benit14
25.08.13, 12:39
witam. mój syn jest dzieckiem wrażliwym, nieśmiałm, uległym. Nie wierzy we własne siły, ma kompletny brak poczucia własnej wartości. Jest zdolny, b. dobrze się uczy ale i tak uważa, że nie jest dobry, bo w konkursie zajął III a nie I miejsce. Od ubiegłego roku bardzo opuścił się w nauce, bo przestało mu na niej zależeć. Jest bardzo wpływowy. Najgorsze jest to , że robi wszystko aby koledzy go lubili. Przez pół roku był bity przez kolegę z klasy. Nie reagował bo nie chciał aby on się na niego obraził. Jak zareagowałam to największym problemem dla niego było to, że ten kolega przestanie go lubic. Teraz inny kolega zaczyna go wyzywac, każe mu skakać w pokrzywy i on to robi. Wysługuje się nim, każe przynosić picie ze sklepu. Syn opowiada mi o tym, ale nie pozwala reagować, bo kolega się obrazi. Ręce mi opadają, nie wiem już co mam robic. Mamy normalną rodzinę, nie ma awantur, patologii, kochamy syna, często mu to mówie. Mąż gra z nim w piłkę, rozmawia, tłumaczy. Za nami wiele rozmów, na darmo. On nie jest w stanie powiedzieć stop, jest bierny, uległy. Oboje z mężem jesteśmy osobami asretywnymi, mówimy co chcemy. Młodszy ysn jest przeciwieństwem , lepiej radzi sobie z kolegami brata niż on sam. Więc nie wiem czy to kwestia naszego wychowania.Myślę, ze niepewnoś syna pojawiła się gdy poszedł do przedszkola, nagle okazało się , że o wszystko trzeba walczyc, a on tego nie potrafił. Zawsze tłumaczyłam mu, ze trzeba być grzecznym, uczynnym miłym, dzielic się z innymi. A dzieci takie nie są. Jestesm umówieni z psychologiem, ale może macie jakiws sugestie?