Dodaj do ulubionych

paranoja...

17.08.09, 15:26
polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/amstaff-zaatakowal-bronil-swojego-terytorium,1353940
czy to w ogóle ważne ??????dziecko pocharatane z bliznami na całe życie.
Piesek przeszedł badania i nie jest groźny no popatrzecie no no no kochany
piesio nie????
Zaraz bedzie , ze dziecko winne bo weszło na teren piesiulka.
Obserwuj wątek
    • madame_zuzu Re: paranoja... 17.08.09, 15:33
      pies jak pies...terytorium bronił. Nie jego wina, że restauracja nie powinna być
      jego rewirem, tylko wine ponosi właściciel. Psu wsio rawno czy jego terytorium
      to buda, podwórko z ogrodzeniem, czy pokoj socjalny w restauracji. Faktem jest
      pogryzione dziecko przez psa, którego nie powinno tam w ogóle być. I nie ma co
      winić psa za jego naturę. Właściciel durny. Mam nadzieję ze babie się oberwie
      porządnie i słono za to zapłaci.
    • gacusia1 Wszystko sie zgadza,tylko... 17.08.09, 15:33
      Jak sie ma takiego psa to sie z nim nie paraduje jak z yorkiem! To
      jest pies stworzony do walki,pies kyory w genach ma zabijanie w
      momencie zagrozenia. Taki wlasnie byl moment-zagrozenia. Ten pies
      absolutnie nie powinien znajdowac sie na terenie restauracji i
      obojetnie czy piesio jest lagodny jak baranek,czy jak amstaff to
      wlascicielka dala dupy i powinna poniesc kare i odszkodowanie dla
      dziewczynki!
    • figrut Re: paranoja... 17.08.09, 15:40
      Nie pies tu zawinił, a człowiek który kupuje psa agresywnej rasy, nie zadając
      sobie trudu przyswojenia wiedzy o psiej psychice.
    • deprim6 Re: paranoja... 17.08.09, 15:40
      wszystko się zgadza, ale jakie prawo jakie dochodzenie?? .Opisują psa jaki to
      cudowny itd. a gdzie mowa o ukaraniu właścicielki a raczej durnej istoty??? to
      co zamydlono oczy piesiem , ze niby taki cudowny stworzony do miłości a że
      kobita winna to przycichnie???knajpa dalej otwarta, gdzie kara z sanepidu gdzie
      odpowiedzialnośc za pogryzione dziecko.To co kończy się na tym , że piesio nie
      winny?????To kogo ma sie ukarać kto odpowiada za kalectwo dziecka???
      • gacusia1 Jakie Kalectwo??? 17.08.09, 16:18
        O czym ty piszesz,kobieto??? Poza tym,na koncu artykulu jest
        notatka, "Zwierzę po obserwacji wróci do swej właścicielki, która
        wkrótce zostanie przesłuchana przez prokuraturę." Cos jeszcze???
        • jkk74 Re: Jakie Kalectwo??? 17.08.09, 17:42
          gacusia z całym szacunkiem można mówić o kalectwie... może nie fizycznym - choć
          tu bym nie przesądzała, wszak nie wiemy jakiego uszczerbku doznała dziewczynka...
          ja miałam przygodę z wielkim wilkowatym psem lat mając 12... grałam z ojcem z
          badmintona, pod blokiem, schyliłam się po lotkę i już nie wstałam... pies się na
          mnie rzucił i walił mnie kagańcem po twarzy... gdyby nie miał kagańca dziś
          byłabym kaleką bez twarzy albo po prostu bym nie pisała tego posta... prawie 2
          mce miałam siniaki i strupy bo walił do krwi...
          do dziś mam uraz... nie lubię psów... boję się ich... nie pokazuję tego po sobie
          ale w środku jestem kłębkiem strachu, a psy to wyczuwają i warczą na mnie...
          nie sprzedaję swego leku dzieciom, uczę że pies z właścicielem, na smyczy, w
          kagańcu nie jest groźny, ale bratać się z obcymi psami nie pozwalam... ze
          znajomymi też nie... uczę że to tylko zwierzę i nie wiadomo co zrobi jak mu się
          nasza zabawa nie spodoba..
    • madame_zuzu Re: paranoja... 17.08.09, 15:59
      deprim przeczytaj uważnie tę notke raz jeszcze i skup się na ostatnim zdaniu.
      Wyraźnie tam napisano, że właścicielkę przesłucha prokuratura, więc raczej
      płazem jej to nie ujdzie, skoro prokuratura się tym zajęła. Będzie pewnie sprawa
      sądowa, wyrok.
      Nie ma co karac psa za jego naturę. A jak Ty bys się zachowała gdyby ktos obcy
      wlazł CI do Twojego domu/mieszkania? Broniłabyś, czy z uśmiechem podałabys mu
      kawusie i ciasteczko?
      • deprim6 Re: paranoja... 17.08.09, 16:04
        sorrryyy madame ale durny przykład podałaś i jak wiekszość społeczeństwa
        popełniłaś ten sam błąd porównując zwierze do człowieka.
        To że prokuratura przesłuchała to pikuś, kara jaką baba dostanie mnie interesuje
        i już powinna być wykonywana a nie zastanawiają się jaką wymierzyć.Opisywanie
        czy piesek zrobił to broniąc terytorium(niech siedzi na swoim podwórku i
        szczeka)to guzik pewno matke dziecka obchodzi natomiast na pewno obchodzi ją czy
        dziewczynce kiedykolwiek pomoze plastyka w ukryciu blizn.Czy pies pogryzł bo
        bronił czy nie to dość wysoka kara dla poszkodowanego dziecka i nie mówmy tu o
        piesku ale o właścicielu.
        • madame_zuzu Re: paranoja... 17.08.09, 16:20
          skoro interesuje cię temat właścicielki to czemu piszesz wciąz o psie ?tongue_out

          Poza tym co chciałabyś przeczytać? ze dostanie 3 lata więzienia, prac społecznych i grzywnę plus odszkodowanie na rzecz dziecka?
          zalinkowany tekst nie jest nawet artykułem, tylko notka prasową, ktora ma na celu zarys pewnych informacji. Nie napisano nic więcej o właścicielce, bo pewnie nic na ten temat jeszcze nie wiadomo i nowego nic nie ma. Jak będzie to napiszą o wyroku.
          Z reszta temat tego zdarzenia już walcowany był dośc wnikliwie.

          a przykład pies vs człowiek w przypadku intruza na terytorium podałam dlatego, by pokazac, że człowiek ma wybór, pies nie. Pies zrobi tak jak mu instynkt łowcy podpowiada i nie bedzie sie zastanawiał "czy w tym miejscu mi wypada odgryźc dziecku głowe, czy nie" po prostu zrobi to. Niestety.
          Tutaj wina jest włascicielki. Dziwie sie, ze restauracja jest nadal czynnauncertain Mam nadzieję, że głupia cipa będzie miała koszmary do konca zycia i wyrzuty sumienia. Dziecku i rodzicom współczuję bardzo i kciuczę by dziecko wróciło do zdrowia i aby właścicielka psa poniosła odpowiednią karę. Moim zdaniem pies nie powinien do niej wracać po obserwacji, tylko do fachowej "rodziny zastępczej", gdzie odpowiednie wychowanie i tresura nie wypacza psu psychiki. Amstaff z wypaczoną psyche jest maszyna do zabijania. Amstaff dobrze ułożony przez fachowca może być przytulakiem.
    • figrut Re: paranoja... 17.08.09, 16:01
      Deprim, dobrze Ci radzę, wiadomości podane w mediach traktuj jak zarys, szkic, a
      nie prawdę podaną na tacy. Mam Ci podać kilkanaście przykładów, gdzie media
      wypuściły artykuł na światło dzienne z mocnym ukierunkowaniem na jedną sprawę, a
      pominięcie drugiej, która daje do myślenia ?
      Kilka lat temu powiesił się młodziutki chłopak gimnazjalista. Media to
      rozdmuchały i przeczytaliśmy w gazetach coś w rodzaju "zawód miłosny", a prawda
      była zupełnie inna. Dwa tygodnie temu gazety napisały "21 latek wykrwawił się na
      śmierć, kiedy maszyna wyrwała mu rękę". Zasugerowano nietrzeźwość, bo godziny
      pracy (polowej) były naprawdę dziwne. Prawda jest taka, że chłopak miał lat 22,
      wieś nazywa się zupełnie inaczej (podano nazwę innej wsi), pracował na prasie,
      żeby zdążyć ze zbiórką z pola przed zapowiadanym deszczem.
      • deprim6 Re: paranoja... 17.08.09, 16:05
        figrut napisała:

        > Deprim, dobrze Ci radzę, wiadomości podane w mediach traktuj jak zarys, szkic,
        > a
        > nie prawdę podaną na tacy. Mam Ci podać kilkanaście przykładów, gdzie media
        > wypuściły artykuł na światło dzienne z mocnym ukierunkowaniem na jedną sprawę,
        > a
        > pominięcie drugiej, która daje do myślenia ?
        > Kilka lat temu powiesił się młodziutki chłopak gimnazjalista. Media to
        > rozdmuchały i przeczytaliśmy w gazetach coś w rodzaju "zawód miłosny", a prawda
        > była zupełnie inna. Dwa tygodnie temu gazety napisały "21 latek wykrwawił się n
        > a
        > śmierć, kiedy maszyna wyrwała mu rękę". Zasugerowano nietrzeźwość, bo godziny
        > pracy (polowej) były naprawdę dziwne. Prawda jest taka, że chłopak miał lat 22,
        > wieś nazywa się zupełnie inaczej (podano nazwę innej wsi), pracował na prasie,
        > żeby zdążyć ze zbiórką z pola przed zapowiadanym deszczem.
        Przyznaje Ci racje !
    • mama-dzwoni Re: paranoja... 17.08.09, 16:39
      Czy tytuł wątku jest podchwytliwy ? Łącząc go z Twoim nickiem...
    • karra-mia Re: paranoja... 17.08.09, 20:58
      CytatZaraz bedzie , ze dziecko winne bo weszło na teren piesiulka.


      ale to prawda!!!!!!
      kuźwa mać
      Fakt nie dziecko winne, ale jego rodzice, bo:
      - pilnują dzieciaka
      - jak nie pilnuja, to wpajają, ze do obcych psów się nie ppodchodzi,
      na obce podwórko się nie wchodzi itd
      • minerallna Re: paranoja... 18.08.09, 00:44
        No tak, ale ten teren to restauracja!!!
        Nawet jak ma letni ogródek to chyba nikt takiej "psowej niespodzianki" nie oczekuje, a wręcz się nie spodziewa.
        Co tam robił ten pies???
      • figrut Re: paranoja... 18.08.09, 02:36
        karra-mia napisała:

        > CytatZaraz bedzie , ze dziecko winne bo weszło na teren piesiulka.
        >

        >
        > ale to prawda!!!!!!
        > kuźwa mać
        > Fakt nie dziecko winne, ale jego rodzice, bo:
        > - pilnują dzieciaka
        Zalinkowany jest artykuł i tam wyraźnie stoi, iż pies zaatakował w miejscu
        publicznym. Czy to była restauracja, nie wiem (jak pisałam wyżej, zaufanie do
        mediów mam marne), ale było to jakieś miejsce publiczne typu bar, restauracja
        czy inna jadłodajnia. W takim miejscu psa być nie powinno i zawinili tu nie
        rodzice dziecka, a właścicielka psa i właściciel restauracji (chyba, że
        właścicielka psa i restauracji to jedna i ta sama osoba). Pies nie miał prawa
        być w ludzkiej jadłodajni, a jednak był.
        • karra-mia Re: paranoja... 18.08.09, 08:39
          co i tak nie jest winą psa, bo sam tam sobie nie wszedł prawda?
          Tu akurat jest wina właściciela i tyle.
          Jaka by to sprawa nie była, uważam, ze to wina tylko i wyłącznie
          ludzi, bo albo źle wychowują psy, albo stosują odpowiednich środków
          ostrożności, a przeciez to tylko zwierz.
    • liwilla1 slyszlam o tym w radiu 18.08.09, 07:33
      jak wracalam z urlopu. bezczelny babsztyl od razu po zdarzeniu zamknal knajpe i
      wysprzatal, ze jak przyszli z sanepidu inspektorzy, to ani jednego psiego
      klaczka nie znalezli. babsztyl powinien pojsc do pierdla za takie cwaniactwo, a
      nazwa lokalu powinna byc podana do wiadomosci publicznej, nikt by nie
      przychodzil i by splajtowala. czego jej z calego serca zycze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka