Dodaj do ulubionych

Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja

11.10.09, 11:18
Szwedka polskiego pochodzenia, żona Paula Anki zbulwersowała Szwecję:


Szok w Szwecji wywołały jej słowa, że szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia. Stwierdziła, że lepiej
jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie pozwala się kobietom być kobietami, a
mężczyznom mężczyznami: – Amerykańscy ojcowie nie przygotowują posiłków.
Pracują i utrzymują swoje rodziny – podkreśliła i zaznaczyła, że główną rolą
mężczyzny jest zapewnienie bytu rodzinie. W telewizyjnym programie „Skavlan”
Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być zmuszani do prac
domowych, jeżeli sami tego nie chcą.

Wyraziła im także współczucie:

– Szkoda mi szwedzkich mężczyzn. Żenią się z ładnymi kobietami, które szybko
stają się nieatrakcyjne, zaczynają się niedbale ubierać i nie przejmują się
potrzebami mężczyzn. Wielu z nich musi zadawać sobie pytanie, dlaczego się
ożenili, i nic dziwnego, że tak wielu się rozwodzi – zawyrokowała.


http://www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html

Najlepsze są reakcje:


Szefowa związku kobiet socjaldemokratek Nalin Pekgul porównała poglądy Anny
Anki do ideału islamskiego feudalizmu w Kurdystanie (Pekgul jest z pochodzenia
Kurdyjką).



– Uważam, że poglądy Anny Anki to anachroniczne brednie – mówi „Rz” wydawca
wiadomości zagranicznych programu 1 szwedzkiej telewizji Ingrid Thörnqvist. –
Teraz, kiedy osiągnęliśmy wyższy stopień równouprawnienia, powinnyśmy
patrzeć przed siebie, a nie wstecz
, tak jak chce Anna Anka.



Debata jednak, zamiast zamierać, się rozszerzała. Zaczęto dyskutować o
gospodyniach domowych. Oprócz osób zbulwersowanych tym, że wbrew zasadzie
równouprawnienia wciąż istnieją kobiety, które nie pracują zawodowo i zajmują
się domem
, byli, choć nieliczni, obrońcy takich kobiet.



Gdy dziennikarka „Svenska Dagbladet” Elise Claeson przyznała się, że
prowadziła życie gospodyni domowej przez 12 lat, spotkała się z podobnymi
atakami ze strony feministek, na jakie narażona jest dzisiaj Anna Anka.
Feministki zadawały jej retoryczne pytanie, czy aby instytucja gospodyni
domowej nie została zniesiona.


Niezła ta Anka i niegłupia smile
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja 11.10.09, 11:49
      a moim zdaniem glupia
      nikt nikogo nie zmusza do zmieniania pieluch, nie slyszalam, aby faceci
      opiekowali sie swoimi dziecmi pod przymusem

      chyba, ze sie myle?
      • vargtimmen Re: Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja 11.10.09, 11:59
        scoutek napisała:

        > a moim zdaniem glupia
        > nikt nikogo nie zmusza do zmieniania pieluch, nie slyszalam, aby
        > faceci opiekowali sie swoimi dziecmi pod przymusem
        >

        Jeśli rozumieć zasadę równouprawnienia płci jako dążenie do równości obowiązków
        (tak ilości i rodzaju) - a tak się to rozumie w Szwecji, jak widać choćby z tych
        komentarzy - to wywierana jest silna propagandowa i społeczna presja na ludzi,
        by ten równościowy model przyjęli. Nie jest to może przymus bezpośredni, ale
        indoktrynacja i przymus moralny - na pewno. Co do zmuszania - tu nie chodzi o
        zmuszanie do opieki, tylko do ściśle określonego sposobu realizacji tej
        opieki.
        • scoutek Re: Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja 11.10.09, 12:01
          jakby tak na to patrzec, to w Polsce jest przymus aby to wylacznie
          kobiety zajmowaly sie dziecmi
          • vargtimmen Re: Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja 11.10.09, 12:07
            scoutek napisała:

            > jakby tak na to patrzec, to w Polsce jest przymus aby to wylacznie
            > kobiety zajmowaly sie dziecmi
            >

            Nie wiem, a praktyce - tego nie zauważyłem. A jeśli, to w przypadku rodzin z
            tradycyjnym podziałem obowiązków.
          • grand_bleu Re: Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja 11.10.09, 12:27
            scoutek napisała:

            > jakby tak na to patrzec, to w Polsce jest przymus aby to
            wylacznie

            > kobiety zajmowaly sie dziecmi

            Przymus, czy przywilej? IMHO, to zasadnicza różnicza!
            • scoutek Re: Straszna Anka.Anka i szwedzka tolerancja 11.10.09, 12:40
              grand_bleu napisała:


              no, jesli tu przywilej to co spotyka szwedzkich ojcow to tez przywilej opieki
              nad wlasnymi dziecmi

              vargtimmen, kazdy widzi to co chce
              • grand_bleu poczekaj, poczekaj 11.10.09, 12:44
                po kolei ...

                czy zgadzasz sie, że jest to przywilej?
                • scoutek Re: poczekaj, poczekaj 11.10.09, 12:48
                  z niczym sie nie zgadzam

                  mowie tylko, ze przy zalozeniu, ze to przywilej tu (znaczy w Pl) to jest
                  to rowniez przywilej tam (znaczy w S)
                  jesli zakladamy, ze to przymus to jest nim rowniez i tu i tam
                  • grand_bleu Re: poczekaj, poczekaj 11.10.09, 13:53
                    rozumiem, ale chciałabym poznać Twoje zdanie ... czy zajmowanie się
                    się dzieckiem, to wg Ciebie obowiązek, czy przywilej?
                    • scoutek Re: poczekaj, poczekaj 11.10.09, 14:49
                      i to i to
                      zalezy kiedywink))
                      • grand_bleu Re: poczekaj, poczekaj 11.10.09, 23:39
                        scoutek napisała:

                        > i to i to
                        > zalezy kiedywink))

                        W Polsce jest przymus bycia uprzywilejowaną, to chciałaś
                        powiedzieć? smile
              • vargtimmen Równość, dobrowolność, sprawiedliwość 11.10.09, 13:04

                Dla mnie sprawa jest prosta: w dobrej rodzinie chodzi o to, żeby wszyscy jej
                członkowie byli możliwie najbardziej zadowoleni.

                To oznacza, że, jeśli, obydwoje małżonkowie podobnie ciężko pracują zawodowo, to
                powinni się także dzielić bardziej obciążającymi obowiązkami z związanymi z
                opieką nad dziećmi, inaczej to byłoby zwyczajnie niesprawiedliwe, a temu jestem
                przeciwny.

                Z drugiej strony, jeśli zgodzą się na inny układ i asymetryczny podział obciążeń
                praca zarobkowa / obowiązki domowe - to też jest w porządku. Podstawą wydajnego
                funkcjonowania grup ludzi nie jest idealna równość podziału obowiązków, tylko
                to, by ludzie robili to, co lubia i potrafią najlepiej i się swoją pracą
                wymieniali na godziwych, dobrowolnych, warunkach.
                • scoutek Re: Równość, dobrowolność, sprawiedliwość 11.10.09, 13:12
                  chyba nie sadzisz, ze mysle inaczej
                  pelna zgoda
                  wszystko zalezy od tego jak sie umowimy (z mezem/zona)
                  • vargtimmen Re: Równość, dobrowolność, sprawiedliwość 11.10.09, 13:21

                    No właśnie, a pani Anka jest, jedynie, odrobinę bardziej radykalna, i uważa, że
                    mężczyźni (komparatywnie i typowo) lepiej nadają się do zmagania ze światem i
                    walki o jak najlepszy status materialny rodziny, a kobiety (komparatywnie i
                    typowo) do tego, by dbać o dom i dzieci - na uczciwych zasadach, rzecz jasna.

                    To jest model tradycyjny, który jest nieźle wytestowany, i, jeśli dobrze działa,
                    to ma mnóstwo zalet. Osobiście, nie uważam, że należy go narzucać, ale też nie
                    wolno go tępić, jak to ma miejsce w Szwecji.

                    Dlatego sądzę, że Anka Anka jest niegłupia.
                    • scoutek Re: Równość, dobrowolność, sprawiedliwość 11.10.09, 13:24
                      moze tepia na wszelki wypadek?
                      ekstremisci sa wszedzie
                      i nie czarujmy sie, beda zawsze
                      ale to nie powod, zeby o nich mowic, ze sa glupi
                      maja prawo myslec inaczej
                      tack och slut
                      • grand_bleu Re: Równość, dobrowolność, sprawiedliwość 12.10.09, 09:53
                        scoutek napisała:

                        > moze tepia na wszelki wypadek?

                        Tepią na wszelki wypadek??? Na jaki wypadek? O czym Ty
                        piszesz?
    • grand_bleu No, czyż ona nie ma racji? :) 11.10.09, 12:09
      > Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być
      zmuszani do prac
      > domowych, jeżeli sami tego nie chcą.
      >
      > Wyraziła im także współczucie:
      >
      > – Szkoda mi szwedzkich mężczyzn. Żenią się z ładnymi kobietami,
      które szy
      > bko
      > stają się nieatrakcyjne, zaczynają się niedbale ubierać i nie
      przejmują się
      > potrzebami mężczyzn. Wielu z nich musi zadawać sobie pytanie,
      dlaczego się
      > ożenili, i nic dziwnego, że tak wielu się rozwodzi – zawyrokowała.
      [/i]
      • grand_bleu brak odpowiedzi jest też odpowiedzią 11.10.09, 13:57
        rozumiem, że się z panią Anną zgadzacie smile
    • bikej5 "Niegłupia"? 11.10.09, 15:38
      "Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być zmuszani do prac
      domowych, jeżeli sami tego nie chcą."

      A jeśli kobiecie też się nie chce odkurzać,prać,prasować,myć naczynia i w
      dodatku tak jak jej partner też pracuje(to się zdarza,wieszwink, a jednocześnie
      nie stać ich na panią do sprzątania,to kto" powinien być zmuszony" do tej
      nużącej pracy?smileCiekawe czy ,"niegłupia"Anka wskazałaby na siebie,a jeśli tak
      ,to jest głupia.
      • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 11.10.09, 23:33
        bikej5 napisała:

        > "Anna Anka powiedziała, że szwedzcy mężczyźni nie powinni być
        zmuszani do prac
        > domowych, jeżeli sami tego nie chcą."
        >
        > A jeśli kobiecie też się nie chce odkurzać,prać,prasować,myć
        naczynia i w
        > dodatku tak jak jej partner też pracuje(to się zdarza,wieszwink, a
        jednocześnie
        > nie stać ich na panią do sprzątania,to

        ... to znaczy, że zarabiają mniej niż pani do sprzątania.



        > kto" powinien być zmuszony" do tej
        > nużącej pracy?smile

        zmuszony nie powinien być nikt, ale prosty ekonomiczny rachunek
        wskazuje tego, kto powinien się tym zajmować.



        > Ciekawe czy ,"niegłupia"Anka wskazałaby na siebie,a jeśli tak
        > ,to jest głupia.

        głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża przymuszała do
        niskopłatnej pracy w domu.
        • taziuta Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 07:33
          grand_bleu napisała:

          > głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
          przymuszała do niskopłatnej pracy w domu.


          A jak ktoś nie ma dobrze zarabiającego męża?
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:47
            taziuta napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
            > przymuszała do niskopłatnej pracy w domu.

            >
            > A jak ktoś nie ma dobrze zarabiającego męża?


            nie ma w ogóle, czy ma, ale takiego, który zarabia mniej niż
            sprzątaczka?
            • grand_bleu sorry 12.10.09, 10:27
              ale ten post ukazał sie z dużym opóźnieniem, już myślałam, że go w
              ogóle nie wysłałam ... stąd powtórzenie smile
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:55
            taziuta napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
            > przymuszała do niskopłatnej pracy w domu.

            >
            > A jak ktoś nie ma dobrze zarabiającego męża?

            Nie ma męża w ogóle, czy ma, ale takiego, który zarabia mniej niż
            sprzątaczka?
        • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:07
          ..". to znaczy, że zarabiają mniej niż pani do sprzątania."
          Nie obraź się ,ale -w jakim świecie Ty żyjesz?Czy wiesz jakie są przeciętne
          zarobki w naszym kraju?Przypominam,że nie jest to Dania,ni
          SzwajcariasmileZałóżmy,że budżet 2-osobowej rodziny,to 3,5.tysiąca,czy wydanie 1/3
          na gospodynię domową jest roztropne?Jest głupie ,bo zakładam(ty chyba też?),ze
          są tzw.podstawowe wydatki,takie jak czynsz,jedzenie etc.smileO różnej maści
          kredytach już nie wspomnęsmile

          > "zmuszony nie powinien być nikt, ale prosty ekonomiczny rachunek
          > wskazuje tego, kto powinien się tym zajmować."

          "ekonomiczny rachunek" masz wyżej.Bo chyba nie mówimy tutaj o bogatych,czy
          zamożnych ludziach,bo takich w Polsce,nadal jest zdecydowana mniejszośćsmile


          >" głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża przymuszała do
          niskopłatnej pracy w domu"

          Wycięłaś kontekst,a zostawiłaś tę część ,która Ci pasowała,czy tak się
          polemizuje?Nieładnie!wink
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:39
            bikej5 napisała:

            > ..". to znaczy, że zarabiają mniej niż pani do sprzątania."
            > Nie obraź się ,ale -w jakim świecie Ty żyjesz?

            Póki co w socjalizmie, ale marzy mi się klasyczny kapitalizm z
            dominujaca klasą średnią, czyli sytuacją gdzie domiują małe rodzinne
            przedsiębiorstwa.

            Czy wiesz jakie są przeciętne
            > zarobki w naszym kraju?Przypominam,że nie jest to Dania,ni
            > Szwajcariasmile

            Wiem mamy socjalizm, będzie jeszcze gorzej.


            Załóżmy,że budżet 2-osobowej rodziny,to 3,5.tysiąca,czy wydanie 1/3
            > na gospodynię domową jest roztropne?

            Spójrz na to inaczej. Czy jest sens, żeby człowiek, który za godzinę
            przay otrzymuje 30, 50 lub wiecej zł wykonywał prace wartą zł 10?
            Przeciez to ewidentna strata. Sama policz (weźmy pod uwagę stawkę 30
            zł) :
            wykonując pracę domową wartą 10 zł traci zł. 20, ponadto wykonuje ją
            dłużej niz osoba zajmujaca sie tym zawodowo, przyjmijmy, że dwa razy
            dłużej, tak więc traci juz 50 zł. To prosty ekonomiczny
            rachunek. A przeciez wzięłam pod uwagę bardzo niską stawkę.

            > Jest głupie ,bo zakładam(ty chyba też?),ze
            > są tzw.podstawowe wydatki,takie jak czynsz,jedzenie etc.smileO różnej
            maści
            > kredytach już nie wspomnęsmile


            Nie, nie jest głupie, wystarczy policzyć ile zarobiłby, gdyby
            wykonywał czynności, które są lepiej płatne.
            Dodatkowy zysk, dałby ludziom pracę - sprzątaczkom, ogrodnikom itp.
            sam robiąc to co umie i lubi.

            >
            > > "zmuszony nie powinien być nikt, ale prosty ekonomiczny rachunek
            > > wskazuje tego, kto powinien się tym zajmować."
            >
            > "ekonomiczny rachunek" masz wyżej.Bo chyba nie mówimy tutaj o
            bogatych,czy
            > zamożnych ludziach,bo takich w Polsce,nadal jest zdecydowana
            mniejszośćsmile
            >

            Oczywiście, ze nie mówimu o bogatych, tylko o takich , których
            wynagrodzenie za gosdzine wynosi wiecej niż prosta praca
            sprzątaczki, czy ogrodnika, a takich chyba jest większość.



            > >" głupia byłaby wtedy, gdyby dobrze zarabiajacego męża
            przymuszała do
            > niskopłatnej pracy w domu"
            >
            > Wycięłaś kontekst,a zostawiłaś tę część ,która Ci pasowała,czy
            tak się
            > polemizuje?Nieładnie!wink

            A to przepraszam, postaram się więcej tego nie robić wink
            • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:19
              Zamykam tę dyskusję ,bo poprowadzi nas na manowce absurdu.Ja nie "żyję w
              socjalizmie" i jak na razie sprzątanie w domu nie rozpala mojego umysłu do tego
              stopnia,żebym drążyła ten temat w nieskończonośćsmile
              Wiem,tylko,że świat nie jest czarno-biały,a Ty zdaje się tak go postrzegasz.Co w
              niczym nie ujmuje przyjemności "spotkania "z Tobą. smile
              • grand_bleu bikej5 12.10.09, 12:31

                bikej5 napisała:

                > Zamykam tę dyskusję ,bo poprowadzi nas na manowce absurdu.Ja
                nie "żyję w
                > socjalizmie" i jak na razie sprzątanie w domu nie rozpala mojego
                umysłu do tego
                > stopnia,żebym drążyła ten temat w nieskończonośćsmile

                e tam w nieskończoność, gdybyś policzyła co się bardziej opłaca, to
                na pewno byś się ze mną zgodziła wink

                dziękuję za merytoryczna rozmowę, na forum to rzadkość.
      • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 00:20

        Anka porównywała dwa systemy.

        Napisała: "amerykańscy ojcowie utrzymują rodziny".

        Potwierdzam, taki jest model anglosaski.

        Z drugiej strony, faktycznie, szwedzcy ojcowie są zmuszani propagandowo i przez
        wysokie podatki, do prac domowych, a kobiety - do pracy zarobkowej.

        Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?
        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 00:27
          > Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?

          lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
          partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci
          • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 00:36
            po_godzinach napisała:

            > > Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?
            >
            > lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
            > partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci

            1) dlaczego?

            2) czy to przypadek, że taki system idzie w parze z wysokimi podatkami?
            • po_godzinach dlaczego? 12.10.09, 10:55
              > 1) dlaczego?

              dlatego, że oboje rodziców rozwijają się proporcjonalnie do swoich
              zdolności i możliwości, nie tylko ojciec

              dlatego, że dziecko potrzebuje obojga rodziców, nie tylko matkę,
              potrzebuje wzór męski i wzór damski

              szczególnie fatalnie wyglądają chłopcy w dorosłym wieku wychowywani
              tylko przez matkę
              • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 10:59
                Ciekawe... taki model- wychowuje głównie matka- jest/był bardzo częsty, a nie
                widać na ulicach chmar zniewieściałych samcówsmile
                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:01
                  humbak napisał:

                  > Ciekawe... taki model- wychowuje głównie matka- jest/był bardzo
                  częsty, a nie
                  > widać na ulicach chmar zniewieściałych samcówsmile

                  widać wielu nieodpępionych mężczyzn i wielu ropieszczonych przez
                  matki
                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:06
                    Akurat rozpieszczanie to inny temat. Nie jest związany z płcią osoby
                    wychowującej. Późne dzieci, jedynaki, dzieci wychowywane głównie przez dziadków itd.
                    • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:07
                      > Akurat rozpieszczanie to inny temat. Nie jest związany z płcią
                      osoby
                      > wychowującej.

                      przeciwnie, to matki mają skłonność do rozpieczania synów
                      • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:10
                        Skąd to twierdzenie?
                        • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:17
                          z doświadczenia
                          • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:20
                            Acha... mało miarodajnesmile Podstaw logicznych do takiego twierdzenia natomiast
                            wcale nie widzę.
                            • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:22
                              dla ciebie mało miarodajne, dla mnie wystarczająco miarodajne
                              • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:33
                                To akurat nie jest kwestia indywidualna. Próbka miarodajna statystycznie jest,
                                lub nie. Poza tym na tym właśnie podlega problem w dyskusji. Nie przekonasz
                                nikogo mówiąc- a tak wynika z mojego doświadczenia. Jeśli się nie ma dostępu do
                                sensownych badań, trzeba uzasadnić logicznie, zgodzisz się?
                                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:41
                                  nikogo nie przekonuję do niczego
                                  moje doświadczenie zyciowe i zawodowe uczy, ze często chłopcy,
                                  których nie wychowywał ojciec są rozpieszczeni, mało zaradni, mało
                                  samodzielni, roszczeniowi i w ogóle mięczaki smile

                                  brakuje w wychowaniu męskiego wzorca, jest tylko kobiecy - delikatny
                                  i łagodny

                                  • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:42
                                    dodam jeszcze - znasz pojęcie ojcowski autorytet? nie ma autorytetu
                                    bez fizycznej obecności
                                    • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 11:47
                                      Ojcowski autorytet, czy jakikowliek inny nie wymaga tak intensywnej obecności
                                      jak bezpośrednia opieka. Wzorce zachowania można zaszczepiać czasem spędzanym z
                                      dziećmi w czasie wolnym. Opieka jest dużo bardziej czasochłonna. Matka może być
                                      tak samo stanowcza jak ojciec to że nieraz brakuje im zdecydowania, czy są
                                      nadopiekuńcze nie wynika z cech płci, a raczej błędnego pojmowania roli
                                      rodzica... lub lenistwa.
                                      • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:01
                                        > Wzorce zachowania można zaszczepiać czasem spędzanym z
                                        > dziećmi w czasie wolnym.

                                        oczywiście, to jest sedno sprawy
                                        ale ciężko pracujący na utrzymanie rodziny ojciec jest zwykle w domu
                                        nieobecny, a jeśli jest obecny, to jest zmęczony

                                        na tym polega problem, że dziecko nie widzi ojca, bo spi, gdy ten
                                        wraca do domu
                                        • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 12:15
                                          Ha! To jednak nie jest nagminne, a równie zła jest sytuacja, gdy matka cały
                                          dzień z sobotą włącznie jest 12-14 godzin poza domem. Pomijam już że jest to
                                          układ zabójczy dla rodziny, nie tylko zły dla wychowania dziecka.
                                          • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:18
                                            > Ha! To jednak nie jest nagminne

                                            żeby utrzymac kilkuosobowa rodzinę, mężczyzna musi dużo i ciężko
                                            pracować
                                            pozytku, oprócz finansowego, nie maja z niego ani dzieci, ani zona

                                            > równie zła jest sytuacja, gdy matka cały
                                            > dzień z sobotą włącznie jest 12-14 godzin poza domem.

                                            oczywiście, jeśli pracują oboje, oboje mają więcej czasu dla siebie
                                            wzajemnie i dla dzieci
                                            • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 12:36
                                              > żeby utrzymac kilkuosobowa rodzinę, mężczyzna musi dużo i ciężko
                                              > pracować
                                              > pozytku, oprócz finansowego, nie maja z niego ani dzieci, ani zona

                                              Typowa rodzina to 4 osoby. W naszym modelu gospodarczym utrzymanie przez jedną
                                              osobę jest rzadko wykonalne. Ponad to w obecnym modelu dobre wykonanie jest mało
                                              wykonalne, bo dziecko przez długi czas pozostawione jest bez należytej opieki.
                                              • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:43
                                                tak
                                                dlatego dobrze by było zbudować system dobrych, małych, równiez
                                                prywatnych żlobków i przdszkoli, profesjonalnych niań - tak, aby
                                                mozna było koszty opieki nad dziećmi odliczac od podatku

                                                oraz zmienic prawo pracy tak, aby kobiety mogły byc zatrudniane na
                                                kawałek etatu po to, aby mogły rozwijac sie zawodowo, nie tracic
                                                kontaktu z zawodem (dyplomy dewaluuja sie w czasie) a dzieci miały w
                                                tym czasie dobra opiekę

                                                taki model jest w skandynawii, wielkiej brytanii i dobrze funkcjonuje
                                                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:47
                                                  obraz kobiety, która kilka lat zycia poświęciła na opieke nad
                                                  dziecmi, mężem i domem - w wieku lat 40 nie znajduje pracy, bo dawno
                                                  wypadła z rynku, dzieci juz jej nie potrzebują, bo sa duże, zostaje
                                                  sama z mężem, którego fizycznie nie ma
                                                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:10
                                                    Nie przesadzaj. Opieka nad dzieckiem jest najbardziej absorbująca przez jakieś
                                                    2-3 lata. Potem można spokojnie wrócić do aktywności zawodowej. Tyle tylko że w
                                                    ograniczonym zakresie. Mówisz cały czas o kraju w którym gospodarka jest
                                                    przeregulowana, a sektor publiczny działa fatalnie.
                                                  • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 13:16
                                                    nieporozumienie
                                                    myślałam, że mówimy o sytuacji, gdy kobieta opiekuje sie dziecmi i
                                                    domem wiele lat, wtedy powrót do zawodu jest prawie niemozliwy

                                                    jeśli mówimy o trzech latach, to zgoda, potem dziecko idzie do
                                                    przedszkola
                                                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:26
                                                    Idzie do przedszkola, rodzice zatrudniają nauczyciela, sami zajmują się jego
                                                    opieką itd. Faktem jest że dziecko z czasem potrzebuje mniej opieki. Mogą się
                                                    poza tym wymieniać opieką.
                                                  • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 13:35
                                                    humbak napisał:

                                                    > Idzie do przedszkola, rodzice zatrudniają nauczyciela, sami
                                                    zajmują się jego
                                                    > opieką itd. Faktem jest że dziecko z czasem potrzebuje mniej
                                                    opieki. Mogą się
                                                    > poza tym wymieniać opieką.


                                                    tak, dobrze jest, jeśli rodzice maja wiele możliwości opieki nad
                                                    dzieckiem do wyboru, tak zeby pogodzic dobra opieke z pracą zawodowa
                                                    obojga z nich
                                                • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:06
                                                  Tia. W UK zwłaszcza, gdzie socjał się sypie od lat.

                                                  > dlatego dobrze by było zbudować system dobrych, małych, równiez
                                                  > prywatnych żlobków i przdszkoli, profesjonalnych niań

                                                  > oraz zmienic prawo pracy tak, aby kobiety mogły byc zatrudniane na
                                                  > kawałek etatu po to, aby mogły rozwijac sie zawodowo, nie tracic
                                                  > kontaktu z zawodem (dyplomy dewaluuja sie w czasie) a dzieci miały w
                                                  > tym czasie dobra opiekę



                                                  Słucham? Zbudować co? Plan sześcioletni?smile Daj spokój. Wprowadzasz dodatkowe
                                                  regulacje, zwiększasz zakres obowiązków państwa i koszty jego utrzymania.
                                                  Zwiększasz więc opodatkowanie, które już w te chwili jest za duże. Nie możesz
                                                  przenosić rozwiązań z krajów, które mają kompletnie odmienną sytuację
                                                  gospodarczą. Na dodatek nie są to rozwiązania potrzebne. Wystarczy dać ludziom
                                                  możliwość, by sami mogli ustawić swą karierę tak, by przyłożyć należytą wagę do
                                                  wychowywania dzieci. Zmniejszyć obciążenia i regulację systemu pracy.
                                                  • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 13:10
                                                    co jest złego w tym, ze kobieta, która ma małe dziecko nie traci
                                                    kontaktu z zawodem? wytłumaczysz?
                                                  • humbak Re: dlaczego? 12.10.09, 13:27
                                                    Wskaż, gdzie coś takiego napisałem.
                      • grand_bleu Re: dlaczego? 12.10.09, 12:44
                        po_godzinach napisała:

                        > > Akurat rozpieszczanie to inny temat. Nie jest związany z płcią
                        > osoby
                        > > wychowującej.
                        >
                        > przeciwnie, to matki mają skłonność do rozpieczania synów

                        rozpieszczać, czy mądrze kochać, bo widzę różnicę?

                        jestem święcie przekonana, ze miłość, którą matka wkłada w syna,
                        ten, z nawiązką odda swojej kobiecie.

                        podobnie jak córka rozpieaszczona przez ojca (w tym przypadku to
                        słowo pasuje) nie powinna mieć kłopotów w przyszłych kontaktach
                        mesko-damskich.
                        Panowie, rozpieszczajcie swoje córki! wink))
                        • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 12:49
                          > rozpieszczać, czy mądrze kochać, bo widzę różnicę?

                          chyba każdy widzi
              • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 11:43
                po_godzinach napisała:

                > > 1) dlaczego?
                >
                > dlatego, że oboje rodziców rozwijają się proporcjonalnie do swoich
                > zdolności i możliwości, nie tylko ojciec
                >

                Tylko, pod warunkiem, że założysz, że rozwój człowieka jest możliwy jedynie na
                etacie, a to nieprawda. Można być wspaniałym, świetnie rozwiniętym człowiekiem,
                pracując głównie w domu.


                > dlatego, że dziecko potrzebuje obojga rodziców, nie tylko matkę,
                > potrzebuje wzór męski i wzór damski
                >


                Czy wzorzec męski zmuszany do prac domowych, to jeszcze wzorzec męski? Tak,
                ojciec winien uczestniczyć w wychowaniu syna, ale na męski sposób, a nie na
                sposób unisex.



                >
                > szczególnie fatalnie wyglądają chłopcy w dorosłym wieku wychowywani
                > tylko przez matkę


                Oczywiście, ale nie mówimy o rodzinach rozbitych, tylko o tradycyjnych.
                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 11:47
                  > Tylko, pod warunkiem, że założysz, że rozwój człowieka jest
                  możliwy jedynie na
                  > etacie

                  skąd ten wniosek? kobieta zajmująca sie sama domem, mężem i dziećmi
                  nie będzie miała czasu ani siły pracować zawodowo czy to w domu, czy
                  poza nim

                  > Czy wzorzec męski zmuszany do prac domowych, to jeszcze wzorzec
                  męski?

                  ty - mężczyzna - nie wiesz, co to jest męski wzorzec?

                  > Oczywiście, ale nie mówimy o rodzinach rozbitych, tylko o
                  tradycyjnych.

                  oczywiście, mówimy o sytuacji, gdy mężczyzna jest fizycznie w domu
                  nieobecny, bo pracuje
                  • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 17:15
                    po_godzinach napisała:

                    > > Tylko, pod warunkiem, że założysz, że rozwój człowieka jest
                    > możliwy jedynie na
                    > > etacie
                    >
                    > skąd ten wniosek? kobieta zajmująca sie sama domem, mężem i dziećmi
                    > nie będzie miała czasu ani siły pracować zawodowo czy to w domu, czy
                    > poza nim


                    A kto Ci powiedział, że rozwój możliwy jest jedynie przez pracę zawodową? Np.
                    sprzedawczyni, sprzątaczki, urzędniczki?

                    >
                    > > Czy wzorzec męski zmuszany do prac domowych, to jeszcze wzorzec
                    > męski?
                    >
                    > ty - mężczyzna - nie wiesz, co to jest męski wzorzec?
                    >


                    Zdaje mo się, że wiem, dlatego pytanie było retoryczne.


                    > > Oczywiście, ale nie mówimy o rodzinach rozbitych, tylko o
                    > tradycyjnych.
                    >
                    > oczywiście, mówimy o sytuacji, gdy mężczyzna jest fizycznie w domu
                    > nieobecny, bo pracuje

                    "Jest nieobecny bo pracuje" - czyli jak obydwoje pracują, to nikt nie wychowuje?
                    • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 17:18
                      > A kto Ci powiedział, że rozwój możliwy jest jedynie przez pracę
                      zawodową?

                      jak ma rozwijac sie zawodowo kobieta - lekarz nie wykonujac zawodu?
                      • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 17:57
                        po_godzinach napisała:

                        > > A kto Ci powiedział, że rozwój możliwy jest jedynie przez pracę
                        > zawodową?
                        >
                        > jak ma rozwijac sie zawodowo kobieta - lekarz nie wykonujac zawodu?


                        A dlaczego musiałaby się rozwijać akurat zawodowo?
                        Czy człowiek nie może rozwijać się inaczej?
                        • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 18:04
                          > A dlaczego musiałaby się rozwijać akurat zawodowo?

                          a jak inaczej ma sie rozwijac? jako kto?
                          • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 18:09
                            po_godzinach napisała:

                            > > A dlaczego musiałaby się rozwijać akurat zawodowo?
                            >
                            > a jak inaczej ma sie rozwijac? jako kto?


                            Jako człowiek. Człowiek ma przymioty, wiedzę, umiejętności i zainteresowania i
                            inne takie, niezależnie od tego, czy pracuje zawodowo, czy nie. Może także
                            działać na rzecz ludzi i spraw poza etatem.
                            • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 18:23
                              > Jako człowiek. Człowiek ma przymioty, wiedzę, umiejętności i
                              zainteresowania i
                              > inne takie, niezależnie od tego, czy pracuje zawodowo, czy nie.

                              co rozwijalbys w sobie nie pracujc zawodowo?
                              • vargtimmen Re: dlaczego? 12.10.09, 18:32
                                po_godzinach napisała:

                                > > Jako człowiek. Człowiek ma przymioty, wiedzę, umiejętności i
                                > zainteresowania i
                                > > inne takie, niezależnie od tego, czy pracuje zawodowo, czy nie.
                                >
                                > co rozwijalbys w sobie nie pracujc zawodowo?


                                Och, mam mnóstwo pomysłów. Oprócz tego, co robię, miałbym jeszcze ochotę na
                                wiele aktywności, wymienię trzy z brzegu: od tworzenia modeli i prognoz
                                finansowych, poprzez (wreszcie) aktywniejsze uprawianie malarstwa, do lotów na
                                spadolotni.
                                • po_godzinach Re: dlaczego? 12.10.09, 19:50

                                  > Och, mam mnóstwo pomysłów. Oprócz tego, co robię, miałbym jeszcze
                                  ochotę na
                                  > wiele aktywności, wymienię trzy z brzegu: od tworzenia modeli i
                                  prognoz
                                  > finansowych, poprzez (wreszcie) aktywniejsze uprawianie malarstwa,
                                  do lotów na
                                  > spadolotni.
                                  >
                                  >
                                  piszesz o hobby
                                  kobieta, ktora zajmuje sie domem, dziecmi i mezem ma na nie czas i
                                  sily?
                                  • grand_bleu Re: dlaczego? 12.10.09, 20:02
                                    po_godzinach napisała:

                                    > piszesz o hobby
                                    > kobieta, ktora zajmuje sie domem, dziecmi i mezem ma na nie czas i
                                    > sily?

                                    ma zdecydowanie większe szanse na uprawianie hobby niż kobieta zajmująca się
                                    domem, dziećmi i mężem oraz pracuąca w fabryce.
          • wylogowany.pielegniarz Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 01:03
            po_godzinach napisała:

            > > Tak działają te dwa systemy. Który jest lepszy?
            >
            > lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
            > partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci


            To takie czarno-białe chyba jednak nie jest. Kilka lat temu na przykład
            słyszałem o badaniach(chyba przeprowadzanych w Polsce), z których wynikało, że
            dzieci z domów, w których matka zajmuje się domem, rzadziej mają problemy z
            takimi rzeczami jak łamanie prawa czy sięganie po narkotyki.
            • tytanya Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 05:44
              A to ciekawe! Dlaczego ja mam zawsze do czynienia z wyjątkami???

              Matka- sąsiadka. Całe życie w domu z dziećmi, a syn kryminalista od
              18 roku życia i lubi wypić.


              słyszałem o badaniach(chyba przeprowadzanych w Polsce), z których
              wynikało, że
              > dzieci z domów, w których matka zajmuje się domem, rzadziej mają
              problemy z
              > takimi rzeczami jak łamanie prawa czy sięganie po narkotyki.
              • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:43
                tytanya napisała:

                > A to ciekawe! Dlaczego ja mam zawsze do czynienia z wyjątkami???
                >
                > Matka- sąsiadka. Całe życie w domu z dziećmi, a syn kryminalista
                od
                > 18 roku życia i lubi wypić.
                >


                Jak sama zauwazyłaś, to wyjątek.
                • tytanya Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:35
                  A ty nie zauważyłaś ironii.smile

                  grand_bleu napisała:

                  Jak sama zauwazyłaś, to wyjątek.
          • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 09:52
            po_godzinach napisała:


            > lepszy jest ten, gdzie oboje rodziców pracuje zarobkowo i oboje
            > partycypują w zajęcia domowe i wychowanie dzieci

            To klasyczny, socjalistyczny model rodziny.

            W normalnym kraju (czyt. nie w państwie opiekuńczym, gdzie poddatki
            wynoszą ponad połowę zarobionych pieniędzy), w sytuacji, kiedy dwoje
            ludzi pracuje, stać ich na zatrudnienie pomocy domowej.
            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 10:59
              > To klasyczny, socjalistyczny model rodziny.

              bzdura
              • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:02
                po_godzinach napisała:

                > > To klasyczny, socjalistyczny model rodziny.
                >
                > bzdura

                Bzdurą jest przymuszanie mężczyzny do wykonywania prostych prac
                domowych. Zwracam uwagę na słowo "przymus".
                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:05
                  > Bzdurą jest przymuszanie mężczyzny do wykonywania prostych prac
                  > domowych. Zwracam uwagę na słowo "przymus".

                  kto przymusza mężczyzn do wykonywania prac domowych? chyba tylko żona
                • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:06
                  Tylko mężczyzn?suspicious
                  • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:18
                    humbak napisał:

                    > Tylko mężczyzn?suspicious

                    Oczywiście, ze nie tylkosmile
                    ale wątek zaczął się od artykułu, którego bohaterka skrytykowałam
                    przymuszanie mężczyzn do wykonywania pewnych prac. i to wywołało
                    falę krytyki.
                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:19
                      kto przymusza mężczyzn do prac domowych?
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:23
                        Szanowna koleżanko- było to już powiedziane w tym wątkuwink Chodzi o ideologiczne
                        podejście do tematu pracy i wychowania dziecka.
                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:27
                          aha, na ideologiach się nie znam smile
                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:34
                            Problem w tym ze ich właśnie dotyczy realnie ten wątek.
          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 10:00
            W żadnym razie. To fatalny model. Jeśli i matka i ojciec pracuje, prawie pewnym
            jest że dziecko nie będzie miało należytej opieki. Zwłaszcza jeśli rodzice mają
            "dobrą pracę".
            Ja się zgodzę z Paczulą. O tym które z rodziców może więcej zarobić... ale nie
            do końca. Istotne jest jeszcze kto ma większe predyspozycje do opieki. Innymi
            słowy każda sytuacja jest inna;P
            • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 10:07
              Innymi
              > słowy każda sytuacja jest inna;P

              a ja się zgodzę z Tobą smile
              Każda rodzina powinna mieć prawo do wypracowania własnego modelu.
            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 10:57
              > Istotne jest jeszcze kto ma większe predyspozycje do opieki.

              czasem większe predyspozycje ma matka, czasem ojciec, czasem oboje
              podobne predyspozycje

              dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania
              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:01
                > dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania

                Opieka nad dzieckiem to również wychowanie.


                > czasem większe predyspozycje ma matka, czasem ojciec, czasem oboje
                > podobne predyspozycje

                No i? A pisałem że jest inaczej?
                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:11
                  opieka to co innego, niż wychowanie, wychowanie to dawanie wzorów,
                  wymagania, kształtowanie postaw

                  > No i? A pisałem że jest inaczej?

                  nie pisałeś, że jest inaczej, to pokazuje, że żadna płeć nie jest
                  szczególnie predysponowana do wychowania dzieci
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:17
                    > opieka to co innego, niż wychowanie, wychowanie to dawanie wzorów,
                    > wymagania, kształtowanie postaw

                    Łojojoj... w potocznym rozumieniu. Mówi się opieka nad dzieckiem, znaczy
                    karmienie, pilnowanie, wychowywanie, pomaganie w nauce i takie tam... si?


                    > nie pisałeś, że jest inaczej, to pokazuje, że żadna płeć nie jest
                    > szczególnie predysponowana do wychowania dzieci

                    Rili?:] Nosz przecie nabazgrałem jak wół, że decyzja kto ma opiekować się
                    dzieckiem powinna zależeć od tego, które z rodziców ma do tego większe
                    predyspozycje, oraz kto może więcej zarobićsmile
                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:24
                      > Łojojoj... w potocznym rozumieniu. Mówi się opieka nad dzieckiem,
                      znaczy
                      > karmienie, pilnowanie, wychowywanie, pomaganie w nauce i takie
                      tam... si?

                      nie, po prostu takie jest znaczenie słó opieka i wychowanie, czy ci
                      sie to podoba, czy nie

                      > Rili?:] Nosz przecie nabazgrałem jak wół, że decyzja kto ma
                      opiekować się
                      > dzieckiem powinna zależeć od tego, które z rodziców ma do tego
                      większe
                      > predyspozycje, oraz kto może więcej zarobićsmile

                      przeciez tak jest, rodzice sami decydują o tym, kto ma więcej czasu
                      poświęcać domowi, w czym więc problem?
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:40
                        Łosz to uparta kreaturasmile A masz za karę;P


                        za Wiki:

                        Opieka – dawanie oparcia, wsparcia, zaspokajanie potrzeb (właściwości ludzkich,
                        będących potrzebą), których jednostka nie umie, nie może lub nie jest w stanie
                        samodzielnie zaspokoić, żeby zachować równowagę biologiczną i psychiczną,
                        przeżyć, zachować zdrowie, jakość życia, zapewnić prawidłowy rozwój (doprowadzić
                        jednostkę do dojrzałości) i ciągłość gatunku

                        za PWN:

                        opieka
                        1. «dbanie o kogoś, o coś»
                        2. «nadzór prawny ustanowiony przez sąd nad osobą małoletnią»
                        3. pot. «człowiek lub ludzie opiekujący się kimś»


                        Nie podpada?smile


                        > przeciez tak jest, rodzice sami decydują o tym, kto ma więcej czasu
                        > poświęcać domowi, w czym więc problem?

                        Proponuję rzucić okiem na inicjujący post.
                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:53
                          > Łosz to uparta kreaturasmile A masz za karę;P

                          smile))
                          podaj znaczenie słowa wychowanie a sam zobaczysz różnicę

                          > Proponuję rzucić okiem na inicjujący post.

                          rzuciłam, pani anka opowiada bzdury
                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:08
                            Ale zgodzisz się że słowo opieka też obejmuje wychowanie?

                            A co do pani Ani- chodzi o to, czy mężczyźni są tam przymuszani do wychowania
                            dzieci również wbrew predyspozycjom indywidualnym. Szczerze mówiąc z informacji
                            które stamtąd słychać jestem w stanie w to uwierzyć. Nie mówię oczywiście o
                            przymusie bezpośrednim.
                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:13
                              > Ale zgodzisz się że słowo opieka też obejmuje wychowanie?

                              niechcętnie
                              opieka to dawanie jeść, usypianie, mycie, dbanie o zdrowie dziecka
                              wychowanie to proces kształtujący człowieka, dawanie wzorów zachowań

                              > A co do pani Ani- chodzi o to, czy mężczyźni są tam przymuszani do
                              wychowania
                              > dzieci również wbrew predyspozycjom indywidualnym.

                              totez usiłuję się dowiedzieć, kto zmusza mężczyzn do tego
                              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:58
                                Opieka to dbanie o dziecko. Wychowanie pod to jak najbardziej podchodzi.

                                > totez usiłuję się dowiedzieć, kto zmusza mężczyzn do tego

                                Tam obowiązująca politpoprawność- bo co powiedzą sąsiedzi, ciemniak jesteś i tak
                                dalej.
                                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:03
                                  > Opieka to dbanie o dziecko. Wychowanie pod to jak najbardziej
                                  podchodzi.

                                  nie
                                  wychowanie
                                  1. «ogół zabiegów mających na celu ukształtowanie człowieka pod
                                  względem fizycznym, moralnym i umysłowym oraz przygotowanie go do
                                  życia w społeczeństwie»
                                  sjp.pwn.pl/lista.php?begin=wychowanie
                                  > Tam obowiązująca politpoprawność- bo co powiedzą sąsiedzi,
                                  ciemniak jesteś i ta
                                  > k
                                  > dalej.

                                  w każdym srodowisku jest kwestia "co powiedzą sąsiedzi", jesli ktoś
                                  zachowuje sie niezgodnie z powszechnie stosowana normą i albo ktos
                                  sie temu poddaje, albo nie, nie ma to nic wspólnego z przymusem
                                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:17
                                    > w każdym srodowisku jest kwestia "co powiedzą sąsiedzi", jesli ktoś
                                    > zachowuje sie niezgodnie z powszechnie stosowana normą i albo ktos
                                    > sie temu poddaje, albo nie, nie ma to nic wspólnego z przymusem

                                    Owszem, ale jeśli masz presję polityczno-medialną na życie wg konkretnego
                                    modelu, można mówić o nieprawidłowości. I nie mówię o tym konkretnym modelu.
                                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:21
                                      > Owszem, ale jeśli masz presję polityczno-medialną na życie wg
                                      konkretnego
                                      > modelu, można mówić o nieprawidłowości. I nie mówię o tym
                                      konkretnym modelu.


                                      takiej presji chyba nie da sie uniknąć
                                      raz jest to presja równouprawnienia, raz przeciwnie
                                      od siły jednostki zalezy, czy sie jej podda, czy nie

                                      ważne, jakie są konsekwencje niepoddania się, w szwecji ich nie ma
                                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:30
                                        Dlaczego niby jest nie da się tego uniknąć? Niech politycy odstosunkują się po
                                        prostu od tego tematu, a publicyści zdejmą klapki z oczu.
                                        Problem właśnie w tym, czy one są, czy ich nie ma. Autor wątku sugeruje że jest.
                                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:36
                                          > Dlaczego niby jest nie da się tego uniknąć?

                                          socjologowie mówią na to "środowisko społeczne", które zmienia się,
                                          ewoluuje, ale na dana chwile określa ramy wzorca zachowania - taka
                                          jest ludzka natura
                                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 14:06
                                            Ja mówię o atmosferze polityczno-medialnej, nie społecznej.
                                      • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 14:21
                                        po_godzinach napisała:

                                        >
                                        > ważne, jakie są konsekwencje niepoddania się, w szwecji ich nie ma

                                        nie ma? acha ...

                                        "Wobec lawiny krytyki, jaką wywołała, Anna Anka zdecydowała się
                                        na rezygnację z obywatelstwa szwedzkiego.

                                        – Amerykańskie wartości i wolność słowa bardziej mi odpowiadają –
                                        oświadczyła. – Tu nikt cię nie poddaje ostracyzmowi z powodu twoich
                                        poglądów. A w Szwecji ludzie nie mają swobody ich wyrażania. Anna
                                        Anka zapowiada, że kiedy następnym razem przyjedzie do Szwecji,
                                        weźmie ze sobą kask, by chronić głowę, gdyby zaczęto w nią rzucać
                                        jajkami."
                                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 15:06
                                          > A w Szwecji ludzie nie mają swobody ich wyrażania.

                                          wyjątkowa bzdura
                                          pani anka wyraziła swoje zdanie, wyrazili inni swoje
                                          • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 18:14

                                            Nie, nie bzdura. Ostracyzm, publiczny pręgierz i blokowanie karier za pewne
                                            poglądy jest w Szwecji normą.
                                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 18:24
                                              vargtimmen napisał:

                                              >
                                              > Nie, nie bzdura. Ostracyzm, publiczny pręgierz i blokowanie karier
                                              za pewne
                                              > poglądy jest w Szwecji normą.
                                              >
                                              >
                                              bzdura, nikt nie zamyka ust pani anka
                                              ale jej krytykom tez nikt ust nie zamyka
                                              • vargtimmen Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 18:39
                                                po_godzinach napisała:

                                                > vargtimmen napisał:
                                                >
                                                > >
                                                > > Nie, nie bzdura. Ostracyzm, publiczny pręgierz i blokowanie karier
                                                > za pewne
                                                > > poglądy jest w Szwecji normą.
                                                > >
                                                > >
                                                > bzdura, nikt nie zamyka ust pani anka


                                                bo się nie da smile

                                                > ale jej krytykom tez nikt ust nie zamyka


                                                W przytoczonym cytacie na początku, jest omówiona sytuacja dziennikarki, która
                                                "przyznała się" że przez 12 lat była gospodynią domową. I tu się rodzi pytanie,
                                                czy narzucająca i despotyczna mentalność krytyków tej dziennikarki nie jest,
                                                przypadkiem, chora?
                                                Ostracyzm za głoszenie legalnych i nie-nienawistnych poglądów lub życie rodzinne
                                                wg swojego ulubionego modelu jest legalny, ale jest brzydki.
                • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:12
                  humbak napisał:

                  > > dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania
                  >
                  > Opieka nad dzieckiem to również wychowanie.
                  >
                  >
                  > Niekoniecznie.Posadzenie dziecka przed tv na długie godziny,lub odgrodzenie
                  tegoż ścianą zabawek nie nazwałabym opiekąsmile
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:24
                    A ja owszem. Po prostu jest to niekompetentna opieka:]
                    • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:47
                      humbak napisał:

                      > A ja owszem. Po prostu jest to niekompetentna opieka:]

                      opieka nie implikuje wychowania,bo czyż opieka nad starszym osobą wiąże się z
                      jej wychowaniem?smileNie sądze, to troszczenie się i zapewnianie podstawowych potrzeb.
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:58
                        Wychowanie w przypadku dziecka to jest podstawowa potrzeba. Nie w każdym
                        kontekście słowo musi znaczyć to samowink
              • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:12
                po_godzinach napisała:

                > > Istotne jest jeszcze kto ma większe predyspozycje do opieki.
                >
                > czasem większe predyspozycje ma matka, czasem ojciec, czasem oboje
                > podobne predyspozycje
                >
                > dziecko wymaga nie tylko opieki, ale przede wszystkim wychowania

                Wychowania, słusznie!
                Ile czasu na wychowanie dziecka mają rodzice, jeśli oboje pracują i
                zawodowo i w domu? Czy przemęczenie i frustracja nie przekładają
                się na cierpliwość lub jej brak w stosunku do dziecka?

                Wychowanie dziecka, szczególnie małego, to trudna i odpowiedzialna
                praca - powinna być pracą pierwszoplanową, a nie wykonywaną po
                godzinach lub spychaną na państwo.

                Dlaczego praca przy dziecku, jego wychowanie, jest deprecjonowane
                przez lewicę?
                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:17
                  dziecko lepiej się rozwija, jeśli od wczesnego wieku część czasu
                  przebywa z innymi dziećmi i z innymi, niż rodzice dorosłymi osobami

                  dlatego należy rozwijać system przedszkoli, profesjonalnych
                  opiekunek, umozliwiać kobietom pracę na kawałek etatu w sytuacji,
                  gdy są małe dzieci po to, żemy wdrażac dziecko do samodzielności,
                  odpowiedzialności i umiejętności społecznych a kobietom dawać szansę
                  rozwoju równiez zawodowego
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:25
                    Sugerujesz że przebywanie w obecności innych dzieci ma miejsce tylko w
                    szkołach/przedszkolach. I dlaczego niby jakikolwiek człowiek- niezależnie od
                    płci nie mógłby się spełniać poświęcając się opiece nad dzieckiem?
                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:30
                      > Sugerujesz że przebywanie w obecności innych dzieci ma miejsce
                      tylko w
                      > szkołach/przedszkolach.

                      bez rodziców? tak

                      I dlaczego niby jakikolwiek człowiek- niezależnie od
                      > płci nie mógłby się spełniać poświęcając się opiece nad dzieckiem?

                      przecież każdy może poświęcać się, czemu chce, ja nie wierzę, że z
                      poświęcania się może wyjść coś dobrego
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:43
                        > bez rodziców? tak

                        Sru... całe moje życie legło w gruzach. Muszę się zastanowić gdzie byli moi
                        rodzice jak sobie rowerkiem z kolegami po okolicy jeździłem... może w dętce się
                        schowali?smile

                        > przecież każdy może poświęcać się, czemu chce,

                        Lodzio miodzio.

                        ja nie wierzę, że z
                        > poświęcania się może wyjść coś dobrego

                        A czemuż to? To jest wiara, czy skutek procesu myślowego?
                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:50

                          > jak sobie rowerkiem z kolegami po okolicy jeździłem

                          jako trzylatek bez opieki? smile

                          > A czemuż to? To jest wiara, czy skutek procesu myślowego?

                          znaczenie słowa poświęcenie
                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:56
                            > jako trzylatek bez opieki? smile

                            3 latek bez opieki w przedszkolu?

                            > znaczenie słowa poświęcenie

                            wieloznaczność słów
                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:07
                              > 3 latek bez opieki w przedszkolu?

                              w przedszkolu jest opieka

                              > wieloznaczność słów

                              tak, znaczenie słowa poświęcenie sugeruje jednak rezygnację
                              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:21
                                > w przedszkolu jest opieka

                                No dobrze. Więc teraz nie widzę różnicy wychowawczej między pobytem w
                                przedszkolu, a wychowywaniem przez rodziców/rodzica w domu.

                                > tak, znaczenie słowa poświęcenie sugeruje jednak rezygnację

                                Poświęcenie się jakiejś czynności to po prostu zajęcie się z zaangażowaniem.
                                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:26
                                  > No dobrze. Więc teraz nie widzę różnicy wychowawczej między
                                  pobytem w
                                  > przedszkolu, a wychowywaniem przez rodziców/rodzica w domu.

                                  napisałam, że dzieci lepiej sie rozijają, jeśli od wczesnego wieku
                                  uczą sie przebywać w róznych środowiskach a nie tylko z rodzicami,
                                  gdy część czasu spędzają z innymi ludźmi, niz rodzice, to jest
                                  potwierdzone

                                  > Poświęcenie się jakiejś czynności to po prostu zajęcie się z
                                  zaangażowaniem.

                                  poświęcić się — poświęcać się
                                  1. «zrezygnować z czegoś dla czyjegoś dobra, dla jakiejś sprawy»
                                  2. «wybrać sobie coś jako zawód lub cel życia»
                                  sjp.pwn.pl/lista.php?begin=po%B6wi%EAcenie
                                  mojej percepcji bliższa jest pierwsza definicja, twojej pewnie
                                  druga smile
                                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:19
                                    > napisałam, że dzieci lepiej sie rozijają, jeśli od wczesnego wieku
                                    > uczą sie przebywać w róznych środowiskach a nie tylko z rodzicami,
                                    > gdy część czasu spędzają z innymi ludźmi, niz rodzice, to jest
                                    > potwierdzone

                                    Potwierdzone jest że dziecko powinno mieć różnych opiekunów, w tym takich,
                                    którzy robią to zawodowo?

                                    Bosz... nie mojej percepcji bliższa jest druga, tylko słowo w różnych
                                    kontekstach ma różne znaczenie.
                                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:32
                                      > Potwierdzone jest że dziecko powinno mieć różnych opiekunów, w tym
                                      takich,
                                      > którzy robią to zawodowo?

                                      potwierdzone jest to, że dziecko lepiej sie rozwija, jeśli od
                                      wczesnego wieku ma kontakt z róznymi srodowiskami, nie tylko z
                                      rodzicami.
                                      • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:37
                                        po_godzinach napisała:

                                        > > Potwierdzone jest że dziecko powinno mieć różnych opiekunów, w
                                        tym
                                        > takich,
                                        > > którzy robią to zawodowo?
                                        >
                                        > potwierdzone jest to, że dziecko lepiej sie rozwija, jeśli od
                                        > wczesnego wieku ma kontakt z róznymi srodowiskami, nie tylko z
                                        > rodzicami.

                                        Przez kogo potwierdzone? podaj źródło.
                                        • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:39
                                          I czy wiesz dlaczego dziecko przez pierwsze lata nauki w szkole ma
                                          jedną panią?
                                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 13:44
                                          > Przez kogo potwierdzone?

                                          przez psychologów wieku dziecięcego

                                          tak juz jest, że im wiecej róznorodnych bodźców działa na człowieka,
                                          tym lepiej on sie rozwija
                                          • grand_bleu jakich bodźców? 12.10.09, 13:59
                                            po_godzinach napisała:

                                            > > Przez kogo potwierdzone?
                                            >
                                            > przez psychologów wieku dziecięcego
                                            >
                                            > tak juz jest, że im wiecej róznorodnych bodźców działa na
                                            człowieka,
                                            > tym lepiej on sie rozwija


                                            czy wiesz ile lat miał Stanisław Ignacy witkiewicz, kiedy poszedł do
                                            szkoły? - 14 !!!
                                            czy St. Ignacy Witkiewicz byłby tym kim był, gdyby chodził do zobka
                                            i przedszkola, a oboje rodzice zajeci byliby pracą zawodową i
                                            sprzątaniem domu?

                                            a Tadeusz Kantor? a Miłosz, Boy-Żeleński, Wańkowicz, Wojtyła,
                                            Kisielewski, Piłsudski, inni ... podaj nazwisko (jedno nazwisko!)
                                            wielkiego Polaka, wielkiej indywidualności, wychowanego
                                            przez żłobek i przedszkole. Udowodnij, że model przez Ciebie
                                            proponowany jest lepszy.
                                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 14:11
                                            Twoim zdaniem rodzice nie mogą dużej rozmaitości zapewnić?
                                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 15:04
                                              humbak napisał:

                                              > Twoim zdaniem rodzice nie mogą dużej rozmaitości zapewnić?

                                              jeśli wypuszczą dziecko do innych ludzi, to mogą
                                              • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 16:04
                                                I muszę w tym celu wysłać je do przedszkola/szkoły?
                                                • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 16:16
                                                  humbak napisał:

                                                  > I muszę w tym celu wysłać je do przedszkola/szkoły?

                                                  jak rodzice mogą zapewnic dzieciom kontakt z jak najwieksza ilościa
                                                  roznych srodowisk?
                                                  • humbak Re: "Niegłupia"? 13.10.09, 07:18
                                                    No toś mnie zaskoczyła owym pytaniem. Podróże, przebywanie z różnymi ludźmi...
                                                    nie starczy?smile
                                                  • grand_bleu Pozwolę sobie przypomnieć, 13.10.09, 12:04
                                                    że rozmawiamy o małych dzieciach ... jaką korzyść dziecko czerpie z
                                                    przebywania w żłobku???
                                                    Pierwsze lata w przedszlu też bywają dla dzieci traumatycznym
                                                    przeżyciem - widziałam dzieci płaczące i siłą odrywane od matek.
                                                    Nie jestem przeciwna przedszkolom, sama wysłałam tam syna, ale
                                                    dopiero wtedy, gdy do niego dojrzał, czyli w wieku 5 lat i tylko na
                                                    cztery godziny (bez leżakowania).

                                                    Są różne sposoby pokazywania dzieciom świata, ale wszystko musi być
                                                    w swoim czasie i dopasowane do wieku, czyli nic na siłę - dziecko
                                                    musi mieć poczucie bezpieczeństwa.
                                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 14:10
                                        To jest twoim zdaniem kontakt z różnymi środowiskami? 5x8 albo więcej w tygodniu
                                        pobytu w szkole/przedszkolu?
                                        • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 15:02
                                          humbak napisał:

                                          > To jest twoim zdaniem kontakt z różnymi środowiskami? 5x8 albo
                                          więcej w tygodni
                                          > u
                                          > pobytu w szkole/przedszkolu?

                                          co jest takie trudne do zrozumienia?
                                          że rodzice to jedno środowisko, dziadkowie drugie, obcy ludzie
                                          trzecie, czwarte i piate?
                                          • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 16:07
                                            Nie zrozumiałaś moich intencji. Rodzice pracują. Dziecko idzie do szkoło. Rano
                                            wstaje wraca... powiedzmy koło drugiej. Rodzice wracają 4-6 obiadek, praca
                                            domowa, w formie rozrywki najczęsciej tivi bądź komputer, potem spanko. Kto
                                            wychowuje dziecko?
                                            • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 16:15
                                              humbak napisał:

                                              > Nie zrozumiałaś moich intencji. Rodzice pracują. Dziecko idzie do
                                              szkoło. Rano
                                              > wstaje wraca... powiedzmy koło drugiej. Rodzice wracają 4-6
                                              obiadek, praca
                                              > domowa, w formie rozrywki najczęsciej tivi bądź komputer, potem
                                              spanko. Kto
                                              > wychowuje dziecko?

                                              skrytykowałes moja propozycję wiekszych możliwości pracy kobiet na
                                              kawałek etatu
                                              • humbak Re: "Niegłupia"? 13.10.09, 07:19
                                                Nie. Skrytykowałem wprowadzanie dodatkowych regulacji. Osiągnięcie tego przez
                                                ich zmniejszenie i obniżenie obciążeń jest jak najbardziej pożądane. Tyle że nie
                                                dla kobiet. Dla wszystkich obywateli jako ogółu.
                      • grand_bleu po_godzinach 12.10.09, 12:04
                        po_godzinach napisała:

                        > > Sugerujesz że przebywanie w obecności innych dzieci ma miejsce
                        > tylko w
                        > > szkołach/przedszkolach.
                        >
                        > bez rodziców? tak

                        sugerujesz, że dziecko lepiej rozwija się bez rodziców???
                        • po_godzinach nie wyrywaj słów z kontekstu 12.10.09, 12:06
                          bo rozmowa z tobą nie będzie miała sensu


                          napisałam

                          dziecko lepiej się rozwija, jeśli od wczesnego wieku część czasu
                          przebywa z innymi dziećmi i z innymi, niż rodzice dorosłymi osobami
                          • grand_bleu rozmowa z Tobą nie tylko nie mna sensu, ale 12.10.09, 12:17
                            to orka na ugorze.

                            bywaj!
                • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:24
                  "Dlaczego praca przy dziecku, jego wychowanie, jest deprecjonowane
                  przez lewicę?

                  Ależ bynajmniej.Tak długo jak robi to kobieta/mężczyzna z
                  własnej,nieprzymuszonej woli.
                  • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:50
                    Noooo... przy wysokim opodatkowaniu, jakie jest preferowane przez lewicę,
                    wychowywanie dziecka jako główne zajęcie jest mało realne w przeciętnej rodzinie.
                    • bikej5 Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:02
                      humbak napisał:

                      > Noooo... przy wysokim opodatkowaniu, jakie jest preferowane przez lewicę,
                      > wychowywanie dziecka jako główne zajęcie jest mało realne w przeciętnej rodzini
                      > e.
                      czyli model ,który obecnie istnieje,to wina lewicy?Chyba żartujesz!smileChyba ci
                      nie muszę przypominać kto i od ilu lat rządzi w naszym kraju...
                      • humbak Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:17
                        smile Oj, raczej nie uda Ci się przypomnieć tego, co przypomnieć byś chciałasmile
                        Wiesz jak się definiuje prawicowość w kwestiach gospodarczych?
                  • grand_bleu Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 11:59
                    bikej5 napisała:

                    > "Dlaczego praca przy dziecku, jego wychowanie, jest deprecjonowane
                    > przez lewicę?
                    >
                    > Ależ bynajmniej.

                    Nie jest? To dlaczego o kobiecie zajmującej sie dzieckiem, domem
                    mówi sie, że nie pracuje?
                    Dlaczego jest taka presja na wykonywanie choćby najgłupszych,
                    najprostszych prac, ale na etacie? czy pracując w domu (zajmując się
                    dzieckiem), matka nie wykonuje jednej z najbardziej odpowiedzialnych
                    prac?
                    • po_godzinach Re: "Niegłupia"? 12.10.09, 12:04
                      > Nie jest? To dlaczego o kobiecie zajmującej sie dzieckiem, domem
                      > mówi sie, że nie pracuje?

                      to nie ma nic wspólnego z lewicą, bo tak mówiło sie równiez przed
                      wojną
    • po_godzinach żałosna jest pani anka 12.10.09, 11:36
      > szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
      dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia.

      ojciec przewijający własne dziecko to żałosny widok?
      co na to ojcowie? powinno to ich oburzać
      • humbak Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 11:48
        > ojciec przewijający własne dziecko to żałosny widok?

        I tą wątpliwość zdecydowanie popieram.
      • grand_bleu nie zrozumiałaś 12.10.09, 11:51
        po_godzinach napisała:

        > > szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
        > dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia.
        >
        > ojciec przewijający własne dziecko to żałosny widok?

        nie jest żałosny ojciec przewijający własne dziecko (to akurat
        piękny widok), tylko przymus przewijania jako przejaw
        równouprawnienia.
        IMHO to przykład niezbyt trafny, ja - jako przykład - podałabym
        odkurzanie. Nie mówię o sporadycznym (awaryjnym) wykonywaniu tej
        czynności, tylko o zasadzie ... no sorry, ale meżczyzna biegajacy po
        domu ze ścierką nie bardzo mi się podoba smile
        • humbak Re: nie zrozumiałaś 12.10.09, 11:53
          A jeśli mężczyzna ubrany byłby w maczo skórę i używał odkurzacza przemysłowego?:]
        • po_godzinach zrozumiałam 12.10.09, 11:54
          podałam cytat, który łatwo zrozumieć, więc nie insynuuj
          • grand_bleu jeżeli zrozumiałaś, to znaczy że świadomie 12.10.09, 12:13
            manipulujesz...

            żałośni w przejawie równouprawnienia ojciec przewijający
            własne dziecko to żałosny widok.
            • po_godzinach ??? 12.10.09, 12:19
              widzę, że nie ma sensu z toba rozmawiać

      • vargtimmen Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 11:52
        po_godzinach napisała:

        > > szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
        > dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia.
        >
        > ojciec przewijający własne dziecko to żałosny widok?
        > co na to ojcowie? powinno to ich oburzać

        Tak, to prowokacja. Ona, po prostu kłuje boleśnie, gdzieś tam zagubioną, męską
        dumę Szwedów. Atawizm głęboko tkwiący w mężczyźnie, ojcu małego dziecka, to
        mężczyzna polujący, naładowany adrenaliną, by walczyć o byt rodziny. To wręcz
        sprawa hormonalna, że jest nastawiony na walkę. Tak, jak naturalnym biologicznie
        zachowaniem młodej matki, jest dotykać, tulić i przewijać dziecko. Cała
        aparatura hormonalna temu służy.

        Posyłanie samca na adrenalinie do pieluch, a kobiety na progesteronie do pracy,
        to absurd.
        • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 11:59
          w czasach, kiedy do upolowania mamuta potrzebna była siła fizyczna,
          było naturalne, że poluje mężczyzna

          dzis poluje sie na mamuta zwykle głową, nie mięśniami, a to kobieta
          i mężczyzna moga robić równie dobrze

          dziecko jest w równym stopniu matki, jak ojca i nie ma powodu, żeby
          tylko matka miała zmieniac pieluchy

          nadwyżke energii mężczyzna - wraz z synem - świetnie wydatkowac może
          odkurzając dom, aby ich kobieta mogła zając sie tym, co lubi
          • grand_bleu Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 12:26
            > nadwyżke energii mężczyzna - wraz z synem - świetnie wydatkowac
            może
            > odkurzając dom,

            męzczyzna sprowadzony do roli odkurzacza ... mój Boże wink))
          • vargtimmen Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 17:23
            po_godzinach napisała:

            > w czasach, kiedy do upolowania mamuta potrzebna była siła fizyczna,
            > było naturalne, że poluje mężczyzna


            Ale, agresja i mobilizacja, jest też potrzebna w zarabianiu pieniędzy.


            >
            > dzis poluje sie na mamuta zwykle głową, nie mięśniami, a to kobieta
            > i mężczyzna moga robić równie dobrze


            Jeszcze raz: tak to już jest, że lepiej zarabiają ci, którzy są agresywni (nie
            fizycznie rzecz jasna). Ojcowie małych dzieci są do tego przygotowani przez
            swoje hormony, młode matki - przeciwnie - są nastawione przez biologię do
            tworzenia dobrych i miłych warunków dla małego dziecka. Wymuszanie zmiany tych
            ról to działanie na szkodę ojca, matki i dziecka.


            >
            > dziecko jest w równym stopniu matki, jak ojca i nie ma powodu, żeby
            > tylko matka miała zmieniac pieluchy
            >


            Do znudzenia: a jeśli ojciec wykorzysta lepiej energię na zarabianie i
            zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa i dostatku? A matce jest dobrze z małym
            dzieckiem, w dobrych, dostaniczh warunkach?


            > nadwyżke energii mężczyzna - wraz z synem - świetnie wydatkowac może
            > odkurzając dom, aby ich kobieta mogła zając sie tym, co lubi


            Może, tylko lepiej by zrobił, zarabiając na pomoc domową.
            • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 17:32
              > Ale, agresja i mobilizacja, jest też potrzebna w zarabianiu
              pieniędzy.

              agresja? u domokrazcy, sprzedwacy moze tak, ale sa i inne zawody.
              agresywny lekarz? agresywny aptekarz? agresywny nauczyciel?

              > Może, tylko lepiej by zrobił, zarabiając na pomoc domową.

              niech wiec zarobi a potem da kobiecie wybor, czy chce siedziec w
              domu, czy pracowac zawodowo dla przyjemnosci
              • vargtimmen Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 18:04
                po_godzinach napisała:

                > > Ale, agresja i mobilizacja, jest też potrzebna w zarabianiu
                > pieniędzy.
                >
                > agresja? u domokrazcy, sprzedwacy moze tak, ale sa i inne zawody.
                > agresywny lekarz? agresywny aptekarz? agresywny nauczyciel?
                >

                Widzę, że rozumiesz to pojęcie wąska i literalnie. Agresja - to nastawienie
                ekspansywne, zdolność do działania w warunkach stresu, podejmowania ryzyka,
                twarde dążenie do realizacji założonych celów.

                Praca lekarza, jak i nauczyciela, jest bardzo stresująca i wymagająca dużej
                mobilizacji. Absolutnie nie zalecałbym takich prac młodym matkom. Po takiej
                pracy, dla własnego dziecka może zabraknąć serdeczności i cierpliwości.


                >
                > > Może, tylko lepiej by zrobił, zarabiając na pomoc domową.
                >
                > niech wiec zarobi a potem da kobiecie wybor, czy chce siedziec w
                > domu, czy pracowac zawodowo dla przyjemnosci

                Wybacz, ale dla mnie Twoje podejście jest bardzo roszczeniowe.

                Myślę, że dobrze zarabiający mężczyźni wolą postawę pani Anki: mam coś do
                zaoferowania, niż postawę, którą rekomendujesz: niech on zrobi, zapewni, będzie
                robił, to co mu się każe, a potem się zobaczy.
                • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 18:22
                  > Myślę, że dobrze zarabiający mężczyźni wolą postawę pani Anki

                  ty wolisz

                  mój dobrze zarabiajacy maz woli, abym ja pracowala dla przyjemnosci,
                  bo jestem szczesliwsza pracujac
                  • wylogowany.pielegniarz Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 18:28
                    po_godzinach napisała:

                    > > Myślę, że dobrze zarabiający mężczyźni wolą postawę pani Anki
                    >
                    > ty wolisz
                    >
                    > mój dobrze zarabiajacy maz woli, abym ja pracowala dla przyjemnosci,
                    > bo jestem szczesliwsza pracujac

                    Z tego co piszesz, wynika jedynie, że Twój mąż woli byś była szczęśliwa, w czym
                    pomaga Ci praca. Czym innym jest dbanie o szczęście osoby, z którą się jest, a
                    czym innym kwestia woli w hipotetycznej sytuacji idealnej, jaką moglibyśmy sobie
                    wymarzyć.
                    • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:19
                      > Z tego co piszesz, wynika jedynie, że Twój mąż woli byś była
                      szczęśliwa, w czym
                      > pomaga Ci praca

                      chce powiedziec, ze dobrze zarabiajacy nie musi wolec, aby zona nie
                      pracowala zawodowo i pozostawala w domu obslugujac jego i dzieci,
                      niektorzy mezowie lubia widziec, jak ich zony maja satysfakcje z
                      wykonywania zawodu
                      • grand_bleu Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:26
                        więc pracuj i bądź szczęśliwa, ale kobiet czerpiących satysfakcję z dawania
                        satysfakcji kochanej osobie nie nazywaj prostytutkami.
                        • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:31
                          spodziewasz sie, ze skomentuje bzdure, jaka napisalas? mam nadzieje,
                          ze nie


                          grand_bleu napisała:

                          > więc pracuj i bądź szczęśliwa, ale kobiet czerpiących satysfakcję
                          z dawania
                          > satysfakcji kochanej osobie nie nazywaj prostytutkami.
                          >
                          >
                          • grand_bleu Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:56

                            to Ty napisałaś bzdurę porównując kobietę dająca mężczyźnie satysfakcję do
                            prostytutki, ale nie przejmuj się, nie Ty jedna dokonałaś takiego chorego
                            porównania ...

                            „Bycie kobietą utrzymywaną przez męża feministki traktują jak prostytucję
                            lub powrót do epoki kamienia łupanego”
                            – stwierdziła Claeson w artykule w
                            „Svenska Dagbladet”.


                            • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 20:05
                              > to Ty napisałaś bzdurę porównując kobietę dająca mężczyźnie
                              satysfakcję do
                              > prostytutki


                              nie manipuluj

                              mialam nadzieje, ze dotrzymasz slowa i nie bedziesz odpowidac na
                              moje posty
                              • grand_bleu Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 21:32
                                po_godzinach napisała:


                                > mialam nadzieje, ze dotrzymasz slowa i nie bedziesz odpowidac na
                                > moje posty

                                nie dawałam żadnego słowa,

                                a tu ...
                                forum.gazeta.pl/forum/w,89824,101411490,101462468,jakich_bodzcow_.html
                                czekam na Twoją odpowiedź smile
                                • wylogowany.pielegniarz Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 21:42
                                  A mogę ja? Bo aż mnie palce świerzbiąsmile
                                  • grand_bleu jasne :) 12.10.09, 21:47
                                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                                    > A mogę ja? Bo aż mnie palce świerzbiąsmile
                                    • wylogowany.pielegniarz OK!:) 12.10.09, 22:11
                                      Pominę fakt dużego rozrzutu czasowego, innych epok, innych realiów i trochę
                                      innych wymagań. Zadam jedno pytanie. Czy wiesz, jakie wykształcenie ma Kubica i
                                      czy jego osoba powinna stanowić w związku z tym dla nas wzór do naśladowania? Bo
                                      przykłady jednostek mogą być oczywiście bardzo efektowne(czy to aby nie argument
                                      Korwina, bo taki trochę w jego stylusmile?), ale w życiu tak naprawdę liczy się
                                      rachunk prawdopodobieństwa, bo inaczej to moglibyśmy usiąść, nic nie robić i
                                      liczyć na wygraną w totolotka.
                                      • grand_bleu Kubica? 13.10.09, 11:50
                                        a kto to jest Kubica? wink)
                                        • wylogowany.pielegniarz Re: Kubica? 14.10.09, 10:53
                                          grand_bleu napisała:

                                          > a kto to jest Kubica? wink)

                                          Człowiek z kontraktem na 8,5mln$$$ rocznie. Jak rozumiem, jest świetnym
                                          przykładem na poparcie tezy, że nie warto się uczyć, bo osiem klas podstawówki w
                                          zupełności wystarczy.
                                          • grand_bleu Re: Kubica? 14.10.09, 11:25
                                            wylogowany.pielegniarz napisał:

                                            > grand_bleu napisała:
                                            >
                                            > > a kto to jest Kubica? wink)
                                            >
                                            > Człowiek z kontraktem na 8,5mln$$$ rocznie. Jak rozumiem, jest
                                            świetnym
                                            > przykładem na poparcie tezy, że nie warto się uczyć, bo osiem klas
                                            podstawówki
                                            > w
                                            > zupełności wystarczy.

                                            Och! na pewno nie byłby tym kim jest, gdyby nie chodził do
                                            żłobka wink))
                                            • wylogowany.pielegniarz Re: Kubica? 14.10.09, 11:56
                                              Na pewno nie byłby tym, kim jest, gdyby chciał się kształcić i nie poświęciłby
                                              się od najmłodszych lat wyścigom. Moja uwaga odnosiła się właśnie do takiego
                                              sposobu argumentowania - wybiórczego, opartego na jakichś znanych, jednostkowych
                                              nazwiskach. No to masz - promujmy kończenie edukacji na poziomie podstawówki, bo
                                              Kubica pokazuje, że to może dawać sukcessmile
                                              • grand_bleu Re: Kubica? 14.10.09, 15:00
                                                > No to masz - promujmy kończenie edukacji na poziomie podstawówki,
                                                bo Kubica pokazuje, że to może dawać sukces

                                                Ja rozumiem, ze żartujeszsmile
                                                a tak naprawde nie ma jednego, najlepszego modelu wychowania
                                                gwarantującego sukces, podobnie jak nie ma takiego modelu rodziny.
                                                Wszystko jest sprawa indywidualną i zależną od splotu okoliczności,
                                                IMHO.

                                                smile
                                                • wylogowany.pielegniarz Re: Kubica? 14.10.09, 15:25
                                                  grand_bleu napisała:


                                                  > Ja rozumiem, ze żartujeszsmile

                                                  Nie, co najwyżej ironizujęsmile

                                                  > a tak naprawde nie ma jednego, najlepszego modelu wychowania
                                                  > gwarantującego sukces, podobnie jak nie ma takiego modelu rodziny.
                                                  > Wszystko jest sprawa indywidualną i zależną od splotu okoliczności,
                                                  > IMHO.
                                                  >
                                                  > smile


                                                  Tak, ale świat opiera się na statystyce i rachunku prawdopodobieństwa. I to
                                                  właśnie na ich podstawie można powiedzieć, że lepiej powodzi się w życiu tym,
                                                  którzy się kształcą, tym, którzy mają lepsze warunki do startu, itd. Fakt, że
                                                  wierzymy w indywidualizm i to, że człowiek jest kowalem własnego losu, bez
                                                  względu na warunki, nie zmienia faktu, że choćby nauki społeczne nie opierają
                                                  się na jednostkowych przypadkach tylko na statystykach.
                                                  Gdybyśmy wierzyli wyłącznie w indywidualizm(nawet ci, dla których jest ona
                                                  najwyższą wartością), nie moglibyśmy w zasadzie nic opisać.
                                                  Ale pomimo tego miliony osób grają w totolotka, choć wiadomo powszechnie, że to
                                                  raczej mało rozsądne, biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo trafienia 'szóstki'smile
                                                  • grand_bleu Re: Kubica? 14.10.09, 22:29
                                                    > Tak, ale świat opiera się na statystyce i rachunku prawdopodobieństwa. I to
                                                    > właśnie na ich podstawie można powiedzieć, że lepiej powodzi się w życiu tym,
                                                    > którzy się kształcą, tym, którzy mają lepsze warunki do startu,

                                                    Niewątpliwie masz rację i statystycznie wiecej dzieci korzysta na tym, że chodzi
                                                    do przedszkola i szkoły, ale ... wciąż czekam na nazwisko osoby wychowanej w
                                                    systemie żłobkowo- przedszkolno-szkolnym, która byłaby indywidualnością na miarę
                                                    Witkiewicza. Kubica jest wielkim sportowcem i odniósł wymierny sukces
                                                    finansowy, ale nie o ten rodzaj wielkości mi chodzi smile
                      • wylogowany.pielegniarz Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 20:49
                        po_godzinach napisała:


                        > chce powiedziec, ze dobrze zarabiajacy nie musi wolec, aby zona nie
                        > pracowala zawodowo i pozostawala w domu obslugujac jego i dzieci,

                        Sorry, że zapytam, ale czy 'obsługa dzieci' to jakaś nowomowa, bo nie kojarzę
                        takiego pojęcia?

                        > niektorzy mezowie lubia widziec, jak ich zony maja satysfakcje z
                        > wykonywania zawodu


                        To już wyjaśniłem post wyżej, że mąż, chcący szczęścia żony(jej satysfakcji z
                        wykonywanego zawodu) to trochę co innego niż kwestia woli w idealnej sytuacji
                        hipotetycznej.
                        To trochę jak z tym ideałem kobiety/mężczyzny. Powiedzmy, że jakiemuś facetowi z
                        zasady podobają się bardziej blondynki. Gdy zakochuje się jednak w brunetce, to
                        ta brunetka jest dla niego najpiękniejszą kobietą na świecie i nie zamieniłby
                        jej na żadną inną. Ale gdyby miał sobie stworzyć ideał kobiety, gdyby ta jego
                        brunetka nie istniała, to zapewne wolałby blondynkę.
                        Satysfakcja żony z wykonywanego zawodu może oczywiście podobać się mężowi, bo
                        zmuszanie żony do rezygnacji z jej potrzeb tylko głupcowi da satysfakcję, bo
                        oczywiste jest, że na dłuższą metę nie przyniesie nikomu szczęścia. Problem w
                        tym, że satysfakcję czy też realizację siebie może dawać wiele rzeczy. Jednej
                        kobiecie da to praca zarobkowa, innej hobby, pasja, zainteresowania, innej
                        zajmowanie się szeroko pojętym domem, a jeszcze inne wszystko to razem wzięte.
                        Problem w tym, że reakcja pani Anka jest może i przerysowaną i chwilami
                        sprowadzoną do granic absurdu, ale jednak kontrreakcją na świat, w którym to
                        kobieta w zasadzie takiego wyboru nie ma, bo jeśli nie wybierze jedynej
                        właściwej opcji czyli całkowitego odrzucenia tradycyjnej roli, to będzie się
                        czuła, patrząc na siebie oczami feministek.
                        • wylogowany.pielegniarz korekta 12.10.09, 20:52
                          wylogowany.pielegniarz napisał:


                          > jednak kontrreakcją na świat, w którym to
                          > kobieta w zasadzie takiego wyboru nie ma, bo jeśli nie wybierze jedynej
                          > właściwej opcji czyli całkowitego odrzucenia tradycyjnej roli, to będzie się
                          > czuła, patrząc na siebie oczami feministek.

                          Będzie się czuła gorsza, patrząc na siebie oczami feministek.

                  • vargtimmen Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 18:35
                    po_godzinach napisała:

                    > > Myślę, że dobrze zarabiający mężczyźni wolą postawę pani Anki
                    >
                    > ty wolisz
                    >
                    > mój dobrze zarabiajacy maz woli, abym ja pracowala dla przyjemnosci,
                    > bo jestem szczesliwsza pracujac


                    Dobrze zarabia i, byś Ty mogła zaznać przyjemności pracy, jeszcze odkurza?

                    To bardzo miło, z jego strony.

                    A Ty, wolisz go przy odkurzaczu, czy na siłowni?
                    • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:07
                      > Dobrze zarabia i, byś Ty mogła zaznać przyjemności pracy, jeszcze
                      odkurza?

                      jesli uwaza, ze trzeba poodkurzac, to odkurza, to chyba normalne

                      > A Ty, wolisz go przy odkurzaczu, czy na siłowni?

                      moj maz nie chodzi na silownie na szczescie, za to biega
                      jak go wole? wole, gdy biega gdy lubi i gdy okurza, gdy uwaza, ze
                      trzeba poodkurzac
                      • vargtimmen Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:18
                        po_godzinach napisała:

                        > > Dobrze zarabia i, byś Ty mogła zaznać przyjemności pracy,
                        > > jeszcze odkurza?
                        >
                        > jesli uwaza, ze trzeba poodkurzac, to odkurza, to chyba normalne
                        >


                        Mnie, w zasadzie, nic do tego

                        >
                        > > A Ty, wolisz go przy odkurzaczu, czy na siłowni?
                        >
                        > moj maz nie chodzi na silownie na szczescie, za to biega
                        > jak go wole? wole, gdy biega gdy lubi i gdy okurza, gdy uwaza, ze
                        > trzeba poodkurzac


                        A gdyby nie odkurzył, bo by uważał, że szkoda jego energii?
                        • po_godzinach Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 19:22
                          > A gdyby nie odkurzył, bo by uważał, że szkoda jego energii?

                          moj maz jest inteligentnym mezczyzna i taki powod niepoodkurzania
                          nie wchodzilby w rachube

                          mogloby mu sie nie chciec, wtedy albo poodkurzalby ktos z nas, komu
                          akurat sie chce, albo nikt i byloby niepoodkurzane do czasu, az
                          komus sie zechce
              • wylogowany.pielegniarz Re: żałosna jest pani anka 12.10.09, 18:25
                po_godzinach napisała:

                > > Ale, agresja i mobilizacja, jest też potrzebna w zarabianiu
                > pieniędzy.
                >
                > agresja? u domokrazcy, sprzedwacy moze tak, ale sa i inne zawody.
                > agresywny lekarz? agresywny aptekarz? agresywny nauczyciel?


                Agresja w rozumieniu dzisiejszym to nastawienie pracownika czy pracodawcy na
                rozwój, doskonalenie, walkę, współzawodnictwo, konkurencję, przebojowość, czyli
                wszystkie cechy, które są poszukiwane na rynku pracy. U lekarzy i nauczycieli te
                cechy osobowościowe też są ważne, bo podnoszą poziom w ich zawodzie. Tak
                przynajmniej jest w liberalnym, wolnorynkowym modelu gospodarczym. Tutaj
                oczywiście wraca teza, postawiona na samym początku, że system podatkowy, a
                także powiązany z nim system gospodarczy, może podkreślać lub niwelować różne
                cechy.
    • grand_bleu Rafleksja/pytanie natury ogólnej 12.10.09, 12:24
      Dlaczego dzieje się tak, że spora część kobiet na partnera szuka
      samca (silnego, najlepiej alfa), potem robi wszystko, żeby zrobić z
      niego babę, a na koniec porzuca go w poszukiwaniu kolejnego
      samca ... silnego ... dlaczego?
    • po_godzinach przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 15:33
      i najbardziej zastanowił mnie fragment "To kobieta powinna
      dopilnować, by mężczyzna został usatysfakcjonowany seksualnie"

      pani anka traktuje kobiety jak prostytutki, bo to prostytutka musi
      zadbać o satysfakcje mężczyzny, zona oczekuje rowniez własnej
      satysfakcji
      • grand_bleu przeczytałaś? brawo! ;))) 12.10.09, 16:06
        po_godzinach napisała:

        > i najbardziej zastanowił mnie fragment "To kobieta powinna
        > dopilnować, by mężczyzna został usatysfakcjonowany seksualnie"
        >
        > pani anka traktuje kobiety jak prostytutki, bo to prostytutka musi
        > zadbać o satysfakcje mężczyzny,

        Prostytutka? To straszne!!! Drodzy Panowie, od dziś, o swoją
        satysfakcję dbajcie sami wink))

        > zona oczekuje rowniez własnej
        > satysfakcji

        Piszesz, że przeczytałaś, ale to zdanie najwyraźniej Ci umknęło :
        "dodała, że satysfakcji seksualnej oczekuje także kobieta"

        BTW, jak nazwiesz mężczyznę dbającego o satysfakcję kobiety?

        smile))
      • wylogowany.pielegniarz Re: przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 16:25
        po_godzinach napisała:

        > i najbardziej zastanowił mnie fragment "To kobieta powinna
        > dopilnować, by mężczyzna został usatysfakcjonowany seksualnie"

        A kto Twoim zdaniem powinien? Drugi mężczyzna?

        > pani anka traktuje kobiety jak prostytutki, bo to prostytutka musi
        > zadbać o satysfakcje mężczyzny,

        A mężczyzna dbający o satysfakcję żony to prostytutek?

        > zona oczekuje rowniez własnej
        > satysfakcji

        Którą powinien zapewnić mąż, zwany chyba od dzisiaj prostytutkiemsmile
        • po_godzinach Re: przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 16:29
          > A kto Twoim zdaniem powinien? Drugi mężczyzna?

          to chyba jasne, że oboje partnerzy powinni wzajemnie dbać o swoje
          satysfakcje

          pani anka odgrywa sie za swoje nieudane dziecinstwo i popada ze
          skrajnosci w skrajnosc: "Mojej mamy nigdy nie było w domu, zawsze
          gdzieś szła tańczyć lub bawiła się na imprezach ze swoimi
          przyjaciółkami. Mój tata był alkoholikiem i co tydzień się upijał"
          • wylogowany.pielegniarz Re: przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 16:33
            po_godzinach napisała:

            > > A kto Twoim zdaniem powinien? Drugi mężczyzna?
            >
            > to chyba jasne, że oboje partnerzy powinni wzajemnie dbać o swoje
            > satysfakcje

            No to nie rozumiem, o co chodzi, bo ja uważam podobnie.

            > pani anka odgrywa sie za swoje nieudane dziecinstwo i popada ze
            > skrajnosci w skrajnosc: "Mojej mamy nigdy nie było w domu, zawsze
            > gdzieś szła tańczyć lub bawiła się na imprezach ze swoimi
            > przyjaciółkami. Mój tata był alkoholikiem i co tydzień się upijał"

            Nie rozumiem. Próba stworzenia domu, którego nie miało się w dzieciństwie to
            "odgrywanie się za nieudane dzieciństwo"? Podobno dzieci z domów dziecka tworzą
            trwałe domy i rodziny w porównaniu z tak zwaną przeciętną. Oni też się odgrywają?
            • wylogowany.pielegniarz p.s. 12.10.09, 16:41
              Oczywistą rzeczą jest, że dzieciństwo ma ogromny wpływ na to, jacy jesteśmy.
              Prawdopodobnie decydujący. Ludzie, którzy mają niespecjalnie szczęśliwe
              dzieciństwo, bez odpowiednich wzorców zachowań, mogą zniechęcić się do rodziny,
              pozostać samemu i stworzyć wokół siebie mur obronny. Mogą też dążyć pomimo złych
              doświadczeń do stworzenia szczęśliwego domu. I moim zdaniem ta druga opcja jest
              godna podziwu, bo to jest strasznie trudne.
              Piszę o tym, bo użyłaś pojęcia "odreagowania", co w odbiorze, a przynajmniej z
              mojej strony, jest nacechowane pejoratywnie.
              • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 16:48
                oczywiscie

                zwracam jednak uwage, ze pani anka nie pisze o normalnej,
                szczesliwej rodzinie, tylko prezentuje skrajnie tradycyjne na
                rodzine poglady - propaguje model skrajnie odmienny od tego, jaki
                byl jej doswiadczeniem

                te skrajnosci sa tu ciekawe
                • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 16:51
                  zwroc uwage, jak pani anka widzi role kobiety: "Jako pani domu
                  musisz stanąć na wysokości zadania we wszystkich aspektach. Musisz
                  zawsze być ładna i dobrze ubrana. To kobieta powinna dopilnować, by
                  mężczyzna został usatysfakcjonowany seksualnie"

                  ladnie ubrana, nic nie robiaca w domu ("Ona sama wynajmuje ludzi do
                  gotowania, sprzątania i pielęgnacji ogrodu. Zatrudnia też
                  masażystkę, manicurzystkę, fryzjerkę, opiekunkę do dzieci.") ani
                  poza domem, dbajaca o satysfakcje seksualna mezczyzny kobieta

                  • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 16:54
                    po_godzinach napisała:

                    > zwroc uwage, jak pani anka widzi role kobiety: "Jako pani domu
                    > musisz stanąć na wysokości zadania we wszystkich aspektach. Musisz
                    > zawsze być ładna i dobrze ubrana. To kobieta powinna dopilnować,
                    by
                    > mężczyzna został usatysfakcjonowany seksualnie"
                    >
                    > ladnie ubrana, nic nie robiaca w domu ("Ona sama wynajmuje ludzi
                    do
                    > gotowania, sprzątania i pielęgnacji ogrodu. Zatrudnia też
                    > masażystkę, manicurzystkę, fryzjerkę, opiekunkę do dzieci.") ani
                    > poza domem, dbajaca o satysfakcje seksualna mezczyzny kobieta
                    >


                    z psychologicznego punktu widzenia jest duze prawdopodobienstwo, ze
                    pani anka chce sprostac oczekiwaniom mezczyzny po to, aby nie byc
                    przez niego odrzucona, tak, jak odrzucana bywala w dziecinstwie
                    • po_godzinach ciekawe, 12.10.09, 17:06
                      jaka role dla siebie widzi pani anka, gdy nie bedzie juz mloda i
                      ladna i nie bedzie dawac mezczyznie satysfakcji seksualnej

                      sepuku?
                    • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:13
                      Taką analizę można przeprowadzić absolutnie na każdym i na każdego "coś by się
                      znalazło", bo psychologia człowieka to nie matematyka, gdzie otrzymuje się
                      jeden, właściwy wynik, ani też dziedzina, w której istnieje jakiś prosty wzorzec.
                      • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:20
                        > Taką analizę można przeprowadzić absolutnie na każdym i na
                        każdego "coś by się
                        > znalazło",

                        ale rozmawiamy o pani anka
                        • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:24
                          po_godzinach napisała:

                          > > Taką analizę można przeprowadzić absolutnie na każdym i na
                          > każdego "coś by się
                          > > znalazło",
                          >
                          > ale rozmawiamy o pani anka


                          Rozmawiamy o niej, ale równie dobrze moglibyśmy w taki sposób "zdyskredytować"
                          każdą wizje ładu społecznego, bo wszystko to ma poparcie i źródła w człowieku.
                          • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:29
                            > Rozmawiamy o niej, ale równie dobrze moglibyśmy w taki
                            sposób "zdyskredytować"
                            > każdą wizje ładu społecznego, bo wszystko to ma poparcie i źródła
                            w człowieku.


                            tak, ale musielibysmy wejsc na poziom ogolnosci, wiec chyba to juz
                            bylby inny watek smile
                            • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:35
                              Myślałem, że tutaj chodziło o to, żeby ogólność dyskredytować na podstawie
                              szczegółowości jednego przypadkusmile
                              • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:37
                                wylogowany.pielegniarz napisał:

                                > Myślałem, że tutaj chodziło o to, żeby ogólność dyskredytować na
                                podstawie
                                > szczegółowości jednego przypadkusmile

                                nie zamierzam niczego dyskredytowac smile

                                sa rozne modele i dobrze jest, gdyby kazdy moglby wybrac taki, jaki
                                mu najbardziej pasuje

                                ja w modelu pani anka czulabym sie bardzo zle i wcale nie bylabym
                                szczesliwa smile
                                • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 21:01
                                  po_godzinach napisała:

                                  > ja w modelu pani anka czulabym sie bardzo zle i wcale nie bylabym
                                  > szczesliwa smile


                                  Ale są kobiety, które źle czułyby się w Twoim modelu, co nie znaczy, że są w
                                  jakikolwiek sposób gorsze od kobiet pracujących zawodowo.
                                  I warto, żeby feministki o tym pamiętały, gdy mówią z taką pogardą o roli
                                  kobiety w domu, bo nie krzywdzą w ten sposób mężów tych kobiet, a jedynie te
                                  kobiety.
                                  • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 21:52
                                    > Ale są kobiety, które źle czułyby się w Twoim modelu, co nie
                                    znaczy, że są w
                                    > jakikolwiek sposób gorsze od kobiet pracujących zawodowo.

                                    oczywiscie
                  • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:09
                    Jeśli mają sporo kasy, to nic dziwnego, że stać ich na służbę do wszystkiego. I
                    w takim wypadku raczej zbyłbym milczeniem rady pani Anki, nie z powodu jej wiary
                    w tradycyjny model rodziny, ale z powodu nikłej znajomości realiów życia
                    przeciętnej rodziny. A to dwie różne sprawy.
                    • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:15
                      > Jeśli mają sporo kasy, to nic dziwnego, że stać ich na służbę do
                      wszystkiego.

                      oczywiscie, kazdy moze wydawac pieniadze na co chce

                      ja tylko probuje konstruowac model, jaki proponuje pani anka -
                      kobieta ma byc ladna, ladnie ubrana, nic nie robic i dawac
                      satysfakcje seksualna mezczyznie

                      dla pani anka (dopoki jest mloda) taki model jest najlepszy, inni
                      taki model nazywaja "malowana lala"

                      i jednym i drugim wolno miec takie opinie
                • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:04
                  po_godzinach napisała:

                  > oczywiscie
                  >
                  > zwracam jednak uwage, ze pani anka nie pisze o normalnej,
                  > szczesliwej rodzinie, tylko prezentuje skrajnie tradycyjne na
                  > rodzine poglady - propaguje model skrajnie odmienny od tego, jaki
                  > byl jej doswiadczeniem
                  >
                  > te skrajnosci sa tu ciekawe


                  Tym zdaniem doskonale pokazałaś lewicową nietolerancję i różnicę między
                  myśleniem prawicowym a lewicowym. Szczęścia nie da się zmierzyć ani przeliczyć.
                  Skąd możesz wiedzieć, że ludzie, którzy są w tradycyjnej rodzinie z podziałem na
                  tradycyjne role, z góry muszą być nieszczęśliwi? Bo taki wniosek płynie z tego,
                  co tu napisałaś.
                  Dlaczego decydujesz za tych ludzi o tym, czy są szczęśliwi czy nie?
                  • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:08
                    > Skąd możesz wiedzieć, że ludzie, którzy są w tradycyjnej rodzinie
                    z podziałem n
                    > a
                    > tradycyjne role, z góry muszą być nieszczęśliwi?

                    gdzies to napisalam?

                    napisalam tylko, ze poglady pani anka sa skarjnie tradycyjne

                    a szczesliwa rodzina to nie tylko model pani anki, ale wiele innych
                    modeli
                    • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:19
                      po_godzinach napisała:


                      > gdzies to napisalam?

                      Tam, gdzie stwierdziłaś, że Anka nie pisze o normalnej, szczęśliwej rodzinie
                      tylko o tradycyjnej. Takie sformułowanie wyklucza normalność i szczęście w
                      rodzinie tradycyjnej.

                      > napisalam tylko, ze poglady pani anka sa skarjnie tradycyjne

                      To przeczytaj raz jeszcze, co napisałaś.

                      > a szczesliwa rodzina to nie tylko model pani anki, ale wiele innych
                      > modeli

                      A tutaj już zakładasz, że może taka rodzina być jednak szczęśliwasmile
                      • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:28
                        > Tam, gdzie stwierdziłaś, że Anka nie pisze o normalnej,
                        szczęśliwej rodzinie
                        > tylko o tradycyjnej. Takie sformułowanie wyklucza normalność i
                        szczęście w
                        > rodzinie tradycyjnej.


                        nie, nie wyklucza
                        moze wyrazilam sie niefortunnie

                        powinnam napisac "Anka nie pisze o szczęśliwej rodzinie
                        tylko o tradycyjnej", bo tradycyjnosc ani nie wyklucza, ani nie
                        gwarantuje szczescia
                        • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 17:39
                          Jednak dużo mniej niefortunne to zdanie nie jest od poprzedniego. Może takie
                          sformułowanie przekona Cię do tego, co jest nie tak z konstrukcją, którą
                          prezentujesz:
                          Nie rozmawiam z osobą inteligentną tylko z Tobą.

                          Mam nadzieję, że teraz dostrzegasz, co jest nie tak z tym zdaniem.
                          • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:46
                            > Mam nadzieję, że teraz dostrzegasz, co jest nie tak z tym zdaniem.

                            moze dostrzezesz, o co mi chodzi, jesli napisze: co innego znaczy
                            rodzina szczesliwa, co innego znaczy rodzina tradycyjna. rodzina
                            szczesliwa nie musi byc tradycyjna, rodzina tradycyjna nie musi byc
                            szczesliwa

                            o to mi chodzilo
                            • taziuta Re: p.s. 12.10.09, 17:52
                              po_godzinach napisała:

                              > moze dostrzezesz, o co mi chodzi, jesli napisze: co innego
                              znaczy rodzina szczesliwa, co innego znaczy rodzina tradycyjna.
                              rodzina szczesliwa nie musi byc tradycyjna, rodzina tradycyjna nie
                              musi byc szczesliwa

                              > o to mi chodzilo


                              I ja to tak zrozumiałem. smile
                              • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 17:58
                                > I ja to tak zrozumiałem. smile

                                moj maz i syn sa bardzo mescy, gdy bardzo nietradycyjnie zamykaja
                                sie w kuchni i przygotowuja swoje meskie potrawy, ktorymi mnie potem
                                racza smile
                                • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 20:58
                                  Bo najlepsi kucharze to podobno faceci. Jest nadzieja, że chociaż tego nam nie
                                  odbierzeciesmile
                                  • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 21:18
                                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                                    > Bo najlepsi kucharze to podobno faceci. Jest nadzieja, że chociaż
                                    tego nam nie
                                    > odbierzeciesmile

                                    moj maz lepiej ode mnie gotuje i lepiej odkurza, ja lepiej sprzatam
                                    kuchnie i lazienke i bardziej racjonalnie robie zakupy smile

                                    w tym watku kilka osob forsuje poglad, ze mezczyzna w kuchni, przy
                                    odkurzaczu czy przy dziecku jest niemeski - to jakies strasznie
                                    prowincjonalne podejscie

                                    meskosc nie polega na tym, czy mezczyzna odkurza, tylko na tym, czy
                                    jest madry, zrownowaznony, odpowiedzialny, silny psychicznie,
                                    odwazny i dobry w lozku smile
                                    • grand_bleu Re: p.s. 12.10.09, 21:23
                                      a kto lepiej lepiej dzwiga zakupy?


                                      • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 21:34
                                        Podejrzewam, że najlepiej to ta pani ze zdjęcia niżejsmile
                                    • wylogowany.pielegniarz Re: p.s. 12.10.09, 21:32
                                      po_godzinach napisała:


                                      > moj maz lepiej ode mnie gotuje i lepiej odkurza, ja lepiej sprzatam
                                      > kuchnie i lazienke i bardziej racjonalnie robie zakupy smile

                                      Wprost wzorcowo! Sęk w tym, że ktoś musiał się na coś godzić, bo raczej trudno
                                      uwierzyć, że złożyliście się idealnie jak puzzlesmile


                                      > w tym watku kilka osob forsuje poglad, ze mezczyzna w kuchni, przy
                                      > odkurzaczu czy przy dziecku jest niemeski - to jakies strasznie
                                      > prowincjonalne podejscie

                                      Wiesz, nie wykluczam, że dla kobiety widok mężczyzny z odkurzaczem może być w
                                      jakiś sposób widokiem pociągającej męskości, ale żeby była to męskość w
                                      kontekście normy to raczej wątpię. Podobnie jak to raczej trudno uznać za normę
                                      kobiecości:

                                      tiny.pl/hqnpl


                                      > meskosc nie polega na tym, czy mezczyzna odkurza, tylko na tym, czy
                                      > jest madry, zrownowaznony, odpowiedzialny, silny psychicznie,
                                      > odwazny i dobry w lozku smile

                                      Wszystko to, co wymieniłaś, to są właśnie tradycyjnie pojmowane cechy męskie z
                                      tą różnicą, że niektóre owinęłaś są w złotkosmile
                                      • po_godzinach Re: p.s. 12.10.09, 21:44
                                        > Wprost wzorcowo! Sęk w tym, że ktoś musiał się na coś godzić, bo
                                        raczej trudno
                                        > uwierzyć, że złożyliście się idealnie jak puzzlesmile

                                        metoda prob, bledow i kompromisow smile

                                        > Wiesz, nie wykluczam, że dla kobiety widok mężczyzny z odkurzaczem
                                        może być w
                                        > jakiś sposób widokiem pociągającej męskości

                                        widok jest neutralny, tak, jak widok kobiety z odkurzaczem

                                        > Wszystko to, co wymieniłaś, to są właśnie tradycyjnie pojmowane
                                        cechy męskie z
                                        > tą różnicą, że niektóre owinęłaś w złotkosmile

                                        takiemu mezczyznie nie ujmie meskosci odkurzacz ani pielucha smile

                                        ale 68-letni paul anka z odkurzaczem?
                                        www.paulanka.com/html/photogallery/popup.html?id=40
                                        bez odkurzacza tez nie wyglada mesko
                  • taziuta Chyba nadinterpretujesz... 12.10.09, 17:12
                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                    > po_godzinach napisała:
                    >
                    > > oczywiscie
                    > >
                    > > zwracam jednak uwage, ze pani anka nie pisze o normalnej,
                    > > szczesliwej rodzinie, tylko prezentuje skrajnie tradycyjne na
                    > > rodzine poglady - propaguje model skrajnie odmienny od tego,
                    > > jaki byl jej doswiadczeniem

                    > /.../
                    > Skąd możesz wiedzieć, że ludzie, którzy są w tradycyjnej
                    rodzinie z podziałem na tradycyjne role, z góry muszą być
                    nieszczęśliwi? Bo taki wniosek płynie z tego, co tu napisałaś.


                    Ten wniosek to ciut na siłę, ja tych słów tak nie odbieram... smile
                    • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba nadinterpretujesz... 12.10.09, 17:15
                      taziuta napisał:


                      > Ten wniosek to ciut na siłę, ja tych słów tak nie odbieram... smile


                      Nie na siłę, bo jest to napisane wprost:
                      "zwracam jednak uwage, ze pani anka nie pisze o normalnej,
                      szczesliwej rodzinie, tylko prezentuje skrajnie tradycyjne na
                      rodzine poglady"
                      • po_godzinach Re: Chyba nadinterpretujesz... 12.10.09, 17:19

                        > Nie na siłę, bo jest to napisane wprost:
                        > "zwracam jednak uwage, ze pani anka nie pisze o normalnej,
                        > szczesliwej rodzinie, tylko prezentuje skrajnie tradycyjne na
                        > rodzine poglady"

                        nie jest napisane wprost, to twoja interpretacja
                        • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba nadinterpretujesz... 12.10.09, 17:26
                          po_godzinach napisała:


                          > nie jest napisane wprost, to twoja interpretacja


                          A jak Twoim zdaniem powinno się interpretować zdanie typu:
                          Nie mówię o normalnej, szczęśliwej kobiecie tylko o feministce.
            • po_godzinach Re: przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 16:42
              > No to nie rozumiem, o co chodzi, bo ja uważam podobnie.

              "To kobieta powinna dopilnować, by mężczyzna został
              usatysfakcjonowany seksualnie – pisała na portalu Newsmill. – A
              jeśli tego nie czyni, może sama siebie winić, jeżeli jest on
              niewierny”.
              "Później jednak w dyskusji w programie „Skavlan” dodała, że
              satysfakcji seksualnej oczekuje także kobieta i jeżeli jej nie
              osiągnie, to musi poszukać sobie innego partnera lub posłużyć się
              stosownymi do tego celu gadżetami."

              "oczekuje także kobieta"

              i ty i ja myślimy, że nie "także" a po prostu oczekują jej oboje,
              pani anka na pierwszym miejscu stawia satysfakcje mężczyznę,
              później, w rozmowie, dodaje, że kobiecie "także" ona sie nalezy

              > Nie rozumiem.

              porzucone niemowlę adoptowane przez dysfunkcyjna rodzine wyznajace
              jako dorosly czlowiek skrajnie tradycyjne poglady na miejsce kobiety
              i mezczyzny w rodzinie moze z duzym prawdopodobienstwem swiadczyc o
              potrzebie rekomensaty, dlatego napisalam "ze skrajnosci w skrajnosc"
              • wylogowany.pielegniarz Re: przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 16:56
                po_godzinach napisała:


                > "oczekuje także kobieta"
                >
                > i ty i ja myślimy, że nie "także" a po prostu oczekują jej oboje,
                > pani anka na pierwszym miejscu stawia satysfakcje mężczyznę,
                > później, w rozmowie, dodaje, że kobiecie "także" ona sie nalezy

                Tak naprawdę to trzeba by te programy w całości obejrzeć, żeby móc coś więcej na
                temat jej zdanie powiedzieć.

                > > Nie rozumiem.
                >
                > porzucone niemowlę adoptowane przez dysfunkcyjna rodzine wyznajace
                > jako dorosly czlowiek skrajnie tradycyjne poglady na miejsce kobiety
                > i mezczyzny w rodzinie moze z duzym prawdopodobienstwem swiadczyc o
                > potrzebie rekomensaty, dlatego napisalam "ze skrajnosci w skrajnosc"

                Oczywiście, że może to być potrzeba rekompensaty. Podobnie jak cała masa innych
                naszych decyzji w dorosłym życiu może być rekompensatą czegoś, co dotykało nas w
                dzieciństwie. Feminizm w przypadku wielu kobiet też może mieć swoje podłoże w
                dzieciństwie i też może być jakąś formą odreagowania czy wręcz leczenia jakichś
                kompleksów.
                • po_godzinach Re: przeczytałam cały artykuł 12.10.09, 16:59
                  > Tak naprawdę to trzeba by te programy w całości obejrzeć, żeby móc
                  coś więcej n
                  > a
                  > temat jej zdanie powiedzieć.

                  tak, mozemy poslugiwac sie tylko fragmentami i komentowac fragmenty

                  > Oczywiście, że może to być potrzeba rekompensaty. Podobnie jak
                  cała masa innych
                  > naszych decyzji w dorosłym życiu może być rekompensatą czegoś, co
                  dotykało nas
                  > w
                  > dzieciństwie.

                  oczywiscie, ale my tu rozmawiamy o pani anka smile
    • hummer Powinna rozwieźć się ze Szwedem 12.10.09, 18:59
      vargtimmen napisał:

      > Szwedka polskiego pochodzenia, żona Paula Anki zbulwersowała Szwecję:
      >
      >
      > Szok w Szwecji wywołały jej słowa, że szwedzcy mężczyźni zmieniający pieluchy
      > dzieciom są żałośni w tym przejawie równouprawnienia. Stwierdziła, że lepiej
      > jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie pozwala się kobietom być kobietami, a
      > mężczyznom mężczyznami: – Amerykańscy ojcowie nie przygotowują posiłków.
      > Pracują i utrzymują swoje rodziny – podkreśliła i zaznaczyła, że główną r
      > olą
      > mężczyzny jest zapewnienie bytu rodzinie.


      I wyjść za Amerykanina. Innego wyjścia z sytuacji nie widzę, kiedy ktoś wtrąca się w jej domu, jak ona ma traktować męża a mąż ją i zmuszać ich do czegoś czego nie chcą smile
      • grand_bleu dlaczego od razu rozwieść? 12.10.09, 19:29
        jej mąż chyba jest zadowolony.
        • hummer Wątpię. 12.10.09, 19:35
          grand_bleu napisała:

          > jej mąż chyba jest zadowolony.

          Ale, życzę mu bym się mylił.
          • grand_bleu Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 19:48
            że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich małżeństwa.
            • hummer Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 19:51
              grand_bleu napisała:

              > że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich małżeństwa.

              To po co o tym gadają publicznie?

              Co więcej, czy mąż Polki może przytulić dziecko do piersi, czy też będzie to
              odebrane jako próba karmienia smile Jak sama napisałaś.
              • grand_bleu Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 19:58
                hummer napisał:

                > grand_bleu napisała:
                >
                > > że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich małżeństwa.
                >
                > To po co o tym gadają publicznie?

                O czym gadają publicznie?
                • hummer Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 20:03
                  grand_bleu napisała:

                  > hummer napisał:
                  >
                  > > grand_bleu napisała:
                  > >
                  > > > że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich małżeństwa.
                  > >
                  > > To po co o tym gadają publicznie?
                  >
                  > O czym gadają publicznie?

                  No fakt wywiad dla Rzepy to tylko plotki smile
                  • grand_bleu Wywiad? dla Rzepy? 12.10.09, 20:31
                    hummer napisał:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    > > hummer napisał:
                    > >
                    > > > grand_bleu napisała:
                    > > >
                    > > > > że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich małże
                    > ństwa.
                    > > >
                    > > > To po co o tym gadają publicznie?
                    > >
                    > > O czym gadają publicznie?
                    >
                    > No fakt wywiad dla Rzepy to tylko plotki smile

                    daj proszę linka do wywiadu smile
                    • hummer Mam nadzieję, że Rzepa to autoryzowała. 12.10.09, 20:46
                      grand_bleu napisała:

                      > hummer napisał:
                      >
                      > > grand_bleu napisała:
                      > >
                      > > > hummer napisał:
                      > > >
                      > > > > grand_bleu napisała:
                      > > > >
                      > > > > > że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich
                      > małże
                      > > ństwa.
                      > > > >
                      > > > > To po co o tym gadają publicznie?
                      > > >
                      > > > O czym gadają publicznie?
                      > >
                      > > No fakt wywiad dla Rzepy to tylko plotki smile
                      >
                      > daj proszę linka do wywiadu smile

                      www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html
                      Chyba, że Rzepa jak zwykle zajmuje się plotkami, tym razem co słychać u Ani. smile
                • vargtimmen Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 20:12
                  grand_bleu napisała:

                  > hummer napisał:
                  >
                  > > grand_bleu napisała:
                  > >
                  > > > że tego chcą. Humerze, proponuję nie wtrącać się do ich małżeństwa.
                  > >
                  > > To po co o tym gadają publicznie?
                  >
                  > O czym gadają publicznie?
                  >
                  >

                  O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o satysfakcję
                  seksualną mężczyzny, bezecniczka smile

                  Dobry wieczór smile
                  • hummer Skoro jesteś w temacie. 12.10.09, 20:28
                    vargtimmen napisał:
                    > O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o satysfakcję
                    > seksualną mężczyzny, bezecniczka smile

                    Skoro jesteś w temacie. W jaki sposób dba smile

                    Cześć.
                    • vargtimmen Re: Skoro jesteś w temacie. 12.10.09, 20:31
                      hummer napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o satysfak
                      > cję
                      > > seksualną mężczyzny, bezecniczka smile
                      >
                      > Skoro jesteś w temacie. W jaki sposób dba smile
                      >

                      A to już tylko ich sprawa, nieprawdaż?


                      > Cześć.
                      >

                      Cześć.
                      • hummer A skąd wie, że inne nie dbają :) 12.10.09, 20:48
                        vargtimmen napisał:

                        > hummer napisał:
                        >
                        > > vargtimmen napisał:
                        > > > O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o sa
                        > tysfak
                        > > cję
                        > > > seksualną mężczyzny, bezecniczka smile
                        > >
                        > > Skoro jesteś w temacie. W jaki sposób dba smile
                        > >
                        >
                        > A to już tylko ich sprawa, nieprawdaż?

                        Prowadzi przytułek dla zranionych mężczyzn szwedzkich?
                        • vargtimmen przypuszczam, że z pism feministycznych n/t 12.10.09, 20:55



                          • hummer Pani Ania czyta pisma feministyczne? :) 12.10.09, 20:58
                            vargtimmen napisał:

                            Kolejny autorytet prawicy trafiony, zatopiony. smile
                            • vargtimmen Re: Pani Ania czyta pisma feministyczne? :) 12.10.09, 21:07
                              hummer napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > Kolejny autorytet prawicy trafiony, zatopiony. smile
                              >

                              Podobnież, jak ateiści-antyklerykałowie czytają Pismo smile
                              • hummer Ale dla wiedzy, a nie z nudy :) 12.10.09, 21:24
                                vargtimmen napisał:

                                > hummer napisał:
                                >
                                > > vargtimmen napisał:
                                > >
                                > > Kolejny autorytet prawicy trafiony, zatopiony. smile
                                > >
                                >
                                > Podobnież, jak ateiści-antyklerykałowie czytają Pismo smile

                                Tak się nudzić w udanym, satysfakcjonującym życiu rodzinnym, by czytać te
                                wierszówki smile
                                • vargtimmen Re: Ale dla wiedzy, a nie z nudy :) 12.10.09, 21:57
                                  hummer napisał:

                                  > Tak się nudzić w udanym, satysfakcjonującym życiu rodzinnym, by czytać te
                                  > wierszówki smile
                                  >

                                  Myślę, że to ona je zna sprzed życia rodzinnego, to one ją pewnie wypłoszyły ze
                                  Szwecji wink
                                  • hummer A taką przykładną matką Polką była :) 12.10.09, 22:41
                                    vargtimmen napisał:

                                    > hummer napisał:
                                    >
                                    > > Tak się nudzić w udanym, satysfakcjonującym życiu rodzinnym, by czytać te
                                    > > wierszówki smile
                                    > >
                                    >
                                    > Myślę, że to ona je zna sprzed życia rodzinnego, to one ją pewnie wypłoszyły ze
                                    > Szwecji wink
                                    >

                                    I dała się wypłoszyć na odkurzanie męża smile
                  • grand_bleu Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 20:34
                    vargtimmen napisał:

                    > O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o satysfakcję
                    > seksualną mężczyzny, bezecniczka smile

                    ojej, naprawdę o tym? się zarumieniłam wink))

                    >
                    > Dobry wieczór smile

                    Witaj i miłego wieczoru życzę smile
                    • vargtimmen Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 20:46
                      grand_bleu napisała:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o satysfak
                      > cję
                      > > seksualną mężczyzny, bezecniczka smile
                      >
                      > ojej, naprawdę o tym? się zarumieniłam wink))
                      >

                      Ach, przepraszam za nietakt, ale ona naprawdę tak uważa, ku zgorszeniu feministek wink


                      > >
                      > > Dobry wieczór smile
                      >
                      > Witaj i miłego wieczoru życzę smile
                      >

                      Nawzajem smile
                      • grand_bleu Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 21:10
                        vargtimmen napisał:

                        > grand_bleu napisała:
                        >
                        > > vargtimmen napisał:
                        > >
                        > > > O zatrudnionej manikirzystce i tym, że dobrze, gdy kobieta dba o sa
                        > tysfak
                        > > cję
                        > > > seksualną mężczyzny, bezecniczka smile
                        > >
                        > > ojej, naprawdę o tym? się zarumieniłam wink))
                        > >
                        >
                        > Ach, przepraszam za nietakt, ale ona naprawdę tak uważa, ku zgorszeniu feministek wink

                        Wyzwoliliśmy murzynów, wyzwoliliśmy kobiety ... może pora wyzwolić feministki? wink




                        > Nawzajem smile

                        miłego wieczoru i satysfakcji, oczywiściewink))



                        • vargtimmen Re: Jeśli ludzie są ze sobą, to znaczy, 12.10.09, 21:22
                          grand_bleu napisała:

                          >
                          > Wyzwoliliśmy murzynów, wyzwoliliśmy kobiety ... może pora wyzwolić feministki? wink


                          Świetny pomysł... ale to lewica jest od wyzwalania wink



                          >
                          >
                          >
                          > > Nawzajem smile
                          >
                          > miłego wieczoru i satysfakcji, oczywiściewink))
                          >

                          Mmmm, jakie miłe życzenia big_grin

                          Dziękuję bardzo i się odwzajemniam smile))
    • grand_bleu zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 19:41
      Artykuł o pani Ance zawiera wiele smaczków, np to ...

      "Anna Anka krytykowała też Szwedów za to, że mają inne nastawienie niż
      Amerykanie do kwestii prac domowych i innych usług. Ona sama wynajmuje ludzi do
      gotowania, sprzątania i pielęgnacji ogrodu. Zatrudnia też masażystkę,
      manicurzystkę, fryzjerkę, opiekunkę do dzieci. Gdyby Szwedzi chcieli iść w ten
      sposób w ślady Amerykanów, to mieliby dla siebie więcej czasu. Tymczasem
      przychodzą do domu źli, że muszą gotować, sprzątać i prasować, ulegając
      lewicowej i feministycznej presji. Centroprawicowy rząd wprowadził możliwość
      odpisywania sum wydanych na pomoc domową od podatku, ale lewica traktuje to jako
      zachętę do niegodnego wykorzystywania taniej siły roboczej imigrantów, a
      feministki – jako zamach na równouprawnienie kobiet i mężczyzn
      ."

      http://www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html

      czytam to i cieszę się, ze nie mieszkam w Szwecji smile
      • hummer Re: zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 19:56
        grand_bleu napisała:

        > Artykuł o pani Ance zawiera wiele smaczków, np to ...
        >
        > "Anna Anka krytykowała też Szwedów za to, że mają inne nastawienie niż
        > Amerykanie do kwestii prac domowych i innych usług. Ona sama wynajmuje ludzi do
        > gotowania, sprzątania i pielęgnacji ogrodu. Zatrudnia też masażystkę,
        > manicurzystkę, fryzjerkę, opiekunkę do dzieci.


        Ale Szwedzi tego nie chcą. Czyli Anka wtrąca się w sprawy rodzinne innych.

        > [b]Gdyby Szwedzi chcieli iść w ten
        > sposób w ślady Amerykanów, to mieliby dla siebie więcej czasu. Tymczasem
        > przychodzą do domu źli, że muszą gotować, sprzątać i prasować, ulegając
        > lewicowej i feministycznej presji. Centroprawicowy rząd wprowadził możliwość
        > odpisywania sum wydanych na pomoc domową od podatku, ale lewica traktuje to jak
        > o
        > zachętę do niegodnego wykorzystywania taniej siły roboczej imigrantów, a
        > feministki – jako zamach na równouprawnienie kobiet i mężczyzn
        ."

        > www.rp.pl/artykul/61991,375483_Szokujaca_Anka.html
        >
        > czytam to i cieszę się, ze nie mieszkam w Szwecji smile
        > [/b]

        Pewnie w tej strasznej Szwecji lewica zagląda pod kołdrę partnerom. smile
        • vargtimmen Re: zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 20:10
          hummer napisał:

          > grand_bleu napisała:
          >
          > > Artykuł o pani Ance zawiera wiele smaczków, np to ...
          > > [i]
          > > "Anna Anka krytykowała też Szwedów za to, że mają inne nastawienie niż
          > > Amerykanie do kwestii prac domowych i innych usług. Ona sama wynajmuje lu
          > dzi do
          > > gotowania, sprzątania i pielęgnacji ogrodu. Zatrudnia też masażystkę,
          > > manicurzystkę, fryzjerkę, opiekunkę do dzieci.

          >
          > Ale Szwedzi tego nie chcą. Czyli Anka wtrąca się w sprawy rodzinne innych.
          >


          O ile znam szwedzkie relacje, ona krytykuje szwedzką tzw. opinię publiczną, za
          ostrą propagandową walkę z zatrudnianiem pomocy domowych, a propagowanie
          zapędzania mężczyzn do prac domowych, "bo ma być równo".
          • hummer Re: zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 20:31
            vargtimmen napisał:

            > O ile znam szwedzkie relacje, ona krytykuje szwedzką tzw. opinię publiczną, za
            > ostrą propagandową walkę z zatrudnianiem pomocy domowych, a propagowanie
            > zapędzania mężczyzn do prac domowych, "bo ma być równo".

            Widziałeś faceta, i to jeszcze Wikinga, którego można do czegoś zapędzić? Ja
            faceta z jajami takiego nie widziałem. Kobiety też (z jajami ale na inny sposób). smile
            • vargtimmen Re: zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 20:36
              hummer napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > > O ile znam szwedzkie relacje, ona krytykuje szwedzką tzw. opinię publiczn
              > ą, za
              > > ostrą propagandową walkę z zatrudnianiem pomocy domowych, a propagowanie
              > > zapędzania mężczyzn do prac domowych, "bo ma być równo".
              >
              > Widziałeś faceta, i to jeszcze Wikinga, którego można do czegoś zapędzić?


              Wikinga? To było dawno i nieprawda. Dzięki indoktrynacji, prawdziwych Wikingów
              już prawie nie ma.


              > Ja faceta z jajami takiego nie widziałem.

              O cóż chodzi pani Ance.
              • hummer Re: zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 20:42
                vargtimmen napisał:
                > > Ja faceta z jajami takiego nie widziałem.
                >
                > O cóż chodzi pani Ance.

                Złośliwcze. Powiem Ci jak facet facetowi. Przychodzi do mnie mój przełożony facet i mówi, że trzeba coś zrobić. Dobrze jak będę miał czas to to zrobię.

                Przychodzi drugi raz i mówi, jakbym miał wolny czas, to trzeba zrobić to i to. Dziś już jest popołudniu, ale jutro zabieram się za to od rana.

                Nigdy nie reaguję na rozkazy. Jednocześnie nie mogę znieść tego, że ktoś może być ode mnie zależny i stać z robotą.

                To samo z Administracją portalu. Jak próbowali mi ograniczać swobodę do wyrażania, były zatargi. Kiedyś uwierzyli, że można inaczej. I jest chyba OK na FK smile
                • vargtimmen Re: zamach na równouprawnienie kobiet? 12.10.09, 20:49

                  I świetnie smile

                  To chyba się zgadzasz, że poprawianie natury jest mało fajne, zwłaszcza w
                  sprawach rodzinnych.
                  • hummer Szczególnie jak to artykuł w Rzepie :) 12.10.09, 21:01
                    vargtimmen napisał:

                    >
                    > I świetnie smile
                    >
                    > To chyba się zgadzasz, że poprawianie natury jest mało fajne, zwłaszcza w
                    > sprawach rodzinnych.

                    Jeszcze człowiek zaciekawiony niebiańskim spokojem rodziny Ani poszpera, jak ona
                    to robi... smile
    • tytanya Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:25
      Sfrustrowana musi być.sad
      'Anka has 2 Children (Elli *2002 & Ethan * 2006) with Swedish Anna
      Anka (born Åberg and earlier married Yeager)).[10] Anka and Anna
      Yeager were married in Sardinia during the summer of 2008. On 28
      November 2008 Anna was arrested on domestic battery charges after
      striking Paul in the head with a piece of ice; the wound required
      two staples to close. Paul Anka was not interested in pressing
      charges and the Ventura county district attorney's office decided to
      not prosecute the case.[11] Anna is currently one of the women in
      the new Swedish TV3 show Svenska Hollywoodfruar (Swedish Hollywood
      wives). On Paul Ankas official website Anna Anka claims to be a
      former miss Sweden. In Swedish media Anna Anka claimed to have
      placed second in the miss Sweden pageant due to her already have won
      miss Hawaiian tropic. Anna Anka never competed in miss Sweden and
      was never miss Hawaiian tropic.'

      Z Wikipedii.
      • vargtimmen Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:30

        Niegłupia i pełna temperamentu wink
        • tytanya Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:35
          Czyli jednak nie jest odpoczynkiem wojownika.big_grin

          Lubi ranić. wink
          vargtimmen napisał:

          >
          > Niegłupia i pełna temperamentu wink
          >
          • vargtimmen Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:50
            tytanya napisała:

            > Czyli jednak nie jest odpoczynkiem wojownika.big_grin

            zależy po czym wink

            >
            > Lubi ranić. wink

            Myślę, że uczyniła to z bólem serca.
            • hummer Podobnie jak urodziła nieślubne dzieci. 12.10.09, 20:53
              vargtimmen napisał:

              > tytanya napisała:
              >
              > > Czyli jednak nie jest odpoczynkiem wojownika.big_grin
              >
              > zależy po czym wink
              >
              > >
              > > Lubi ranić. wink
              >
              > Myślę, że uczyniła to z bólem serca.
              >

              Gdzie byłoby jej lepiej niż we Szwecji.
            • tytanya Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:53
              Tak, na pewno jej krwawiło. big_grin big_grin big_grin

              vargtimmen napisał:

              Myślę, że uczyniła to z bólem serca.
      • grand_bleu Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:43
        tytanya napisała:

        > Sfrustrowana musi być.sad

        O ile mi wiadomo, pani Anna Anka upubliczniła swoje poglądy, a nie życie prywatne.
        • tytanya Re: Straszna Anka! 12.10.09, 20:52
          Wejdź na oficjalną stronę Paula Anki. smile

          grand_bleu napisała:

          > tytanya napisała:
          >
          > > Sfrustrowana musi być.sad
          >
          > O ile mi wiadomo, pani Anna Anka upubliczniła swoje poglądy, a nie
          życie prywat
          > ne.
          • grand_bleu powiem szczerze 12.10.09, 21:13
            prywatne życie ludzi mnie nie interesuje, co innego poglądy smile
            • hummer A ja lubię korelować poglądy 12.10.09, 21:22
              grand_bleu napisała:

              > prywatne życie ludzi mnie nie interesuje, co innego poglądy smile

              z rzeczywistością. Bo chyba rozmawiamy o faktach, a nie zwidach? smile
              • grand_bleu skoro lubisz ... 12.10.09, 21:40
                to bądź tak miły i skoreluj poglądy pani Kingi Dunin z (jej) rzeczywistością.
                Mógłbyś? smile
                • hummer Mógłbym 12.10.09, 22:39
                  grand_bleu napisała:

                  > to bądź tak miły i skoreluj poglądy pani Kingi Dunin z (jej) rzeczywistością.
                  > Mógłbyś? smile

                  Ale czy muszę? smile
                  • grand_bleu Nie musisz 13.10.09, 11:51
                    ale przecież lubisz, więc czemu nie? smile
        • hummer To jednak wywiad? 12.10.09, 20:55
          grand_bleu napisała:

          > tytanya napisała:
          >
          > > Sfrustrowana musi być.sad
          >
          > O ile mi wiadomo, pani Anna Anka upubliczniła swoje poglądy, a nie życie prywat
          > ne.

          forum.gazeta.pl/forum/w,89824,101411490,101480544,Wywiad_dla_Rzepy_.html
          • grand_bleu nie, artykuł :) 12.10.09, 21:15
            a jeśli wywiad, to nie dla Rzepy smile
            • hummer Re: nie, artykuł :) 12.10.09, 21:25
              grand_bleu napisała:

              > a jeśli wywiad, to nie dla Rzepy smile

              Tak czy owak, czy warto o tym dyskutować. Pani ma zwidy, jej życie osobiste
              wygląda inaczej niż przedstawione w ARTYKULE. Czego należało się spodziewać po
              Rzepie.
    • grand_bleu 'Wyższy stopień równouprawnienia' 13.10.09, 12:33
      >
      > – Uważam, że poglądy Anny Anki to anachroniczne brednie – mówi R
      > 22;Rz” wydawca
      > wiadomości zagranicznych programu 1 szwedzkiej telewizji Ingrid
      Thörnqvist. 
      > 211;
      > Teraz, kiedy osiągnęliśmy wyższy stopień równouprawnienia,
      powinnyśmy
      > patrzeć przed siebie, a nie wstecz
      , tak jak chce Anna Anka.



      Czy ktos mógłby mi wyjasnić, co oznaczaja słowa "wyższy stopień
      równouprawnienia"
      ? Bo jeśli chodzi o to, że mężczyna musi
      wycierać kurze, a ja nie muszę naprawiać kontaktów, to OK - taki
      stopień (wyższy) równouprawnienia zaczyna mi się podobać wink))
      • vargtimmen Re: 'Wyższy stopień równouprawnienia' 13.10.09, 12:53

        Oj, chciałabyś smile

        Mnie się zdaje, że tu chodzi o spełniony sen takiego pana z brodą:


        . „W wyższej fazie społeczeństwa komunistycznego, kiedy zniknie ujarzmiające
        człowieka podporządkowanie go podziałowi pracy, a wraz z tym zniknie
        przeciwieństwo między pracą umysłową a fizyczną; kiedy praca przestanie być
        tylko środkiem do życia, a stanie się jego elementarną potrzebą życiową; kiedy z
        wszechstronnym rozwojem jednostek wzrosną także siły wytwórcze i wszystkie
        źródła bogactwa społecznego popłyną szerokim potokiem - dopiero wtedy będzie
        można przekroczyć ostatecznie ciasny widnokrąg prawa burżuazyjnego i
        społeczeństwo będzie mogło wypisać na swym sztandarze: „Każdy według zdolności,
        każdemu według potrzeb”...


        Chodzi chyba o to, że odkurzanie stało się elementarną potrzebą życiową
        szwedzkich mężczyzn, i jest już otwarta droga do tego, by podobnie stało się z
        karmieniem piersią.
        • grand_bleu Re: 'Wyższy stopień równouprawnienia' 13.10.09, 13:15
          vargtimmen napisał:

          >
          > Oj, chciałabyś smile

          umyć samochód? nigdy w życiu;P
          nie wiem, czy powinnam się tu przyznawać, ale - chociaż kocham mój
          samochód - nie mam pojęcia, gdzie wlewa się do niego olej wink))



          >
          > Mnie się zdaje, że tu chodzi o spełniony sen takiego pana z brodą:
          >
          >
          > . „W wyższej fazie społeczeństwa komunistycznego, kiedy zniknie
          ujarzmiaj
          > ące
          > człowieka podporządkowanie go podziałowi pracy, a wraz z tym
          zniknie
          > przeciwieństwo między pracą umysłową a fizyczną; kiedy praca
          przestanie być
          > tylko środkiem do życia, a stanie się jego elementarną potrzebą
          życiową; kiedy
          > z
          > wszechstronnym rozwojem jednostek wzrosną także siły wytwórcze i
          wszystkie
          > źródła bogactwa społecznego popłyną szerokim potokiem - dopiero
          wtedy będzie
          > można przekroczyć ostatecznie ciasny widnokrąg prawa burżuazyjnego
          i
          > społeczeństwo będzie mogło wypisać na swym sztandarze: „Każdy
          według zdol
          > ności,
          > każdemu według potrzeb”...
          >



          Boże, a cóż to za bełkot?



          > Chodzi chyba o to, że odkurzanie stało się elementarną potrzebą
          życiową
          > szwedzkich mężczyzn, i jest już otwarta droga do tego, by podobnie
          stało się z
          > karmieniem piersią.

          a propos odkurzania, przypomniało mi się, co kiedyś na ten temat
          powiedział Kałużyńskismile otóż on swojego domu nie odkurzał i
          zaobserwował, że 'koty' powstające w wyniku zbierania sie kurzu
          rosną tylko do pewnej wysokości, potem się zbijają i robią sie coraz
          twardsze smile ... gdybym miała wybierać między mężczyzną z odkurzonym
          domem a mężczyzną z pasją, bez wahania wybrałabym 'koty' wink))
          • vargtimmen Re: 'Wyższy stopień równouprawnienia' 13.10.09, 13:37
            grand_bleu napisała:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > >
            > > Oj, chciałabyś smile
            >
            > umyć samochód? nigdy w życiu;P
            >

            Ja raz musiałem, bo mi glony na dachu wyrosły wink

            > nie wiem, czy powinnam się tu przyznawać, ale - chociaż kocham mój
            > samochód - nie mam pojęcia, gdzie wlewa się do niego olej wink))
            >

            Jeśli jest dobry (a inaczej być nie może) to chyba wcale nie potrzeba. wink A
            jeśli jeszcze jest kochany, to już na pewno nie smile


            >
            >
            > >
            > > Mnie się zdaje, że tu chodzi o spełniony sen takiego pana z brodą:
            > >
            > >
            > > . „W wyższej fazie społeczeństwa komunistycznego, kiedy zniknie
            > ujarzmiaj
            > > ące
            > > człowieka podporządkowanie go podziałowi pracy, a wraz z tym
            > zniknie
            > > przeciwieństwo między pracą umysłową a fizyczną; kiedy praca
            > przestanie być
            > > tylko środkiem do życia, a stanie się jego elementarną potrzebą
            > życiową; kiedy
            > > z
            > > wszechstronnym rozwojem jednostek wzrosną także siły wytwórcze i
            > wszystkie
            > > źródła bogactwa społecznego popłyną szerokim potokiem - dopiero
            > wtedy będzie
            > > można przekroczyć ostatecznie ciasny widnokrąg prawa burżuazyjnego
            > i
            > > społeczeństwo będzie mogło wypisać na swym sztandarze: „Każdy
            > > według zdolności, każdemu według potrzeb”...
            > >

            >
            >
            > Boże, a cóż to za bełkot?
            >


            Zaraz bełkot, to przecież tylko Marks.



            > > Chodzi chyba o to, że odkurzanie stało się elementarną potrzebą
            > życiową
            > > szwedzkich mężczyzn, i jest już otwarta droga do tego, by podobnie
            > stało się z
            > > karmieniem piersią.
            >
            > a propos odkurzania, przypomniało mi się, co kiedyś na ten temat
            > powiedział Kałużyńskismile otóż on swojego domu nie odkurzał i
            > zaobserwował, że 'koty' powstające w wyniku zbierania sie kurzu
            > rosną tylko do pewnej wysokości, potem się zbijają i robią sie coraz
            > twardsze smile ... gdybym miała wybierać między mężczyzną z odkurzonym
            > domem a mężczyzną z pasją, bez wahania wybrałabym 'koty' wink))
            >


            smile))

            Ja w ogóle nie wiem, czemu my tak dużo o tym odkurzaniu. Kurz też może być
            fajny, jak jest wystarczająco gruba warstwa, to można wygodnie robić notatki wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka