24.08.08, 12:24
jestem dzieckiem z rodziny gdzie ojciec naduzywał alkoholu a matka
wiecznie zapracowana nie miala dla mnie nigdy czasu pozniej
wszystkie niepowodzenia,byly przezemnie,tak wmawiala mi matka,jako
nastolatka nie moglam pojsc z rowiesnikami na dyskoteke bo to
kosztowało,i w ogole po co ja tam mam byc,z matka nigdy nie moglam
sobie porozmawiac bo zwykle nie miala dla mnie czasu albo nie
chciala, go miec,kiedy weszlam w doroslosc sama zalozylam rodzine
odcielam sie od nich,nie utrzumuje z nimi kontaktow bo nie chce
wracac wspomnieniami do przeszlosci,gdzie nigdy nie wiedzialam co to
milosc rodzicielska,swoje dziecko postanowilam wychowac w poczuciu
bezpieczenstwa,milosci,wzajemmnego wspoarcia,i przyjazni,rodzina
wypomina mi ze odizolowalam sie od nich,dla mnie tak lepiej nie chce
wracac do wspomnien,a po drugie oni zawsze maja i beda miec do mnie
jakies pretensje,o byle co bo ja jestem wszystkiemu winna,i nic im
nie przetlumaczy sie,dlatego odcielam sie od nich,mam swoje zycie,to
byla trudna decyja,ale podjelam ja i niezaluje,mam upragniony
spokoj,swoja rodzine i miłosc ktorej tak mi w dzieciństwie brakowało
Obserwuj wątek
    • delecta Re: decyzja 24.08.08, 18:37
      A dlaczego piszesz o tej decyzji na forum? Szukasz poklasku czy
      usprawiedliwienia?
    • beata77_77 Re: decyzja 28.08.08, 13:25
      Twoja decyzja jest uwarunkowana przeszłością. Jest to w pewnym
      sensie zrozumiałe, ale zastanów się czy jest Ci z tym w 100% dobrze?
      Czy chcesz, żeby twoje dzieci nie znały swoich dziadków, cioć,
      wujków? kiedyś dorosną i zaczną pytać....
      Oczywiście decyzja należy do Ciebie i życze Ci wytrwałości i
      wsparcia ze strony najbliższych.
      • annb Re: decyzja 28.08.08, 14:52
        lepiej miec szczesliwa mame i ojca i tyle
        niz kupe rodziny z pretensjami i znerwiocowaną matkę
    • dortis Re: decyzja 29.08.08, 02:20
      Masz prawo czuć,co czujesz i podejmować dobre dla siebie decyzje,
      skoro rodzice nie przejawiali żadnego zrozumienia i chęci zmian.
      Czasem łatwiej jest zmierzyć się z brutalną prawdą, niż latami
      tracić czas i nerwy na złudzenia, że ludzie egoistyczni i toksyczni
      coś w końcu zrozumieją...To może nigdy nie nastąpić, skoro dotąd nie
      nastąpiło, im jest dobrze, tak, jak jest. Nie musisz zawsze być
      workiem na ich złe emocje, dobrze, że postawiłas na własne zdrowie.
      Jeśli chcieliby się zmienić i coś zrozumieć, przecież by to już
      wcześniej zrobili w zdrowy sposób...Sama mam trudnych rodziców, więc
      potrafię Cie zrozumieć, choć dla niektórych osób, głównie tych,
      którzy nie cierpieli latami przez bliskich ludzi, sprawa może być
      kontrowersyjna...Nie przejmuj się tym,nie wkręcaj się w poczucie
      winy, staraj sie dać dużo ciepła dziecku, wiesz przynajmniej, jakich
      raniących zachowań unikać. Polecam Ci do poczytania DRAMAT UDANEGO
      DZIECKA Alice Miller i TOKSYCZNYCH RODZICÓW Susan Forward. Trzymaj
      się...
      • ewasxxx Re: decyzja 29.08.08, 20:12
        Myślę,że miałaś mały problem z tym a pisząc post po prostu
        wyrzuciłaś te emocje z siebie...to fajnie oczyszcza.Wydaje mi się że
        dobrze zrobiłaś taką chwilową izolacją odcięciem się od tego co
        sprawiało Ci tyle bólu... bo szczerze mówiąc rodzice nieudolni nigdy
        nie zobaczą błędów u siebie a małe bezbronne dziecko jest pod ręką{a
        jego "winą"jest tylko to,że jest}.Też uważam,że powinnaś skupić się
        na swojej rodzinie,daj sobie dużo czasu na poukładanie sobie w sobie
        tych uczuć,a może z czasem Twoje relacje z rodzicami jakoś się
        ułożą ,bo może Twoje dziecko dużo by skorzystało,może wnuki trochę
        zmieniły by Twoich rodziców.Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka