Mam długotrwałe problemy zdrowotne (stany zapalne dróg moczowych i płciowych)
i niemal zerową odpornośc organizmu, co jest zapewne skutkiem
wielomiesięcznej antybiotykoterapii; bakterie kolonizują moje kolejne narządy
z niesłabnącym uporem

( I zastanawiam się, czy nie wspomóc swego biednego
organizmu akupunkturą - nigdy nie próbowałam takich niekonwencjonalnych
metod, ale może warto? Czy komuś akupunktura pomogła w jakiś sposób,
wzmocniła organizm albo wręcz złagodziła objawy choroby? Będę bardzo
wdzieczna za odpowiedzi