marittka76
30.04.07, 14:56
zagmatwałam się w sytuację bez wyjścia poradźcie co robić, bo głowa mi juz
pęka
Mam 2 letniego syna i kochającego męża, jesteśmy małzeństwem od 5 lat.
Problem dotyczy moich rodziców. Kiedys mieliśmy super kontakt, bylismy
naprawdę szczęśliwą rodziną, z mężem bardzo lubilismy bywac u moich rodziców,
często razem wyjeżdżalismy itp. rodzice polubili się też z teściami,
spotykali sie ma gruncie towarzyskim kilka razy w roku.
Zaczęło sie psuć jak byłam w ciąży. Moja mama jest dosyć apodyktyczną osobą,
często wtrącała się w nasze życie. Ma tez problem z alkoholem. I to zwłaszcza
gdy trochę wypije, jest agresywna i kłótliwa. Zdarzało się że była "niemiła"
w stosunku do mego męża, często jej cos nie pasowało w jego charakterze,
zaczęła się z nim kłócic, narasło miedzy nimi uczucie wzajemnej niechęci.
Będąc na macierzynskim i wychowawczym spędzałam z rodzicami dużo czasu. Teraz
kiedy pracuje kazdy weekend prawie cały spędzam u nich, chce aby nacieszyli
sie wnuczkiem. Ale oni sa tak zaborcz, że sytuacja zaczyna byc chora. Mam
chce więcej i więcej, najlepiej jakbym małego oddała im na zawsze.
Ona nie rozumie że nie chcę jej go oddać na noc, albo na cały weekend, może
jestem samma zaborcza nie wiem, ale umarłabym z tęsknoty.
Musze dodac, że z racji jej pracy przebywa w domu od piątku do poniedziałku.
Jestem u nich ( lub daje im syna) przynajniej 3 razy w ciągu tych 4 dni.
Przykładowo u tesciów jesteśmy na obiedzie pw niedzielę okolo 2 godziny. A
cały czas słysze wydumane pretensje, ze wole tamta rodzinę, że oni mna
zmanipulowali, że ona jest niby gorsza wg mnie, bo teście kupili nam
mieszkanie a ona nie. Kiedy odmówię że nie przyjdę, to wymyśla że to mąż mnie
buntuje i zabrania kontaktu z dziadkami. Zaczęla wydzwaniac do tesciów i się
z nimi kłocić
Dochodzi do strasznych awantur, poradzcie co robic??? jak z nimi rozmawaic
zwłaszcza z mamą?
najchęteniej rzuciłabym to w cholere, jestem tym zmęczona, postawiłabym się ,
ale wtedy ucierpi na tym moje dziecko.
jestem coraz blizsza mysli o wyprowadzce do innego miasta, ale jak to wszysto
rzucic?
Wczoraj