      powaznie o tych luczach czy jakies mało smieszne dowcipy sobie robią
      a jak chca sie spotkać to owszem umówcie sie w tawernie na kolacje
      i tyle . Ale kurcze ile trudu sobie zadali by was odnaleźć! No ale
      co sie nie robi by tydzien za darmoche sobie poleniuchować. U mnie
      maja nagrode za szczyt bezczelności !
    • anorektycznazdzira Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 14:56
      Matko, ale bezczelni ludzie...
      Z kilometra daje po oczach, że to są oszczędnosci an zakwaterowaniu a
      nie żadna rodzinna miłość- przegięcie!
      Problem w tym, że łatwo przwidzieć nerwową reakcję, jeśli im (słusznie)
      odmówicie. Będziecie mieli rację, ale trzeba skalkulować, że się pewnie
      niewąsko obrażą. Pytanie, co WAM bardziej przeszkadza uncertain
      • zoja.pl Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 15:24
        A ja bym dała smile
        Może dlatego że też już kiedyś korzystaliśmy z gościnności koleżanki męża która mieszka za granicą. Też jej w życiu na oczy nie widziałam, a zgodziła sie żebyśmy do niej przjechali na 5 dni. Mało tego, ona wtedy mieszkała ze współlokatorką i małym dzieckiem i sie zgodzili smile Pewnie dla was to skandal hehe big_grin Obcy ludzie mieszkają u kogoś? Zaoszczedzają na hotelu?? Buractwo, nie? A ja nie widze w tym nic złego. My mieliśmy wtedy gorszy okres i skorzystaliśmy z uprzejmości koleżanki. Mieszkanie było bardzo duże, wiec zmieściliśmy sie bez problemu. I nie grzebaliśmy nikomu po szafkach, jak tu ktoś zasugerował - nie wszyscy goście tacy są. Zresztą cały czas zwiedzaliśmy, oczywiście sami smile. Poza tym robiliśmy sobie zakupy, organizowaliśmy wieczory przy winku, było bardzo miło. Ja sie bardzo zaprzyjaźniłam ze współlokatorką tej koleżanki i do dziś do siebie piszemy. Nawet zapraszała nas do siebie w tym roku, mimo iż nie mieszka już z tą naszą koleżanką.
        Wracając do kuzyna Twojego męża, jedyne co mi sie nie podoba w ich zachowaniu - to że nie zapytali was wcześniej czy zgadzacie sie ich gościć, tylko z góry założyli że "tydzień pobędą u was". Na to zwróciłabym im uwage na pewno. Jeśli jednak chodzi o goszczenie ich, nawet o zostawienie kluczy to ja bym sie zgodziła. I tak mieszkanie bedzie puste, wiec co Ci szkodzi? smile Chyba możesz dać im jakiś kredyt zaufania i uwierzyć że nic wam z domu nie wyniosą ani nie zdewastują big_grin Nie musicie im zostawiać pełnej lodówki ani nic w tym rodzaju, im pewnie o nocleg chodzi, może nie są zbyt zamożni?
        Wypytaj męża jaki jest ten kuzyn, może to jakiś fajny gość smile A to że nie widział go długo, to chyba nic nie znaczy. Może odświeżycie więzy rodzinne i wszyscy na tym zyskacie? Ja bym chyba zaryzykowała. No chyba że to jakiś typ spod ciemnej gwiazdy, patologia czy coś to nie.
        • mywyoniija Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 15:40
          w tym wszystkim najbardziej chodzi o to,że kuzyn stawia ich przed faktem dokonanym
          radośnie obwieszczajac, że przyjeżdża, nie licząc sie z nimi
        • kkokoszkaa Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 16:30
          chyba do mnie pijesz z tym buractwem. Otóż opatrznie mnie
          zrozumiałaś - buractwem nie jest goscić sie u kogos w domu zamiast w
          hotelu. Sama czesto odwiedzam znajomych. Buractwem jest zaplanowac
          sobie wakacjeu kogos bez wiedzy zainteresowanych, stawiac kogos
          niekomfortowej sytuacji ze oto mamy juz bilety jedziemy do was a jak
          was nie to dajcie klucz i sie obsłuzymy. No totalny brak klasy.
          Najpierw sie dzwoni i pyta czy taka opcja jest mozliwa pózniej razem
          ustala sie na ile dni jaki termin a na koncy kupuje sie bilety i
          załatwia inne formalosci. Nie wiem czy jestem az tak starosiwcka ze
          zapytanie o takie rzeczy wydaje mi sie sprawą nie do ominięcia. Ja
          nawet jak mam do mamy przyjechac z wizyta to dryndam - moze ma po
          prostu inne plany czy chce poczytac ksiażke- po prostu dla mnie to
          normale ze planujaz wizyte u kogos zawsze konfrontuje to z
          odwiedzanym.....nie wiem chyba nie jestem dziwna w tym zakresie bo
          moi znajomi tez tak robią
        • princy-mincy Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 09:54
          dla mnie buractwem w tej historii bylo to, ze ci ludzie nie zapytali
          wczesniej, tylko stawiaja gospodarzy przed faktem dokonanym
          i z czystej malpiej zlosliwosci w takiej sytuacji powiedzialabym NIE

          co innego, gdyby najpierw zadzwonili i powiedzieli co i jak, ze np
          krucho z kasa i nie stac ich zwyczajnie na drugi tydzien w hotelu i
          czy w takim przypadku moga sie u nich zatrzymac itp
          taka powinna byc kolejnosc rzeczy
          wtedy moze klucze bym zostawila
          • doral2 Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 19:35
            princy-mincy napisała:

            > dla mnie buractwem w tej historii bylo to, ze ci ludzie nie zapytali
            wczesniej, tylko stawiaja gospodarzy przed faktem dokonanym.."

            dokładnie tak.
            i też bym kluczy nie dała. ani z nimi nie została, w końcu miałam swoje plany i
            nie będę z nich rezygnować, bo jakiś niewiadomokto nagle postanowił zjebać mi
            moje wakacje.
    • patrice7 Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 15:12
      Nie poszlabym na taki układ.
      Mogliby sie nawet obrazic,soro to nikt bliski to zadna strata...
    • jowita771 Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 15:45
      Ja bym się ni zgodziła za względu na bezczelność - najpierw kupili bilety, a
      potem Was poinformowali.
      • zoja.pl Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 16:58
        Kkokoszkaa, oczywiście, zgadzam sie z Tobą w tej kwestii. Najpierw trzeba zadzwonic, zapytać, razem wszystko ustalić. Dlatego napisałam że to akurat mi sie nie spodobało w zachowaniu kuzyna.
        Ale mi też chodzi o to, że wiele z was oburza sie z powodu zachowania typu: "zatrzymamy sie u rodziny/znajomych bo chcemy zaoszczedzić na hotelu". Ja nie widze w tym nic bulwersującego smile Jeśli ktoś ma warunki to czemu nie? Nawet jak to ma być dalsza rodzina czy znajomi. Przecież nie przyjeżdzają na miesiąc tylko na tydzień. Może my też kiedyś bedziemy chcieli sie u kogoś zatrzymać, życie jest różne smile Ja mieszkałam u koleżanki męża właśnie dlatego że nie było nas stać na hotel czy inną wycieczke. Polecieliśmy na 5 dni do niej, do Rzymu, tanimi liniami i to były jedyne nasze wakacje w tamtym roku. Ale to nie znaczy że na niej pasożytowaliśmy - bo kupowaliśmy jedzenie i alko. Ale nocleg mieliśmy darmowy i wcale sie tego nie wstydze smile
    • morepig Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 17:20
      nigdy. buractwo i słoma z butow...
      powiedz ze ups, zapomnialas ;-D
    • 18_lipcowa1 Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 18:28
      nie dalabym
      chamy i tyle
      niech sie obraza, spokoj bedziesz miala
    • madame_zuzu Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 22:27
      juz po rozmowiebig_grin Mąz odmówił. W odpowiedzi usłyszał, ze zjebalismy im wakacje
      big_grin no i foch poleciał. problem z bani smile
      • anorektycznazdzira Re: wpraszający sie goście 01.08.09, 22:39
        madame_zuzu napisała:

        > juz po rozmowiebig_grin Mąz odmówił. W odpowiedzi usłyszał, ze
        zjebalismy im wakacje
        > big_grin no i foch poleciał.

        Odpadam po takim czymś.
        Ale- dokładnie takiej reakcji się spodziewałam po opisie i masz
        100%we potwierdzenie, ze to buraki i chamy.
      • 18_lipcowa1 Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 09:20
        madame_zuzu napisała:

        > juz po rozmowiebig_grin Mąz odmówił. W odpowiedzi usłyszał, ze
        zjebalismy im wakacje
        > big_grin no i foch poleciał. problem z bani smile



        buahahahahaa dobre!!!
        naprawde niektorzy ludzie sa bezbledni!!!
      • princy-mincy Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 09:56
        taa, jasne, Wy im
        no ale przynajmniej drugi raz nie poprosza wink
        • jowita771 Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 21:04
          > no ale przynajmniej drugi raz nie poprosza wink

          Tego nie byłabym pewna.
      • kichigai_ushi Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 19:43
        madame_zuzu napisała:

        .... usłyszał, ze zjebalismy im wakacje
        >

        bezczelnosc ludzi jest niewyobrazajaco wielka, na rowni z ludzkim skurwysynstwem
        ....!!!
      • eyes69 Re: wpraszający sie goście 03.08.09, 11:13
        Chamstwo straszne.
        Sami sobie na wlasne zyczenie zjebali wakacje.
    • gacusia1 Krotka odp.-NIE n/t 02.08.09, 00:45

    • minerallna Nie i nigdy. n/t 02.08.09, 00:49

    • deela Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 02:16
      nie dalabym
      niech sie buja
      • bei Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 21:18
        powiedz , ze wyjezdzasz do którejkolwiek dziewczyny z forum- ja tu
        pierwsza zgałaszam się, ze potwierdzam Wasz pobytbig_grin
    • pu-fa Re: wpraszający sie goście 02.08.09, 23:13
      a teraz moja droga mi powiedz ze ci przykro ze beda miec zjebane
      wakacje ?? huehuehuehue i masz problem z glowy wink
      • opium74 Re: wpraszający sie goście 03.08.09, 10:30
        a może żona kuzyna to ta sama co nad morzem u jednej z forumek się zasiedziała?? big_grin
        Tydzień nad polskim morzem tydzień w Grecji i juz wakacje załatwione big_grinbig_grin
    • eyes69 Kluczy bym nie dala 03.08.09, 11:08
      Moze to by ich nauczylo, ze chamstwo nie niczym mile widzianym.

      Twoj maz moze powiedziec, ze nie bedzie Was w tym czasie i nie
      zostawicie kluczy, bo tak wspolnie uzgodniliscie.
      Tlumaczyc sie nie musi, wystarczy ze powie, ze to Wasza decyzja.
      Moze dodac, ze moze jakiegos holetu poszukac w poblizu. ;D
    • frida-marzec08 Re: wpraszający sie goście 03.08.09, 12:30
      Nie dałabym.
      1. Brak kontaktu przez 17 lat = jak obcy człowiek.
      2. Ma tupet prosić tylko o klucze? - Wykażcie się asertywnością i powiedzcie
      NIE, skoro Wam to nie odpowiada. Jak go nie stać na hotel za granicą, to niech
      jedzie pod namiot wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka