zabka555
21.12.07, 20:10
od pewnego czasu śledzę wasze posty,które podtrzymują mnie na
duchu.1,4 miesiace temu straciłam swojego męża w wypadku
samochodowym w którym ja też uczesniczyłam.mam dwie wspaniale
córeczki 6lat i prawie trzy letnią.bardzo cieżko jest mi sie z tym
pogodzić.gdy kłade sie spać mam przed oczami jego cierpiącego gdy ja
nie mogłam mu pomóc.zblizają sie drógie święta bez mojego meża.od
dnia pogrzebu nie bylo dni abym nie była u niego na
cmentarzu.najgorsze jest to że wine za wypadek ponosi kierowca tira
i ja nie potrafię mu wybaczyć.