Dodaj do ulubionych

Co zrobic?

05.02.18, 15:37
W maju zeszlego roku poznalem kobiete. Ja mam 45 lat, ona 40. Oboje po przejsciach (ja rozwiedziony, ona po dlugim zwiazku zakonczonym 2 lata temu), ona na poczatku z duza rezerwa, ale wydawalo mi sie, ze zaczelo sie ukladac. Mieszkamy w innych miastach, ale spotykamy sie czesto

Sytuacja sprzed 3 miesiecy

Niedziela rano, budzimy sie u mnie po wspolnie spedzonej nocy. Ona sprawdza telefon i rzuca do mnie - sorry Skarbie, potrzebuje pol godziny dla siebie - moj przyjaciel ma problem i musze mu pomoc.

Nie podoba mi sie to 'mu', ale nie chce byc paranoikiem - mowie ok, nie pytam, ona tez nic nie mowi

Miedzy nami wszystko jest tak jak bylo, ale widze, ze ona dosc czesto sprawdza telefon


I zeszly tydzien

Bylem u niej na pare dni. Poszla do pracy, zostawila komorke w domu

Wiem, nie powinienem, ale ciekawosc zwyciezyla - chcialem wiedziec jaki 'problem' byl tak wazny tego niedzielnego poranka

'Problem' jest w moim wieku. Koresponduja ze soba od poltora roku. Codziennie. Zonaty. Typ - nie kocham zony, nie laczy nas nic poza psami i kredytem na dom, ale nie czuje sie na silach zeby odejsc. Nie maja dzieci.

Setki zdjec, dzielenie najbardziej intymnych szczegolow. Nie spotkali sie, nie spali ze soba - ale emocjonalnie oboje sa zaangazowani na calego

Jestem wsciekly.

Moje pierwsze malzenstwo rozpadlo sie w ten sposob - zona przestala rozmawiac ze mna i znalazla 'pocieszyciela' - dowiedzialem sie po blisko roku i zaluje, ze tak pozno

Znalazlem zone tego goscia na Instagramie. Pokazalem mojej kobiecie (w zasadzie juz ex kobiecie), ze za tym wszystkim stoi zywa osoba, ktora jest oszukiwana

Szkoda mi tej zony – szczegolnie, ze bylem oszukiwany w ten sam sposob. Mam ochote powiedziec jej co wyprawia i pisze o niej jej maz

Powiedziec? Zostawic to tak jak jest?

Tomek
Obserwuj wątek
    • edw-ina Re: Co zrobic? 05.02.18, 17:46
      Ale zdajesz sobie sprawę, że projektujesz swoje uczucia na żonę tego faceta? Bo układy małżeńskie/partnerskie są różne, bardzo różne. Dla niej oczywiście taka informacja mogłaby być druzgocąca, ale równie dobrze może to być na przykład informacja, której wcale nie chciałaby poznać z różnych przyczyn.
      Z czysto biologicznego punktu widzenia, to powiem ci, że ty jesteś na znacznie lepszej pozycji niż tamten facet. Tj. skoro ich relacja trwa od półtora roku i nie została skonsumowana, to naprawdę nie masz czego się obawiać, bo raczej skonsumowana nie będzie i nie stanie się nic strasznego. Tak to już działa, że emocje są najsilniejsze na samym początku, jeśli nie zostaną "puszczone", tylko sprawa się przeciągnie, to po prostu wygasną i pozostanie jakaś tam forma bliskości.
      Przede wszystkim musisz oddzielić tamten związek od twojego, a tym bardziej od zakończonego małżeństwa, bo to różne relacje mogące stać na różnych podstawach.
    • heniek.8 Re: Co zrobic? 05.02.18, 19:21
      "szkoda mi jej"(tej nieznajomej żony) - taką szlachetną motywację sobie przypisujesz, ale sam wiesz że masz ochotę się zemścić ale żeby być "szlachetny" w swoich oczach

      zresztą po co masz rezygnować ze znajomości z panią? z tamtym kolesiem jest platoniczna miłośc, a ty się nie zamierzasz oświadczyć
    • yoma Re: Co zrobic? 05.02.18, 19:34
      Ty, a tak z ciekawości, co byś powiedział tej żonie? "Droga Pani, czuję się w obowiązku poinformować Panią, że pani mąż od półtora roku codziennie używa instagrama. Z poważaniem, życzliwy".

      A "swojej" kobiecie: "Ty zdziro! Jak śmiałaś 9 miesięcy przed poznaniem mnie zacząć z kimś korespondencję i nawet się z nim nie spotkać!"

      Te ferie to kiedy się kończą BTW, drogie Bravo?
    • anonim_ka Re: Co zrobic? 06.02.18, 00:48
      Gdyby mężczyzna z którym planuję związek grzebał mi w telefonie itd natentychmiast zakończyłabym tę znajomość. Zazdrość, wścibstwo brak szacunku dla granic drugiego człowieka , brak zaufania itd zniszczyły wiele związków. Wiem o czym piszę , płeć obojętna.
    • tt-tka Re: Co zrobic? 06.02.18, 08:37
      Czekaj, ale ona tego pana zna dluzej niz Ciebie i ta korespondencja trwa dluzej niz Wasza znajomosc ? No to nie "przestala" rozmawiac, tylko jeszcze nie dojrzalo do tego, zeby opowiadac Ci wszystko. Byc moze nigdy nie dojdzie do tego, kazde chyba z nas ma jakies sfery osobiste niedostepne nawet dla bardzo bliskich (siostrze nie powtorze pewnych zwierzen mamy, chlopu przyjaciolki/przyjaciela itp) nie dlatego, ze zdrozne, tylko ze osobiste.
      Jezeli pisala z nim o sobie, nie o Tobie lub o Tobie, ale nie w sposob obrazliwy/falszywy/naruszajacy Twoja intymnosc, to w ogole nie powinno Cie obchodzic.
      Co mysle o grzebaniu w cudzym telefonie, to nawet nie bede pisac.
    • gonzo_101 Re: Co zrobic? 06.02.18, 16:50
      Nie napisze ci nic prócz tego, że mam alergię na grzebanie w cudzym telefonie czy korespondencji. Całkowity brak kultury i szacunku do drugiej osoby.
    • maniekxx12 Re: Co zrobic? 20.05.18, 00:45
      U niej sprawa ne zakończona definitywnie,. a może poluzowała bo jednak łaczą ich wspólne wspomienia . Ja bym tego nie zniosł jestem typowym pesymistą. W 2006 miałem podobm=ną sprawę , przez absolutny przypadek napisałem w google zdanie " mąż powiedział mi że nigdy mnie nie kochał" które to zdanie kiedyś kiedyś powiedziałem w amoku no i wyszło tu czy nainnym forum w gazecie TE MOJE SŁOWA które zacytowała i tu w którymś wątku jako nik "lekarstewko" napisała pocieszając jakąś niezadowolencję że też miała przyjaciela ...Czytając to już wiedziałem że to Ona . Natychmiast się spakowałem i jeszcze w środku nocy spakowałem namiot i plecak wyjechałem po cichu w góry, w tym czasie dzieci z nami już nie mieszkały (22 i 24lata)Tam zamiast odpocząć tak się spłakałem i nakręciłem że byłem b bliski spowodowania swojego wypadku .
      Piszę po to żebyś wiedział że taka drzaga w sercu siedzi do końca, ale cóż staram się zapomniec ale siedzimy razem, wpatrzeni we wnuki A Ty być może masz jeszcze czas aby ocenic co dla Ciebie dobre , bo czas zaczyna strasznie przyspieszać.Kiedyś wakacje to był czas tak długi niemalze nie do określenia, a teraż to prawie merugnięcie .
      Życzę tolerancji i wyrozumiałości ale też asertywności.
      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka