Dodaj do ulubionych

Siedmiolatka w wózku

07.09.09, 10:57
Czy to tylko dla mnie dziwne ? Zauważyłam już w zerówce, że babcia wozi
wnuczkę do przedszkola w wózku (zerówka w przedszkolu). Teraz babcia wozi
wnuczkę do szkoły w wózku. Czy to jest norma, czy ja się zwyczajnie czepiam,
bo nie rozumiem ? Spacerkiem od szkoły do miejsca zamieszkania dziewczynki
jest około 15 minut drogi, więc nie za blisko, ale też i nie tak strasznie
daleko. W ubiegłym tygodniu pomyślałam sobie, że babcia użyła wózka, bo pewnie
spóźnieni już byli i chciała na szybko wnuczkę do szkoły odstawić, ale na
godzinę 11:45 i 10:30 babcia też w wózku dziewczynkę wiozła (dziś na 8 też) i
w wózku wiezie ją do domu.
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:00
      a czy widzialas, zeby to dziecko chodzilo?
      u nas na osiedlu jst mloda kobieta, ktora corke w wieku szkolnym tez
      z wozku wozi i wszyscy mysleli, ze to tak z wygody.
      a prawda byla taka, ze corka jest chora, ma rozszczep kregoslupa,
      matka non stop jezdzi z nia na rehabilitacje, ale o tym wiedzieli
      tylko nieliczni.
      • figrut Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:07

        > a czy widzialas, zeby to dziecko chodzilo?
        Jak najbardziej. Dziewczynkę widziałam podczas zabawy na placu zabaw nie raz,
        jak szłam po dzieciaki do przedszkola (często po południu z placu zabaw ich
        odbierałam). Szaleje z innymi jak każde inne dziecko. Po markecie też normalnie
        chodzi i po schodach biega jak inni pierwszoklasiści (była z synem w tej samej
        grupie w zerówce i jest teraz w jednej klasie w przedszkolu). O ile nie dziwiło
        by mnie wożenie przedszkolaka do przedszkola (jak ktoś ma daleko, zawsze
        szybciej dotrze w wózku niż na nogach), o tyle nie za bardzo rozumiem jaki jest
        sens wożenia pierwszoklasistki w wózku, kiedy tak daleko do szkoły nie ma. Na
        placu zabaw w wakacje (odległość podobna jak do szkoły) też widziałam mamę tej
        dziewczynki z wózkiem obok ławki, ale nie wiedziałam, że wózek nadal jest przez
        dziewczynkę używany. Myślałam, że jakieś młodsze rodzeństwo ma i wózek dla
        młodszego obok mamy stoi.
        • tabakierka2 Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:09
          ja widziałam 5 latkę wciśniętą do wózka i ... pijącą z butelki ze
          smoczkiemindifferent jej rodzice, stali klineci knajpy,w której pracowałam,
          ludzie przed 50stką (tata pewnie po), brytyjczycy, twierdzili, że
          tak jest wygodniejindifferent
        • figrut Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:09
          i jest teraz w jednej klasie w przedszkolu)
          W szkole miało być big_grin
    • andziulec Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:01
      Yyyyy dziwneuncertain Siedmiolatek to chyba nauczony już dawno chodzenia i odwózkowany.
      Ja wysiadłam z wózka w wieku czterech lat. Na ematce kiedyś jakaś mama pisala
      czy kupić wózek dla pięciolatkibig_grin
    • drosophila.melanogaster Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:01
      Yyyy normalne to na pewno nie jest.Chyba,ze dziewczynka miala jakas kontuzje czy z jakis zdrowotnych powodow dluzsze chodzenie nie jest wskazane.Ale to tylko moja naciagane teoria,zapewne babcia jakas nadopiekunczawink
    • iskierka40 figrut 07.09.09, 11:26
      a co ciebie to interesuje???????????????
      • iskierka40 Re: figrut 07.09.09, 11:27
        chyba masz za mało swoich problemów,że tak bardzo interesujesz się
        innymi...
        • hellious Re: figrut 07.09.09, 11:28
          iskierka, ty chyba tez za wiele problemow nie masz, skoro interesujesz sie
          problemami figrut.
          • iskierka40 Re: figrut 07.09.09, 11:29
            hellious napisała:

            > iskierka, ty chyba tez za wiele problemow nie masz, skoro
            interesujesz sie
            > problemami figrut.

            big_grin
      • figrut Re: figrut 07.09.09, 11:35
        > a co ciebie to interesuje???????????????
        Interesuje mnie jako zjawisko które spotykam. Bez podawania nazwisk, oceny
        wyglądu babci, profesji mamy itp. Na tym między innymi polega forum - na
        dyskusji, własnym światopoglądzie i porównaniu go z poglądem innych, a także
        zmianie podejścia do czegoś, kiedy pozna się zdanie innych na dany temat.
        • iskierka40 Re: figrut 07.09.09, 11:43
          nic mnie tak nie wkurza jak baby zwracające uwagę na innych,a
          póżniej cały dzień gadają o tym na forum,czy z przyjaciółką przy
          kawie,nic bardziej śmiesznegosmile może popatrz na siebie?
          • deela Re: figrut 07.09.09, 11:44
            zalozylam ci watek prytwatny
            wyzyj sie dziewczyno
          • figrut Re: figrut 07.09.09, 11:57
            > nic mnie tak nie wkurza jak baby zwracające uwagę na innych
            Czym w takim razie był Twój wątek o siostrzenicach, jeśli nie chęcią zwrócenia
            uwagi wszystkich "bab" na cudze dzieci ?
    • deela Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:38
      ostatnio na plac zabaw dwie rypniete mamusie przywiozly z odleglosci ok 500 m po
      jednej zdrowej wypasionej 3 latce - czyli w wieku mojego z tym ze tamte to takie
      zdrowe wiejskie dzieciaki pol glowy wyzsze od mojego
      oczywiscie obie mialy butelki z piciem
      juz to mi podnioslo brew jak przy liftingu
      o 7 latke sie nie martw
      dzieci ja bezlitosnie wysmieja i odechce jej sie dupke tergac w wozku i wybije
      to z glowy babci
      • deela Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:39
        > oczywiscie obie mialy butelki z piciem
        mam na mysli butelki ze smoczkiem rzecz jasna
      • liwilla1 Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 16:42
        ja tez przywoze czasami dziociora na plac zabaw. latwiej nam go utrzymac w wozku
        niz gdy zapierdziela na nozkach, wyrywa sie i nie chce dac reki.
        ii mleko pije z butelki ze smoczkiem codziennie do snu (ja tez tak robilam jako
        dziecko i byl to JEDYNY sposob na to bym wypila mleko). a na noc i popoludniowa
        drzemke nakladam mu pampersa, bo mi juz kilka razy oblal lozko.
        deela, jakby o mnie chodzilo pewnie mialabys brwi na poziomie potylicy suspicious
    • madame_zuzu Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 11:46
      tak mi się przypomniał jeden odcinek SuperNiani, gdzie mamusia smarowała kremem
      dla niemowląt wypięte tyłki 5 czy 6 latkom big_grin
      niestety sa takie osobniki (mamusie i babcie), dla których nawet 9 latek będzie
      małym dzidziusiem... uncertain

      mam znajomą w wieku 26 lat, która to nigdy sama nie kupiła sobie ciucha, zawsze
      z ojcem..ojciec wybiera jej co ma kupic w co ma sie ubrać... Laska zahukana,
      wstydliwa przeokrutnie, bez własnego zdania. Zero asertywności
      • marsupilami25 Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 12:07
        Mam podobna znajoma tylko prawie 40 letnia, guru jest mamusia.
        Wozek dla 7 latki mnie specjalnie nie dziwi, w tym wieku nie szokuje mnie tez butelka, ani smoczek ... Nie zaprzatam sobie glowy dramatycznymi skutkami wciskania CUDZEGO dziecka w okres niemowlecy. Jak mowi przyslowie: Nie moje malpy, nie moj cyrk.
        --
        Mój sposób na kryzys:
        Jem spleśniały ser, piję stare wino i jeżdżę autem bez dachu.
    • mamaivcia Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 12:08
      pewnie wygoda babci
      • esofik Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 12:14
        w ten sposób robi z dziecka kalekę, przynajmniej w oczach innych
    • karra-mia Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 13:52
      dzieci są prawdomówne, szczere i gadaja, co im slina na język
      przyniesie, więc raz dwa uświadomioą tą 7latke, jak wygląda w wózku
      i za kogo one ją mają.
      Babcia robi pośmiewisko z własnej wnuczki i kalekęuncertain
      • elske Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 14:11
        Dla mnie zdrowe, siedmioletnie dziecko w wozku to kosmos.

        Ja to juz bylam w szoku,jak w Szwecji czekałam 2 godziny na prom.Mlody został w
        samochodzie z ojcem (Mlody spał), a ja zabrałam moją czterolatkę na plac
        zabaw.Przyszła mamusia, w wozku spora dziewczynka, smoczek w buzi.Ledwo się w
        tym wózku mieściła.Zostawiła smoczek w wozku, poszła sie pobawic (wspinała sie
        po drabinkach sznurowych bardzo wysoko,moja nawet nie probowała,bo bał
        się).Dziewczynka była o głowę wieksza od mojej cory.Mogła mieć 4 lata lub
        więcej.Po zabawie, wcisneła sie w wozek (z trudem),smoczek do buzi i spacerek z
        mamusią.
    • osa551 Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 16:19
      Ja jeszcze nigdy w życiu nie widziałam zdrowego siedmioletniego dziecka w wózku.
      Dodam, że mój młodszy syn (16 miesięcy) odprowadza wraz z opiekunką siostrę do
      przedszkola na własnych nogach - bo odmówił jeżdżenia w wózku.

      Córka jeździła jeszcze czasem na spacer w wózku jak miała 2,5 roku, ale to też
      tylko na długie spacery i wsiadała jak się zmęczyła. Wydawało mi się że od 2,5 -
      3 lat zdrowe dzieci już wózka nie używają. No ale całe życie się człowiek czegoś
      uczy.
      • liwilla1 Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 16:38
        moj starszak od momentu gdy nauczyl sie chodzic odmowil wozka. teraz, gdy jest
        starszy zdarza nam sie zabierac wozek (mamy quinny zappa) na dalsze wyprawy (np
        do zoo, na daleki spacer pieszy) bo wiemy z doswiadczenia, ze jak dziec trzy
        godziny biega, to pozniej z wielka radoscia na wozek siada.
        i nie widze w tym nic nienormalnego. 3 latki nie maja kondycji jak korzeniowski.
        • figrut Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 16:52
          Liwilla, od trzylatki do siedmiolatki daleka droga. Pewnie by mnie nie dziwiła
          parasolka przy siedmiolatku, kiedy trasa kilku kilometrowa, choć ja w wieku 6
          lat drałowałam do dziadka 5 km. polną drogą na weekend (mój młodszy o 4 lata
          brat w wózku jechał) i choć po dojściu byłam zmęczona, to jednak dawałam radę
          dojść w piątek po południu, aby wieczorem w niedzielę wrócić do domu. Ba, nawet
          po przyjściu do dziadka miałam dowieczorne siły na szaleństwa z dzieciakami. Już
          w ubiegłym roku zastanawiałam się, czy ten wózek to nie po to, aby babcia
          zakupów w markecie blisko przedszkola nie musiała ręcznie dźwigać, ale nie.
          Bardzo rzuca się to w oczy, bo dziewczynka ma tak długie nogi, że dziwnie w tym
          wózku wygląda. Na placu zabaw całkowicie sprawna. Śmiga po drabinkach, gania na
          zjeżdżalnię wraz z innymi, więc dziwi mnie ten wózek u tak sprawnego dziecka.
    • jkk74 Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 17:26
      widok tak dużego dziecka w wózku co najmniej by mnie zaskoczył... gdybym nie
      wiedziała nic ponadto pewnie przeszłoby mi przez myśl, że chora itp
      ale wiedząc że sprawna, zwinna, to byłabym w mocnym szoku...
      pewnie niedługo usłyszy mała od jakiegoś dziecka coś przykrego... to tylko
      kwestia czasu... niestety...

      swoją drogą bardzo mnie ciekawi powód wożenia tej dziewczynki w wózku hmmm...
      • 3-mamuska Re: Siedmiolatka w wózku 07.09.09, 18:04
        A mnie nic nie dziwi ,czyjs dziecko czyjas sprawa,moze nie chce im sie wychodzic
        z domu 15 minut wczesniej,a ze dziewczynka bawi sie normalnie na placu
        zabaw,lazi po schodach to tylko trzeba sie cieszyc ze jest zdrowa.Ja jestem
        chora,wiec nie ktore rzeczy robie z wygody dla siebie,moze babci tez tak ma i
        woli szybciej odstwic wnuczke do szkoly,zreszta moja 6 latka tez pcha tylek do
        wozka brata bo chodzenie jest nudne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka