Dodaj do ulubionych

zawsze czuje się gorsza.....

25.06.09, 23:09
i znów mam jazdy.... zaczęłam z synkiem chodzić na zajęcia
adptacyjne do przedszkola a tam pomimo że to zwyczajne państwowe
przedszkole to już rewia mody dzieci w markowych ciuchach, rodzice w
eleganckich ciuchach, drogie samochody i nawet samotne matki
przychodzą z tatusiami dzieci- koszmar jakiś czuje się tam jak
ufoludek.... stoje z boku i wogóle nie gadam z ludzmi i jeszcze
zadziwienie nauczycielek że dla mnie kwota za przedszkole 325 zł to
duży wydatek i będę występować do ops o dofinansowanie tej kwoty.
Naprawde czuje się źle... dobrze chociaż że synek świetnie se tam
czuje...
choć nie potrafie cieszyć się jego szczęściem bo nie dość że czuje
się w tym przedszkolu źle to jeszcze drugie dziecko mam chore
poważnie i też diagnostyka na już ale za forse. Bossszzzzzzzzzz
koszmar i dół totalny
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: zawsze czuje się gorsza..... 25.06.09, 23:42
      A dlaczego czujesz sie gorsza? Od kiedy to pieniadze powoduja, ze
      ktos jest wyzej w jakiejs wyimaginowanej hierarchii? To siedzi w
      twojej glowie i wydaje mi sie, ze niepotrzebnie jestes juz
      negatywnie nastawiona do tych wszystkich ludzi (rewia mody, dobre
      auta, itd. Tak jakby oni to ukradli conajmniej) To ze ktos ma dobre
      ubrania nie oznacza, ze jest bucem, dlatego sama wyjdz z inicjatywa,
      zagadaj, czuj sie swobodnie. Dodatki typu ubrania czy auto sa
      istotne tylko dla ludzi ograniczonych. normalni ludzie oceniaja
      innych po ich zachowaniu, swiatopogladzie, itp. Ja pewnie bylabym
      matka z twoich opisow, mam dobre auto, lubie dobrze wygladac i nie
      mam zamiaru czuc sie z tego powodu ani lepiej ani gorzej. Moje
      dziecko chodzi do panstwowego przedszkola, na dodatek w biednej
      dzielnicy. Mam swietny kontakt z innymi rodzicami. Jest jedna taka
      matka, ktora z nikim nie nawiazuje kontaktu, okropny mruk. Z naszej
      strony byly inicjatywy zblizenia sie do niej(bo naprawde jako grupa
      rodzicow fajnie sie organizujemy na roznych spotkaniach) ale jezeli
      ktos ma zle nastawienie, to nic na sile. Dlatego sama zmien
      podejscie, patrz na ludzi przez pryzmat tego, co soba reprezentuja,
      a nie ile kasy maja na sobie.
      • alis123 Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 00:01
        A poza tym dzieciece ciuszki maja to do siebie, ze dzieci nie nosza
        ich dlugo. O ile sie orientuje to ludzie chetnie sie pozbywaja
        takich prawie nienoszonych szmatek i przekazuja znajomym z ciut
        mlodszymi dziecmi. Nie masz jakichs znajomyh, ktorzy chca sie pozbyc
        takich markowych ciuszkow?
      • aneckey Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 12:21
        > Dodatki typu ubrania czy auto sa
        > istotne tylko dla ludzi ograniczonych. normalni ludzie oceniaja
        > innych po ich zachowaniu, swiatopogladzie, itp.
    • wanioliowa Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 09:34
      zgodzę się, masz jazdy :)

      Nie gadasz z ludźmi i stoisz z boku bo są bogatsi? :) sorry ale to jest
      śmieszne. Każdy wyglada i ubiera dziecko tak jak na to go stać. Jak ojciec tyra
      jak wół i zarabia 15 koła - to ma prawo odstrzelić swojego malucha w super
      ciuchy i przyjechać dobrym autem - bo kasy ze sobą do grobu nie zabierze. I
      uwierz mi, że nie robi tego po to abyś ty się poczuła gorzej...
      • mamakrzysia4 Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 20:27
        tak na marginesie zawsze miałam poczucie niższości a teraz kiedy
        należe do ludzi ubogich to czuje się jeszcze gorzej... z dwójką
        malutkich dzieci, które wychowuje sama nie zarobie na markowe ciuchy
        nie mówiąc już o samochodzie.... i to boli bo dodatkowo myśle sobie,
        że nie dam moim dzieciom tyle na ile zasługują bo zawsze będą
        ograniczenia finansowe....

        znajomych nie mam
    • kicia031 Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 11:51
      masz rzeczywiscie powazny problem ze soba. Ja tam nie ogladam
      ciuchow innych dzieci ani matek, a juz z cala pewnoscia nie dociekam
      jakiej sa marki, co najwyzej czy ladnie dobrane i czy czyste.
      Po za tym nie wiem, czy wiesz, ale w sklepach z uzywanymi rzeczami
      mozna kupic ladne markowe ciuchy za grosze, sama czesto tak kupuje,
      choc stac mnie na nowe ubrania, bo znam lepsze sposoby na
      zagospodarowanie kasy.
    • boguszynka Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 13:18
      Normalną rzeczą jest to, że jednen ma więcej pieniędzy a inny mniej.
      Jeden chodzi ubrany w firmowe rzeczy a inny z "lumpexów". Ale co w
      tym złego? Ja oddaje dziecko do przedszkola prywatnego i nie należę
      do zbyt zamożnych ludzi. Ale wisi mi czy dzieci Kowalskiego będą
      chodzić w lepszych ciuchach niż moje dziecko. Dla 3-4 latka nie ma
      to znaczenia. To Ty czujesz się gorsza ale nie wiem dlaczego. Bo
      innym żyje się lepiej? Bo mają wiecej pieniędzy? Każdy jest kowalem
      swojego losu.
    • alba27 Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 13:18
      Problem jest w Twojej głowie. Mam dzieciaki w przedszkolach. Jakby
      mnie ktoś zaapytał jak ubierają sie dzieci i ich rodzice, jakimi
      samochodami jeżdżą to nie umiałabym odpowiedzieć bo po prostu nie
      wiem, nie zwracam na to uwagi, nie wiem jak ja wyglądam na ich tle,
      ale nie sądzę żeby inni rodzice oceniali Cię negatywnie bo nie
      ubierasz dziecka w firmowe ciuszki, ja też nie ubieram w firmowe, bo
      po co? Aha i na pieszo chodzę codziennie z dzieckami 30minut do
      przedszkola bo samochód posiadamy tylko jeden i co też mam się
      wstydzić???
    • arieta Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 13:41
      Jeśli mi sie zdarzają schizy, przyznam że ze zdziwieniem odkryłam, że pomaga mi mówienie sobie: Nie jestem ...[moimi ciuchami, butami, włosami...]
      Powtarzam jak mantrę, nie wiem na czym polega działanie, ale działa:)
    • mgla_jedwabna Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 14:31
      A ja autorkę wątku rozumiem. Kobiety już tak mają, że jak są gorzej ubrane niż większość otoczenia, to czują sie źle. Z uczuciami jest ciężko dyskutować, dlatego raczej nikomu nie "wybijemy z głowy" takiej postawy, nawet jesli jest irracjonalna.

      Mamokrzysia, może jednak weź pod uwage, to co piszą niektóre osoby - być moze jesli spróbujesz lepiej poznać te dzieci i ich rodziców, to okażą sie mili i sympatyczni, a dzieci otwarte i nieoceniające kolegi po butach. Dla mnie jednak jedna rzecz brzmi niepokojąco: podejście personelu przedszkola. Jeśli panie daja ci do zrozumienia, ze kwota 325zł to jak na waciki, to faktycznie atmosfera tam moze byc nie najciekawsza. Potem będą pomysły atrakcji dla dzieci za pieniądze "jak na waciki" i zdziwienie, że dla ciebie to problem zafundować coś takiego swojemu dziecku. Ale w takiej sytuacji potrzebna jest tym bardziej współpraca między rodzicami -jesli pracownicy przedszkola są ograniczeni.
      • marzeka1 Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 15:23
        "ja autorkę wątku rozumiem. Kobiety już tak mają, że jak są gorzej ubrane niż
        większość otoczenia, to czują sie źle"- serio? Tylko, że miałam kiedyś swoją 2 w
        przedszkolu i kompletnie nie zwracałam uwagi,jak ubierają się ich rodzice, jak
        dzieci (swoje ubierałam wygodnie, niekoniecznie markowo), tym bardziej nie
        zwracałam uwagi na samochody. Problem leży w twojej głowie i postrzeganiu siebie.
        • alis123 Re: zawsze czuje się gorsza..... 26.06.09, 20:43
          Gdy sie ma schizy to czyjas calkiem obojetna uwage mozna
          zinterpretowac w calkiem dowolny sposob. Moze pani przedszkolanka
          wcale nie byla zdziwiona. Moze po prostu okazala zainteresowanie,
          moze sie zastanawiala jak moze pomoc?

          Ludzie za schizami maja sklonnosc do nadinterpretacji, wiec nie
          wyciagalabym wnioskow.

          Wiesz, gdybys miala znajomych byloby ci duzo latwiej, maialabys
          kogos, zeby obgadac swoje uczucia, poplotkowac i poczulabys sie duzo
          lepiej, duzo bezpieczniej. Napiecie by opadlo i moglyby sie twoje
          schizy skonczyc. Naprawde nie ma nikogo w otoczeniu, zeby wyskoczyc
          na kawe? Zadna mama nie ma czasu zostac chwile po odprowadzeniu albo
          odebraniu dzieci? Zadna nie wyglada jakby sie jej nudzilo? Moze
          daloby sie ktores z dzieci z mama zaprosic na popoludnie. Czy twoj
          syn ma jakiegos kolege? Moze tego kolege z mama?
    • lejdi111 Re: zawsze czuje się gorsza..... 27.06.09, 16:08
      A skąd wiesz jakie są te matki? Jak byś mnie zobaczyła to pewnie zaliczyłabyś
      mnie do ludzi zadzierających nosa. Staram się zawsze ładnie wyglądać. Moje
      dziecko też chodzi w firmowych ciuchach, które są właśnie z lumpexu. I wcale nie
      czuję się lepsza od rodziców, którzy kupują dzieciom nie firmowe ciuszki na
      targowisku. Mam strasznie niską samoocenę a większość ludzi znających mnie tylko
      z widzenia uważa że się noszę tak więc jestem przykładem że pozory mylą.
    • wanioliowa Re: zawsze czuje się gorsza..... 28.06.09, 22:30
      i nie mów, że dzieciom krzywdę robisz - bo nie dasz im tego co inni rodzice.

      Myślisz że ja jako dziecko chodziłam w firmówkach? :) Moje ciuchy wołały o
      pomste do nieba. Jakieś szmatławce targowe, okropne i to nie jak miałam 6 tylko
      12 lat. Mam znajomych którzy nie mieli problemu z butami - tylko z tym, ze
      chodzili głodni. I wiesz co - wszyscy uważamy swoje dzieciństwo za wspaniale i
      szczęsliwe. w brzydkich ciuchach, o głodzie, bez zabawek - wszystko jedno -
      wazne że mieliśmy wspaniałych rodziców.

      O siebie zadbaj. Szczęśliwszy bedzie twój synek jak bedzie miał uśmiechniętą,
      towarzyską i radosną matkę niż gdyby miał wózek z chicco i markowe adidaski na
      stópkach.
      • wanioliowa Re: zawsze czuje się gorsza..... 28.06.09, 22:36
        zapomniałam dodać, ze dzieci - a w szczególności chłopcy - mają w głębokim
        poważaniu to jak wyglądają - i czy mają markowe ciuszki czy nie. Specjalnie
        poruszałam ten temat z kuzynkiem - i stanowczo stwierdził, ze dzieci w
        przedszkolu są wszystkie takie same :) jedynie u dziewczyn wyodrębnił fyzurę -
        warkoczyk lub kucyk. Rozpuszczone włosy mają dziewczynki bez fryzur. Chlopcy są
        "fajni" i wyglądają tak samo. Mają koszulki i spodenki. :) Na tym etapie -
        rożnic brak.

        Za to mały z radością uwielbia brudzić ciuchy i wyglądać jakby ze stajni wyszedł
        bo uważa że od razu widać że się bawi i jest odważny. Pewnie się filmów
        naglądał, że jak oko podbite a ubranie zdarte - to chłop jest silny, spracowany
        i styrany cięzką walką ;)
        • marzeka1 Re: zawsze czuje się gorsza..... 28.06.09, 22:41
          "zapomniałam dodać, ze dzieci - a w szczególności chłopcy - mają w głębokim
          poważaniu to jak wyglądają - i czy mają markowe ciuszki czy nie. "- zgadzam się,
          u mnie dopiero starszy, prawie 15-letni syn zaczął na to zwracać uwagę.
          • mar.cza Re: zawsze czuje się gorsza..... 28.06.09, 23:37
            Ja się nie dziwie, ludzie z kasą to bufony, i z całego serca
            współczuje takiej atmosfery, na Twoim miejscu zabrałabym synka z tego
            przedszkola , bo takie miejsce tylko go zepsuje.
            • enith Re: zawsze czuje się gorsza..... 29.06.09, 05:56
              No walnęłaś jak chory w kubeł. Ludzie z kasą to bufony? W takim razie ci bez kasy to dziadygi i żebracy. Weź się najpierw zastanów co piszesz, zanim znowu coś palniesz bez sensu. Widać, że autorka wątku ma potworne kompleksy, bo tylko osobę z kompleksami w oczy kłują markowe ciuchy dzieciaków i dobre auta rodziców w przedszkolu jej syna. Normalna osoba nie będzie się izolować od innych, bo ktoś podjechał pod przedszkole mercedesem. Ani te dzieci, ani zapewne ci rodzice nie zwracają uwagi, kto w co ubrany i czym jeździ. Autorki wątku syn czuje się w przedszkolu świetnie, ma zapewne kolegów, koleżaki i ulubioną wychowawczynię, a ty radzisz dziewczynie zabrać dziecko z przedszkola, bo chodzą do niego dzieci bogatych rodziców? Idąc za twoim tokiem rozumowania, dziewczyna poszukać powinna przedszkola w dzielnicy biedoty, bo wszędzie indziej będzie ryzyko spotkania kogoś lepiej finansowo usytuowanego, niż autorka wątku.
              • mamakrzysia4 Re: zawsze czuje się gorsza..... 29.06.09, 17:14
                dziękuję za zainteresowanie i rady nawet te bolesne

                tak mam kompleksy, nie mam znajomych, mieszkam na prowincji i tu są
                2 państwowe przedszkola, do jednego zaczął chodzić mój synek-tzn.
                adoptuje się zacznie chodzić na dobre od września
                • leonidas100 Re: zawsze czuje się gorsza..... 30.06.09, 09:00
                  Mamokrzysia, nie zadręczaj się przypuszczeniami. Nie każdy bogaty
                  lub "bogaty" jest niemiły i zadziera nosa. Wszystko zależy od
                  konkretnego człowieka. Ja dopiero we wrześniu posyłam mojego malucha
                  do przedszkola, ale nie sądze abym pakowała go w markowe ubranka.
                  Dotychczas tego nie robiłam i nie chcę tego robić w przyszłości - z
                  przekonania, nie z koniecznośći. Po prostu wolę przeznaczać
                  pieniądze na inne (dla mnie subiektywnie ważniejsze)cele, a moje
                  dziecko nie musi a nawet nie powinno być wizytówką stanu mojego
                  konta. Nie czuj się gorsza z powodu ubrań! Jesteś młoda, masz
                  kochające dzieci i całe życie przed sobą! Zacznij być dumna z tego
                  co masz i z tego co możesz mieć.
    • cas_sie Re: zawsze czuje się gorsza..... 29.06.09, 16:18
      Jeśli synek czuje się tam dobrze to czym się przejmujesz? Przecież nie będziesz
      z tymi ludżmi przebywac. Co najwyżej miniesz sie czasami w szatni i tyle. Myślę
      , że twoje niskie spostrzeganie siebie bierze sie chyba ze zmęczenia albo
      problemów o których nie napisałaś. Raczej zastanów sie co może powodowac twoją
      tak niską samoocenę
      • kochamkotyijuz Re: zawsze czuje się gorsza..... 30.06.09, 05:20
        Kochana...
        Musisz odroznic "pokazowa" mame( w istocie uboga)od tej ,ktora
        poprostu ma troche wiecej kasy niz Ty co wcale nie oznacza ,ze jej
        sie przelewa.W dzisiejszych czasach czym jest samochod????jest to
        przedmiot ulatwiajacy zycie a nie pokaz luksusu.wez pod uwage ,ze
        ludzie biora kredyty. NA np. 30 lat...na dwoje ....
        Wez sie wyluzuj.Kochana a wiesz jakie super ciuchy mozna w lumpksie
        kupic.wygotuj je potem,wyprasuj i jesli masz smykalke i gust to
        uwierz mi ze tanim kosztem i ty i dziecko mozecie super sie
        prezenowac.
        no nie wierze ,ze wszystkie mamy w grupie nie nadaja sie do
        zagadania???
        a tak w ogole to jesli dziecko jest szczesliwe w przedszkolu to
        sorry ale szukasz problemu.
        troche wiecej pozytywizmu

        • igge Re: zawsze czuje się gorsza..... 30.06.09, 07:19
          No pewnie, że wyluzuj :)
          Pozory mylą, my mamy dom w fajnej dzielnicy i wielki duszący kredyt
          do kompletu, dzieci także czasem noszą markowe ciuchy, z pracą bywa
          różnie i zdarza się, wstyd pisać, że trzeba ostro pasa zaciskać,
          bywa naprawdę ciężko. Jak stresują cię inni rodzice to nie zwracaj
          specjalnie na tych frustrujących cię uwagi, zaprzyjaźnij się z
          mamami nie z twojego przedszkola, z sąsiadką, odnów dawne
          znajomości, pielęgnuj wakacyjne kontakty jeśli czasem gdzieś
          wyjeżdżacie. Dziecku w wieku twojego naprawdę nie trzeba dużo kasy,
          dopiero nastolatek zaczyna mieć poważniejsze wydatki, a do tego
          czasu twoja finansowa i życiowa sytuacja zmieni się milion razy.
          Oczywiście na lepsze :) Głowa do góry, kasa jest przereklamowana,
          często dzieciaki, które opływają w dostatki w domu mają szynszylę
          zamiast rodzica do towarzystwa :) Znam sporo takich maluchów. Często
          więcej kasy oznacza mniej czasu dla rodziny. Chyba nie chcesz, żeby
          szynszyl wychowywał twojego skarba?
    • cegielka612 Re: zawsze czuje się gorsza..... 30.06.09, 09:41
      Z mężem należymy do osób średniozarabiających, generalnie
      zadowolonych z tego co mamy. Ale gdybyś mnie zobaczyła w dzień tak
      zwany wolny, razem z moim utytłanym dzieckiem - na bank
      stwierdziłabyś patologia. Jedyne w co inwestuje w kwestii dziecka to
      buty - reszta ciuchów z lumpeksu, na przecenach, od rodziny po
      starszych dzieciach, jakieś okazje z internetu. Sama też mam to w
      pompie jak wyglądam gdy idę do sklepu. Nie mam problemu otworzyć
      sąsiadowi drzwi w szlafroku, który czasy świetności ma dawno za
      sobą. Nie pretenduje do tytułu elegantki roku. Mojemu dziecku jest
      zupełnie wszystko jedno w co jest ubrany, i tak w 10 minut po
      wstaniu jest czyms ubabrany, a to sok na siebie wyleje, a to jakieś
      jedzenie mu skapnie. I tak z nim idę na spacer - bo mam to gdzieś co
      sobie ktoś myśli - ja nie będę go przebierać co 10 minut, bo nie
      wyrobię z praniem. Mam koleżankę, generalnie wcale nie lepiej
      sytuowaną od nas - i jej mała wygląda jak królewna, ale znam ją i
      wiem, że ciuchy kupuje w mega paczkach na allegro i rzeczach
      używanych, ogólnie też nie inwestuje jakiś super kwot, ale mała
      wygląda naprawdę odlotowo. Ubranie naprawdę nie świadczy o
      zamożności - znam naprawdę bogatych ludzi, którzy wyglądają jak
      kloszardzi :) i takich którym się nie przelewa, a wyglądają jak
      nówki sztuki z salonu. Poza tym jedni inwestują np. w dom a inni
      wolą 100 tys wydać na samochód.
      A co do uwagi, że 300 zł to kwota tak niewielka (w domyśle na
      waciki )... no niech Pani przedszkolanka wybaczy - ile to niby tam
      zarabia?
      Poza tym dzidzia do przedszkola a Ty do pracy, będzie więcej
      pieniedzy.
      • mamakrzysia4 Re: zawsze czuje się gorsza..... 01.07.09, 07:49
        co do pracy: bardzo chętnie wróce ale nawet jeśli bym pracowała na 2
        etaty z moim zawodem i tak nie będę w stanie utrzymać dzieci bez
        wsparcia typu alimenty, zasiłki etc.... niestety to mnie b.boli bo
        zawsze byłam niezależna także finansowo a teraz życie sobie tak
        pokomlikowałam, że zostałam bez niczego
        co do lumpeksów u mnie kg ciuchów kosztuje 28 zł dla mnie to kwota
        więc nie kupuje. Na szczęście sama potrafie troche szyć i przerabiam
        rożne ciuchy z caritasu
        • cegielka612 Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 09:07
          Alimenty należą się Twoim dzieciom z samego faktu że istnieją, to
          nie jest żadne wsparcie. Obowiązkiem rodzica jest na dziecko łożyć,
          w żadnym wypadku to nie jest WSPIERANIE matki/ojca. Popatrz na to w
          ten sposób, że skoro teraz jakoś dajesz radę, a nie pracujesz, to
          zawsze minimum 1000 zł będzie więcej (w wersju super
          pesymistycznej). Nie wiem w jakim wieku masz dzieci - tj. jedno 3
          lata a drugie?
          • mamakrzysia4 Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 17:21
            drugie 15 msc- problem jest taki że z córką nie ma kto zostać a do
            żłobka ze względu na jej anemie i problemy z sercem nie chcą jej
            przyjąć
    • agusia-g do Cegielka 02.07.09, 09:13
      trochę z innej beczki Cegilka ale ci się pięknie te daty poukładały:)
      • cegielka612 Re: do Cegielka 02.07.09, 12:33
        Już powiedziałam mężowi, że teraz co roku w kwietniu będzie
        celibat :):):)najwyraźniej mężczyźni w tej rodzinie mają wtedy jakiś
        super potencjał :)
    • agniesia331 Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 10:21
      co do ciuszków, zawsze mozesz zaczepić mame dzieckas 2-3 lata
      starszego i zapytać się, czy nie ma do odstąpienia ciuszków z
      których wyrosła jej pociecha, w zamian możesz np. przypilnowac jej
      dziecka.
      ja tak zagadnięta na pewno bym takiej mamie pomogła.
      zwwsze też możesz na pomocnych mamach poprosic o ciuszki, których
      wam brak szczegółnie.
      pomyśl tylko, nie zadręczaj się, dzieciństwo twych dzieci będzie
      lepsze, jeśli swojego poczucia:jestem gorsza nie zaszczepisz
      dzieciom swoim w głowie. Bo tego, ze są gorsze nie nauczą się teraz
      póki małe od innych ludzi, tylko od ciebie.zawsze można
      zaprzyjaźćnić się z panią z ciuchlandu i kupować ciuszki ze starej
      dostawy po nowej dostawie
      • cegielka612 Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 12:53
        Mnie by było głupio tak zaczepić, ale pomysł z popilnowaniem dziecka
        jest super - oczywiście zależy w jakim wieku jest druga pociecha.
        Ja szukałam na www.niania.pl ale panie tam najczęściej chcą w
        granicach 10-20 zł za godzinę, co dla mnie jest kwotą nie do
        pomyślenia. Jedna babeczka chciała 8 zł za godzinę a ona w tym
        czasie miała zajmować się jeszcze swoim dzieckiem - to dla mnie też
        drogo, biorąc pod uwagę że to nie jest indywidualna opieka. Kiedyś
        widziałam ogłoszenie mamy, która miała dzieci o ile dobrze pamiętam
        3i4 lata i właśnie chciała opiekować się dzieckiem jeszcze jednym za
        500 zł, albo na godziny wieczorem. Może warto się tam zapisać i
        dorobić, bez opcji wychodzenia z chaty.
        • mamakrzysia4 Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 17:26
          dałam takie ogłoszenie tu gdzie mieszkam taka awaryjne niania po 17
          w weekendy etc ale bez odzewu jak narazie
      • mamakrzysia4 Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 17:25
        co do innych forów to sparzyłam się boleśnie także z takiej pomocy
        nie korzystam czasem na dwukropku teraz też szukam wsparcie-
        potrzebuje leków dla córki
        korzystam z caritasu, wsparcia mojego Kościoła a w soboty kiedy jest
        wyprzedaż w lumpeksie czasem coś dostane dla dzieci. Jest mi b.
        głupio bo zawsze proszę a w pamięci mam czasy kiedy nie musiałam i
        to też boleśnie daje po zadzie
        • verdana Re: zawsze czuje się gorsza..... 02.07.09, 23:51
          Twoja bieda jest przemijajaca - za półtora roku będziesz mogła iść
          do pracy. Pamietam czasy, gdy decyzja o zakupie śmietany była
          istotna, a teraz nie mam zadnych finansowych kłopotów. To raz.
          Dwa - zarabiam średnio, ale nie mam żadnego parcia na posiadanie
          czegokolwiek. Chyba za bardzo, bo ksiądz po kolędzie po ogladzie
          naszego mieszkania nie chcial wziąć koperty:-) Nie mogł uwierzyc,z e
          nie przymieramy głodem. Czyli po wystroju mieszkania i ubraniu
          sredno mozna ocenić zamożność i pozycję spoleczną.
          Trzy - nikt, kto ma w dzisiejszych czasach lacińską sygnaturkę nie
          powinien czuc się gorszy. To jest dobro o wiele rzadsze od markowych
          ciuchów i mercedesów.
          • mamakrzysia4 verdana dziękuję :) 02.07.09, 23:59

        • todomodo Re: zawsze czuje się gorsza..... 03.07.09, 00:14
          Mnie się tak układa, że nigdy mi nie starcza do pierwszego...
          Mój syn skończył przedszkole, z którym tez były różne przejścia.
          Czasami na koniec miesiąca nie posyłałam do przedszkola bo mnie nie było stać
          zapłacić do 10, a pani w szatni publicznie krzyczała żeby książeczkę opłacić...Lipa!
          Niektóre matki tez dziwnie patrzyły na inne, ale to normalne, za to nawiązałam
          parę fajnych znajomości z czasem. Do knajpy na kawę się nie umawiamy, ale jak
          była jakaś impreza to sama już nie siedziałam:)
          Niektórzy z tych ludzi byli baaardzo bogaci, inni w jeszcze gorszej sytuacji niż ja.
          Z czasem też, już pod koniec okazało się, że moim największym wsparciem była
          Pani Dyrektor przedszkola!
          Pisze to wszystko, żeby ci uzmysłowić, że takiego zadzierania nosa nigdy nie
          unikniesz, ale warto się uśmiechnąć do kogoś, kto stoi obok ciebie w szatni,
          albo nawet do obcego dziecka zagadać...
          kto wie, może są tam ludzie, którzy tez potrzebują oparcia bardziej niż ty?
          Co do ciuchów to nigdy nie patrzyłam na markę, gdy kupowałam cokolwiek. Ważne,
          żebyś znalazła swój styl- wolisz się w granacie, czerni, bieli, beżu?
          Zainwestuj w apaszkę w swoich ulubionych kolorach i wdziewaj do czego tylko się
          da- raz na głowę, raz na szyję, czasem się nią przewiąż w pasie jak paskiem...
          Wymyślaj- im ciekawiej- tym lepiej!
          Moje motto to: Nie mogę wyglądać bogato? Ale mogę oryginalnie ( ze smakiem i po
          swojemu). Ja wszystkie ciuchy mam od znajomych, albo z ciucholca:)
          Mój syn też- on tez ma swój styl- od spodni dresowych wszelkiej maści nie da się
          go odkleić, a na górę- podkoszulek i ulubioną bluzę moro. Ma już 7 lat i nie
          pamiętam, żeby jakkolwiek się odnosił do swoich ubrań.
          • kag73 Re: zawsze czuje się gorsza..... 03.07.09, 15:45
            Mnie sie zle nie dzieje, ale moje dziecko nie ma markowych ciuchow.
            Dzieci maja to do siebie, ze we wszystkim im do twarzy, tak uwazam.
            Niby nic a dzieciak slodko wyglada.
            Jak to mowi moj 9-letni chrzesniak "Moja mama ma ciuchy niedrogie,
            ale ladne".
    • ice-tea Re: zawsze czuje się gorsza..... 04.07.09, 12:28
      Witaj, mam podobne odczucia. Jestem mamą trójki przedszkolaków, które nawet nie dostały się do przedszkola(ciężko o miejsce, a nie miałam pieczątki), ale gdyby nawet mogły chodzić, to czułabym się pewnie podobnie. Czuję się nawet gorsza przez to, że nie chodzą do przedszkola,a ja zanim się urodziły nie byłam w stanie znaleźć stałej pracy, by mieć chociaż wychowawczy. Chętnie z Tobą pogadam więcej (ice-tea@g02.pl).Powodzenia.

      Monika
      • mamakrzysia4 ice tea napisałam maila do Ciebie 04.07.09, 22:51

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka