dziub_dziubasek
19.08.09, 10:33
Młoda ma znowu leukocyty w moczu, dzisiaj dałam na posiew, ale się boję. Dwa
tygodnie temu była leczona na e.coli w moczu (wtedy też były leukocyty i
właśnie taki posiew)- czyli leczenie rezultatu nie dało, skoro nadal są
leukocyty...
Na dodatek ma strasznie zaczerwieniony srom i okolice- dzisiaj byłam z nią u
lekarza i dał jakieś robione maści...
Podejrzewa u niej refluks moczowy (starszy brat miał), więc czeka ją
cystografia oraz kolejne badania krwi...
A ja się boję, okropnie się boję... Młoda miała podejrzenie sepsy 2 dni po
narodzinach i od tamtej pory o wszystko się trzęsę.
I obwiniam, że powinnam być z nią zamiast gnić w pracy, ze zaczęła chorować bo
kiepsko się nią zajmuję...
Jestem strasznie rozbita i nie umiem się pozbierać. Od jakiegoś czasu czuję
się w ciągłym napięciu i stresie (nie mogę jeść, mam problemy ze snem) i po
prostu wszystko mnie już przerasta.
Wiem, że inni mają gorzej, ale jakoś mnie to wcale nie pociesza...