trust27
24.08.08, 12:24
jestem dzieckiem z rodziny gdzie ojciec naduzywał alkoholu a matka
wiecznie zapracowana nie miala dla mnie nigdy czasu pozniej
wszystkie niepowodzenia,byly przezemnie,tak wmawiala mi matka,jako
nastolatka nie moglam pojsc z rowiesnikami na dyskoteke bo to
kosztowało,i w ogole po co ja tam mam byc,z matka nigdy nie moglam
sobie porozmawiac bo zwykle nie miala dla mnie czasu albo nie
chciala, go miec,kiedy weszlam w doroslosc sama zalozylam rodzine
odcielam sie od nich,nie utrzumuje z nimi kontaktow bo nie chce
wracac wspomnieniami do przeszlosci,gdzie nigdy nie wiedzialam co to
milosc rodzicielska,swoje dziecko postanowilam wychowac w poczuciu
bezpieczenstwa,milosci,wzajemmnego wspoarcia,i przyjazni,rodzina
wypomina mi ze odizolowalam sie od nich,dla mnie tak lepiej nie chce
wracac do wspomnien,a po drugie oni zawsze maja i beda miec do mnie
jakies pretensje,o byle co bo ja jestem wszystkiemu winna,i nic im
nie przetlumaczy sie,dlatego odcielam sie od nich,mam swoje zycie,to
byla trudna decyja,ale podjelam ja i niezaluje,mam upragniony
spokoj,swoja rodzine i miłosc ktorej tak mi w dzieciństwie brakowało