Dodaj do ulubionych

Co sadzicie o Polkach ....

IP: *.proxy.aol.com 16.06.04, 04:50
.....ktore trudnia sie sprzataniem za granica?
Rozumiem ,ze zadna praca nie hanbi ,ale nie wiem sama co o tym myslec.
Juz druga z moich znajomych obnosi sie z zamiarem wyjazdu do Niemiec w celu
zarobienia .A co ma zamiar robic ? Sprzatac!!! Twierdzi , ze w stosunkowo
krotkim czasie bedzie mogla zarobic duzo wiecej niz w Polsce np. przez rok
(uwzglednia oczywiscie utrzymanie , ktore do najtanszych nie nalezy).
Uparla sie na ten wyjazd i nic jej nie jest w stanie od tego odwiesc.

Zdaje sobie sprawe , ze jest w ciezkiej sytuacji finansowej, od roku nie moze
znalezc pracy no ale zeby decydowac sie na chodzenie po cudzych domach i
sprzatanie czyichs zasranych kibli !!!!!???????????
Prosze o Wasze opinie .
Obserwuj wątek
    • Gość: hanka Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 16.06.04, 10:55
      piszesz głupoty !
      - masz jakies "wielkie" mniemanie o... Polkach a "niskie" o pracy !
      Skoro ta znajoma nie moze znalezc pracy w Polsce to dlaczego nie mialaby
      pracowac za granica ? Widac ze nie ma innego pomyslu ani odpowiedniego
      wyksztalcenia.
      Wszedzie na swiecie sa "ekipy" co sprzataja domy, sklepy i... kible tez ! Ty
      jestes ( niewiadomo czemu ? ) bardzo zadufana w sobie skoro "brzydzi" cie praca
      u kogos "w domu' !Pewnie masz przyklejone plastikowe paznokcie i ostry makijaż
      jak "gardzisz" praca...
      A u kogoś w ( jego ) firmie to cie praca nie "brzydzi" ?
      - a tak przy okazji to kto po tobie sprzata kibel tam gdzie pracujesz ?
      • himax Dlatego polskie ubikacje sa brudne 16.06.04, 18:26
        nikt nie chce sprzatac, wszyscy chca lekko i za biurkiem.
        • Gość: claro Re: Dlatego polskie ubikacje sa brudne IP: *.tuwien.ac.at 16.06.04, 21:32
          Jesli chodzi o wyksztalcenie to nie koniecznie jego brak zmusza do podjecia
          takiej czy innej pracy.Ja jestem studentka , mieszkam w Austrii i nie mam prawa
          do pracy , ani zadnych szans na legalne zatrudnienie.Coz innego pozostaje mi
          jak szorowanie cudzych mieszkan?Lub opieka nad dziecmi?Nie powiem , ze jest to
          szczyt moich marzen pewnie , ze wolalabym robic cos bardziej ambitnego i
          zdobywac doswiadczenie zawodowe , ale niestety.Z czegos trzeba zyc .A
          odpowiadajac na pytanie co o tym sadze, uwazam , ze kolezanka jest
          przedsiebiorcza i chce jakos poprawic swoj byt , zamiast siedziec i narzekac
          jakie zycie jest ciezkie.A fakt faktem lekko nie jest:)
          • Gość: Bozena Re: Dlatego polskie ubikacje sa brudne IP: *.proxy.aol.com 16.06.04, 22:54
            Musze przyznac ,ze Twoja wypowiedz troche mi dala do myslenia.
            Rzeczywiscie przedsiebiorczosc i chec poprawy swego bytu sa cechami godnymi
            podziwu. Ta moja "kumpelka" zaciecie ma i jak sobie cos postanowi to juz na
            swoim postawi.Chodzi o to , ze naprawde bardzo lubie ta dziewczyne .jest dobra,
            pogodna osobka ,a do tego zdolna jak diabli tylko troche leniwa jesli chodzi o
            nauke.Uwazam ze zamiast myslec o takiej formie zarobkowania powinna lepiej
            probowac szukac bardziej ambitnego zajecia. Poza tym nie sadze zeby sprzatanie
            a jeszcze do tego w obcym kraju nie odbilo sie na psychice mlodej dziewczyny.
            A jesli moge spytac :czy jako studentka mieszkajaca w Austrii nie masz naprawde
            zadnych szans na pojscie do normalnej pracy ?(moje pytanie nie ma nic wspolnego
            ze zlosliwoscia) Pozdrawiam !
            • Gość: claro Re: Dlatego polskie ubikacje sa brudne IP: *.tuwien.ac.at 17.06.04, 10:34
              Naprawde nie mam szans na legalne zatrudnienie , tak ja, jak i tysiace polskich
              studentow w Austrii.Przystapienie do EU nic , a nic nie polepszylo naszej
              sytuacji . Obowiazujace przepisy , sa wazne przez nastepne dwa lata , potem
              moga ewentualnie zostac zmienione lub przedluzone max do lat 7.Jedyna nowoscia
              jest to , ze za studia od pazdziernika trzeba placic .I gdzie ta
              sprawiedliwosc ?Placic musisz , ale zarobic na to nie mozesz.Co do tego , ze to
              sie odbija na psychice mlodej osoby to masz racje.Samoocena spada jak cholera.
              No ale do kogo mam miec zal?Do rodzicow za to ze chca mi dac dobre
              wyksztalcenie , ale nie sa przy tym tak bogaci , zebym ja nie musiala pracowac?
              Do Pana Boga ? No do kogo? A moze do samej siebie , ze wybralam Austrie bo
              najblizej, zamiast pofatygowac sie np. do Niemiec?
            • k1k2 Re: Dlatego polskie ubikacje sa brudne 17.06.04, 18:30
              Gość portalu: Bozena napisał(a):
              >Uwazam ze zamiast myslec o takiej formie zarobkowania powinna lepiej
              > probowac szukac bardziej ambitnego zajecia. Poza tym nie sadze zeby
              > sprzatanie a jeszcze do tego w obcym kraju nie odbilo sie na psychice mlodej
              > dziewczyny.

              Z mojego doswiadczenia moge powiedziec: kiedy nie moglam pracowac w swoim
              zawodzie wzielam sie za pilnowanie dzieci, sprzatanie itp i jezeli odbilo sie
              to na mojej psychice to w nastepujacy sposob:

              1) przekonalam sie ze praca nie hanbi, a ogromna wiekszosc 'pracodawcow'
              przyjmuje moj trud z wdziecznoscia i docenia go. Bylam traktowana jak jak osoba
              ktora mimo wyksztalcenia jest w takim miejscu w zyciu ze wlasnie musi zakasac
              rekawy i wziac sie do sprzatania - zaden wstyd, raczej powod do dumy ze
              potrafie sie przystosowac i przetrwac podejmujac to TYMCZASOWE zajecie

              2) nadal jestem dumna ze w tamtym okresie potrafilam sobie znalezc prace i
              zarobic na wlasne potrzeby. Moze nie przesiadywalam w Starbucks pijac latte i
              dosuszajac swiezy manicure, i czasem mi bylo zal ze nie jestem zadbana,
              wypoczeta, itp. Ale warto bylo!

              3) teraz mam ten etap za soba i wspominam go dobrze - poznalam kawalek zycia o
              ktorym siedzac za biurkiem albo w gabinecie mialabym malo pojecia. Wiem ze
              umiejetnosc zabrania sie do fizycznej pracy gdy trzeba to moj dodatkowy aset i
              wierze ze sobie w zyciu poradze nawet jesli by mnie wykopali z biura :)

              kk
              • klaryska jeden glos do dyskusji 17.06.04, 19:31
                podoba mi sie wypowiedz k1k2
                ale mysle ,ze to wszystko byloby normalne gdyby do pracy przyjezdzaly mlode
                osoby chcace sie usamodzielnic itd. Bo obiektywnie to nie jest normalne zeby
                facet okolo 60 (spotkalam i takich dziadkow ktorzy zeby ppmoc rodzinie byli
                wysylani do Szwecji)zeby zasuwac. To jest ponizajace ale za to powinno sie
                wytoczyc procesy tym ktorzy rzadzili od czasow wojny.
                wracajac jednak do tematu-kazdy ma swoje wartosci i jezeli jakas kobieta nie
                puszcza sie w Polsce a tutaj bedzie. To myslisz ,ze dlatego ze tutaj jest inna.
                Jest dokladnia ta sama osoba. Jezlei ktos jest przyzwoitym czlowiekiem to
                bedzie zarowno w Polsce jak i zagranica. A swoja osobista kultura tez zdobywa
                szacunek bez wzgledu na prace.
                A praca nie bedziemy debatowac ,ze milej jest siedziec przed kompem niz kible
                myc, ale pracuje sie tam gdzie jest zapotrzebowanie.
            • Gość: ona Re: Dlatego polskie ubikacje sa brudne IP: *.archeton.pl 21.10.04, 16:22
              Ciekawe jak sprzatnie ma sie odbic na psychice????!! Przecież to nie
              prostytucja!!!(która też nie na kazdej psychice sie odbija!).
              Uważasz, ze lepiej byc bezrobotna niz sprzatac? Cale zycie sprzatac nie bedzie,
              a pieniedzy troche zarobi!Nic zlego w tym nie widze, przynajmniej nie ma
              dwóch "lewych rąk"!I coś swiata zobaczy!A Ty siedz w kraju, nie przemeczaj
              sie...W domu nie sprzataszzapewne...
      • Gość: Bozena Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: *.proxy.aol.com 16.06.04, 23:01
        Kochana Haniu! Wielkiego mniemania o Polkach a niskiego o pracy to ja nie mam.
        Zadufana w sobie rowniez nie jestem,a te plastikowe paznokcie to juz w ogole
        salwy smiechu u mnie wywolaly!!!!A tam gdzie ja pracuje to kibel po sobie
        sprzatam sama (albo robi to moj kuzyn). Prowadzimy niewielki bar. Wierz
        mi :praca do lekkich nie nalezy . Pozdrawiam
        • Gość: Hanka Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: *.ip-pluggen.com 17.06.04, 01:07
          Bozenko, ja bym przyjela kumpelke na wspolniczke do baru! W ten sposob
          zaspokoilabys bez trudu (swoje) ambicje.
          A ile ta mloda dziewczyna ma latek? 16, 17?
          • Gość: Hanka, ale inna.. Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: *.ip-pluggen.com 17.06.04, 01:08
    • kamila_z_nz Re: Co sadzicie o Polkach .... 17.06.04, 11:20
      Co sadzicie o takiej Dr. Lila Zarnowski, dawniej wykladowca polskiego na Monash
      Univerity w Australii, dzis podciera tylki staruszkom w domu opieki w
      Melbourne, w dzielnicy Chadstone (blisko shopping centre)?

      Gość portalu: Bozena napisał(a): > .....ktore trudnia sie sprzataniem za
      granica?
      Rozumiem ,ze zadna praca nie hanbi ,ale nie wiem sama co o tym myslec.
      Juz druga z moich znajomych obnosi sie z zamiarem wyjazdu do Niemiec w celu
      zarobienia .A co ma zamiar robic ? Sprzatac!!! Twierdzi , ze w stosunkowo
      krotkim czasie bedzie mogla zarobic duzo wiecej niz w Polsce np. przez rok
      (uwzglednia oczywiscie utrzymanie , ktore do najtanszych nie nalezy).
      Uparla sie na ten wyjazd i nic jej nie jest w stanie od tego odwiesc.
      Zdaje sobie sprawe , ze jest w ciezkiej sytuacji finansowej, od roku nie moze
      znalezc pracy no ale zeby decydowac sie na chodzenie po cudzych domach i
      sprzatanie czyichs zasranych kibli !!!!!???????????
      Prosze o Wasze opinie .
    • piotr.r-k Re: Co sadzicie o Polkach .... 17.06.04, 13:24
      Niech jedzie!!!Ta praca wcale nie hanbi.Ja np.mam wyzsze i pracuje w hotelu w
      Berlinie sprzatajac pokoje.Jestem b.zadowolony,bo zarabiam miesiecznie
      800Eur,to jest ok 4000zl!Nie potrzebowalem ani pozwolenia ani wizy!
    • peterli Re: Co sadzicie o Polkach .... 18.06.04, 22:07
      co sadze o polkach, ktöre tak pracuja na zachodzie?
      sa odwazne i chca poznac zycie....a nie ma tu znaczenia jaka to praca bo zadna
      nie hanbi.........a jezeli ktöras z nich nie ma stalego pozwolenia na prace to
      by sie utrzymac bedzie kazda robote wykonywac.......tylko takie damy biurkowe
      nie maja wogöle pojecia o pracy i o zyciu a nie ruszyly by tylka za nic by
      pracowac......
    • Gość: Gosc Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 01:55
      W bawarii pracy pelno! www.polonia-muenchen.net
    • Gość: sibith szkoda słów IP: 212.244.168.* 02.09.04, 07:54
      to by pisac 4 dni same negatywy
    • Gość: budex Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.04, 16:09
      budex.polonia-muenchen.com/bewerbungsformular.htm
      • Gość: Gosc Re: Co sadzicie o Polkach .... IP: 213.201.167.* 22.10.04, 13:07
        Ja rowniez zaczynalam swoja kariere za granica od sprzatania,pozniej byla
        produkcja.Przez caly ten czas uczylam sie kiedy tylko moglam.Udalo mi sie
        zostac i teraz pracuje w firmie w ksiegowosci.Nigdy nie myslalam,ze to co robie
        przynosi mi wstyd,czy ze zle sie odbije na mojej psychice.Powiem wiecej.Dzieki
        temu nauczylam sie szacunku o pracy i ludzi,ktorzy ja wykonuja.Moze wiecej osob
        powinno przejsc przez taka szkole zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka