Dodaj do ulubionych

przyłączam się do was

21.12.07, 20:10
od pewnego czasu śledzę wasze posty,które podtrzymują mnie na
duchu.1,4 miesiace temu straciłam swojego męża w wypadku
samochodowym w którym ja też uczesniczyłam.mam dwie wspaniale
córeczki 6lat i prawie trzy letnią.bardzo cieżko jest mi sie z tym
pogodzić.gdy kłade sie spać mam przed oczami jego cierpiącego gdy ja
nie mogłam mu pomóc.zblizają sie drógie święta bez mojego meża.od
dnia pogrzebu nie bylo dni abym nie była u niego na
cmentarzu.najgorsze jest to że wine za wypadek ponosi kierowca tira
i ja nie potrafię mu wybaczyć.
Obserwuj wątek
    • aniawdowa Re: przyłączam się do was 23.12.07, 17:37
      Witaj na forum.
      Ja jestem Ania wdowa od 1,9 mies. Mam dzieci w takim wieku jak Twoje tylko ze parka synek 6 lat i córeczka 3 latka.
      Moj mąż tez zginął w wypadku też sprawca wypadku był kierowca tira i wiesz choc bym chciala to nie potrafie wybaczyc tamtemu kierowcy, nie wiem jak u Ciebie ale ja nigdy nie usłyszałam słowa przepraszam, nigdy nie usłyszałam od niego dobrego słowa.
      Byc moze ze przyjdzie taki czas kiedy bedziemy gotowe wybaczyć ale napewno nie bedzie to łatwe.
      Pozdrawiam
      Ania
      • zabka555 Re: przyłączam się do was 23.12.07, 18:56
        dziękuje za miłe powitanie.jesli chodzi o słowo przepraszam to
        usłyszałam po pół roku na pierwszej rozprawie;przepraszam paniąi
        dzieci ja rozumiem co to znaczy być sierota bo w wieku 28 lat zmarl
        mój ojciec to jego słowa które mnie zabolały.nie wiem czy ty też
        odwiedzasz męza codziennie bo ja bym chyba nie zasneła.boję się
        świąt w ubiegłym roku nie mogłam usiąśc przy stole.kocham go bardzo.
        • aniawdowa Re: przyłączam się do was 23.12.07, 19:38
          U mnie z tymi przeprosinami bylo tak na trzeci dzien po wypadku Pan przyjechał
          ze swoim szefem i przeprosił a po kilku dniach odwołał przeprosiny twierdząc ze
          "przeprosiłem tylko dlatego ze byłem z szefem" potem była jeszcze rozmowa
          telefoniczna w której powiedział ze jak wytocze mu proces cywilny to zniszcze
          JEGO rodzinę.Szkoda tylko ze nie pomyslał o tym ze zniszczył moją.
          Nie mam i nie chce miec z nim kontaktu bo przyznam ze nie wiem jak bym sie
          zachowała.
          Pytasz o cmentarz dopuki mieszkałam w miescie gdzie pochowany jest Paweł bywałam
          tam codziennie teraz juz nie dlatego ze czesto bywam tam wczesnie rano lub pózno
          kiedy jest juz ciemno. Ale zawsze kiedy to mozliwe to tam jestem.
          Pozdrawiam
          ANIA
          • zabka555 Re: przyłączam się do was 23.12.07, 20:49
            czasami sobie myśle ze gdybym mieszkała dalej od niego i nie bywała
            tam codziennie może było by mi lżej myślec o dalszym życiu a tak nie
            mogę sobie darować że jest blisko ale nie zemną.jak twoje dzieci
            wspominają często.moja starsza córka była pupilkiem tatusia i często
            powtarza gdyby byłtato to by jej kupił itd.pozdrawiam.
            • aniawdowa Re: przyłączam się do was 24.12.07, 12:21
              Dzieci bardzo przezywaja utrate taty lub mamy. U mnie synek tez czesto wspomina
              tate, staram sie duzo z nimi rozmawiac o Pawle zeby pamięc o Nim zawsze była z
              nami. Córeczka nie pamieta wiele miała wtedy 1,3 mies słucha z wielkim
              zainteresowaniem kiedy opowiadamy jej z synkiem co było kiedy jeszcze był tata.
              Pozdrawiam
              Ania
          • atagao Re: przyłączam się do was 01.03.08, 20:11
            Też jestem Aniawdowa, śmieszne to :)
    • magdatysz Re: przyłączam się do was 25.12.07, 00:23
      Ja też nie wybaczyłam i pewnie nie wybaczę. A teraz powołano mnie
      jako świadka w tym wypadku bo żona sprawcy postanowiła sądzić sie z
      drogami. Oj ciężko będzie bo moja wersja jej odpowiadać nie
      będzie... Dla mnie sprawca jest tylko jeden. A moja sprawa karna
      przeciwko kierowcy golfa nadal nie zakończona więc tym bardziej mnie
      to dziwi.
      I kolejna paranoja - na świadka powołano też moje dziecko - czyli
      świadek lat 6 w chwili wypdaku lat 3....
      • zabka555 Re: przyłączam się do was 25.12.07, 01:43
        współczuję wiem przez co przechodzisz tylko szkoda dzieci że musza w
        tym uczesniczyć. moja sprawa trwała prawie 1 rok.odwoływal sie do
        biegłych ale to i tak mu nic nie dało.przyznam szczeże że na jedną
        ze spraw chciałam wziąśc dzieci,aby zobaczył co mi wyżądził ale
        szkoda mi się ich zrobiło.dziś gdy po wigili byłam na cmentarzu
        pomyślałam sobie co ten kierowca dziś myśli.
      • aniawdowa Re: przyłączam się do was 28.01.08, 16:15
        Magda u mnie własnie dzis po prawie dwóch latach cos sie ruszylo, ja dostałam
        zawiadomienie ze odbędzie sie sprawa, a znajoma która tez brała udział w wypadku
        dostała wezwanie jako swiadek. Piszesz ze Twój synek został powolany na swiadka
        zaczynam sie bać czy nic nie przyjdzie do mojego synka bo on tez brał tam udział.
        Z jednej strony poczułam ulge w koncu cos sie ruszyło i mam nadzieje ze zakonczy
        sie szybko zeby zamknąć sprawy urzedowe.
        W marcu rozprawa do tego czasu pewnie bedą małe nerwy ale wierze ze bedzie
        dobrze i ze nikt nie powie ze to Pawel byl winny.
        Pozdrawiam
        Ania
    • digirec Re: przyłączam się do was 28.01.08, 21:40
      a ja dostałam pismo o umorzeniu sprawy z adnotacja :brak znamion
      czynu zabronionego lub jest niewinny
      to boli.................
    • zabka555 Re: przyłączam się do was 28.01.08, 21:53
      życzę ci Aniu siły i wytrwałości na rozprawie sądowej wiem że będzie
      to trudne i ciężkie do zniesienia bo sama przeszłam przez ten
      koszmar ale musimy być dzielne.
      • anula123-0 Re: przyłączam się do was 01.03.08, 20:39
        Ja przez pierwsze siedem miesiecy bylam co tydzien na cmentarzu,a
        naiemam blisko,to stalo sie moim rytualem,co niedziele jechalam do
        niego i nie bylo rzeczy ktora by mi w tym przeszkodzila.Mialam
        wrazenie ze jak nie pojade to Adam bedzie zly,ze jest tam sam.Teraz
        tez jezdze do niego czesto i zawsze bede ale juz nie w
        niedziele.Kocham Go i zawsze bedzie czescia mojego zycia i naszych
        corek,a nie jest nam latwo.Adam zmarl na moich rekach,ja widzialam
        jak go zabijaja i nie moglam nic,kompletnie nic zrobic,i to bylo
        najgorsze.Przedemna tez proces 2kwietnia pierwszy dopiero,niewiem
        jak sie zachowam jak zobacze tych zabojcow,ale wiem ze musze byc
        silna dla Niego i dopilnowac aby mordercy trafili na dlugie lata do
        wiezienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka