Dodaj do ulubionych

Samotnośc we dwoje.......

31.12.07, 11:00
Witajcie,
chyba nawet nie oczekuję rad,chyba po prostu muszę sie wygadać,byłam już po
przejściach jak poznałam obecnego partnera.....uczciwy, solidny,nie pali,pije
umiarkowanie tak zwany dobry człowiek.Jesteśmy razem 15lat,mamy 12letniego
syna.Ja miałam córkę z pierwszego małżeństwa,teraz już dorosłą.Przez cały czas
naszego związku pracowałam dorywczo ( na czarno )opiekowałam się
synem,domem..... Od trzech lat choruję...bardzo poważnie,na tyle poważnie że
nie mogę pracować....i coraz bardziej dociera do mnie,że ten tak zwany dobry
człowiek jest koszmarnym egoistą.Nie mam ubezpieczenia a leczenie jest dosyć
kosztowne,proszenie o każdą złotówkę jest upokarzające...
Jest mi przykro..czuję się wykorzystana...jak byłam zdrowa dbałam sama o
siebie ale i oczywiście o niego i naszego syna,teraz czuję się jak
niepotrzebne stare kapcie....w dodatku uzależnione



&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Wierzę że moim Stwórcą jest łańcuch polinukleotydowy,
ale do kogo mam się modlić????
Obserwuj wątek
    • 4monika77 Re: Samotnośc we dwoje....... 01.01.08, 14:56
      może banalne pytanie,ale czemu nie zarejestrujesz się w urzędzie dla
      bezrobotnych?Miałabyś w ten sposób przynajmniej podstawowe ubezpieczenie
      zdrowotne...
      • luka76 Re: Samotnośc we dwoje....... 01.01.08, 16:49
        Drogie Panie juz tyle razy pisalam ze w zyciu kobiety nie jest najwazniejszy
        facet - tylko wlasna kasa i wlasny kat. Wiem ze kazda mnie zaraz zakrzyczy " a
        maz a dzieci"? - oczywiscie - to tez jest wazne ale po drodze dla "szczescia
        Pana i Wladcy" zapominamy bardzo czesto o sobie. Ja tez jestem w drugim zwiazku
        ale ten pierwszy mnie nauczyl tego ze juz zaden palant, ktory wlasnie na
        poczatku wydaje sie "idealem" nie wypomni mi chleba ani kata.Oczywiscie ze
        bardzo ci wspolczuje bo sama tez przechodzilam taki stan rzeczy ale pamietaj
        wszystko mija a prace przeciez zawsze mozesz znalezdz i przestaniesz wtedy byc
        zalezna. Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego.
        • black.gloria Re: Samotnośc we dwoje....... 03.01.08, 14:31
          kobieto... przeciez problem nie polega na tym, ze nie moze znalesc pracy, ale ze
          nie jest w stanie pracowac!




          wiesz... tez jestem chora ale nie az tak zle ze mna ;) Partner sie martwi,
          opiekuje... Ale moj problem polega na tym, ze jestem zamknieta w klatce, bo
          gdziekolwiek bym sie nie rudzyla to jest awantura, ze mi sie cos stanie, ze on o
          mnie dba a ja go nie szanuje, nie kocham, nie doceniam itp... To tez nie jest
          mile... Ale trzymaj sie!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka