Dodaj do ulubionych

Anglosaksy w praktyce (7)

IP: *.pl 19.05.04, 20:18
normalnie obciach - wszyscy dla paru funtów dali by się zerżnąć - tak nisko
polaczki upadli i nie jest dziwne, że cały świat się z nas śmieje! :o(
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuba Anglosaksy w praktyce (7) IP: 192.169.2.* 19.05.04, 20:28
      Kiedy 15 lat temu wyjezdzalem do Anglii mialem w kieszeni 100 dolarow.
      Zawrotna suma jak na owe czasy. Pracowalismy najpierw na farmie pod
      Colchester, pozniej przeprowadzilismy sie do Londynu. Nie bylo wtedy prawa
      pracy dla polakow i nikt nie wysylal resume do pracodawcow. Co bylo to byl
      networking; Polacy ktorzy mieli prace wciagali tych, ktorzy nie mieli. Szybko
      zostawalo sie pomocnikime na budowie, pomywaczem, czy kelnerem. Dziwczyny
      sprzataly, czy opiekowaly sie dziecmi. Niektorzy bardziej zdolni zotawali
      stolarzami, kafelkarzami, czy elektrykami na budowach. Placa byla nedzna,
      polscy kontraktorzy czesto oszukiwali, zalegali z zaplata, niemniej, zylo nam
      sie znacznie lepiej niz w Polsce konca lat 80. Mysle, ze Ala i Krzysiek w
      koncu tez znajda prace. Moze powinni sprobowac bardziej niekonwencjonalnych
      metod szukania pracy. Moze zalozyc swoj bussiness sprzatania domow? Zycze im
      powodzenia. Trzeba wytrwale probowac i wierzyc w siebie. To pierwsza praca
      jest zawsze najtrudniejsza do znalezienia. Pozniej ma sie angielskie
      doswiadczenie.
      • Gość: gosc USA Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.hrl.com 19.05.04, 20:42
        muj przedmwca ma racje, pierwsze kroki sa najtrudniejsze , i nalezy wziac jakakolwiek prace i starac sie o nia jak o posade zycia, pozniej juz pojdzie latwo, trzeba by
        tylko wytrwalym , liczyc mozesz tylko na siebie. NIe radze zaczynac od domokraznego sprzedawania, moze nie byc efektow, ale malowanie mieszkan, nie trzeba
        duzo pieniedzy na poczatek
    • Gość: Bob Bufon No to sie doczekalismy odc 7 ! <eom> IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 19.05.04, 21:25
    • Gość: Bob Bufon To w koncu maja te rowery czy nie ? <eom> IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 19.05.04, 21:30
    • Gość: Henryk Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.elictc01.md.comcast.net 20.05.04, 02:55
      Zycie nie polega na tym aby znalezc jakakolwiek prace i tak ciagnac przez
      nastepne 20 lat! Dla wielu ludzi Polska wyglada jak te Anglosaksy i staraja sie
      do Polski przyjechac i sie ustawic. Niestety wielu Polakom wydaje sie ze tylko
      na zachodzie maja szanse zrealizowac swoje zycie. Zycze im podzenia, ale nie
      jest to droga uslana rozami!
    • Gość: toja Bardzo dobry cykl artykulow IP: 68.160.254.* 20.05.04, 04:12
      Gratuluje idei ktora przyswieca temu cyklowi, pokazanie normalnych trudnosci
      zycia w obcym kraju. Wiekszosc polskiego spoleczenstwa nie ma pojecia o
      problemach ktore wiaza sie z takim wyjazdem. Pojawily sie juz glosy ze cykl
      jest bez sensu. Nic bardziej mylnego. Te reportaze to typowy przyklad problemow
      z ktorymi musi sobie poradzic kazdy kto decyduje sie na taka wyprawe. Ich
      rozterki sa typowe dla kazdego imigranta niezaleznie od tego skad pochodzi lub
      jaki ma kolor skory.

      Ps z Polski wyjechalem 12 lat temu
    • Gość: arti Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.chello.pl 20.05.04, 08:15
      A co mnie k***a obchodz ci co tam wyjechali.niech sie gazeta zajmnie moze naszym podworkiem i tymi co nie maja za co normalnie codzien zyc,a nie jakimis frajerami co to pojechali do angli i zaraz -jak im to zle.tyle co oni wzieli ze sobą kasy to u nas niektore rodziny nie maja nawet na dwa miesiace zycia.pojechali ,wiedzieli na co sie pisza ,ze tak latwo nie bedzie to trudno ,ich strata,jak sie nie podoba to nazad
      • Gość: omarus Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.zeelandnet.nl 20.05.04, 10:42
        nie sa w Anglii tylko w Szkocji
    • Gość: szczypiorek ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 10:05
      ale jaja na pomocnika kuchennego dwuetapowa rekrutacja!!!!
    • Gość: ja Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.range217-43.btcentralplus.com 20.05.04, 16:15
      Chłopie co ty bredzisz . Jeżeli uważasz że szukanie pracy jest obciachem to
      moje gratulacje .To jet normalne , że musisz sie nachodzić by dostac prace , a
      nie przyjdzie ci ona do domu . Z drugiej strony forma artykułu jest
      idiotyczna . Pisała go chyba osoba nie mająca najmniejszego pojęcia o realiach
      w Wielkiej Brytanii . Jest to normalne , że wynajmując mieszkanie musisz
      zapłacić depozyt ( równowartość od 2 do 6 tygodniowego czynszu ) . A generalnie
      w każdej pracy na początku umawiasz się na interview a dopiero po nim
      pracodawca określa czy jesteś odpowiednim kandytem czy może ktoś inny .
      Aha dotyczy to wszystkich nacji - nie tylko Polaków .
    • Gość: peacock Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.g.pppool.de 21.05.04, 00:49
      Bolo: bo w tym naszym kochanym kraju jest tak wspaniale, ze trzeba
      uciekac...pozostawiam to bez komentarza
    • Gość: Mr. Angry Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: 213.199.33.* 21.05.04, 15:19
      Z ciebie zakmpleksiony debilu powinni sie najbardziej smiac. Dodaj sobie na
      koniec pseldonimu jeszcze litery "ks" to od razu bedzie wiadomo o czym piszesz.
      Mlodzi ludzie rozjezdzaja sie po swiecie a zdobyc doswiadczenie. Takim
      przykladem sa Austrlijczycy, Nowo Zelandczycy jak podano w tym artykule
      natimiast nik sie z nich nie smieje, tylko debile.

      Pozdrawiam
      • soup_nazi Re: Anglosaksy w praktyce (7) 21.05.04, 18:29
        Gość portalu: Mr. Angry napisał(a):

        > Mlodzi ludzie rozjezdzaja sie po swiecie a zdobyc doswiadczenie. Takim
        > przykladem sa Austrlijczycy, Nowo Zelandczycy jak podano w tym artykule
        > natimiast nik sie z nich nie smieje, tylko debile.

        Australijczykow i NZ-row nie wygania z kraju dziadowstwo, a Polakow tak.
        • Gość: Mr. Angry Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 21.05.04, 19:39
          Bez przesadyzmu. Ludziom zawszwe wydaje sie, ze po drugiej stronie plotu trawa
          jest zielensza.
    • Gość: a psik Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.sympatico.ca 01.06.04, 01:07
      co redakcja stracila zainteresowanie bohaterami ze ostatnia aktualizacja jest
      przeszlo 10 dni stara ?
      • Gość: greg Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 03:49
        nie ma o czym pisać, bo wegetują gorzej niż w Polsce... żenada
        • Gość: Staszek Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.nas2.eko.nv.frontiernet.net 03.06.04, 06:34
          Nic w tym dziwnego, ze po wyjezdzie z Polski jest im trudno. Z wlasnego
          doswiadczenia wiem, ze wyjazd z Polski (studia i praca po studiach w Polsce)
          przez pierwszych kilka lat pobytu za granica wiazal sie obnizeniem mojego
          standartu zycia. Dopiero po zrobieniu drugich studiow tym razem za granica
          bylem w stanie najpierw osiagnac a nastepnie przeskoczyc standard zycia jaki
          mialem w Polsce. Na zachodzie mozna osiagnac wiele, ale nalezy sie liczyc z tym
          ze emigracja to najpierw jeden wielki krok do tylu, a dopiero potem uczac sie
          (studia na zachodzie) i pracujac zaczynasz isc do przodu. Srednio trwa to okolo
          5 lat, zanim osiagnie sie na zachodzie wiecej niz sie mialo w Polsce.

          Redakcjo, co slychac u Ali i Krzyska? Zycze im powodzenia i aby sie nie
          zrazali, bo poczatki na zachodzie sa niestety trudne.
    • przemadry.pl Re: Anglosaksy w praktyce (7) 02.06.04, 22:04
      no wlasnie co sie z nimi dzieje,juz tyle czasu o nich nie piszecie moze nie
      zyja ,albo w szpitalu sobie zmeczone studenckie nuzki lecza
      • Gość: konrad.c Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.ghnet.pl / *.crowley.pl 13.06.04, 20:47
        A co sie teraz dzieje z naszymi "bohaterami", wrocili z "opuchnietymi oczami"
        i "nieswierzym oddechem", fajnie ze Gazeta podjela sie opisywania mek Polakow
        na obczyznie, tylko szkoda ze wczesniej wziela udzial w wyslaniu naiwnych bez
        jezyka wyksztalcenia i pieniedzy do mekki
    • Gość: emigrantka Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.dsl.pipex.com 08.06.04, 09:40
      ludzie-jak czytam to reportaze
      to mi szkoda ludzi!!!!!!!!Kto plci takie duze depozyty za mieszkanie!!!!
      dlaczego przed przyjazdem nikt sie nie przygotowywuje tak jak nalezy!!!!!!jada
      tylko z jednym telefonem kontaktowym-to zabujstwooooo!

      Teraz bardzo duzo rzeczy jest na internecie-prace mieszkania u Polakow-pokoje o
      wiele tansze i nie pobieraja tak wielkich depozytow za miesiac z gory-wiekszosc
      Polakow akceptuje tylko tydzien depozytu i za tydzien z gory!!!!!!!to okolo
      100!!!!funtow oczywiscie
      jak ktos jest wytrzymaly moze tez spac za darmo w kosciele-daja tez tam jeden
      posilek.Jest duzo kosciolow na zachodzie Londynu-mam na mysli polskie koscioly.

      A najwazniejsze-uwazac na Polakow ktorzy obiecuja prace za jakakolwiek
      oplate!!!!!szansa jest ze chca was nabic w butelke-polskie strony internetowe z
      londynu opisuja takich typkow-podaje imiona i w jaki sposob operuja!!!!!!!

      Powodzenia!!!!!
    • Gość: Gosc Re: Anglosaksy w praktyce (7) IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 01:50
      W bawarii pracy pelno! www.polonia-muenchen.net

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka