Dodaj do ulubionych

Efekt śmierci

03.08.12, 15:38
czym może zaskutkować śmierć i życie ?
tym, że możesz stać się starsza/y od swych rodziców, babci, dziadka - w ogóle od wszystkich, którzy kiedykolwiek żyli na świecie tym bożym.
możesz też zachować wieczną młodość.
czyż to nie zdumiewające ?
Obserwuj wątek
    • zbigniew_clapton Re: Efekt śmierci 03.08.12, 16:43
      ależenibyocochodzi?
      • olga_w_ogrodzie Re: Efekt śmierci 03.08.12, 17:15
        np. mój Ś.P. Brat Cioteczny się zabił, gdy miał 21 lat.
        byłam wtedy od Niego młodsza o 4.
        teraz jestem dużo od Niego starsza.
        a On wciąż ma 21 lat.
        a gdyby jeszcze pożyła, to kto wie, czy nie stanę się starsza od mego Ś. P. Taty.
        • zbigniew_clapton Re: Efekt śmierci 03.08.12, 17:18
          Aaa, w ten deseń. Kwestia przeżycia kilku skurwysynów ostatnio przestała zajmować moje myśli z powodów że otóż mianowicie nie dam rady.
          • olga_w_ogrodzie Re: Efekt śmierci 03.08.12, 17:27
            ależ oczywiście, że dasz radę, więc nie pier... bzdur.
            gdybym nie sądziła, że dasz radę i ok. będzie, to bym się trwożyła i nie śmiała zakładać tu wątków dotyczących śmierci.

            ja raczej nie myślę o przeżyciu skur.....ów., lecz jakoś dziwnie mi od lat, gdy myślę, że starsza jestem od tylu bliskich, którzy byli starsi ode mnie.
            to bardzo, bardzo dziwne dla mnie uczucie.

            i jeszcze to, że tak często sądziłam, np. przed 20., że ludzie, którzy kończą 20 lat, to już okropnie są dorośli, a nawet starawi.
            potem, że 30. latki to wiekowi i życie się w sumie już z wolna kończy wtedy.
            etc., etc.
            a gdy się taki wiek samemu przechodzi, to, o Matko, jak dziwi 30. latek, który gada głupotki o tym, że on stary.
            • zbigniew_clapton Re: Efekt śmierci 03.08.12, 20:27
              To jest dość interesująca koncepcja, ale 2045 no to trochę żarty:
              tinyurl.com/d8onhp3
              • tojajurek Efekt łańcuszkowy 03.08.12, 21:38
                To jest właśnie to, co już dawno mnie uderzyło.
                I poniekąd stanowi dialektyczne uzupełnienie efektu śmierci.
                Wyobraźmy sobie stuletniego pradziadka (bywaja tacy), który opowiada pięcioletniemu prawnukowi (znam takich) historie ze swojej młodości (dziadki zawsze zamęczają potomków takimi pierdołami).
                Temu pradziadkowi, gdy miał 5 lat, opowiadał sto lat wcześniej swoje historyjki jego pradziadek. Itd.
                Tak kombinując odkryjemy bez trudu, że łańcuszek zaledwie 11 pradziadków mógłby nam przekazać - metodą głuchego telefonu - barwne szczegóły z życia Mieszka Pierwszego i smaczne detale dotyczące zakładania Państwa Polskiego (mówiąc w uproszczeniu).
                Aż dziw, że to nie działa i nadal gówno wiemy o naszej prawdziwej historii.
                • zbigniew_clapton Re: Efekt łańcuszkowy 03.08.12, 21:51
                  Nie ma czegoś takiego, jak prawdziwa historia.
                  • tojajurek Re: Efekt łańcuszkowy 03.08.12, 23:01
                    zbigniew_clapton napisał:

                    > Nie ma czegoś takiego, jak prawdziwa historia.

                    Ależ oczywiście, że jest. Istnieje zbiór niewątpliwych, istniejących w minionej rzeczywistości osób, faktów czy artefaktów. Możesz pomacać piramidy egipskie, wiesz na pewno, że żył Napoleon Bonaparte i że odbyła się bitwa pod Grunwaldem.
                    Można, naturalnie wątpić i dociekać podłoża, przyczyn i interpretacji wielu wydarzeń. I w tym sensie "prawdziwość" ustaleń może być kwestionowana, czy rozwijana.
                    Wielu też faktów zwyczajnie nie znamy, gdyż brak jest jakichkolwiek wiarygodnych źródeł.
                    I w tym sensie napisałem o Mieszku Pierwszym, o którym nie wiemy niemal nic na pewno. Nawet jak miał naprawdę na imię i skąd pochodził.
                    Szkoda więc, że przekazy pradziadków tu zawodzą.
                    • zbigniew_clapton Re: Efekt łańcuszkowy 04.08.12, 00:33
                      Zgadza się, znamy osoby, fakty i artefakty. Niemniej jednak korelacje między nimi są zawsze przekazywane w sposób subiektywny; znamy je wyłącznie z relacji, bezpośrednich lub nie, świadków w jakichś sposób uwikłanych w te korelacje, a takie współuczestnictwo zawsze wypacza obraz, który moglibyśmy uznać za prawdziwy. Piramida jako taka nie jest prawdziwą historią, jest jedynie jej mało znaczącym znakiem.
                • maniasza Re: Efekt łańcuszkowy 03.08.12, 23:21
                  tojajurek napisał:

                  > Aż dziw, że to nie działa i nadal gówno wiemy o naszej prawdziwej historii.

                  Ależ co Ty mówisz, działa, działa!

                  ps, czasami aż nie chce się, by działało, ale działa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka