tojajurek 25.10.13, 23:37 Nerwowy gość ze Spa Bał się, gdy była mgła, Bo nim we mgle Spostrzeżesz się, Ktoś ci po mordzie da. [J] Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ave.duce Re: Mgła! 26.10.13, 08:52 Każden jeden głupi wie - we mgle łatwo zgubić się, więc gdy mgła otula świat - niechaj w domu siedzi brat, a nie lata Bóg wie gdzie. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Mgła! 26.10.13, 10:09 Tylko bez polityki proszę! Mgła mięciutka jest, jak puch, cieszy nią się Fszelki duch, otula się w ciepły szal i wędruje w mglistą dal... Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Mgła! 26.10.13, 11:14 Pewien mysliciel z Werony poczuł się mocno zamglony. Błądził w tej mgle bez granic, mając świat cały za nic i plótł straszliwe androny. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Mgła! 26.10.13, 13:37 Pewien pan, co się w Łodzi urodził, kochał we mgle po omacku chodzić. Błądził tak godzinami zagryzając klopsami. Bez zagrychy wódka gorzej wchodzi. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Mgła! 26.10.13, 14:40 Pewną panią z Locarna spowiła mgła koszmarna. Ani jej widu, ani słychu także w pobliskim Zurichu. I dobrze, bo była wulgarna. Odpowiedz Link
gat45 Re: Mgła! 26.10.13, 16:21 Pewien Szop, zamieszkały nad Prosną Lubił mgłę, ale tylko wiosną Od jesiennej miał mGłości Od zimowej nudności A w mgłę letnią mu ciasto nie rosło. Odpowiedz Link
wydrwiwdowigrosz Re: Mgła! 26.10.13, 11:16 Nie piszemy "mgła", tylko "mignęła". Podobnie jak nie piszemy "pchła", tylko "pchnęła". O! Odpowiedz Link
gat45 Re: Mgła! 26.10.13, 11:45 Za wyjątkiem opery, gdzie (tenorem lirycznym) śpiewamy : Tyś pchła, tyś pchła Mie do miłości tej ! Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Mgła! 26.10.13, 11:50 "A ty odepchłaś mnie i pchłaś mnie w dal i szłem jak cięń, jak żalu żal." tu pasuje bardziej baryton Odpowiedz Link
gat45 Re: Mgła! 26.10.13, 13:54 ploniekocica napisała: > > tu pasuje bardziej baryton A może być sznaps- ? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Mgła! 26.10.13, 13:59 gat45 napisała: > ploniekocica napisała: > > > > > tu pasuje bardziej baryton > > A może być sznaps- ? Nie śmiałam sugerować :) Ale w wykonaniu sznaps-barytonu damskiego to dzieło nabierze znaczących podtekstów. Odpowiedz Link
gat45 Re: Mgła! 26.10.13, 14:05 Zapewniam Cię, że kiedy JA śpiewam, to nikt nie jest w stanie mi przypisać PCI. Taki organ wokalny, a poza tym słuchający musi się skupić na wychwytywaniu melodii. Jestem zywym dowodem, że słuch absolutny i świetna pamięć muzyczna nijak się nie przekładają na dar wykowawstwa paszczą. Odpowiedz Link
gat45 Re: Mgła! 26.10.13, 14:16 Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech.................... Nie ma sprawiedliwości na świecie. To ja powinnam mieć ten głos. www.youtube.com/watch?v=WX83BSR0mug&list=PLBC5E022DC4B39977 Jaroussky ma żonę i troje dzieci, żeby nie było Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Mgła! 26.10.13, 14:17 A jak wykonywałaś paszczą, dziecięciem będąc? Pytam, bo jedno z moich dzieci jako pacholę ciągle było wybierane do jakichś grup śpiewających przez łowców talentów małych, a teraz skrzypi i fałszuje okrutnie. Wydaje mi się zresztą, że tak się fiksuje na skrzypieniu, że fałszuje poniekąd specjalnie, żeby udowodnić swój brak talentu. Odpowiedz Link
gat45 Re: Mgła! 26.10.13, 14:22 W chórze. Jest taka dziwna prawidłowość, że osobnik ze słuchem śpiewa czysto w towarzystwie, nawet jeżeli solo żadną miarą mu nie wyjdzie nic poza wlazkotkiem. Odpowiedz Link
tojajurek S.O.S. we mgle 27.10.13, 19:10 We wczorajszy mglisty sobotni poranek moje dziecię (płci męskiej) wybrało się z synkami (11 i 9) do Puszczy Białej na ostatnie w sezonie grzybobranie. Gdy tak łazili po zamglonym i bezludnym lesie, starszy z synków Kubuś usłyszał z oddali przeraźliwe miauczenie. Popędził w tamtą stronę i odkrył pod krzakiem maleńkiego, mokrego i zabiedzonego czarno-białego kotka, wołającego o pomoc. Kotek, a raczej - jak się potem u weterynarza okazało - pięciotygodniowa panna kociczka, została najwyraźniej przez jakiegoś skurwiela (bo nazwanie go zwierzęciem byłoby komplementem) wywieziona specjalnie w głąb lasu i tam zostawiona. No i teraz jest zagwozdka, bo Kubuś stanowczo oświadczył, że uratowanego osobiście od zagłady kota nie odda nikomu za żadne skarby. Teraz kociczka, ekspresowo odpchlona i odrobaczona, śpi nażarta po dziurki w nosie i jest skrupulatnie oglądana przez dwa pozostałe domowe koty, które jeszcze się nie wypowiedziały w kwestii tej inwazji. Pierwszy z kotów, smoliście czarny, został w ostatniej chwili uratowany cztery lata temu ze śmietnika, do którego inny skurwiel go wrzucił, zamknietego w pudełku owiniętym dokładnie taśmą klejącą. Drugi kot, pręgowany rudzielec, przybył na zamówienie od znajomych w celach towarzysko-rozrywkowych i zainstalował się znakomicie. No i teraz - wygląda na to - będzie trzecikot. No i tak. Sorry, idę zamknąć dokładnie okno, bo coś miauczy jakby pod domem. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: S.O.S. we mgle 27.10.13, 19:16 Się zapytam nieśmiało: czarno-biała tzn. pingwinka czy krówka? Odpowiedz Link
magdolot Re: S.O.S. we mgle 27.10.13, 19:36 A może bondzica? Znaczy: smoking + muszka. Rozgarnięta kobitka, no. :))) Odpowiedz Link
wydrwiwdowigrosz Re: S.O.S. we mgle 27.10.13, 19:32 Dajcie jej na imię Nadia. To rosyjskie zdrobnienie od Nadzieja. Odpowiedz Link
damakier1 Re: S.O.S. we mgle 27.10.13, 19:32 ToJaJurku, mówię Ci, bo wiem: do piątki można spokojnie dojechać. Odpowiedz Link