damakier1
04.02.11, 14:58
Normalnie przed południem, kiedy krzątam się po kuchni i domu szykując obiad i opanowywując bałagan wytwarzany przez mego męża i cały domowy zwierzyniec, słucham kuchennego radia nastawionego na TOK FM. Dużo w tym radiu ciekawych rozmów i komentarzy politycznych, sposób i forma w jakich są podawane bardzo mi odpowiada.
Ale kiedy napadła na mnie grypa i przykuła mnie do łóżka, nastawione na TOK FM radio towarzyszyło mi od rana do późnej nocy. I okazało się, że wieczorami traci swój wyłącznie polityczny charakter. Wysłuchałam więc bardzo ciekawej godzinnej debaty na gorący temat dzielenia składki emerytalnej, ale dyskutowali nie politycy, tylko ekonomiści prezentujący różne stanowiska i argumenty. Wysłuchałam też audycji poświęconej Knutowi Hamsunowi, norweskiemu pisarzowi, laureatowi literackiego Nobla - bylo sporo o jego życiu osobistym, o wpływie jaki wywarła jego druga żona na jego zafascynownie faszyzmem i Hitlerem, dużo mówiono o jego twórczości - o mało udanych próbach dramaturgicznych, o poprawnej poezji i wspaniałej epice. Mnie samej to przypomniało, jak w moich bardzo, bardzo młodziutkich latach przeczytałam wspaniałą powieść "Głód" i przeżywałam ją tak mocno, że aż z moją ówczesną przyjaciółką zaczęłyśmy się głodzić by bardziej wczuć się w przeżycia bohatera
(fakt, że przeszło nam szybko).
Była też bardzo ciekawa audycja o Pigmejach - o ich religii, obyczajach, życiu codziennym. Opowiadała jakaś młoda doktor od czegoś tam, dowcipnie i bardzo ciekawie.
I gdyby nie to, że przez tę grypę głównie spałam, na pewno wiele jeszcze innych ciekawych rzeczy mogłabym wysłuchać, bo jak tylko uśpione ucho na chwile mi się otwierało, zawsze w stojącym mi nad głową radyjku było coś ciekawego.
I tak sobie pomyślałam, że tyle było dyskusji, co tu zrobić, żeby publiczne radio i tv były w stanie wywiązać się ze swych obowiązków i swą funkcję misyjną wypełniać, a tu proszę - misja znalazła sobie kącik w radiu TOK FM.